zainteresowania

13.02.02, 19:22
problem moze i banalny,ale jak dla mnie b.powazny...
jestem mloda i coz ,niedlugo bede musiala stanac przed wyborem-co robic dalej w
zyciu..
i okazuje sie ,ze nie mam pojecia!!!!!!!!
ze nie mam zadnych zainteresowan!!!!!!!!!!!!!!!!!
to podle,upokarzajace..ale prawdziwe...kazdy czyms sie pasjonuje,cos
robi...rodzice ciagle robia mi wyrzuty,moja mama wracajac z zebran(ocen
rewelacyjnych nie mam)mowi,ze zawsze jak jej sie ktos pyta o mnie to mowi'z
przykroscia zauwazam,ze moja corka niczym sie nie interesuje..'...to boli...
zwlaszcza,ze u mnie w rodzinie,kazdego pasjonuje historia...a mnie...wcale
nie..mam rewelacyjnego nauczyciela,ktory w kazdym normalnym potrafi wzbudzic
zainteresowanie historia,we mnie nie...jestem obojetna na wszystko.do
wszystkeigo podchodze z obo-jet-no-scia.
Mam cudownego chlopaka od 2lat,ktory ma zainteresowania i robi cos w tym
kierunku,zaczal chodzic na konkursy,olimpiady...a ja nic....
nie wiem co robic w zyciu,co ze studiami....
ja NIC NIE ROBIE!!!!
jak wykrzesac z siebie resztki entuzjazmu???Jak znalesc cos,co by mnie
pasjonowalo???Jedyne co robie teraz,to siedze przy komputerze,spotykam sie z
facetem , slucham muzyki i czytam ksiazki..
    • borys-krakow Re: zainteresowania 14.02.02, 22:47
      murmur napisał(a):

      > (...) czytam ksiazki..
      Jakie?
    • Gość: Andrzej Re: zainteresowania IP: *.unl.edu 14.02.02, 22:54
      murmur napisał(a):

      > problem moze i banalny,ale jak dla mnie b.powazny...
      > jestem mloda i coz ,niedlugo bede musiala stanac przed wyborem-co robic dalej w
      >
      > zyciu..
      > i okazuje sie ,ze nie mam pojecia!!!!!!!!
      > ze nie mam zadnych zainteresowan!!!!!!!!!!!!!!!!!
      > to podle,upokarzajace..ale prawdziwe...kazdy czyms sie pasjonuje,cos
      > robi...rodzice ciagle robia mi wyrzuty,moja mama wracajac z zebran(ocen
      > rewelacyjnych nie mam)mowi,ze zawsze jak jej sie ktos pyta o mnie to mowi'z
      > przykroscia zauwazam,ze moja corka niczym sie nie interesuje..'...to boli...
      > zwlaszcza,ze u mnie w rodzinie,kazdego pasjonuje historia...a mnie...wcale
      > nie..mam rewelacyjnego nauczyciela,ktory w kazdym normalnym potrafi wzbudzic
      > zainteresowanie historia,we mnie nie...jestem obojetna na wszystko.do
      > wszystkeigo podchodze z obo-jet-no-scia.
      > Mam cudownego chlopaka od 2lat,ktory ma zainteresowania i robi cos w tym
      > kierunku,zaczal chodzic na konkursy,olimpiady...a ja nic....
      > nie wiem co robic w zyciu,co ze studiami....
      > ja NIC NIE ROBIE!!!!
      > jak wykrzesac z siebie resztki entuzjazmu???Jak znalesc cos,co by mnie
      > pasjonowalo???Jedyne co robie teraz,to siedze przy komputerze,spotykam sie z
      > facetem , slucham muzyki i czytam ksiazki..

      Murmur, odpisalem Ci juz na Wolnym Czasie. To staje sie nudne.
      Pozdr, Andrzej.
      • Gość: Mart@ Re: zainteresowania = zero IP: 10.136.128.* 14.02.02, 23:42
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):
        > Murmur, odpisalem Ci juz na Wolnym Czasie. To staje sie nudne.
        > Pozdr, Andrzej.

