Gość: zamotany
IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl
08.01.04, 14:00
jestem od roku z dziewczyną i coraz mocniej myślę, że nie powinniśmy być
razem, że to nie jest to. Coraz bardziej się boję, że jestem z nią bo boję
się ją ranić, że jak odejdę to będzie cierpiała. Jak będę dłużej to rozpad za
lat kilka, po ślubie ew. z dzieckiem będzie dla niej jeszcze większym
cierpieniem. Czy ją lubię? Sam nie wiem. Są rzeczy, które w niej lubię, ale
najgorsze, że nie czuję się przy niej swobodnie. Muszę uważać, żeby jej nie
urazić, żeby nie poczuła się zraniona, że jej np. przerwałem. Ona nie jest
zła, ale chyba nie mam w sobie dość siły żeby pilnować jej nastrojów. Lubię
pobyć sam, a ona chce bym każdą wolną chwilę jej poświęcił. Lubię słuchać
muzyki, czytać, ona na okrągło ogląda tv. Boję się, że to co robię teraz jest
chowaniem głowy w piasek i czekanie na nieuchronne.
Z
p.s. wiem, że sam muszę swoje życie przeżyć, ale muszę z kimś pogadać.