Przeprosiny...

15.02.04, 17:40
...nam sie naleza, uwazamy. Albo dokladne wyjasnienia co autor konkretnie mial na mysli.
Slowa te kierujemy do:

JMX:
"Ten wątek polega na wyżywaniu się na Oleńce vel Girlfriend"
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=10611192&a=10635456
Alfika:
"Właśnie dlatego uważam, ze przegrali z kretesem.
Choćby przez odkrycie wszelkich negatywnych i metod, i uczuc, co gorsza."
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=10731186&a=10735393
Ryb:
"Postanowilem zadac te pytanie po jawnym ataku na Olenke przez starszych
bywalcow tego forum ktorzy poszli na tzw. KILL...

Patrzylem sie na to jak osaczana byla ofiara i z jaka premedytacja mozna
dzialac zeby osiagnac sukces. Cos jak jak polowanie w ktorej osaczana
zwierzyna nie ma zadnych szans..."
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=10731186&a=10731186

Ograniczylismy sie do podania tylko przykladowych postow. Zarzutow ze strony wymienionych osob
bylo jednak ciut wiecej rowniez przy innych okazjach. Tymczasem ani my, ani Olenka, nie uwazamy
watku "Slownik jezyka polandzkiego" za atak czy wyzywanie, a raczej niegrozny zart. Przytaczamy
wypowiedz Olenki na ten temat:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=10778406&a=10778879
Hmmmm, co Wy na to, szanowni "obroncy ucisnionych"?
    • qw5 Re: Przeprosiny... 15.02.04, 18:10
      Kiedy czytam takie wypowiedzi, kiedy je sobie analizuję, oczywiście w większym
      przedziale czasu i liczbie, w różnych kontekstach, widzę jak bardzo jako ludzie
      się różnimy, jak bardzo to że nasza osobowość funkcjonuje na różnych
      płaszczyznach wpływa na to, że mimo iż mówimy jednym językiem zupełnie się nie
      rozumiemy.
      W zasadzie nie wiem, czy mam się śmiać czy płakać - zarówno jeśli chodzi o
      tytuł wątku , jak i ostatnie zdanie. Cokolwiek nie uczynię i tak nie zostanie
      odebrane, ponieważ używam zupełnie innego kodu, i tak jak ja pewnych rzeczy nie
      rozumiem, nie spodziewam się być zrozumiana.

      Powiem tylko tyle - gdyby nie to iż wiem , raczej mam dużą dozę pewności że
      pisały to osoby/a pełnoletnie/a pomyślałabym że to tekst 6letniego dziecka.

      I w PRZECIWIEŃSTWIE do autorów wątku z góry przepraszam za te słowa, ponieważ
      nie było moim celem Was obrażać, tylko wyrazić swoje odczucie - jakże mylne i
      subiektywne. Raczej staram się powstrzymywać przed komentarzami, teraz jednak
      nie udało mi się...
      Swoją drogą świetny materiał, material do przemyśleń.
      • m.malone Tu trzeba przepraszać... 15.02.04, 18:40
        na kolanach. A i to chyba nie wystarczy.

        To tak bywa kiedy ma się silnie popaprane w główkach...

        -
        • oltikwieto Re: myslisz...? 15.02.04, 18:52
          m.malone napisał:

          > To tak bywa kiedy ma się silnie popaprane w główkach...

          Myslisz, ze Ryb, Jmx i Alfika maja az tak bardzo popaprane w glowach...? :(
          To my jestesmy lepszej mysli :)
          • m.malone Re: myslisz...? 15.02.04, 19:17
            jednak miałem rację(bardzo to lubię): pisać sie nauczuliście, czytać jeszcze
            nie. Trudno
      • oltikwieto Re: Przeprosiny...Qw5 ;) 15.02.04, 18:50
        Eeeetam, Qw5, nie unos sie. Choc w sumie fruwanie jest cool. ;)
        Wracajac do tematu: to jest "sierioznyj" watek dla "sierioznych" (konkretnie wymienionych) osob.
        Skoro do naszego zartu dopisane sa z takim patosem i powaga zbrodnicze intencje - to moze latwiej
        bedzie sie porozumiec z ich glosicielami w tejze konwencji.
        • qw5 Re: Przeprosiny...Qw5 ;) 15.02.04, 19:43
          oltikwieto napisała:

          > Eeeetam, Qw5, nie unos sie. Choc w sumie fruwanie jest cool. ;)

          To fakt - nie wiem czemu - faktycznie zabrakło mi dystansu - taki dzień.