        To miło, że odpowiadasz życzliwie, Andrzeju. Co jest "Wolny Czas" - wszyscy
        znają?

        Co do meritum, to Marmur pisze tutaj, widać nie dałeś satysfakcjonującej
        odpowiedzi... :-)

        Czy, Marmurze, oczekujesz propozycji "zainteresowań"? Czy chcesz wsparcia w ich
        braku? Czy współczucia z powodu mamy? Napisz jasno, na pewno coś się znajdzie,
        nawet ja mogę wykrzesać wszystkie te rzeczy.

        Na razie proponuję, odpowiedz sobie (i nam, skoro tu piszesz) na pytanie: czego
        chcesz?

        Pozdrowienia
        Marta

        PS. Swoją drogą ciężko z matkami wytrzymać. Moja wmawiała mi wielkie zdolności...
        stale tylko czegoś bardzo drobnego nie dostawało. Trzeba takie "drobiazgi"
        przezwyciężać. Tylko tyle i aż tyle.
        Co czytasz?
        M

      • Gość: X Re: zainteresowania IP: 10.17.10.* 15.02.02, 14:52
        Jedyne co robie teraz,to siedze przy komputerze,spotykam sie
        > z
        > > facetem , slucham muzyki i czytam ksiazki..

        Czyli twoje zainteresowania to komputery, faceci, muzyka i ksiazki. Calkiem
        rozlegle. Komputery moze sa nudne, ale faceci (albo facet) to juz temat rzeka. O
        muzyce i ksiazkach nie wspominajac.
        :)
        • murmur Re: zainteresowania 16.02.02, 01:53
          Andrzej,pod wplywem fatalnego humoru,po rozmowie z rodizcamim,stwerdzilam,ze
          jedyny chyba ratunek to jest to forum,gdzie moge porozmawiac z ludzmi ,ktorych
          w ogole nie znam.skopiowalam moj list i wkleilam na kilku forach,poniewaz
          zalozylam z gory,ze ludzie maja swoje ulubione fora-dzieki temu miam szanse
          poznac opinie i ew.uzyskac pomoc od wiekszej ilosci osob.nie wiem co jest w tym
          dziwnego/nudnego.chociaz w sumie pojecie wzgledne..
          co czytam...hm..niestety nie mam jakos ustalonej reguly-nie czytamw zadnym
          porzadku 'merytorycznym'.dla przykladu ostatnio Romain Gary,gombrowicz,a teraz
          Malcoln Lowry.
          Hm...czego chce..dobre pytanie..
          chyba chce czuc radosc ze swojej pracy-z czegos co sama zrobie,z czegos co
          BEDE CHCIALA zrobic,cos co bedzie i dawalo satysfakcje..to,ze czytam ksiazki
          albo lsucham muzyki,to niewiele,
          • Gość: Kajet Re: zainteresowania IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.02, 12:55
            początkowo chciałem odpisać, że przecież książki, muzyka, facet ...
            ale wygląda na to, że to chyba rzeczywiście nie są to Twoje prawdziwe pasje,
            raczej coś co się robi dla zabicia czasu, a może po prostu tak wypada, żeby już
            zupełnie nie być posądzonym o lenistwo, nihilizm albo coś tam jeszcze.

            może problem tkwi w tym, że zbytnio sugerujesz się tym, co robią inni - rodzina
            interesuje się historią, a ty? znajomi też mają konkretne zainteresowania, a
            Ty? może dobrze byłoby wyjść na miasto SAMEJ i otworzyć szeroko oczy (i głowę)
            na różne sprawy wokół, może wziąć gazetę i spojrzeć co się dzieje na mieście -
            jakaś wystawa, spotkanie, spektakl; może zajrzeć do dużej księgarni i
            pomyszkować na półkach, do których zwykle nie podchodzisz

            a jeśli jednak nic Cię nie zainspiruje - pozostaje pogłębianie tematu braku u
            siebie zainteresowań? to może być bardzo pasjonujący temat!
Pełna wersja