08.05.08, 22:07
a kanuku milego dnia :))))))))
Obserwuj wątek
    • yoma Re: dobranoc! 08.05.08, 22:25
      Cześć pracy!
      • kanuk Re: dobranoc! 08.05.08, 23:29
        maszcilos..dni sa dluugie,noce krotkie. zupelnie jak na dworze.
        • around_the_sun Re: dobranoc! 09.05.08, 00:38
          dobrej nocy!
        • immanuela Re: dobranoc! 09.05.08, 16:37
          kanuk napisał:

          > maszcilos..dni sa dluugie,noce krotkie. zupelnie jak na dworze.

          maszcilos z węgierska mi zabrzmiało, nieprawdaż Pani Fiorciu?
          Kanuku, a Ty jesteś dworzaninem?
          • kanuk Re: dobranoc! 09.05.08, 22:29
            w przeciwienstwie do polanina ?
            z wegierska, prawdaz ;-)
            • immanuela Re: dobranoc! 09.05.08, 22:41
              tak, bo ludzie dzielą sie na dwie grupy. Na tych, którzy wychodzą na pole, i na
              tych, którzy wychodzą na dwór. To do której Kanuku należysz? (leżyszna?)
              • kanuk Re: dobranoc! 09.05.08, 23:21
                do nadwornej ;-)
                • millefiori Re: dobranoc! 10.05.08, 23:36
                  Dlugi i bujny we wrazenia dzien to byl, od 4:15 rano; Morfeusz juz blisko... Jó
                  éjszakát!
                  • kanuk Re: dobranoc! 11.05.08, 01:23
                    O,bujnosci ! buj szakalaka;-)
                    • millefiori Re: dobranoc! 15.05.08, 01:14
                      Duzy, serdeczny ziew i luli!
                      • greta.garbon Re: dobranoc! 15.05.08, 01:28
                        A kto w taką noc jak ta, objedzony truskawkami spać się kładzie,
                        ten jutro nie pobiega jak łania ani jak majtek o świcie z mopem na statku pokładzie.
                        • jan.kran Re: dobranoc! 15.05.08, 01:34
                          Dobranoc tym ktorzy spia snem sprawiedliwym:)
                          Ja jestem z innej planety i dopiero zaczynam dzien:)
                          Kran
                        • millefiori Re: dobranoc! 15.05.08, 08:44
                          Anenene, printemps oblige,
                          Juz pobiegalam, na dol i wzwyz;)
                          • brezly Re: dobranoc! 15.05.08, 08:49
                            A wie pani, jakos tak mi rano przyszlo do glowy, z hipotetycznego Kodeksu
                            Gentlemena (nam jednak mysli furgajo podbobnie), ze mianowicie "neglige oblige",
                            prawda. No i teraz juz ide.

                            A propos Maszyny, to mi sie ten kawalek przypomnial, kojarzyc pani musi:
                            martin26-m1.wrzuta.pl/audio/hhNR6L96y6/sztywny_pal_azji_-_kurort
                            • millefiori Re: dobranoc! 15.05.08, 08:58
                              Aha, w Dyskretnych Instrukcjach (to, o czym sie nie mowi)do Kodeksu Prawdziwej
                              Damy podobnie stoi napisanie.
                              Wstep, a raczej rozwiniecie slynnej frazy zaczynanej roznie, ale zawsze
                              konczonej "...and think of England".

                              Wrzuta? Pewnie!!:)
                              • brezly Re: dobranoc! 15.05.08, 10:11
                                Aha, a potem zawsze nettoyage d'mirage (tak ma byc?) nastepuje? :-))

                                PS. Sowja droga, dlaczego nie "of Britain"?
                                • millefiori Re: dobranoc! 15.05.08, 10:44
                                  Nettoyage de mirage. (Samogloska rodzajnika nie ma prawa wypasc z powodu
                                  spolgloski na poczatku rzeczownika.)
                                  Chyba, ze wczesniej nastapilo esseyage de mirage. W ermitage.

                                  PS. Moze dlatego, ze regula sie w Szkocji, Irlandii i Walii np nie przyjela, o
                                  koloniach w cieplych krajach nie wspominajac?
                                  • brezly Re: dobranoc! 15.05.08, 11:05
                                    No, wie pani, ja juz tluamczylem pani zwaizki me z tym language. Rodzajnika sie
                                    nie zna sie idzie na skroty.

                                    Esseyage w sensie degustacja? Miraz jako przekaska? To by byla Nowa Kuchnia do
                                    kwadratu!
                                    • millefiori Re: dobranoc! 15.05.08, 12:09
                                      Taka nouvelle cuisine, jak znalazl, na lato. Potrawy lekkie i finezyjne, a
                                      jednoczesnie zajmujace niewiele czasu, serwowane z milym entourage jako
                                      aperitif. Same plusy, jakby nie patrzec.