          > Wracajac do tematu: to jest "sierioznyj" watek dla "sierioznych" (konkretnie
          w
          > ymienionych) osob.
          > Skoro do naszego zartu

          Nie wiem, o jaki ŻART chodzi, czy o ten wątek, czy poprzedni słynny z j
          polandzkim - jedno jest pewne - mamy zupełnie inne poczucie humoru, co zresztą
          wiem już nie od dzisiaj. Skądinąd sam wątek - jego pomysł był niezły, gdyby nie
          to w jakim celu został powołany byłby "cool":) Sama mam kilka ulubionych słowek.

          Myślę sobie w ogóle, że inny rodzaj POCZUCIA HUMORU, dystans i wrażliwość to
          jedne, ale dość ważne
          z (licznych) przyczyn , z powodu której niestety częstokroć NIE udaje nam się
          ( mam na myśli nam - wielu ludziom ) zarówno na forum jak i w życiu
          porozumieć. I stąd gdzieś tam wynikają animozje, antypatie i złośliwe wątki po
          obu stronach.


          • oltikwieto Re: Przeprosiny...Qw5 ;) 15.02.04, 20:14
            > Skądinąd sam wątek - jego pomysł był niezły, gdyby nie to w jakim celu został powołany byłby
            > "cool":)

            Watek powstal jako zart. Cel powstania dosc wyraznie opisalismy w poscie wprowadzajacym do tegoz
            watku. Jak na razie zadna z osob ktorych wypowiedzi posluzyly za material do slownika nie odebrala
            tego jako agresje, lecz jako nieszkodliwy zart.

            Wiec, dlaczego wg Ciebie, ow zart nie jest "cool"?
          • oltikwieto Dopisek 15.02.04, 20:19
            > Myślę sobie w ogóle, że inny rodzaj POCZUCIA HUMORU, dystans i wrażliwość to
            > jedne, ale dość ważne
            > z (licznych) przyczyn , z powodu której niestety częstokroć NIE udaje nam się
            > ( mam na myśli nam - wielu ludziom ) zarówno na forum jak i w życiu
            > porozumieć. I stąd gdzieś tam wynikają animozje, antypatie i złośliwe wątki po
            > obu stronach.

            Zgadza sie. I wlasnie dlatego od jakiegos czasu mowimy tu o potrzebie dialogu bez platania sie w
            niedopowiedzenia, niejasnosci, uniki i na wpol maskowane ataki.
            Kazdy sie moze pomylic, kazdy moze byc zle zrozumiany. Dlatego komunikaty w stylu: "pomyliles sie",
            "zrozumialem Cie tak a tak" sa potrzebne. Nie bojmy sie dopytywac, precyzowac o co nam chodzic. Nie
            bojmy sie na takie pytania odpowiadac, tlumaczyc.
            Inaczej skonczy sie na komentarzach w stylu "bo ty glupi jestes", "tak to sobie tlumacz" a nastepnie
            niekonczacych sie slownych przepychankach.
    • jan_stereo teraz przeprosiny naleza sie kolejnym... 15.02.04, 18:50
      Tylko zdaje sie pierwsza wypowiedz,niejakiej jmx dotyczyla Waszego
      watku,kolejne posty,nie wiedziec czemu przypisujecie sobie,tak jakbyscie sie
      rzeczywiscie poczuwali do jakiegos szczucia Olenki.Wniosek taki,ze domagajac
      sie przeprosin,latwo obrazic kogos innego.
      • oltikwieto Re: teraz przeprosiny naleza sie kolejnym... 15.02.04, 18:58
        jan_stereo napisał:

        > kolejne posty,nie wiedziec czemu przypisujecie sobie

        Jednak wiedziec czemu ;)
        Patrz watek "kto wygral".
        • jan_stereo Re: teraz przeprosiny naleza sie kolejnym... 15.02.04, 19:15
          oltikwieto napisała:

          > Jednak wiedziec czemu ;)
          > Patrz watek "kto wygral".

          No ja wlasnie zerknalem,i owszem,ale zauwazylem rowniez w tym watku ze
          przypisujecie(Kwieto dokladnie,ale to Wasza wspolna czesc) Olence killowanie
          innych,delikatnie to ujmujac,przelecialem rowniez( tylko optycznie za pomoca
          wyszukiwarki) posty Olenki na tym forum. Prosze mi powiedziec(retorycznie pytam)
          ile jest wycietych przez admina,chce przez to powiedziec,ze najwidoczniej nie
          lamala ona owego regulaminu ani netykiety,juz nie mowiac o nekaniu(chyba ze
          rozmowa z nia to juz nekanie) innych.Tak zatem poczytuje,ze Wasz stosunek do
          niej jest personalna niechecia, wynikla zapewne z roznicy zdan jakiejs, gdzies
          tu na forum.
          Tak to widze,stad me zdziwienie.
          • oltikwieto Re: teraz przeprosiny naleza sie kolejnym... 15.02.04, 19:36
            Moze sie przeniesmy z tym na watek ryba - jest on bardziej w temacie adminow, netykiety, wycinania,
            forumowiczow, etc.
            Odeslalibysmy Cie tez na osla lawke, ale tam watki po trzech dniach znikaja :(
            • jan_stereo Re: Dobra,przeniesmy sie n/txt 15.02.04, 19:38
    • Gość: ryb Re: Przeprosiny... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 19:04
      Ale jaja, prezent tez mam Wam wyslac? Czy moze wyslecie mi mandat do zaplacenia?
      Nie, wiem...przestaniecie mnie lubiec...

      Pozwolicie ze wyjasnienie wysle pozniej...

      Zazenowany


      ryb
      • m.malone Eeee..Rybciu:). 15.02.04, 19:10
        Chcesz im coś wyjasniać? Przecież oni się dopiero nauczyli pisać. Czytać
        jeszcze nie umieją
        Polanczowe pozdrowienia
        MM
        • moc_ca Re: Eeee..Rybciu:). 15.02.04, 19:21
          m.malone napisał:

          > Chcesz im coś wyjasniać? Przecież oni się dopiero nauczyli pisać. Czytać
          > jeszcze nie umieją
          > Polanczowe pozdrowienia
          > MM

          O czym jest Twój post, m.malone, możesz mi powiedzieć?
          Może wytłumacz, nam maluczkim, 'co poeta miał na myśli'?
          ps jeśli pozdrawiasz, to pozdrowienia nazywają się 'polandzkie'- co,u Was
          w Polandii najpierw nauczyli Cię czytac a pisać nauczą nieco później?
          pozdrowienia zza granicy! :))
          • nadszyszkownik.kilkujadek Re: Eeee..Rybciu:). 15.02.04, 19:25
            > O czym jest Twój post, m.malone, możesz mi powiedzieć?
            Ja Ci wytłumaczę, moc_ca. MMalone mówi: lubię tych, a tamtych nie. Jak zwykle...
        • oltikwieto Re: Eeeeeeee...m.malone 15.02.04, 19:24
          Po prostu nie lapiesz prowokacji bez emotsow...
          ;-P
          • m.malone Re: Eeeeeeee...m.malone? 16.02.04, 14:02
            oltikwieto napisała:

            > Po prostu nie lapiesz prowokacji bez emotsow...
            > ;-P

            Dziękuję wam bardzo za uświadomienie ciemniaka. A ja głupi myślałem, że jesli
            czytam od kilkudziesięciu lat bez emotsów, tylko ze zwykłymi, przaśnymi znakami
            interpukcyjnymi, to nauczyłem się już "łapać" to co w wierszach, a także między
            nimi.

            W każdym razie gratuluję wam dobrego samopoczucia, jak też wrażliwości i
            poczucia humoru godnych walca drogowego.

            Bye
            O&O
      • oltikwieto Re: Przeprosiny...Ryb 15.02.04, 19:18

        Eeeetam, mandaty, nielubienie...

        "Chwile temu", Rybie, pisales, ze "za monitorem stoi czlowiek", i by o tym pamietac.
        Teraz dajesz nam do zrozumienia, ze sie obrazasz za ten watek.

