greta.garbon
15.08.08, 10:48
ta, wśród zapisów różnych ukryta
winna być na światło dzienne wydobyta.
Pan Brezly polską czcionką o metamorfozie Księżnej i Księcia, który na
zapleczu miewał dziewczątko napisał, przepisał ???
Przepiękna była po śmierci Księżna Zaścianko
Za życia i nawet w ćwierci nie była taką Niebianką!...
Bujniejszy jakby włos i mniejszy jakby nos...
Tak! I mniejszy jakby nos...
....że Książe, co jej nie kochał
I miał specjalne dziewczątko,
Na widok Zmarłej zaszlochał
Jak porzucone dzieciątko:
„Ach byłem tobie kat
– powiedział –
a teraz bym, cię zjadł...
A Księżna – jakby te słowa
wróciły znów ją do życia –
podniosła się całkiem zdrowa
i.... zbrzydła (nie do ukrycia!)
O, znów ma rzadszy włos
i ciut perkatszy nos...
Więc Książe Pan tym widokiem
Rażony zachwiał się wiotko,
Zatoczył jakoś tak bokiem,
O własną nogę się potknął...
Sczerwieniał, zbladł i jak
Podcięty runął mak,
na wznak
jak mak
Przepiękny był on po śmierci nieboszczyk Książe Zaścianko
Za życia tego i ćwierci nie w doczesnym nie miał ubranku:
Tors bujny, cienki stan i całą gęba Pan
A Księżna, co go kochała, że rzadko kto tak miłuje,
Już – patrzeć – słania się cała i pada szepcząc (cytuję):
„Gdyś, Książe Panie, tup – i Księżna Pani - w grób!”
Tu Książe – jakby te słowa wróciły jego do życia –
Oddychać zaczął od nowa, wychodzić z tego niebycia
O, znów ma grubszy stan
I znów – półgębkiem Pan!
Gdy podniósł się z tej podłogi,
Na która upadł przed chwilą,
Znów widzi zmarłe, Niebogi,
Figurę, niby Tej z Milo:
Prześliczne oczy w słup
W ogóle – cudny trup!
(Ogólnie cudny trup!)
Przepiękna była po śmierci Księżna Zaścianków
Za życia i nawet w ćwierci nie była taką Niebianką!...
Bujniejszy jakby włos i mniejszy jakby nos...
Tak! I mniejszy jakby nos...
....że Książe, co jej nie kochał
I miał specjalne dziewczątko...