                                      Wspominal pan, stwierdzic musze jednak, ze znakomicie pan sobie z mowa Racina
                                      radzi; a i na literowce mnie pan zlapal (no tak, belka w moim wlasnym oku),
                                      ktora zmienila sens wypowiedzi, bo mialo byc, jak pan slusznie zrozumial,
                                      essayage w sensie degustacji, probowania, badz przymiarki, a wyszlo mi esseyage,
                                      ktory bylby opisem wrazen;).
                                      Jak pan sadzi, ile gwiazdek przydzieliliby inspektorzy Guide Michelin?
                                      • brezly Re: dobranoc! 15.05.08, 12:45
                                        Umysly panow z Guide Michelin pozostaja dla mnie tajemnica. Jakby kulinarnie nie
                                        te rejestry :-))

                                        Moze oni by dobrze ocenili, ale jak taki miraz ksiegowac, jak sie go np. w
                                        stolowce pracowniczej podawac. Choc mysle ze firmy cateringowe byblby
                                        zainteresowane. Miraz bezglutenowy, bezcholesterolowo-tluszczowy, smak przeciez
                                        wrazeniem etc.
                                        Powiem pani, zem dostal od NO do wezelka pudlo nalesnikow z twarogiem i
                                        rodzynkami i probuje to wlasnie z azjatycka pasta imbirowa slodkawa. I zupelnie
                                        zupelnie sie to trzyma. Mam na koncie ostre papryki antipastowe nadziewane feta
                                        mieszane w surowiznie warzywnej z kandyzowanymi bananami i takimz imbirem +
                                        oliwki faszerowane czosnkiem. To byl pierwszy krok. Potem bylo dodanie anchois
                                        do tego.
                                        Jak pani widzi od idealow Michelina to sie kolacyjnie oddalam :-DD
                                        • greta.garbon Re: dobranoc! 15.05.08, 12:56
                                          Podejrzewam, że pan Brezly biegi poranne uprawia i w tajemnicy i intensywniej
                                          jednak. Pierwsza zaczęłam pisać a druga skończywszy?
                                      • greta.garbon Re: dobranoc! 15.05.08, 12:52
                                        Poco zaraz inspektorów wzywać. Dzisiaj hojnie wszystkim porozdzielam,
                                        Waszym zaś dialogom taką dużą, Betlejemską.
                                        I co mi tam. Podzielę się doświadczeniem.Jeśli idziecie nie na żaden wóz lub
                                        przewóz, ale pierwsze w życiu na życie lub śmierć, i pominiecie w roztargnieniu
                                        jeden paznokieć do pomalowania, i widzicie to już w taksówce siedząc, to do domu
                                        wracać nawet po trupach, ale nie. Pod okno podjeżdżacie, kto tam jest w domu
                                        zrzuca Wam ten lakier, on się rozbija, fakt, ale pędzelkiem można jednak maźnąć.
                                        I żadne tam rekiny żarłacze wyjadacze. To Wy wciągacie zwycięską flagę na maszt.
                                        Panom, gdy pół brody zapomną ogolić, no to chyba radzę ekstrawaganckim być.
                                        Teraz się ponapawam, ale i tak Wam do tych gołych łydek nie dorosnę.
                                        Wchodzi się mając lęk wysokości na 3,5 metrową drabinę, wkłada się rękę w
                                        czeluście, gdzie od lat ludzkiej ręki nie widziały, a to google jest. Tak po prostu.
                                        • brezly Re: dobranoc! 15.05.08, 13:12
                                          Dzien dobry pani Greto.
                                          Taki danse makeup pani w taksowce uprawiala? A taksiarz nie plakal ze mu
                                          tapicerke zapacka? I czy byloby to mozliwe bez telefonu komorkowego.
                                          W ogole to jakby tak poaptrzec na niektore dziela klasyczne, to dzis w epoce
                                          komuniakcji by pewne rzeczy nie przeszly. Zamiast dumac "byc albo nie byc" by H.
                                          na infolinie przekrecil, Helene by na miss wybrano glosowaniem SMS, nikt by
                                          nikomu przed smiercia nie zapmnial czego waznego zamajlowac co mu chcial cale
                                          zycie powiedziec, etc.

