marco2002
08.01.04, 14:56
Czytając niektóre posty zauważyłem strategie wyboru partnera które chciałbym
przedstawić wraz z próbą opisu ich słabych i mocnych stron.
Pierwsza to strateria Pigmaliona i Galatei.
Pigmalion podejmuje próbę stworzenia nowej osoby biorąc jak to zostało
określone w jednym poście "szarą myszkę" lub "glinę do lepienia". Dalej
następuje okres kształtowania nowej osoby pod osobistym nadzorem Pigmaliona.
Druga to strategia poszukiwania "bezpiecznego partnera". Ze względu na
rozliczne własne lęki zawężamy obszar populacji do tej "bezpiecznej" i tam
szukamy idealnego partnera. Tak więc pozwolę sobie na bycie złośliwym
odpadają single z dziećmi, 3-krotnie żonaci/zamężni, cykliści, masoni i tak
dalej...
Strategia Pigmaliona ma swoje wady. Mianowicie przynosi satysfakcję
Pigmalionowi tylko podczas samego procesu "lepienia" lub ożywiania Galatei.
Później przyjemnośc zanika i powstaje nieznośne napięcie zmuszające do
porzucenia jej i poszukiwania nowej "gliny" do lepienia.
Zaś strategia "bezpiecznego" partnera ma jedną, nie conajmniej dwie wady.
Pierwsza to taka o której niektórzy wiedzą że bezpieczny partner jest...
no właśnie nudny.
Druga wada tej strategii to ta że ma ona w sobie niewiarygodnie silną opcję
do przekształcenia związku w sado-maso ponieważ na bezpiecznego partnera
można przenieść wszystko. Jakie to wygodne rozwiązanie swoich problemów
nieprawdaż?
Pozdrawiam serdecznie
M