murmur
13.02.02, 19:22
problem moze i banalny,ale jak dla mnie b.powazny...
jestem mloda i coz ,niedlugo bede musiala stanac przed wyborem-co robic dalej w
zyciu..
i okazuje sie ,ze nie mam pojecia!!!!!!!!
ze nie mam zadnych zainteresowan!!!!!!!!!!!!!!!!!
to podle,upokarzajace..ale prawdziwe...kazdy czyms sie pasjonuje,cos
robi...rodzice ciagle robia mi wyrzuty,moja mama wracajac z zebran(ocen
rewelacyjnych nie mam)mowi,ze zawsze jak jej sie ktos pyta o mnie to mowi'z
przykroscia zauwazam,ze moja corka niczym sie nie interesuje..'...to boli...
zwlaszcza,ze u mnie w rodzinie,kazdego pasjonuje historia...a mnie...wcale
nie..mam rewelacyjnego nauczyciela,ktory w kazdym normalnym potrafi wzbudzic
zainteresowanie historia,we mnie nie...jestem obojetna na wszystko.do
wszystkeigo podchodze z obo-jet-no-scia.
Mam cudownego chlopaka od 2lat,ktory ma zainteresowania i robi cos w tym
kierunku,zaczal chodzic na konkursy,olimpiady...a ja nic....
nie wiem co robic w zyciu,co ze studiami....
ja NIC NIE ROBIE!!!!
jak wykrzesac z siebie resztki entuzjazmu???Jak znalesc cos,co by mnie
pasjonowalo???Jedyne co robie teraz,to siedze przy komputerze,spotykam sie z
facetem , slucham muzyki i czytam ksiazki..