                                          Co Gugiel potrafi wykopac, to ja pani powiem, to pojecie przechodzi. Gdzie ja to
                                          mam... Aha, w zakladkach.
                                          Pani nabierze powietrza, i juz:
                                          tinyurl.com/5amwbo
                                          • greta.garbon PANIE BREZLY 15.05.08, 13:20
                                            Pan w te pędy literówki swoje opatentować każe.
                                            I jeśli już w tym koglemogle się znajdą, to zawsze nierozerwalnie z Pana
                                            imieniem związane węzłem żeglarskim.
                                            • greta.garbon Re: PANIE BREZLY 15.05.08, 13:21
                                              I z tego wszystkiego zapomniałam:
                                              Dzień Dobry Państwu.
                                              • brezly Re: PANIE BREZLY 15.05.08, 13:38
                                                Eeech...
                                                Literwoki to moga byc pozyteczne czasem.
                                                Zna pani tenk link?
                                                schroniskodlaslow.pl/
                                                • greta.garbon Re: PANIE BREZLY 15.05.08, 13:43
                                                  W linkach to jestem jak ten Japończyk, co się właśnie dowiedział, że wojna
                                                  zakończona, bo w zaroślach się skutecznie ukrywał.
                                              • greta.garbon Re: PANIE BREZLY 15.05.08, 13:41
                                                I taka mnie myśl nieproszona naszła.
                                                Wzorem tego, co teraz przedkładam jednak nad utwór jednolity, chętniej sięgam po
                                                mixy. One z samych bakalii się składają, w jednolitej ścieżce, zawsze jest
                                                odcinek przynudzający, który teraz można popchnąć oczywiście, ale wracam do tej
                                                myśli nieproszonej.
                                                Gdyby tak dzieła pisać tą metodą. Dostępna każdemu, umiejętność kopiuj-wklej też
                                                przecież. Mielibyśmy zawsze co najlepsze.
                                                • brezly Re: PANIE BREZLY 15.05.08, 13:48
                                                  Witamy mysl, prosze sie rozsiasc, nie sumitowac sie ze bez zaproszenia, moze
                                                  wody mineralnej albo kawy. Prosze sie dobrze tu czuc, jak u siebie w domu, pani
                                                  nie jest mysla bezdomna, prawda?
                                                  To jak sobie taki mix mamy wyobrazic ? Ze sie bedzie wycinalo najlepsze z
                                                  najlepszych i taki patchwork of excellence z tego bedzie, dobrze kombinuje?
                                                  • greta.garbon Re: PANIE BREZLY 15.05.08, 14:21
                                                    prima sort Pan kombinuje.
                                                    Założył Pan blokadę?
                                                    Może uda się i wysłać?
                                                    no i poudawać, że pracuję trochę muszę.
                                                  • brezly Re: PANIE BREZLY 15.05.08, 15:36
                                                    Blokade na niekomunikatywnosc?
                                                  • greta.garbon Re: PANIE BREZLY 15.05.08, 16:40
                                                    To u mnie brakuje elementów puzzle.
                                                    Nie mogłam, mimo wielu prób otworzyć Pana postu. Ale w komunikacie nie było
                                                    słowa "won", dlatego próbowałam cierpliwie.
                                                  • brezly Re: PANIE BREZLY 15.05.08, 16:44
                                                    Aaaa... to serwer, nasz ukochany, mial wapory. I humory. I w ogole. On tak lubi.

                                                    A ja mam problem z Maszyna. Bo obok Misie z wiertarkami sie pojawily. A maszyna
                                                    ma klape. A klapa jak sie otworzy to klapa. I musialem klape tasam klejaca jak
                                                    normalnie na cykliniarce. Bo sie od wiertarek klapa otwierala.
                                                  • greta.garbon Re: PANIE BREZLY 15.05.08, 16:56
                                                    "Warta", "Odra", "Drawa", "Narew", "Brda", "Mamry", "Wigry"
                                                  • millefiori Re: PANIE BREZLY 15.05.08, 17:09
                                                    O, wlasnie narowisty ten serwer nasz ulubiony. Wiek klimakteryczny dlań
                                                    nadszedl, czyzby?
                                                    za to na budowie za oknem zaktywizowal sie mlot pneumatyczny na cale popoludnie.
                                                    Od paru minut cisza, Kurt na dzis juz szychte skonczyl, uf, co za ulga dla ucha.

                                                    Plastrem poloplastem, z Oj. przywiezionym, bo najlepiej trzymajacym, okleilam
                                                    sluchawki, uprzednio kabelki opaliwszy i druciki miedziane skreciwszy. Dzialaja
                                                    swietnie, choc wygodne w uzyciu zbytnio nie sa. Dwie pary nowych sluchawek
                                                    Delfin, wiedziony instynktem bezblednym zachachmecil i uwiozl do miasta P.
                                                  • brezly Re: PANIE BREZLY 15.05.08, 17:13
                                                    Oj ile pieknych slow na "p" w pani poscie, pani Fiorciu.
                                                  • millefiori Re: PANIE BREZLY 15.05.08, 17:18
                                                    :) Tu przestrzegam pana, panie Brezly, o podazajacych w panskie strony strony
                                                    perturbacjach pogodowych. Ma loc! U mnie juz chmury klebiaste na horyzoncie,
                                                    zaczyna duc zimnem i sie ogolnie zaciaga. U pana pewnie porankiem sie zacznie.
                                                    Niespodziewany koniec lata?
                                                  • brezly Re: PANIE BREZLY 15.05.08, 17:22
                                                    Wlasnie mi sie klei cos na p. A co do niespodziewanego poczatku lata, to a
                                                    propos slow na "p" mam plecak co pomiesci przeciwdeszczowe portki
                                                    (przerwatywopodobne alias Naga bron 33i1/3) tudziez kurtke co sie mi napis na
                                                    niej z pania Wutka kojarzy. Rzeczona jest rowerowa bo ma klapke na zadek, coby
                                                    nie zmokl. Klimatu miejscowemu to jak nic nie wierze, zwlaszcza zem z Polnocy tu
                                                    sciagnal. Ta ze jestem zwarty i gotowy.
                                                  • millefiori Re: PANIE BREZLY 15.05.08, 17:25
                                                    Tzw. p-deszczki? Moze w tym klimacie raczej w pletwy nalezy inwestowac?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka