pasior76
31.10.09, 19:01
czyli nie wszystek umrę,jeśli coś po sobie zostawię,choćby
potomstwo,a jednocześnie uświadomić sobie powinnismy,że umieramy
codziennie,zawsze cos w nas umiera,nasze poglądy,nasze
nawyki,umierają nasze cele życiowe,umierają wreszcie pewne
określone przyjemnosci związane z konkretną fazą życia i jak kiedys
przeczytałem jakże słuszne stwierdzenie pani prof. Marii Janion -
żyjąc tracimy zycie..codziennie ,aż nadchodzi ta ostatnia
kropla,wycieka z nas życie do końca.