Gość: Asia
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
22.01.04, 23:35
tyle czasu chodze z chlopakiem, spotykamy sie dosyc czesto. Wiem ze sie
bardzo oboje kochamy. On juz pracuje ja w tym roku koncze studia, oboje mamy
mieszkania(jednak mieszkamy jeszcze ze swoimi rodzicami), ogolnie wszystko
jest ok. Problem jednak jest w tym, iz jak ja cos wspominam o wspolnych
planach na przyszlosc, on sie denerwuje i twierdzi ze jeszcze za wczesnie,
bo nie damy sobie rady finansowo. Jednak mi wystarczylo by, gdyby chociaz
oswiadczyl mi sie, wtedy mialabym wieksza pewnosc dotyczaca naszej
przyszlosci.Przeciez slub mozna wziasc nawet po 2 latach po zareczynach.
Obawiam sie, ze jak bedziemy zbyt dlugo chodzic to cos moze sie wydarzyc
niedobrego dla naszego zwiazku, i wszysko sie skonczy, a ja wiem napewno ze
on jest tym jedynym. Co ja mam robic w takiej sytuacji?