semimentalsentimental
29.10.09, 17:32
jak pomoc osobie z kilkunastoletnia historia depresji dwubiegunowej, ktorej
noga ani raz nie przekroczyla gabinetu psychiatry badz psychologa z wlasnej
woli? ktora mimo wielokrotnych prob samobojczych nie akceptuje faktu ze jest
chora? od ktorej panstwo i caly system umywa rece i caly ciezar zrzuca na
rodzine, ktora przeciez wiedzy na temat opieki nad taka osoba nie posiada? jak
mozna porozmawiac z taka osoba, jesli ona nie chce rozmawiac bo uwaza ze caly
swiat przeciwko niej spiskuje, zabiera walizke i wyrusza swiat w poszukiwaniu
spokoju bez pieniedzy i niczego? Dlaczego polski system lecznictwa nie robi
nic aby pomoc choremu i jego rodzinie zyc normalnie, jak to sie robi w innych
krajach europejskich?