Gość: Sam Kohinor: czy ty słuchasz Radia Maryja ? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.02, 23:46 Jak zastrzegasz, że słuchaczom nie wolno tu się wypowiadać to rozumiem, że słuchasz i wiesz o czym tam jest ? Jesteś wyjątkowym narcyzem. Wiesz co to jest ? Taki gniot zapatzrony w siebie i swojego penisa - w twoim przypadku kohinor to jest to - cienki jak ołówek. Jesteś dętym frajerem sądząc z twoich wynurzeń. Ciekawe co bys powiedział gdyby ci twoja żona opowiedziała, że również jedzie równo a właściwie równolegle z tobą ? Tyle, że w innym łóżku. A może sztuki akrobatyczne z innymi tez uwielbia ? Może lubi seks oralny ? Fajnie co ? Miłe tak sobie wyobrazić ukochaną małżonkę. A co ? Może nie ? A gdzie tu równouprawnienie ? Baw sie dobrze. Może trafisz na faceta, który wyklepie ci buzię jak blacharz rozbite auto. Ty się pobawisz z jego dziewuchą a on z tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
lilunia Re: Dlaczego zdradzam 22.02.02, 01:26 O Matko ! Doczytalam polowe dopiero tych wszystkich , niby , jakby moralizatorskich wypowiedzi...:))) ..stary , ja wiem, co to jest kohinor ( w swobodnej pisowni , rzecz jasna ) bo sama sie prawie za cos takiego uwazam, he, he.. :))))) ...i zdradzam, zdradzam, zdradzaaammmm...I co??? Nikomu krzywda sie nie dzieje...Mnie to jest potrzebne jak tlen ( raz na jakis czas, oczywista )... Nigdy nikomu o tym nie mowie / moze ja Twoja zona jestem, cooo.. ? :))) - wiek ten sam, swieza, zadbana i co tam jeszcze mowiles ? :) /..dobra, bez zartow, ......Poza tym uwazam, ze dobry ogrodnik nie interesuje sie tym,kto mu kwiatki podlewa - wazne, ze pieknie rosna, i ciagle sa jego........... Ja zdradzam dla meza... Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: Dlaczego zdradzam 22.02.02, 01:46 lilunia napisał(a): > Poza tym uwazam, ze dobry ogrodnik nie interesuje sie tym,kto mu kwiatki > podlewa - wazne, ze pieknie rosna, i ciagle sa jego........... > Ja zdradzam dla meza... Roztkliwilem sie. Gdyby Twoj maz wiedzial jak sie dla niego poswiecasz... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pom Re: Dlaczego zdradzam IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.02, 01:57 To wszystko takie wzruszające... Zdradza bo musi!!! A ja musze raz w tygodniu zjeść dwa noworodki bo inaczej czuję się, że zaniedbuje moja psychike... to niedobrze tak sie katowac, jak czlowiek czuje ze musi to se podeżre, a co! No i nie przesadzajcie też z tą żoną czy mężem... przecież z nimi też się kochają. Ups, przepraszam, odbywają stosunki płciowe. Odpowiedz Link Zgłoś
raisa Re: Dlaczego zdradzam 22.02.02, 16:14 lilunia napisał(a): > O Matko ! Doczytalam polowe dopiero tych wszystkich , niby , jakby > moralizatorskich wypowiedzi...:))) ..stary , ja wiem, co to jest kohinor ( w > swobodnej pisowni , rzecz jasna ) bo sama sie prawie za cos takiego uwazam, he, > > he.. :))))) ...i zdradzam, zdradzam, zdradzaaammmm...I co??? > Nikomu krzywda sie nie dzieje...Mnie to jest potrzebne jak tlen ( raz na jakis > czas, oczywista )... Nigdy nikomu o tym nie mowie / moze ja Twoja zona jestem, > cooo.. ? :))) - wiek ten sam, swieza, zadbana i co tam jeszcze > mowiles ? :) /..dobra, bez zartow, ......Poza tym uwazam, ze dobry ogrodnik nie > > interesuje sie tym,kto mu kwiatki podlewa - wazne, ze pieknie rosna, i ciagle > sa jego........... Ja zdradzam dla meza... swietą jeszcze zostaniesz za te swoje dobre uczynki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re CIOTA IP: *.home.cgocable.net 22.02.02, 03:51 Panie feministki opanowujac forum, zapomnialy, ze mozna je wyczuc na kilometry.. Jednym slowem . Bullshit. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pastwa Re: Re CIOTA IP: 172.17.15.* 22.02.02, 04:07 Gość portalu: Renka napisał(a): > Panie feministki opanowujac forum, zapomnialy, ze mozna je wyczuc na kilometry. > . > Jednym slowem . Bullshit. Renko może znowu chcesz wpaść na forum " Klnąc , dlaczego k...a nie?":)) ps. pewnie k.... że bullshit Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Dlaczego zdradzam IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.02, 07:35 Przeczytaj sobie książkę Josepha Hellera "Coś sie stało". To właśnie o takim facecie. Odpowiedz Link Zgłoś
yess Re: Dlaczego zdradzam 22.02.02, 11:58 nie bardzo rozumiem w czym masz problem? przeciez wnioskujac z twojego postu twoje zycie to miod cud. wiec po co te wypociny ? Odpowiedz Link Zgłoś
soso45 Re: Dlaczego zdradzam 22.02.02, 12:22 A ja rozumiem tago faceta tylko on zle sprawe ujal. (Wyglada, ze sie przechwala). Chodzi o to, ze zmaga sie biologia z proba bycia porzadnym w spolecznym tego slowa znaczeniu. No i jest konflikt, zyciowy problem zreszta. To tak jakby zyc wbrew sobie i wbrew wlasnemu, dobremu mniemaniu o sobie. Na dluzsza mete meczace bo ilez mozna w zyciu klamac, lawirowac, oszukiwac, latac dziury w sypiacym sie 'ja'. On znajdzie swe rozwiazanie bo widac, ze cos w nim dojrzewa. Dajcie troche czasu czlowiekowi. tak to widze, soso Odpowiedz Link Zgłoś
raisa Re: Dlaczego zdradzam 22.02.02, 16:11 kohinor napisał(a): > raisa napisał(a): > > coz za zdrowa samokrytyka > > To tylko stwierdzenie faktu to gratuluje pewnosci siebie.Dziwne,nigdy nie slyszalam o przypadku,ze ktos nie ma najmniejszych chocby kompleksow.Typ nadczlowieka,czy co.A moze wlasnie powod dlaczego zdradzasz zone jestTwoim kompleksem? > > > > To moze jeszcze bardziej scharakteryzuj od kogo > nie > > chcesz odpowiedzi.Bo ja np > > radia maryja nie slucham ,inne epitety ,ktore > > wymieniles tez jakos do mnie nie > > pasuja. > > Juz napisalem od kogo - poszukaj No,napisles.O dziumdziach i sluchaczach radia maryja.To moze jeszcze bardziej opisz co wg ciebie oznacza dziumdzia.bo ode mnie odpowiedzi na Twoje pytanie czemu zdradzasz nie chcesz uslyszec(zaraz i tak napisze) > > > > na wlasciwie?Jakie to sa?Mowie powanzie.Powiedz > > > nam,czego oczekujesz.Czy ty > > chcesz z tym skonczyc?Czy tlyko uslyszec,ze nie > masz > > > > sie cyzm przejmowac,bo to > > jest normalne? > > Nie chce uslyszec czy to normalne, i to moja sprawa, co chce z tym zrobic. > Poprosilem o odpowiedz DLACZEGO - dostalem stek wyszwisk, slepych atakow, bo > jestem wsrod was „malowanym ptakiem”. > Popatrz moze na to z takiej strony.Jest tu wiele madrych ludzi,ktorzy wcale ciebie nie chca usprawieldiwic ani nie chca odpowiedziec na twoje pytanie.Bo do cholery skad maja wiedziec czemu TY zdradzasz????????Jak obcy Toibie lduzie,.na podstawie jednego listu moga znalesc na to odpowiedz?? Moze wiec te listy potepiajace ciebie,te w ktorych ktos zadaje Tobie pytania etc traktuj jako kolejne drogowskazy?Powtarzam,kto moze znac odpowiedz jesli nie ty?"my' na pewno nie.Ale innymi pogladami na ta sprawe moze mozemy Tobie pomoc znalezc rozwiazanie-przepraszam-odpowiedz.Bo na rozwiaznaiu Tobie chyba nie zalezy?tylko na odpowiedzi? > Czy wy nie umiecie czytac? > Powtorze jeszcze raz - ptram TYLKO dlaczego. > Moje motywy, moje postepowanie i co zamierzam z tym zrobic nie sa trescia tego > watku. > Ale lepiej, zamiast odpowiedziec, albo - w waszym przypadku odpuscic sobie wate > k - > przypieprzyc komus, nie? Tak za darmo, bezinteresownie. > Oj, ludzie, ludzie. > Odpowiedz Link Zgłoś
raisa Re: Dlaczego zdradzam 22.02.02, 16:51 ...po tych wszystkich moich listach NA i DO Ciebie tak mi cos przyszlo do glowy... a moze Ty jestes moim Tata?teraz sie rzuca na mnie wszyscy zwolennicy zdrad,ze zero doswiadczenia zyciowego,a si wypowiada etc... wiesz co-dopieo teraz przecyztalam,ze masz jeszcze nastoletnia corke i syna mam nascie lat i mam fajnego tate.hm...calkiem przystojny jest,z kasa u nas nie jest zle.mam tez brata.Miasto - puby sa,okazje do pokazania sie z kims tez. A kiedys przyszla do mnie starsza kolezanka(teraz jest na 3roku studiow)i powiedziala,ze mam niezlego tate moja mama uwaza komputer za liczydlo.Tata ostatnio ostro na kompie dziala-w pracy tez, Odpowiedz Link Zgłoś
tasha3 Re: Dlaczego zdradzam 20.03.02, 13:40 No cóż... W połowie.., podarowałam sobie czytanie wszystkich postów ..., bo nie chodzi o udowodnienie swoich racji... Wiem, że mi sie to nie uda.., bo większosć jest MORALNA ... i polemizować nie ma sensu.. Zostanę potępiona i tyle.., tak jak Ty .. Ale chciałam powiedzieć, że jestem z Tobą, Panie Autor Wątku ! Działam mniej więcej tak samo .... i już przestałam się zastanawiać dlaczego... Przestałam..., bo nie umiem sobie naprawdę tego wytłumaczyć .., choć starania naprawdę czyniłam spore... Nie będę rozwijać tematu na forum .. i wcale nie z powodu strachu przed krytyką.... Nie mam wyrzutów, zatrutego sumienia itd.. Uważam się za osobę DOBRĄ ... Pozdrawiam serdecznie.. i rozumiem o czym piszesz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pastwa Żadnego potępiania Tashy 3 ! :-) IP: 172.17.15.* 20.03.02, 13:45 Sumienie ma być szyste to oznaka poprawnego życia(z grubsza). Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze Tasha i zmartwychwstanie 20.03.02, 14:12 Mila Tasho, Ten watek byl martwy od niemal miesiaca. Oznacza to, ze musialas wyciagnac to az z trzeciej strony archiwow. Tyle przegladania! Ozywic taka staroc tylko po to, aby wszystkim uczestnikom powiedziec, ze Ty tez i ze polemizowac z nami nie ma sensu! Naprawde tak Cie to gniecie? Jesli masz ochote, podyskutuj sobie z nami o zyciu i smierci, sztuce, sensie zycia czy o innych bzdurach, przy pomocy ktorych zwyklismy marnowac czas (ktory wszak mozna by bylo poswiecic na cos zupelnie innego). Zapewniam, ze nikt nie bedzie ocenial tego, co piszesz przez pryzmat Twojego zycia erotycznego, jakie by ono nie bylo. Pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link Zgłoś
tasha3 Re: Tasha i zmartwychwstanie 20.03.02, 15:06 Odgrzebałam i owszem..., własnie z trzeciej strony ... :-)) Ale celem głównym było odezwanie się do Kohinora ..., a nie gniecenie czegokolwiek, przez cokolwiek... To miłe odgrzebać wątek zanikający... przecież.. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kohinor Dziękuję! 20.03.02, 16:26 Oprocz tych, ktorzy zrobili sobie ze mnie worek treningowy dla ulżenia sobie swoim frustracjom, dziekuje wszystkim pozostałym, którzy - oprócz steku wyzwisk i zyczen „wszystkiego najgorszego” - mi odpowiedzieli. Wiec musze sie uderzyc w piersi - faktycznie wyszlo w moiim początkowym poście, jym sie chwalil, a nie o to mi chodzilo; raczej o przedstawienie wszystkich MOICH przemyslen DLACZEGO to robie. Ale wiele osob (którym jeszcze raz dziękuję) zrozumiało dobrze moją intencję i próbowało mi odnaleźćowiedź, której szukam. Szukam, bo chce to zmienic. Bo inaczej mnie wychowano, bo czego innego od życia (i od siebie) się spodziweałem. Ale jestem słaby (humanum est) i pobłądziłem. I - na dłuższą metę - męczyło mnie to, czułem, że choć tego nie odczuwają, krzywdzę najbliższych. Kilka osób na tym forum podpowiedziało mi jeszcze prę fajnych rzeczy... Więc postanowiłem to zakończyć. Jest trudno, ale jakoś sobie radzę. Dziękuję! Odpowiedz Link Zgłoś
jasmina_tdi moj post:)) 20.03.02, 17:59 ..nie chcialo mi sie czytac tych wszystkich postow wiec nie wiem co tam z Ciebie zrobili. Moje zdanie jest takie: zdradzasz bo lubisz. I koniec. I nie ma co sie w tym doszukiwac drugiego dna. No bo chyba nie napiszesz mi, ze nie sprawia Ci to przyjemnosci i musisz sie zmuszac do czynu??? Ten typ tak ma i tyle. Ciekawe tylko gdzie mozna znalezc watek Twojej zony ktora wyprawia to samo:))) Wybacz ale z opisu nie wyglada na zaslepiona gaske.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała mi Re: Dlaczego zdradzam IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.03.02, 21:48 Witam Przejrzałam wszystkie wypowiedzi i aż mnie zatkało ,że nikt nie zwrócił uwagi na nick autora wątku!?Przecież sam sobie dał odpowiedź - dlaczego?Uważa się za największy brylant świata,a żaden nawet najpiękniejzsy kamień nie świeci swoim blaskiem.Dla niego światłem jest nieustające pasmo podbojów,ot i wszystko.Świeci światłem żony,dziewczyn,dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś