agarusz77
25.12.09, 20:39
Witam . Mam na imie Agnieszka . Moj problem dotyczy malzenstwa ,potrzebuje
porady psychologa .
Jestesmy z mezem malzenstewm od 2 lat,mamy cuownego synka -1,8 m-cy i moja
corke -12 lat,ktora maz traktuje jak swoja .Poblem jst z mna ,ciagle cos
wymyslam ,zeby tylko dopic mezowi ,a wlasciwie zby sprawdzic czy mnie nie
zdradza,choc wiem ze nie robi tego i nie zrobi,jestem zazdrosna o jego
kolezanki z pracy itd.
Wiecznie szukalam pretekstu zeby mna sie intresowal,myslalam ze jak bede obila
sceny zazdrosci to sama nie wiem co chcialam osiagnac .
Zaczelismy sie klocic i to starsznie ,maz nie mogl zniesc mojj pnicznej
opsesji ze mnie zdradza ,a ja nie umiem sobie z tym poradzic ,uwazam ze skoro
nie przebywa w danej chwili ze mna to jest w lepszym towazystwie ,a to nie
prawda .Tysiac razy zapewnial mnie o swojej lojalnosci ,wiem ze tylko zaufanie
moze nas uraowac i szczerosc a ja zawsze wybucham gniewem ,od slowa do slowa
sytuacja staj sie nie do znisienia dla meza oczywiscie .
Bardzo go kocham,i dopiero jak moge stracic to wszystko zaczelam myslec i chce
sie leczyc .
Uwazalam tez ze jak maz jezdzi do swoich rodzicow sam ,a czesto tak bywa to
oni go buntuja przeciwko mnie i o to tez sie klocilismy.
Moj maz od kwietnia przebywa na urlopie wychowawczym na synka bo ja chcialam
wrocic do pracy ,wrocilam ale zostalam w pazdzierniku zwolniona ,wiekszosc
czasu wiec spedzal w domu z dziecmi ,nie mialam powodow ,naprawde ale jakos
przez jakis czas bylo ok a pozniej znowu to samo.
Teraz maz zabral syna i pojechal do rodzicow na swieta zostawiajac mnie sama z
corka w domu .
Plakalam ,blagalam ,ale jest nie ugiety,powiedzial ze wroci we wtorek jak sie
wycisze ,uspokoje .
W naszym zwiazku brakuj rozmowy ,zadko rozmawiamy,zadko wychodzimy gdzies
razem,i to tez z mojej winy ,czesto proponowal ale zawsze byl opor -nie
ide,wkoncu przestal prosic .
Gdy zrozumialam swoj bld ,chce poprawic i naprawic swoje relacje z
mezem,zaczac zupelnie nowe zycie u boku mezczyzny ktorego bardzo kocham i
ktory okazal mi tyle ciepla a ja nie rozumialam .
Potrzebuje pomocy i porad jak to zrobic zeby on byl ze mnie dumny ,zadowolony
i chodzil usmiechniety .Prosze pomozcie mi .