        Gdzies pomiedzy tymi zdarzeniami umknelo nasze, jak to okresliles, "killowanie". I to jak my, jako
        ludzie stojacy za monitorem, to okreslenie mozemy odebrac...
        • Gość: ryb Re: Przeprosiny...Ryb IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 19:41
          Oh, jak bardzo sie roznimy. Gdybym sie obrazil to napisalbym cos innego,
          wierzcie mi. To raczej Wy czujecie sie obrazeni nawolujac do przeprosin. Tutaj
          nie trzeba nic wyczuwac...
          • oltikwieto Re: Przeprosiny...Ryb 15.02.04, 20:28
            > Oh, jak bardzo sie roznimy. Gdybym sie obrazil to napisalbym cos innego,
            > wierzcie mi.

            Hmmm, a mozesz nam w takim razie zdefiniowac, jak rozumiesz haslo: "jestem zazenowany"?
            Mozna by wciagnac je do slownika :"P

            > Wy czujecie sie obrazeni nawolujac do przeprosin. Tutaj nie trzeba nic wyczuwac...

            Szczerze mowiac, nie liczymy za bardzo na przeprosiny. I nie o nie nam chodzilo. Bardziej o to, ze
            warto by brac za swe slowa odpowiedzialnosc. Po tym jak zniknela z forum Olenka (diabli wiedza
            zreszta dlaczego) postawiono nam zarzuty ze to mysmy ja do owego znikniecia zmusili.
            Dzisiaj Olenka wyjasnila, ze nic bardziej blednego.
            Dlatego chcielibysmy przeczytac komentarz osob, ktore nam owe zarzuty (bez uzasadnienia) stawialy.
            Jestesmy ciekawi, jaka jest odpowiedzialnosc za slowa wypowiadane na forum.

            --
            Tak, to byla prowokacja bez emotsow!

    • nadszyszkownik.kilkujadek Stanowczo się domagam, żeby mnie też przeprosić 15.02.04, 19:15
      Jestem słodki, kochany i niezwykle mądry. I co? I nic! Zero uznania, nikt nie
      odczytuje trafnie moich intencji i wogóle głębi moich myśli. Proszę mnie za to
      natychmiast przeprosić!
      Och! Jak mi Was wszystkich brakowało! Przy okazji: O co chodzi z Oleńką?
      • oltikwieto Re: Stanowczo się domagam, żeby mnie też przepros 15.02.04, 19:34
        Przepraszamy Cie bardzo strasznie! :"))
        • nadszyszkownik.kilkujadek Wybaczam skwapliwie... 15.02.04, 19:47
          ...bo wiem, że nic więcej nie dostanę. Ale muszę przyznać, że nie wysililiście
          się zanadto. Jakaś samokrytyka powinna być, i kwiaty... mała ceremonia...
          • oltikwieto Re: Wybaczam skwapliwie... 15.02.04, 20:33
            O, wielki!
            Nasze przewinienia niegodne byly Twej boskiej uwagi. My, marne zuczki szyszkozerne zbrukani
            plugastwem i drapichruscia niecnota niegodni uwagi Twych ocz dalekosieznych (i wcale nie
            zezowatych), osmielilismy sie, jako pyl marny... No wlasnie czegoz to mysmy sie dopuscili?
            Nasze czyny nie mogly chocby drasnac Twej przeswietnej i przeswietlistej aury. Zupelnie nie wiemy jak
            moglismy sadzic, ze jestesmy zdolni jakakolwiek szkode uczynic Twemu przewspanialemu jestestwu. I
            wlasnie za to Cie przepraszamy, o boski!

            (chor dziewczat w strojach regionalnych w tle, kobzy i piszczalki, a huculi tancuja do rana)

            --
            Tak, to byla prowokacja bez emotsow!
          • oltikwieto Dopisek 15.02.04, 20:34
            Kwiaty, kwiaty tez niosa, nareczami calymi

            --
            Tak, to byla prowokacja bez emotsow!
            • Gość: r.richelieu Re: Dopisek IP: 217.98.107.* 15.02.04, 21:07
              a dzieci z wierszykami ku czci gdzie?
              • oltikwieto Ooooo... 15.02.04, 23:07
                zesz...!!!!

                Zapomnielismy o dzieciach!!!

                Ma ktos szybko na zbyciu troche, czy musimy jutro od nowa zaczynac cala ceremonie?
                • nadszyszkownik.kilkujadek Nie trzeba... 17.02.04, 04:30
                  Tymi kwiatami tak żeście mnie za serce ujęli... Wybaczyłem! Idźcie i nie
                  grzeszcie więcej.
    • jmx Wyjasnienie 15.02.04, 23:11
      oltikwieto napisała:

      > ...nam sie naleza, uwazamy. Albo dokladne wyjasnienia co autor konkretnie
      mial
      > na mysli.
      > Slowa te kierujemy do:
      >
      > JMX: [...]


      Nie będę nikogo przepraszać bo nie czuję się winna.
      Takie miałam odczucia czytając ten wątek i dlatego napisałam to co napisałam.
      Jeśli na jakąś osobę "rzuca się" trzy czwarte forum to ta osoba zawsze stoi na
      gorszej pozycji, bo jest jedna przeciwko większości. I takim zachowaniom staram
      się sprzeciwiać. Gdy natężenie "wymiany zdań i argumentów", moim zdaniem,
      przybiera niebezpieczne rozmiary. Bo nie tylko co ktoś pisze się liczy ale
      także w jakim kontekście to czyni.
      • oltikwieto Re: Wyjasnienie 15.02.04, 23:58
        Kontekst to bardzo pojemne slowo.

        W naszym watku doszukalas sie "pastwienia sie nad Olenka", przy czym naczelnym uzasadnieniem jakie
        teraz podajesz jest liczba osob tam wypowiadajacych sie ("trzy czwarte forum"). Czy jest to jedyne
        uzasadnienie dla Twoich odczuc?
        I co dokladnie znaczy wg Ciebie "rzucanie sie"?

        --
        Tak, to byla prowokacja bez emotsow!
      • Gość: az Re: Wyjasnienie IP: *.magtel.net.pl 16.02.04, 00:23
        > Jeśli na jakąś osobę "rzuca się" trzy czwarte forum to ta osoba zawsze stoi
        na
        > gorszej pozycji, bo jest jedna przeciwko większości. I takim zachowaniom
        staram
        >
        > się sprzeciwiać.

        Trochę Cię rozumiem. Też nie lubię "zbiorówek".
        Te 3/4 to tak dla hecy "rzuciło się", czy też z braku innych ciekawszych zajęć?
        Dlaczego aż 3/4? Tyle osób miało powód, by wziąć w tym udział? A może większość
        z tej liczby powinna milczeć lub wyrażać zdanie przeciwne?
        • Gość: wyszukiwarka Re: Wyjasnienie IP: *.ip-pluggen.com 16.02.04, 00:47
          Nie mam nic wspolnego z topikiem przeciw Olence, ale ciesze sie ze chociaz na
          pewien czas zniknela, bo wpisywala swoje "oryginalne" poglady do kazdej
          dyskusji rozwalajac ja.
          Wielokrotnie jej wypowiedzi zostaly usuniete przez moderatorow, co juz o czyms
          swiadczy.
          • Gość: az Re: Wyjasnienie IP: *.magtel.net.pl 16.02.04, 00:58
            > Nie mam nic wspolnego z topikiem przeciw Olence [...]

            Myślę, że nie było topiku przeciw Oleńce. Jeśli już to przeciw pewnym
            zachowaniom prezentowanym przez nią.
            Piszę tę uwagę, bo wciąż wystęuje kilka odmian traktowania internetowego
            medium. Wiele słów dziś padło o tym, że za ekranem jest człowiek. Z kolei znów
            słychać głosy, że to wszystko to jedynie słowa.
            • jmx Re: Wyjasnienie 16.02.04, 01:14

              Jako nadawcy uważajmy na to co piszemy broniąc "słusznych racji".
              Jako odbiorcy nie przywiąujmy zbyt wielkiej wagi do tego co o nas wypisują.
              • Gość: az Re: Wyjasnienie IP: *.magtel.net.pl 16.02.04, 01:35
                > Jako nadawcy uważajmy na to co piszemy broniąc "słusznych racji".
                > Jako odbiorcy nie przywiąujmy zbyt wielkiej wagi do tego co o nas wypisują.

