Dodaj do ulubionych

nie umiem się odnaleźć

30.08.10, 01:08
Kilkanaście lat temu wyprowadziłam się z mojego rodzinnego miasteczka do stolicy, gdzie mam własne mieszkanie. Przez wiele lat mi się powodziło nieźle, miałam dobrą pracę, wyszłam za mąż. Kiedy skończyłam 30stkę wszystko zaczęło mi się sypać. Po latach postanowiłam zmienić swoją stabilną pracę na lepszą i okazało się to niewypałem. Zwolniono mnie i od tej pory pracowałam na zlecenie, szukając czegoś na etat bezskutecznie, chociaż intensywnie. Wpędziło mnie to w stan załamania. Jednocześnie przestało się układać w małżeństwie, nie znajdowałam oparcia w dużo młodszym mężu. Straciłam kolejną pracę bo nie było już zleceń. Rozpadło się małżeństwo. Pojawiła się nadzieja. Nowa miłość - dojrzały emocjonalnie mężczyzna mieszkający niedaleko mojego rodzinnego miasteczka oraz praca w zawodzie w moim rodzinnym miasteczku. Ucieszyłam się, ale problem pojawił się po opuszczeniu Warszawy i powrocie na stare śmieci. Po kilkunastu latach życia na swoim nie potrafię się odnaleźć mieszkając z rodzicami. Nie mam tu przyjaciół, tęsknię za moim domem, za całym życiem, które tam zostawiłam. Co noc płaczę w poduszkę. Powinnam się cieszyć, że w końcu robię użytek z dyplomu,a ja czuję się jakbym cofnęła się do punktu wyjścia- powrót do szarej, nudnej mieściny, z której kiedyś się wyrwałam, z własnego mieszkania spowrotem do rodziców. Z jednej strony chcę wrócić do własnego domu, ale czeka mnie bezrobocie i życie za marne grosze, z drugiej zaś, trzyma mnie tu ukochany mężczyzna i praca w zawodzie - jakiej nie znajdę w Warszawie. Jestem potwornie rozdarta i zagubiona, co robić?
Obserwuj wątek
    • lifeisaparadox Re: nie umiem się odnaleźć 30.08.10, 07:45
      Przestawisz się. Zobaczysz te inne wartości - starych dobrych sąsiadów
      z którymi się znasz od zawsze. Znajdą się też znajomi, po prostu
      wypadłaś z obiegu i teraz musisz się porozglądać co i jak. Poszperaj na
      naszej-klasie po starych znajomych na pewno znajdą się tacy co by
      gdzieś wyskoczyli na pogaduchy.
      Aklimatyzacja zawsze zajmuje trochę czasu.
      • beznickowa1 Re: nie umiem się odnaleźć 30.08.10, 08:13
        Poszperałam na NK już wcześniej...Moi starzy znajomi albo w Warszawie, albo w
        Belgii lub w UK. Najbardziej przeraża mnie to, że miasteczko ma ubogą ofertę
        kulturalną. W Warszawie miałam zespół muzyczny, środowisko w którym się
        obracałam było dość specyficzne - artystyczne. Tu tego wszystkiego nie ma. Po
        powrocie z prazy pozostaje uciec w książki, czy w internet. A najbardziej boli
        to, że nie mieszkam na swoim. Przyzwyczaiłam się do tej niezależności, teraz po
        kilkunastu latach znów jestem od kogoś zależna.
        • lifeisaparadox Re: nie umiem się odnaleźć 30.08.10, 09:43
          No i tak to jest.
          Ale co do znajomych to myślę że zbyt prędko o ich braku przesądzasz.
          Są znajomi w nowej pracy. Są też starzy znajomi którzy nie wyjechali
          nigdzie, może jakaś przyjaciółka z dawnych lat z którą udało by się
          wznowić znajomość?

          Dużo ludzi robi tak, że z góry coś zakłada a później tylko czeka aż
          się to potwierdzi lub temu wizjonerstwu wręcz dopomaga subiektywnie
          szukając źródeł niezadowolenia.
          Nie marudź nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej.
    • iwona.ana1 Re: nie umiem się odnaleźć 30.08.10, 08:41
      może postaraj się poszukać mieszkania u w sojej rodzinnej miejscowości?
      może z nowym partnerem? będzie zawsze lżej
      powodzenia i głowa do góry!
    • nothing.at.all Re: nie umiem się odnaleźć 30.08.10, 10:27
      Każda decyzja ma swoje konsekwencje. Musisz przeanalizować czego
      chcesz i co wolisz poświęcić, z czego zrezygnować - ze znajomych,
      ale pracy w zawodzie w rodzinnej miejscowości i miłości, czy z pracy
      ale posiadaniu znajomych w Warszawie. Stolica ma niewątpliwie sporo
      plusów o których piszesz, ale może po jakims czasie dostrzeżesz też
      zalety mieszkania w swojej rodzinnej miejscowości. Zawsze możesz
      próbować znaleźć znajomych tam gdzie jesteś. Może poszuakć wśród
      tych ze szkoły czy nowych.

      Sama musisz zdecydować.
      Powodzenia!
    • bez_seller Re: nie umiem się odnaleźć 30.08.10, 18:13
      beznickowa1 napisała:

      Z jednej str
      > ony chcę wrócić do własnego domu, ale czeka mnie bezrobocie i
      życie za marne gr
      > osze, z drugiej zaś, trzyma mnie tu ukochany mężczyzna i praca w
      zawodzie - jak
      > iej nie znajdę w Warszawie. Jestem potwornie rozdarta i zagubiona,
      co robić?

      Zostaw ukochanego (z rozdartej nie bedzie mial pozytku) i wyjedz do
      Belgii lub UK.
    • koala_tralalala Re: nie umiem się odnaleźć 30.08.10, 19:30
      Jesli dobrze rozumiem: masz swoje mieszkanie w Warszawie,
      najwiekszym problemem jest mieszkanie z rodzicami? W drugim rzedzie
      chcialabys wrocic do Warszawy.

      Rozwiazanie 1, tymczasowe: Wynajmij swoje mieszkanie w
      Warszawie a ze otrzymywane pieniadze wynajmij mieszkanie dla siebie.
      Na twoim miescu wynajelabym ludziom PUSTE mieszkanie, nawet jesli
      taniej, bo dzieki temu nie bedziesz sie martwic czy ci cos wyniosa,
      zniszcza, itp. Jeden czynsz pokryje z nawiazka koszty przewozu mebli
      do twojego miasteczka.

      Rozwiazanie 2, trwale: Sprzedaj mieszkanie w Warszawie i kup
      dom w swoim miasteczku.

      Na podstawie tego co piszesz, raczej polecilabym pierwszy wariant. W
      miedzyczasie stale rozsylaj CV do warszawskich firm, jesli sie uda,
      wrocisz do Warszawy. Moze twoj nowy, dojrzaly facet tez wolaby
      mieszkac w wielkim miescie? Wtedy ty najpierw siebie ustawiasz
      zawodowo (czyli znajdujesz prace, wprowadzasz sie do siebie i
      przechodzisz przez okres probny), potem go sciagasz, bylby najlepsze.
    • myszyna Re: nie umiem się odnaleźć 30.08.10, 22:17
      Zmień pracę.
    • paco_lopez Re: nie umiem się odnaleźć 31.08.10, 11:02
      nie ma prace niedobrze. ma pracę źle. az się prosi o kopa w tyłek od
      zycioa, zeby zrozumiała. za chwile przyleci i naklika, ze dzieci
      może by i miała ale juz za późno. i tak w kółko. ziemie obiecaną
      poczytaj to sobie może coś wykoncypujesz tak, że masz całkiem dobrze
      tylko w głowie ci sie przewraca i nuda z pustką dobiera się do
      ciebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka