Gość: Ethlinn
IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl
27.03.04, 13:18
Czarnowidztwo. Nie pesymizm, a czarnowidztwo. Przebłyski w zupełnie
nieprzewidzianym momencie że bliskiej osobie (ojcu, męczyźnie) przytrafia się
wypadek samochodowy, ze nagle w tramwaju ktoś podrzyna mi gardło. Myśli że
widzi się kogoś ostatni raz. I nagłe przytomnienie - nie, nie, o czym ty
myslisz, wcale nie...