                Eee...
                To zbyt banalne banały.
                Pewnie, że nie każde słowo od każdego powinno irytować. Ale też nie można
                machnąć ręką na wszystko.
                Dla mnie ważne jest co o mnie wypisują. Ważne jest kto to pisze. To informacja
                zwrotna o mnie, o moich poglądach, o moim zachowaniu.
                Jeśli piszą źle, to albo mnie "nie lubią", albo ja niejasno coś komunikuję.
                No, pozostaje jeszcze możliwość, że sobie nagrabiłem, ale tak się chyba jeszcze
                tutaj nie zdarzyło ;)
        • jmx Re: Wyjasnienie 16.02.04, 00:55

          Każdy zrobił to co uznał za stosowne, co sam uznał, że powinien.
          To co napisałam to był raczej opis zastanej sytuacji a nie oskarżanie
          piszących w ten sposób.
          • Gość: az Re: Wyjasnienie IP: *.magtel.net.pl 16.02.04, 01:24
            Napisałaś ostatnio m.in.:
            "Zemsta jest rozkoszą bogów, czyż nie?
            Forum przestało być 'gnojowicą' a... No właśnie, czym jest teraz?"

            "Ten wątek polega na wyżywaniu się na Oleńce vel Girlfriend. To taka nowa
            rozrywka współczujących, wrażliwych, szlachetnych i pełnych szacunku dla
            drugiego człowieka jednostek tego forum."

            "Podpowiedź: sens znaczeń słów ze słownika pozostał ten sam ale intencje jego
            stworzenia były chyba inne?"

            "Korzysta wyśmiewający - ma satysfakcję i może n a r e s z c i e się odegrać
            za przeszłość."

            "Pogarda bierze się z przekonania o własnej wyższości nad adwersarzami.
            Takie wątki jak ten lub Marty też są jej przykładem, niestety..."


            Nie wydaje mi się, że to "raczej opis zastanej sytuacji a nie oskarżanie
            piszących w ten sposób".
      • procesor Re: Wyjasnienie 16.02.04, 00:47
        jmx napisała:
        > Jeśli na jakąś osobę "rzuca się" trzy czwarte forum to ta osoba zawsze stoi
        > na gorszej pozycji, bo jest jedna przeciwko większości. I takim zachowaniom
        > staram się sprzeciwiać. Gdy natężenie "wymiany zdań i argumentów", moim
        > zdaniem, przybiera niebezpieczne rozmiary. Bo nie tylko co ktoś pisze się
        > liczy ale także w jakim kontekście to czyni.

        Czy my cały czas mówimy o wątku o języku polandzkim??
        Czy tam 3/4 forum rzuciło sie na girl czy ja przeoczyłam jakiś inny watek?
        Bo tam owszem sa - żarty (no, moze niektórych poniosło - ale 3 osoby to nie
        trzy czwarte forum) ale z pojęć , zwrotów i innych ciekawostek używanych i
        naduzywanych przez girl - i nie tylko. A nie było np. uroczych przeróbek jej
        nicka, czy odnieisenia do stanu jej umysłu..

        To gdzie ten atak, przepraszam????

        A że Jmx ujmuje sie za strona nadmiernie atakowaną - to fakt. Z girl spierasz
        się tak samo jak z Kwietem, Olt czy ze mna. :) Co potrafie docenić.

        I pamietajcie, ze te przeprosiny "wymagane" przez Oltikwieto to tak naprawde
        zwrócenie uwagi na to że pare osób zarzuciło że za sprawa ich działań girl
        zniknęła z forum - co sama zainteresowana zdementowała. No ale już kolejna
        łatka jest.. :)

        Ale co tam - z takich łatek piękna kołdra patchworkowa może wyjsć. A na niej
        cała historia. "Skrawki życia" sobie znowu obejrzałam. :))
        • jmx Wyjasnienie 2 - Oltikwieto i Procesor 16.02.04, 01:12
          procesor napisała:

          >
          > Czy my cały czas mówimy o wątku o języku polandzkim??

          Nie. Pisząc to co powyżej miałam na myśli ogólną sytuację na forum i to co
          większość pisała o Oleńce/Gf, nie tylko ten jeden wątek o języku polandzkim -
          dlatego właśnie użyłam słowo "kontekst". Widząc co się dzieje na forum a także
          znając sytuację poza forum napisałam to zdanie o "wyżywaniu się". Być może była
          to reakcja zbyt ostra ale tak właśnie wtedy czułam.

          > A że Jmx ujmuje sie za strona nadmiernie atakowaną - to fakt. Z girl spierasz
          > się tak samo jak z Kwietem, Olt czy ze mna. :) Co potrafie docenić.

          Dziękuję :-)

          ...i dobranoc :-)
          • oltikwieto Re: Wyjasnienie 2 - Oltikwieto i Procesor 16.02.04, 01:25
            A jak widzisz kontekst ktory stworzylas, wpisujac swoj post do konkretnego watku i
            wylacznie do tego watku sie w owym poscie odnoszac?

            Jak oceniasz odwolywanie sie we wspomanianym watku do "sytuacji poza forum" (bez zaznaczania tego
            i bez przedstawienia tej sytuacji) - czy to mialo byc podstawa dialogu? Jak wyobrazasz sobie taki
            dialog?


            --
            Tak, to byla prowokacja bez emotsow!
    • alfika Re: Przeprosiny... 16.02.04, 09:46
      skoro znowu zostałam wezwana imiennie i ciągle pozwalacie sobie decydować, co
      kto ma zrobić ("przeproś kwietka i to już!" :))))))))))))
      to jeszcze raz wam odpisuję (acz z rosnącą niezmiennie niechęcią) -

      moim skromnym zdaniem przeprosiny wam się nie należą i ode mnie ich nie
      uzyskacie

      nie pierwszy raz nie rozumiecie, co czytacie (o ile się wam nie przytakuje),
      więc wyjaśnień dodatkowych też nie będzie
      :)
      • kwieto Re: Przeprosiny... 17.02.04, 07:52
        > moim skromnym zdaniem przeprosiny wam się nie należą i ode mnie ich nie
        > uzyskacie

        Czy w takim razie mozesz nam wyjasnic - dlaczego?
        Dopisalas sie do watku Ryba. Ryb wycofal swoje zarzuty, czy Ty mialas inne (jakie)?

        > nie pierwszy raz nie rozumiecie, co czytacie (o ile się wam nie przytakuje),
        > więc wyjaśnień dodatkowych też nie będzie

        Sugerujesz wiec, ze zarowno Olenka piszac:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=10778406&a=10778879
        Jak i Ryb odwolujac swoje zarzuty, mieli na mysli cos kompletnie innego, albo wrecz (z czym ciezko mi
        sie zgodzic) klamali???
        Mozesz to dokladniej wyjasnic?

        I jak Twoja powyzsza wypowiedz wyglada w swietle tego watku:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=10638597
        P.S.
        Po raz kolejny prosze Cie o to, bys nie zdrobniala mojego nicka.
        • alfika Re: 17.02.04, 11:17
          po raz kolejny cię informuję, ze nie mam ochoty na kilometrowe przepychanki z
          tobą - co zresztą mogłeś przeczytać w moim wcześniejszym poście :)

          przesadzasz, kolego megalomanie, i bawić się musisz beze mnie

          hej
          • wcalenietakimaly Re: Tworki lub Kobierzyn 18.02.04, 04:07
            klaniaja sie niektorym. Rzadko tu zagladalem ostatnio, a prosze co za
            niespodzianka. Psychologicznie sie zrobilo, a raczej psychiatrycznie. I znowu
            niezastapiony duet a raczej kwieto i klon daja popis gracji i dobrych manier.
          • kwieto Re: 18.02.04, 07:59
            > po raz kolejny cię informuję, ze nie mam ochoty na kilometrowe przepychanki z
            > tobą - co zresztą mogłeś przeczytać w moim wcześniejszym poście :)

            To czemu je w takim razie zaczynasz?
            Czemu probujesz kogos oceniac, gdy pytanie o podstawy tejze oceny konczy sie z Twojej strony
            tekstami jak ten powyzej?

            Pamietasz swoj watek o kopaniu?
            • alfika Re: 18.02.04, 09:00
              mały problem w tym, że nie pytasz o podstawy, o których zresztą nie raz
              pisałam, ale oczekujesz, że się będę tłumaczyć

              a ja nie będę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja