25.09.10, 19:12
Witam wszystkich którzy będą to czytać. jestem strasznie nerwowa osobą. z każdym dniem coraz bardziej i czuje ze zaczynam tracic grunt pod nogami. czuje ze jak tak dalej bedzie to wszystko strace. mam meza i dwie wspaniale coreczki trzy latka i roczek. ta starsza corka zaczyna juz po mamusi pokazywac nerwy. coraz czesciej kloce sie z mezem o byle pie... i czuje ze jak tak dalej bedzie to strace go i cala moja rodzie. nie wiem co mam robic jak zapanowac nad nerwami nad soba:( prosze o pomoc. jakby ktos mogl mi jakos pomoc to podaje swoj numer gg: 26429732 albo adres mail: ania.skura@onet.pl
z góry dziekuje
Obserwuj wątek
    • yagnik Re: POMOCY!!! 25.09.10, 19:31
      A nie masz przypadkiem depresji związanej z urodzeniem dzieci i za pomocą złości okazujesz swoją frustrację?
      Zawsze byłaś nerwowa czy nasiliło się to w ostatnim czasie?
      • yagnik Re: POMOCY!!! 25.09.10, 19:34
        Co do córki. Jak się codziennie patrzy w jaki sposób dorosły kroi chleb to zwykle nieco później podobnie trzyma się nóż.

        Pozdrawiam
      • aneczkaskura00 Re: POMOCY!!! 25.09.10, 21:00
        kiedys wydawalo mi sie ze nie jestem nerwowa dopiero jak wyszlam za maz i zalozylam rodzine to coraz bardziej stawalam wnerwiajaca. najbradziej mi szkoda tych dzieci...
    • cynta Re: POMOCY!!! 25.09.10, 19:35
      Mozna do tego roznie podejsc. Ja Ci proponuje:
      1. Zwiekszyc poziom serotoniny, czyli jesc to co zawiera jej prekursora, tryptofan. Np. indyka, weglowodany ,czyli makarony, chleb (lepiej ziarnisty), ryby, owoce morza, wisnie, czekolade, kasze gryczana .. reszte doszukasz sobie w necie. Nie za duzo, ale jak jesz to patrz zeby to byly te rzeczy bardziej a nie np. miesa i tluszcze.
      2. Mozesz tez uzyc roznych suplementow tu masz link, poczytaj sobie ...
      3. Idz do lekarza i sprawdz poziom hormonow tarczycy jezeli jeszcze tego nie robilas
      4. Pojdz do ksiegarni albo wygugluj ksiazki ktore tlumacza teorie szczescia znajdywanego w sobie
      5. Mojdz do terapeuty i wytlumacz mu DLACZEGO sie denerwujesz... albo sama sprobuj sobie wytlumac i przemyslec....
      • sabinac-0 Re: POMOCY!!! 25.09.10, 20:09
        Sliczna odpowiedz (pomijam jej wartosc merytoryczna), superporady w stylu "idz i powiedz lekarzowi co ma ci doradzic", z wyjatkiem ostatniego punktu - gdyby autorka wiedziala DLACZEGO sie denerwuje, ani nie napisalaby tego postu, ani nie potrzebowalaby terapeuty.
        • horpyna4 Re: POMOCY!!! 25.09.10, 20:34
          Ale to może być rzeczywiście choroba tarczycy. Po przeleczeniu jest się zupełnie innym człowiekiem, znam takie przypadki.
        • gadagad Re: POMOCY!!! 25.09.10, 20:39
          Powiedziała."Stracę go i całą rodzinę".To nerwowe zachowanie tylko robi kółeczko.Facet ją pewnie zakwalifikował jako konieczny przedmiot w domu i przedmiot zcalający, porządnie traktowany.Ale te fascynujące KOBIETY to są gdzieś indziej.Nie odpowiada tak jak trzeba, czy tak jak ona oczekuje na te "nerwowe sygnały".Jest rozsądny, zasadniczy i nie wchodzi w kontakt emocjonalny.Jak za bardzo się kobita rzuca, to może ją ze swojego zdenerwowania emocjonalniej objedzie, ale nie wchodzi interakcję.Tak mi moja kóla powiedziała.
    • yja Re: POMOCY!!! 25.09.10, 20:58
      Niekiedy na takie cos pomaga wysilek fizyczny,najlepiej sport.Moze pomoze tez gdy wiecej czasu wygospodarujesz tylko dla siebie na to czym akurat w danej chwili chcialabys sie zajac.Moze po prostu jestes zmeczona obowiazkami.
      • aneczkaskura00 Re: POMOCY!!! 25.09.10, 21:14
        ja jestem wykonczona tym wszystkim wszystko stalo sie tak szybko i tak duzo w krotkim czasnie ze kazdy chcialby odpoczynku. ja w domu z dziecmi siedze 24 na dobe poza pojsciem do sklepu na zakupy to nigdzie nie wychodze wszedzie gdzie ide to biore dzieci. kiedys trenowalam siatkowke strzelanie bieganie i to wszystko co kochalam zostalo mi zabrane odrazu i bezpowrotnie nie rozstawalam sie z tym stopniowo tylko cal moje zycie zostalo zmienieone w minute. musialam ze wszzystkiego zrezygnowac z domu ojego z pracy z zainteresowan z przyjaciol. kiedys jeszcze moglam pojechac do rodzicow na noc na kilka dni zeby choc troche sie zresetowac i nabrac sil na jakis czas a teraz nie mam gdzie pojechac powodz zabrala mi moj dom rodzinny i nie ma juz mojego domu a rodzice zostali bez dachu nad glowa. ja czuje sie jakby mi umarl ktos bliski. nie ma dnia zebym o tym nie myslala i nie plakala z tego powodu. a najgorsze jest to ze nie moge pomoc rodzicom w budowie. nie wiem czy to mogloby miec jakis wplyw na to ze taka sie stalam mieszkanie z rodzina meza ktora za mna nie przepada zwlaszcza tesc.
        • gadagad Re: POMOCY!!! 25.09.10, 21:35
          Tak że psychicznie jednak jesteś w domu rodzinnym.Wróciłaś tam, albo nigdy nie opuściłaś - emocjonalnie.Jakbyś miała - swojego- męża, to teść by ci sprawiał tyle problemu co mucha.No, przeszkadza, że brzęczy, ale to nie powód do depresji.Chyba rzeczywiście masz marną emocjonalnie sytuację, do tego jesteś grzeczną dziewczynką i pozwalasz sobie wszystko odbierać, byleby ktoś cię nie zkrytykował.
          • aneczkaskura00 Re: POMOCY!!! 25.09.10, 21:38
            to co ja mam zrobic??
            • sabinac-0 Re: POMOCY!!! 25.09.10, 21:51
              Odpowiedz mi na takie pytanie:

              Jak czesto myslisz o SOBIE - nie o mezu, nie o dzieciach, nie o rodzicach, nie o tesciach?
              Kiedy ostatnio zrobilas cos, czego TY chcialas, nie wygladajac cudzej aprobaty?
        • sabinac-0 Re: POMOCY!!! 25.09.10, 21:55
          aneczkaskura00 napisała:

          > wszystk
          > o co kochalam zostalo mi zabrane odrazu i bezpowrotnie nie rozstawalam sie z ty
          > m stopniowo tylko cal moje zycie zostalo zmienieone w minute.

          Jak to "zostalo zabrane"?
          Kto Ci to zabral i dlaczego?

          > musialam ze wszzy
          > stkiego zrezygnowac z domu ojego z pracy z zainteresowan z przyjaciol.

          Jak to "musialas"?
          Od kiedy slub zmusza do rezygnacji z przyjazni i zainteresowan?

          > nie moge pomoc rodzico
          > m w budowie.

          Dlaczego nie mozesz odwiedzac rodzicow (gdziekolwiek tymczasowo mieszkaja) ani pomoc w odbudowie domu?
          • aneczkaskura00 Re: POMOCY!!! 25.09.10, 22:05
            tak ogolnie napisalam ze zostalo zabrane chodzilo mi o to ze jak juz zalozylam rodzine to trzeba bylo zrezygnowac ze wszystkich przyjemnosci i zajac sie domem mezem i dziecmi na reszte juz nie ma czasu. caly moj czas poswiecam dzieciom domowi nie ma teraz czasu na przyjemnosci.
            a co do rodzicow to jak im pomoge w budowie?? nie da rady przeciez nie wezme dzieci na teren budowy. odwiedzac ich odwiedzam ale nie pomagam im w robocie.
            • sabinac-0 Re: POMOCY!!! 25.09.10, 22:16
              aneczkaskura00 napisała:

              > tak ogolnie napisalam ze zostalo zabrane chodzilo mi o to ze jak juz zalozylam
              > rodzine to trzeba bylo zrezygnowac ze wszystkich przyjemnosci i zajac sie domem
              > mezem i dziecmi na reszte juz nie ma czasu. caly moj czas poswiecam dzieciom d
              > omowi nie ma teraz czasu na przyjemnosci.

              Dlaczego uwazasz ze "bylo trzeba"?
              Dlaczego uwazasz ze mezem "trzeba sie zajmowac"?
              Zajmowac sie trzeba dziecmi lub chorymi.
              Maz to dorosly czlowiek, moze on zajac sie soba, a w razie potrzeby rowniez Toba czy dziecmi.

              > a co do rodzicow to jak im pomoge w budowie?? nie da rady przeciez nie wezme dz
              > ieci na teren budowy. odwiedzac ich odwiedzam ale nie pomagam im w robocie.

              Czy maz nie moglby sie czasem zajac dziecmi?
              Chyba zdaje sobie sprawe, ile dla Ciebie znaczy odbudowa domu rodzicow.
            • gadagad Re: POMOCY!!! 25.09.10, 22:19
              Zrezygnować z przyjemności.Bo masz dom, męża i dzieci.Musisz tę tragedię znosić.Z wielkim bólem.Przecież to chore.Bez sarkazmu, idź do lekarza, przedstaw sytuację, powiedz, że zdołowała cię jeszcze powódź i nie panujesz nad agresją, czy frustracją.Coś z tego wyniknie.
        • kunegunda.live Re: POMOCY!!! 25.09.10, 23:34
          Witaj Aneczko !
          Nie wiem ile Ty masz lat ? Myślę,że na Twój obecny stan złożyło się wiele przyczyn.
          Są to według mnie:
          1.Zmiana związana z nową rolą i zmianą środowiska domu rodzinnego, na nowy dom i konieczność adaptacji do nowej rodziny.
          2. Zbyt duże obciążenie psychiczne dwójką maleńkich dzieci,którymi jak z Twojego postu wynika, zajmujesz się cały czas sama.Mała różnica wieku, między nimi powoduje,że na pewno są bardzo absorbujące czasowo i pochłaniają bardzo dużo Twojej energii.To może przekraczać wytrzymałość młodej,niedoświadczonej mamy.
          3. Prawdopodobnie nieumiejętność zorganizowania sobie obowiązków związanych z opieką nad dziećmi i prowadzeniem domu.
          4.Silne związanie uczuciowe z rodzicami,którzy przeżyli wielka tragedię i Twoje poczucie winy z
          powodu braku możliwości pomocy im .
          5.Prawdopodobnie nieumiejętność proszenia męża o pomoc o udział w obowiązkach domowych i włączenie się w opiekę nad dziećmi.(Być może mąż jest zbyt obciążony pracą zawodową,albo jest wychowany w takim modelu,że mężczyzna zarabia,a kobieta zajmuje się domem.)
          6.Teściowie ,z którymi jak piszesz, masz nie najlepsze stosunki ,prawdopodobnie dodatkowo wpływają na Twój stan psychiczny.
          Zbyt mało, napisałaś o swoich stosunkach z mężem , i z teściami,by coś więcej na ten temat powiedzieć.
          Przeanalizuj te punkty i spróbuj odpowiedzieć na nie.Co sprawia Ci najwięcej problemów,co Cię najbardziej denerwuje ?
          Jeśli Ty się uspokoisz i zaczniecie normalnie z mężem rozmawiać ,dziecko też się uspokoi.
        • aneczkaskura00 Re: POMOCY!!! 26.09.10, 11:37
          dziekuje wszystkim za rady i za to ze chcieliscie mi pomoc. jeszcze chcialam napisac do WITCH krotka wiadomosc. pojechalas mnie jak najgorszego czlowieka na swiecie. ocenilas mnie nie zadawajac sobie trudu zapytac mnie o cos wiecej. tak jest najlatwiej. ja chcialam sie poradzic zapytac a ty odrazu mni kuratorem straszysz. moze odrazu wyslij na mnie opieke spoleczna i policje. kim ty wogole jestes ze masz prawo jezdzic tak po czlowieku o ktorym praktycznie nic nie wiesz?? i jakbym byla egoistka nie prosilabym o pomoc tylko bym to wszystko p o j e b a la i zajmowala sie tylko i wylacznie soba. chce sie poprawic dla dzieci bo sa dla mnie wszystkim. jak chcesz tak kogos oceniac dopytaj co i jak a nie po dwoch moich wypowiedziach wyzywasz od glupich. sama musisz miec jakis problem ze soba skoro tak robisz.
          • wifch Nie jest mi żal takich ludzi jak Ty! 26.09.10, 12:07
            Współczuję jedynie tym, którzy wejdą w bliski kontakt z kimś takim.
            Widać moja obserwacja i ocena Ciebie była dość trafna. Jesteś egoistą do tego narcystycznym samolubem.
            Po pierwsze, sam twój email adres rzuca sie w oczy "aneczka", jak to aneczka? Aneczka to imię zdrobniałe dziewczynki ok. 3-4 lat. W nazywaniu siebie takimi zdrobnieniami jest już jakis INFANTYLIZM, który coś mówi o osobie, która pisze.

            Druga sprawa, jesteś niekonsekwentna i wybielasz siebie. Widać wchodzisz dość szybko w proces WYPIERANIA. Wypierasz i wybielasz swoją postać bo podświadomie wiesz,że uwagi na twój temat są słuszne i boisz się poniesienia konsekwencji.Tobie łatwiej jest miotać żłość na bezbronne istoty.

            Następna sprawa, rodzina mężą cię nie lubi. Bo rodzice zazwyczaj wiedzą, kiedy ich dzieciom krzywda się dzieje. Ja bym od razu pognała na zbity pysk pannice, ktora awantury wczyna o byle co z moim synem jeszcze do tego pod moim dachem. Widać rodzice twojego męza wiedzą, że nie jesteś dobrą, ani żoną, ani matką.
            Napewno ich syn jest wart kogos bardziej wartosciowego, niestety. A nie 'aneczki' której cały swiat sie zawalił bo w piłeczkę nie może porzucać i ma mało czasu na hobby. No to po co na swiat dzieci wydawała?! Po co? Nikt ci nie mówił co to środki antykoncepcyjne? Ze jak ma sie małe dzieci to jest to praca całodobowa? Twój mąz musi na was zarobić, pewnie jak on padnie z przepracowania co ty z twoją koślawą inteligencją dasz tym małym dzieciom, wszak ciebie należy jeszcze wychować.

            Jeżeli kogoś tu załować to rodziny twojego męza bo wprowadziłaś się im pod dach rąbiąc dziećmi jak na tasmie produkcyjnej i nie licząc sie z potrzebami tych ludzi...Męzem i tych dwójką dzieci, dla których bawisz sie w matkę nie dorastając emocjonalnie do takiej roli.
            Nie trzeba dużo czytac na twój temat, komuś bystremu wystarczy parę zdań z textu, który ślesz w swiat, aby wiedzieć kim jesteś i na jakim poziomie.

            Ja ci tylko na koniec dopisze,że gdy twoje dzieic podrosną pójdą do przedszkola, czy szkoły tam szybko rozpoznaja zarówno nauczyciele jak i psycholog szkolny co zrobiłaś dzieciom, przysparzając im nerwicy. To jest poważne zaburzenie i szkoda na zdrowiu. Wiec mam nadzieje, ze zajmie się tobą odpowiednia instytuacja...A dlaczego by nie, dzis się juz nie hołduje świetym krówkom...mamuśkom.
            Wiesz że sie zle zachowujesz więc się opanuj, bo to można zrobic!
            • sabinac-0 Re: Nie jest mi żal takich ludzi jak Ty! 26.09.10, 12:17
              Wifch, przyhamuj.
              Przesadzasz i to ostro.
            • aneczkaskura00 WITCH!!! 26.09.10, 12:52
              nie wiem czy wpisanie sie jako "aneczka" mozna nazwac naryzmem. tak maz do mnie mowi i tak wpisalam to jest narcyz?? ja tu nic zlego nie widze
              wiec tak jezeli chodzi o rodzicow meza to ma tylko tate ktory jest alkohoilkiem i mowiac ze on mnie nie lubi to mam na mysli ze nie podoba mu sie ze ja jako zona jego syna staram sie zebyt nie poszedl w sladuy ojca i sie nie stoczyl. nie podoba mu sie ze jak jest pod wplywem alkoholu i glosno sie zachowuje to go uciszam zeby mi dzieci nie pobudzil. nie podoba mu sie ze mowie mojemyu mezowi ze ma nie pic. jemu jak i bratu mjego meza to sie nie podoba ze chce odrobine ciszy i spokoju zeby moje dzieci mogly spac. nie mam do tego prawa??
              starsznie sie przyczepilas do tej jak ty to mowisz"pileczki". wspomnialam o tym dlatego ze kto inny w innym poscie o to pytal, npisal ktos ze zamias sie zloscic to mozna wyladowac sie w inny sposob, fizyczny.
              a czy wydajac na swiat dzieci to znaczy ze mam byc rteraz zamknieta w czterech scianach?? wiele razy i w tv i w szpitalu polozne mowily ze kazda matka powinna miec odrobine czasu dla siebie. inaczej moze popasc w deprejse poporodowa. moze ja popadlam??
              a w sprawie wparowania im pod dach to laski mi k u r w a nie robia ze pozwalaja mi tu mieszkac. powsiadlas na mnie ale nic nie wiesz jaka jest rodzina mojego meza i jak to wszystko wyglada. na chama im sie tu nie pchalam jakby mieli jakies ale na poczatku w zyciu bym sie tu nie przeprowadziala. teraz nie chce stad odchodzic bo szkoda mi tego co sobie zrobilismy wpakowalismy w nasze gnazdko kupe pieniedzy i nie da sie tego tak poprosytu rzucic mieszkamy tu juz jakis czas i znowu sie przeprowadzac?? maz ma tu blisko do pracy i nie chce mu problemu robic z jakimis dojazdami. to nie jest takie proste rzucic wszystko i wyjechac wiem jak to jest i nie chce fundowac tego mojemu mezowi.
              • wifch Po prostu patologia... 26.09.10, 14:45
                A ty swoimi krzykami dodajesz tej patologii dynamiki.
                Bo sorry, nie rozumem jak mozna wchodzic w taka rodzine, gdzie ojciec alkoholik, syn podobny itp. Trzeba samemu miec jakies predyspozycje...
                Nie dosc,ze dzieci cierpia z powodu alkoholu dziadka, to jeszcze matka dowala swoimi wybuchami zlosci i agresji.Straszne!

                Caly ten majdan jest solidnie zafajdany... Wyglada to na rodzine za ktora dzieci kiedys beda sie wstydzic. I ty sie jeszcze zastanawiasz czy nie zmienic miejsca zamieszkania? Zgroza!

                Ps. Aneczka, posrednio okresla sklonnosci narcystyczne, bardziej infatylizm, jednak to co opisalas w tym ostanim poscie okresla ciebie sama jako bardzo zniszczona kobiete, skoro wiazesz sie z takimi ludzmi i wchodzisz w taki dom, wydajac dzieci na pozarcie lwom!
                • aneczkaskura00 witch 26.09.10, 14:48
                  ty k u r w a nie przesadzaj z okresleniem ze jak mam predyspozycje do alkoholizmu!!! przeginasz!!!!!!!
                  • wifch Re: witch 26.09.10, 15:05
                    Moze Anna, zamiast bardziej i bardziej zloscic sie na forum poszukaj porady psychologicznej. Gdzie profesjonalna osoba, wyszkolona, wytlumaczy ci pewne zaleznosci.

                    Mi jak pisalam, zal jedynie dzieci. Bo one padna ofiara twojej glupoty.
                    • aneczkaskura00 Re: witch 26.09.10, 15:32
                      czlowiek ma problem to go drazu od glupich wyzywaja. starsznie CI TA ANECZKA PRZESZKADZA O RANY NAJWIEKSZY PROBLEM BO NAPISALAM SOBIE ANECZKA.
                      • metal_guru aneczko 26.09.10, 16:35
                        Rzeczywiscie jestes glupia krowa, z jakiejs zapadlej wsi, skoro nie potrafisz pisac z kultura. Do tego nie rozumiesz jakie zlo wyrzadzasz swoim wlasnym dzieciom. Po prostu zwykla dziadowa, bez obycia i kultury!
                        • dzanky Re: aneczko 26.09.10, 17:06
                          dobrze, ze Ty swiecisz kultura;)
                      • wifch Re: witch 26.09.10, 17:12
                        Podobnie jak ty rzucasz wulgaryzmami. Nalezy ci sie pieknym za nadobne! W sumie nie dziwie sie tesciowo ze leje cie po lbie. Na jego miejscu dalabym ci kopa w to leniwe dupsko i spuscila jak wode klozetowa, z dala od domu.
                        Najgorsze jak ktos bezmyslny jak ow synalek wpusci taka suke do domu i jeszcze z nia narobi dzieci. Ktore ona wychowa na podobne scierwo co sama!
                        • aneczkaskura00 Re: witch 26.09.10, 20:18
                          "Podobnie jak ty rzucasz wulgaryzmami. Nalezy ci sie pieknym za nadobne! W sumie nie dziwie sie tesciowo ze leje cie po lbie. Na jego miejscu dalabym ci kopa w to leniwe dupsko i spuscila jak wode klozetowa, z dala od domu.
                          Najgorsze jak ktos bezmyslny jak ow synalek wpusci taka suke do domu i jeszcze z nia narobi dzieci. Ktore ona wychowa na podobne scierwo co sama!"- MASAKRA BRAK SLOW JAK TAK WOGOLE MOZNA??
                          • kunegunda.live Re: witch 26.09.10, 20:32
                            Aniu !

                            Zostaw ją w spokoju! Nie odpowiadaj jej,bo nie warto.Szkoda Twojego zdrowia i nie warto się zastanawiać jak tak można.Widocznie można, jeśli to robi,a sama oczekuje,że ktoś będzie jej grzecznie odpowiadał.
                            Skup się na tym, co Ci napisałyśmy z Panią Sabiną,a resztę pisz bezpośrednio do mnie.
                          • wifch Re: witch 26.09.10, 21:12
                            Mozna tobie mozna mi, skoro za tyle rad, ktore dostalas rzucasz k u r w a m i , to widac nie jestes warta czasu.

                            idz i kadz sobie radami pogmatwanych jak ty sama bab, ktore beda ci radami z rekawa sypac.
          • sabinac-0 Re: POMOCY!!! 26.09.10, 12:48
            aneczkaskura00 napisała:

            > jakbym byla egoistka nie prosilabym o pomoc tylko bym to wszystko p o j e b
            > a la i zajmowala sie tylko i wylacznie soba. chce sie poprawic dla dzieci bo s
            > a dla mnie wszystkim.

            Aneczko, mysle ze Twoj "altruizm" pogarsza Twoja sytuacje.
            Traktowanie myslenia o sobie jak czegos zlego i zycie dla innych, "dla dzieci", "dla rodziny" jest czestym powodem napiec.

            Odrzucajac i negujac wlasne potrzeby (potrzeba godnosci, szacunku, czasu i przestrzeni dla siebie, samorealizacji), nie sprawiamy, ze przestaja one istniec. Siedza gdzies, zduszone, az wybuchaja - i pojawia sie zal, zgorzknienie i owe "nagle, niewyjasnione wybuchy zlosci".
            Owe wybuchy zlosci to nie zadna nerwica, to tylko normalna reakcja na nadmiar poswiecania sie i zaniedbanie siebie.

            A przeciez dbaniem o siebie nikogo nie skrzywdzisz, wrecz przeciwnie, bedac pogodniejsza i bardziej spelniona dasz bliskim duzo radosci.

            Jestes wierzaca? W Biblii jest napisane "kochaj blizniego swego jak siebie samego" - jest w tym gleboka prawda, ze bez milosci wlasnej nie mozna szczerze pokochac drugiego czlowieka.

            Jeszcze slowo o "poswietliwej milosci macierzynskiej" - nie mozna mowic, ze ktos "jest dla mnie wszystkim", nawet myslac o wlasnym dziecku. Takie podejscie jest krzywdzace i dla matki, i dla dzieci.
            Dzieci nie chowa sie dla siebie, predzej czy pozniej beda chcialy odejsc - i co wtedy?
            Umrzesz z rozpaczy bo te, ktore "sa dla Ciebie wszystkim" pojda swoja droga i juz nie beda Cie potrzebowac? Czy tez bedziesz trzymac je na sile przy sobie, podcinajac skrzydla, manipulujac "pomoca" i "miloscia", szantazujac owa "smiercia z rozpaczy"?
            • aneczkaskura00 Re: POMOCY!!! 26.09.10, 13:00
              mowiac ze sa dla mnie wsztstkim mam na mysli ze chcialabym dla nich jak najlepiej dobrze je wychowac zeby wyrosly na madre kobiety ktore beda mialy w zyciu jakis cel. wiem ze one jak dorosna to odejda jak kazde dziecko wyfruna z gniazda. ale chce zeby sobie poradzily w tym doroslym zyciu. jestem ich matka i one do konca zycia beda moimi dziecmi i bede sie o nie martwila tak jak teraz. jestem ich matka i chce byc dobra matka
              • kunegunda.live Re: POMOCY!!! 26.09.10, 13:20
                aneczkaskura00 napisała:

                mowiac ze sa dla mnie wsztstkim mam na mysli ze chcialabym dla nich jak najlepi
                > ej dobrze je wychowac zeby wyrosly na madre kobiety ktore beda mialy w zyciu j
                > akis cel. wiem ze one jak dorosna to odejda jak kazde dziecko wyfruna z gniazda
                > . ale chce zeby sobie poradzily w tym doroslym zyciu. jestem ich matka i one do
                > konca zycia beda moimi dziecmi i bede sie o nie martwila tak jak teraz. jestem
                > ich matka i chce byc dobra matka


                Oczywiście Aneczko !
                My Ci wierzymy,że podobnie jak 99% Matek, chcesz być najlepszą Matką dla swoich dzieci.Jeśli sobie nie radzisz, to nie jest to Twoją winą,ani złą wolą ,czego dowodem jest Twój list na forum.Gdyby Ci nie zależało na dzieciach, nie szukałabyś pomocy na forum tylko to wszystko olała i poszła w tango, jak robią wyrodne matki.
                Trzeba być osobą bez wyobraźni, by tego nie dostrzec.
            • kunegunda.live Re: sabinac-0 26.09.10, 13:06

              I tutaj się całkowicie z Tobą zgodzę!
              Twoje uwagi są cenne i właściwe i mogą być pomocne, jeśli autorka potrafi je sobie przyswoić i zastosować. Zwykle nie jest to proste,bo wymaga zmiany nie tylko swojego myślenia i nastawienia,ale też i pokonania oporu najbliższych,którzy będą się zachowywać wobec niej, tak jak dotychczas.
              --------------------------------------------------------------------------------------------------------------
              • aneczkaskura00 witch 2 26.09.10, 13:18
                tak jeszcze dodajac jak juz zaczelam o tej rodzinie. to ja wychodzac za maz wychodzilam za jednego czlowieka a mam wrazenie ze ozenilam sie z cala rodzina meza. on jest teraz pod taka presja ze musi sie ze tak powiem "zajac" dwiema rodzinami. mna jako zona i swoimi dziecmi i jego siostra ktorej maz boi sie panicznie. on sie bardziej licz z jej zdanem jak z moim o kazda rzecz jaka chcemy sobie zrobic i kupic leci do siostry pytac sie o zgode. a jak juz cos kupimy to ma do meza o to pretensje "ze po co nam to". on jak widzi ze siostra cos robi to zaraz rzuca wszystko i leci zapytac cz jej nie pomoc. ja sie musze "klocic" o to zebysmy to my byli dla niego najwazniejsi. siostra brat i ojciec sa juz dorosli i sobie poradza. nam jest trochce chyba ciezej bez niego jaki im.
                • sabinac-0 Re: witch 2 26.09.10, 13:36
                  Mam wrazenie, ze Ty i szwagierka walczycie miedzy soba o uwage Twego meza, ktory biernie przyjmuje awanse.
                  Jest w Twojej postawie cos, co kaze mi watpic, czy ufasz mezowi - jakbys nie byla pewna czy, jesli zamiast gryzc sie po katach, otwarcie bedziesz domagac sie jego czasu i uwagi, on wybierze Ciebie czy rodzinke.
                  Dopoki nie postawisz tych spraw na ostrzu noza, nie dowiesz sie jaki jest jego stosunek do Ciebie i beda Cie zzerac nerwy.
                  • aneczkaskura00 sabinac 26.09.10, 13:39
                    wiesz na zaufanie trzeba sobie zapracowac a to jest ciezka praca. i tak rywalizuje z szwagierka o meza tylko poki co to przegrywam.
                    • sabinac-0 Re: sabinac 26.09.10, 19:03
                      Nie zdolasz zmienic ani meza, ani szwagierki.
                      Jedyne, co mozesz zmienic, to swoj wlasny stosunek do tych spraw.

                      Jesli raz czy drugi, zamiast czekac z kolacja, lzami i pretensjami az maz wroci od szwagierki, zajmiesz sie wtedy swoimi sprawami lub zabierzesz dzieci na spacer, Twoj maz, gdy zastanie pusty dom lub zimne zarcie, sam zauwazy, ze gdzies przegina.
                      A jak nie zauwazy, tym gorzej dla niego.

                      Grunt to nie robic z siebie cierpietnicy ani ofiary. Cierpienie nie uszlachetnia, zwlaszcza w malzenskich relacjach.
                      Staraj sie, by wyciagnac z zycia maksimum przyjemnosci dla siebie, obojetnie jak Cie traktuja inni.
                      Nie odkladaj swego wlasnego szczescia na "az maz sie zmieni", bo to moze oznaczac "na swiety nigdy".
                      • gadagad Re: sabinac 26.09.10, 20:02
                        Mam takie wrażenie, że żywcem, lepiej niż muzułmanie zkopaliście dziewczynę pięć metrów pod ziemię.Wpakowała się w małżeństwo, będąc osobą niedojrzałą.Zanim dorosła do osobowości, o której wiedziała by, po co i jak walczyć, urodziła dwoje dzieci.Reaguje gryzieniem jak bity psiak, ale jest to symptom jej bezradności w życiu. Do tego dotknęła ją powódź, co jest tragedią rozwalającą życie.Traci się wogóle poczucie bezpieczeństwa istnienia.
                        • sabinac-0 Re: sabinac 26.09.10, 23:36
                          Cokolwiek bylo, czasu cofnac sie nie da a jakas rada na tu i teraz zawsze sie przyda.
                          Lepsze to niz rozczulanki "biedna, biedna ty".
                      • kunegunda.live Re: sabinac 26.09.10, 20:16
                        Wychodzi na to,że Ania ma trójkę dzieci,a nie dwójkę.
                        Mąż mimo dorosłości, jest nadal psychicznie uzależniony od siostry, zastępującejącej mu Matkę.Nie wiem,czy jego ojciec pije alkohol nałogowo,czy tylko go nadużywa,lecz dzieci takich osób, albo same zostają alkohollikami,albo są współuzależnionymi.
                        Nie wiem gdzie Ania mieszka i czy możliwe będzie zwrócenie się po fachową pomoc w ich miejscu zamieszkania.Uważam,że oboje wymagają terapii.
                        Słusznie Ania obawia się,że syn pójdzie w ślady ojca.
                        Nie może jednak wcielać się w rolę policjanta,bo mąż ją znienawidzi.
                        Mąż musi zrozumieć, jeśli mu zależy na rodzinie,że jeśli się ożenił,to on odpowiada za swoją rodzinę i powinien stać się jej głową i jej bronić przed ingerencją osób trzecich,a nie pozwalać siostrze ingerować w ich życie.
                        Obawiam się,że sama Ania, nie spowoduje takiej zmiany w jego postawie i potrzebna jest pomoc osób z zewnątrz.Ania z kolei, musi się nauczyć dbać o swoje interesy i nauczyć się rozmawiać z mężem stanowczo i konsekwentnie,ale spokojnie,bez złości i oskarżania.Trzeba nauczyć się mówić o swoich potrzebach i oczekiwaniach.Jeśli mąż ją kocha i zależy mu na rodzinie,a wierzę,że tak jest, to potrafi zrozumieć,że dalsze trwanie tej sytuacji grozi rozpadem małżeństwa i pozbawieniem ich dzieci obojga rodziców,albo doprowadzi Anię do choroby i ciężkiego załamania nerwowego,co na jedno wychodzi.
                  • kunegunda.live Re: witch 2 26.09.10, 13:43
                    Nie wiem czy dobrze zrozumiałam,lecz autorka nie pisze nic o teściowej.Jeśli jej nie ma, to pewnie siostra pełni rolę zastępczej matki, dla męża autorki i stąd jego silne jej podporządkowanie i uzależnienie.Nie będzie łatwo bez fachowej pomocy tę sutuację zmienić.
                    --------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                    • aneczkaskura00 Re: witch 2 26.09.10, 13:49
                      no tak maz mame stracil w wieku 13 lat a siostra miala wtedy 18i sie nimi zajmowala. dlatego staram sie go zrozumiec, naprawde.
    • wifch Ta starsza juz ma nerwice! 25.09.10, 22:27
      aneczkaskura00 napisała:

      . ta starsza corka zaczyna juz po mamusi pokazywac nerwy. coraz c
      > zesciej kloce sie z mezem o byle pie... i czuje ze jak tak dalej bedzie to stra
      > ce go i cala moja rodzie.

      ______________________________________
      Pieknie!
      A ty nie wiesz jak masz nad soba zapanowac... Biedna ty.
      Po prostu zwyczajnie jedziesz jak ostatnia durna krowa, a nie matka po wlasnych dzieciach.
      Bo sa, male, slabe i bezbronne. Wiec wywalasz ta swoja nagromadzona zlosc na male istoty, ktore nie moga sie w zaden sposob obronic. Stwarzasz im pieklo na ziemi...
      Bo ty i caly ten twoj p o p i e r d o l o n y swiat! A ty nie mozesz pileczki sobie po rzucac! Jakasz to tragedia, mamusina...Zgroza i wstyd bo dorosla jestes i odpowedzialna za te dzieci.

      I jeszcze do tego swoje dane personalne zostawiasz na forum, aby zlapac inna durna, ktora nawinie sie z litosci i bedzie ci kadzi o witaminkach, a ty bedziesz siedziala i pierdziala zadowolona w stolek nad swoim strasznym losem...Oj jak strasznym...

      Twoje dzieci na swiat sie nie zapraszaly, prawo wPolsce jest coraz bardziej cywilizowane i takie durne mamusie beda ponosic konsekwencje swojego egoizmu i przemocy wobec dzieci.
      Zajmij swoj leb czyms sensownym, abys nerwow nie wyrzucala na niewinne dzieci.

      Po prostu pozwalasz sobie bo czujesz sie bezkarna!
      I wiedz jedno dzis juz jest paragraf na takie matki, jak ty!
      • klosowski333 Re: Ta starsza juz ma nerwice! 25.09.10, 22:36
        witch, ty jestes ze wsi, prawda? Nie wiem czy wiesz, ale zaimki dzierzawcze i osobowe w korespondencji, nawet na gg pisze sie z duzej litery. Wiedzialas o tym czy nie? Gdy ja pisze z malej litery twoj nick i zaimki to okazuje ci pogarde, bo jestes przeciez niedorozwojem, ktory na szacunek nie zasluguje. Czy moge wiedziec dlaczego ty piszesz na forach w stosunku do innych zaimki w z malej litery - chcesz im z gory okazac brak szacunku czy to tylko kwestia wychowania na wsi i kwestia braku wyksztalcenia?
      • aneczkaskura00 Re: Ta starsza juz ma nerwice! 25.09.10, 22:46
        nie napisalam ze katuje swoje dzieci ani ich nie bije bo nie po to robilam zeby teraz bic poprostu patrza jak sie z mezem kloce i tez zaczyna krzyczec jak cos sie jej nie podoba. moje dzieci maja wszystko maja dom nad glowa maja oboje rodzicow kochajacych dzidkow maja w co sie ubrac i co zjesc, staram sie przy nich panowac nad soba tylko o statnio wymyka mi sie moje zachowanie spod kontroli i dlatego chcialam sie kogos poradzic zeby mi pomogl bo widze ze troche presadzam. chyba dobrze ze chce cos z tym zrobic. w zyciu bym swoich dzieci nie uderzyla ani bym im krzywdy nie zrobila. ja mam problem ze soba. moze za mloda bylam zostajac matka i mnie to przeroslo. ja chce dla nich jak najlepiej.
        • wifch Tak ale... 25.09.10, 22:57
          Poczytaj sobie swoje wpisy. Duzy egoizm w nich przebija.
          To ze pozwalasz leciec zlosci po innych w domu, po najblizszych to swiadaczy nie tyle o agresji, bo wiadomo ze jest to agresja co O EGOIZMIE.
          Bylas niedojrzala robiac dziatwe. Napewno! Ale one juz sa. I musisz teraz sama siebie wychowac na tyle na ile twoj ojciec z matka ciebie nie wychowali.

          Piszesz ze malutka kilkuletnia dziewczynka ma juz nerwice...No toc to tragedia!
          W tym wieku dziecko nie powinno miec newrwicy... a jezeli to natychmiast szukac pomocy dla niej u psychologa dzieciecego.
          Wsadz sobie kolek w gebe a nie kloc sie z mezem ani nie wywalaj zlosci na bezbronne istoty.

          Jedynie co ci moze pomoc dojrzec to terapia dokladna z psychoanaliza co doprowadzilo zes taka jaka jest. Destruktywna matka.

          Za 20 zbierzesz owoc swojego chowania...Obudz sie kobieto i spojrz na siebie..
          • gadagad Re: Tak ale... 25.09.10, 23:05
            Za chwilę jej się w nikab każesz ubrać.
            • wifch Re: Tak ale... 25.09.10, 23:09
              gadagad napisała:

              > Za chwilę jej się w nikab każesz ubrać.
              Araboiwe wcale nie wychowuja swoich dzieci.
              Wiem cos a ten temat bo przed laty pracowalam w szkole, gdzie bylo ok 98% emigrantow wiec wiem z bliska jak to wychowywanie wyglada.

              A dziecko 3 letnie z nerwica to jak kalectwo!
              • klosowski333 Re: Tak ale... 25.09.10, 23:21
                witch, to co ty tutaj wypisujesz, te wszystkie brednie, to jest jak kalectwo.
            • aneczkaskura00 Re: Tak ale... 25.09.10, 23:11
              nie wiem co mam powiedziec
              • aneczkaskura00 Re: Tak ale... 25.09.10, 23:17
                nie rob ze mnie takiego potwora zebym trzyletnie dziecko w nerwice wpedzila. pisalam juz ze czasami mi sie zdarzylo przy niej wybuchnac zloscia ale nie na nia. nie bije ja nie znecam sie nie stoje nad nia z batem jak ma cos zrobic. ja zazwyczaj jak juz jestem na maksa wnerwiona to wychodze wyladuje sie i przyjde. nie wyzywam sie na dzieciach!!!!
                • wifch Re: Tak ale... 25.09.10, 23:29
                  ta starsza corka zaczyna juz po mamusi pokazywac nerwy. coraz czesciej kloce sie z mezem o byle pie... i czuje ze jak tak dalej bedzie to strace go i cala moja rodzie

                  _______________________
                  Ona jest za mala aby udawac i jak piszesz pokazywac nerwy.Ona jest po prostu juz teraz z nerwicowana.

                  Czy jestes potworem... Potworem wiadomo nie jestes, ale ZLA MATKA, napewno.
                  Bardzo egoistyczna i czula na swoim pierdzonym punkcie, aby ci ta plastikowa korona z glowy nie spadla, bo ty taka biedna, nieszczesliwa itp.
                  Zorganizuj sobie czas i dzieciom i troche wyluzuj ze swojego koncentrowania sie na sobie. Moze bardziej wyjdz na przeciw potrzebom innych ludzi w tym twoich dzieci.

                  Nie krzyczy sie, a rozmawia. Mowi sie do ludzi. A jezeli tego pojac nie mozesz to szukaj kogos, kto ci pomoze sa rozne terapie jest tez i taka, ktora zmienia cechy zachowan.
                  • klosowski333 Re: Tak ale... 25.09.10, 23:59
                    oto wlasnie witch, samotna kobieta z wyksztalceniem podstawowym, ktora uczy matke dzieci rodzic. Zalosne.
          • klosowski333 Re: Tak ale... 25.09.10, 23:09
            Wpisow witch nie sposob traktowac powaznie. Przebija z nich kretynizm pelna geba i nie ma sie co nad tym rozczulac.
          • sabinac-0 Re: Tak ale... 26.09.10, 12:16
            Wifch, co ty sugerujesz?
            Ze zona i matka ma byc kopciuszkiem, spelniajacym zyczenia wszystkich wokol, pozwalajaca soba ciurac bez slowa skargi - dla dobra dzieci oczywiscie, bo jak upomni sie o swoje zaraz znajdzie sie jakis domorosly moralista z oskarzycielskim paluchem i wrzaskiem "egoistka!", "destruktywna matka!"

            Najwyrazniej, jak wiele innych kobiet i pewnie jak autorka, masz wpojona mantre ze "grzeczna dziewczynka nigdy sie nie zlosci" i ze "grzeczna dziewczynka poswieca sie dla innych".

            Czy uwazasz, ze potulna, cierpietnicza, pozwalajaca sie szmacic i rezygnujaca ze swoich potrzeb matka jest dobrym przykladem dla corki?

            Klotnie nie zawsze sa zle, czesto jest to powiedzenie "stop" partnerowi gdy zaczyna przeginac.
            Dla dzieci klotnie sa nieprzyjemne, ale stanowia bezcenna lekcje dbania o wlasne dobro.
            Wazne, by w czasie klotni starac sie trzymac tematu sporu i by unikac szantazow czy grozb.

            Nie ma nic zlego w wyrazeniu gniewu, warto jednak trzymac sie biblijnego "niech slonce nie zachodzi nad waszym gniewem".

            Inna sprawa - nie kazde dziecko, ktore placze lub jest "nerwowe" (NB czasem rodzice okreslaja jako "nerwowe" dzieci, ktore sa po prostu zywe i aktywne) ma nerwice. Radzilabym ostroznosc przy stawianiu amatorskich diagnoz.
          • dzanky Re: Tak ale... 26.09.10, 14:19
            wifch napisała:
            > Wsadz sobie kolek w gebe a nie kloc sie z mezem

            cudowna rada;)

            > Za 20 zbierzesz owoc swojego chowania...

            Czy Ty wifch jestes wlanie owocem takiego wychowania?
            • klosowski333 Re: Tak ale... 26.09.10, 14:26
              O rety. Przeciez witch od dawna jest tu znana z glupoty, ktora okraszona jest specyficznym "systemem wartosci", wzietym prosto z ideologii nazistowskiej, ktory mowi o tym, ze slabsze jednostki musza byc zlozone w ofierze bogowi postepu.
              To dlatego ona popiera postulat by pozbyc sie ze Szwecji imigrantow, jak nie beda chcieli wyjechac po dobroci to nalezy ich wyrzucic sila a czesc przejsciowo zamknac w obozach internowania. Pisala o tym kiedys, ale widze, ze ludzie na forach maja krotka pamiec.

              Mysle, ze ta krotka pamiec nie wynika wylacznie ze specyfiki relacji forumowych, ale z faktu, ze na to akurat forum wchodzi dziwnie duzy odsetek ludzi z roznymi problemami. To co sie zauwaza na forum Psychologia to jakby pewien deficyt moralnosci w pogladach duzej czesci uzytkownikow. Dla nich kwestie moralne nie sa kwestiami zasadniczymi.

              • kaa.lka Re: Tak ale... 26.09.10, 14:36
                a ty klos, przedstwicielem jakichze to wartoscis jest?
                bo zdajesz sie protekcjonalnie popijajac kawe, wyglaszac tylko mondrosci w stylu wyzszosci swiat nad swietami. w dodatku hipokryzyjnie i "chichoczac szalenczo"


                ps
                pare razy juz sie Ciebie zapytalam czys zaobserwowal u siebie odmienne procesy myslowe przy komputerze i poza nim, ale jak zdaje sie nadal groszem o sciane
                • klosowski333 Re: Tak ale... 26.09.10, 16:49
                  sorki, Kaalka, ale jak nie zaczniesz pisac normalnie po polsku, to nie bede czytal Twoich wpisow.
              • dzanky Re: Tak ale... 26.09.10, 14:51
                Nie sledze na bierzaco wszystkich wypowiedzi forumowiczow i bywam tu od niedawna i dosc nieregularnie, tak wiec nie moge sie ustosunkowac do Twojej wypowiedzi. Ogolnie jednak nie lubie wszelkich przejawow dyskryminacji i jesli faktycznie wifch takowe przejawia do imigrantow to smutne.
      • dzanky Re: Ta starsza juz ma nerwice! 25.09.10, 23:44
        przegielas wifch!
        Ktos szuka pomocy i nie radzi sobie, a Ty w ten sposob oceniasz i dobijasz...
        Zalosne:(
        • wifch Zalosne? Ona jest zalosna? 25.09.10, 23:57
          W czym, ze doprowadza swoja rodzine do rozpadu z powodu swojej niepohamowanej zlosci...? Bo jej sie nie chce opanowac, przyjmniej i latwiej jest pojechac po bezbronnych!
          I tu wychodzi egoizm. Takiej przyjemnosci i pojscia na latwizne sobie nie odmowi.
          A male dzieci sa przerazone takim zachowaniem, jak takie malenstwo taka agresje zlosc moze, zintegrowac w swojej psychice?

          To dzieciom nalezy sie pomoc i wspolczucie. Bo jak by nie bylo sa pod przemoca matki.

          Zapewniam cie ze w wielu krajach Europy mialaby juz kuratora w domu.
          • klosowski333 Re: Zalosne? Ona jest zalosna? 26.09.10, 00:00
            witch, czy ty umiesz napisac na forum cos co nie byloby belkotem debila?
          • dzanky Re: Zalosne? Ona jest zalosna? 26.09.10, 01:28
            Pieknie Ci wychodzi osadzanie i krytykowanie innych, ktorych nawet nie znasz. Ja doceniam fakt, ze ona chce sie zmienic i szuka pomocy. To bardzo duzo. Niestety czytajac takie wypowiedzi jak Twoje moze sie tylko bardziej zestresowac i zalamac... Co z pewnoscia jej dzieciom nie pomoze...
            • wifch Sorry dzanki... 26.09.10, 11:01
              Nie masz zyciowego doswiadczenia, jestes malo oczytana i brak ci zmyslu obserwacji ludzi. Przykro jest czytac ludzi naiwnych i glupich, tak jak ty niestety dalas tego smutny dowod.
              Wiekszosc tego typu zachowan jak opisuje autorka postu, to zachowania wyuczone, najczesciej powielane od kogos z rodziny i pochodza z domu rodzinnego.

              Wyuczone, bo bylo na takie zachowanie przyzwolenie, nigdy nie kwestionowane i matki czuly sie bezkarne.

              Dzis juz wiadomo, ze takie zachowanie to ogromne szkody i spustoszenie w psychice dziecka.
              Dzieci z takich domow, to ci dorosli, ktorzy latami borykaja sie z depresja i innymi chorobami somatycznymi. Wszelkiej masci aniorexie, bolomie itp. to schorzenia ktore powstaja bardzo wczesnie, bo mniej wiecej w tym okresie wiekowym, sa zasluga takich wlasnie matek. To dzieci takich matek maja trudnosci w nauce w szkole, nie daja sobie rady z przyswajaniem wiedzy.

              A wszystko dlatego bo mamusia byla egoistka, wyprana z rozumu i pozwalala sobie jechac po rodzinie, co poprawnie nazywa sie PRZEMOCA PSYCHICZNA W RODZINIE. Dzis w calej Europie prowadzi sie kampanie przeciwko przemocy w rodzinie, wlasnie takiej. Nie uderzy, co prawda, sladow na ciele nie ma, ale slady w psychice pozostana do konca zycia!

              U podstaw takiego zachowania matki lezy egoizm + NISKA INTELIGENCJA!
              • dzanky Re: Sorry dzanki... 26.09.10, 14:02
                No tak, znow ocenianie i wartosciowanie innych, ktorych w ogole nie znasz.

                Zastanawiam sie jednak dlaczego tak agresywnie zaatakowalas autorke watku. Mloda dziewczyna i matka nie radzi sobie i chce to zmienic dla dobra dzieci, a Ty "kipisz" i wylewasz na nia cala swoja frustracje...
                Moze tak Cie to poruszylo, bo dotyczy Twoich osobistych przezyc z dziecinstwa? Moze ozyly wspomnienia i dawne silne stlumione emocje...
                • metal_guru dzanki 26.09.10, 16:32
                  A jak ty siebie w tym wszystkim oceniasz, obrona patologii? Uwazasz,ze to ok, jest przymykac oczy na przemoc domowa wobec bezbronnych dzieci i trzeba to przezyc na wlasnej skorze, aby umiec zrozumiec?
                  Jak dla mnie tacy jak ty, sa wspolodpowiedzialni za zlo czynione wobec dzieci.
                  • dzanky Re: dzanki 26.09.10, 17:02
                    wifch, i po co ta zmiana nika?

                    Pomysl logicznie, dziewczyna- mloda matka dzieci ma problem i szuka pomocy aby pomoc sobie i swoim dzieciom. Ona widzi, ze jej zachowanie nie jest idealne i nie chce taka byc. Jest mloda, zagubiona, szuka rady na forum psychologicznym, jak zmienic ta sytuacje. A co spotyka? Wyzwiska od glupich krow i patologii. Zenujace. Na szczescie sa tez normalni forumowicze i udzielili konstruktywnych porad.
                    Czy sadzisz, ze wyprowadzajac ja z rownowagi emocjonalnej i wyzywajac ja to okazujesz pomoc jej i jej dzieciom? Czy zdajesz sobie sprawe, ze w ten sposob tylko pogarszasz jej samopoczucie i tym samym sytuacje dzieci? Czyli wlasnie Ty doprowadzasz do patologii takim postepowaniem i takimi ocenami.
                    • klosowski333 Re: dzanki 26.09.10, 17:07
                      Witch rozbawia ludzi na rozny sposob. Uzywanie w dyskusji wielu nickow, dyskutowanie samemu ze soba, to jest jej wizytowka. Niedawno oswiadczyla, ze odchodzi z forum, ale co znaczy konsekwencja osoby niedorozwinietej? Popieranie ugrupowan neonazistowskich, stosowanie retoryki faszystowskiej w opisie stosunku do innych grup narodowych, etnicznych, religijnych, to wszystko to kwintesencja dzialalnosci Witch na forum. Jest polska emigrantka w Szwecji, ale jest za usuniecie imigrantow ze Szwecji. Totalny odjazd.
        • klosowski333 Re: Ta starsza juz ma nerwice! 25.09.10, 23:58
          witch zawsze byla zalosna. to jest osoba bezwartosciowa, wiec ciezko oczekiwac od niej by dawala innym cos od siebie pozytywnego.
      • sabinac-0 Re: Ta starsza juz ma nerwice! 26.09.10, 12:02
        Wifch, tak ochoczo jezdzisz po rozmowczyni robiac z niej najgorsza i straszac paragrafami.
        Z twoich postow nie wyziera jednak wizeunek drugiej Matki Teresy.

        Ktos, juz dosyc dawno, widzac lincz "zlej kobiety" powiedzial "kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem".
        Uskromnij sie troche.
        • klosowski333 Re: Ta starsza juz ma nerwice! 26.09.10, 13:40
          Czlowiek bedacy zwyrodnialym moralnie a jednoczesnie lekko uposledzonym umyslowo w istocie jest w beznadziejnej sytuacji - nigdy nie bedzie potrafil odrozniac dobra od zla. Nie mozna tutaj apelowac o "uskromnienie" czy o pokore, bo taki czlowiek jest juz po tylu latach tak bardzo zdegenerowany i zagubiony zyciowo, ze jedyne co mu przyniesie ulge to smierc.
    • gadagad Re: POMOCY!!! 26.09.10, 00:19
      Trzyletnie dziecko tylko powtarza zachowania, które widzi. Może mieć "nerwicę", ale ta się będzie objawiać w zupełnie czymś innym.A dziewczyna wpakowała się we wczesne małżeństwo, nie wiadomo czy mąż, nie mówiąc o teściach nie uważają, że złowiła.Wisi na innych, czyli z jednej strony pragnie dowodów ,że jest dla kogoś ważna, by mieć poczucie bezpieczeństwa, z drugiej nie czuje,że sobą przedstawawia coś czym może walczyć o siebie.Do tego małżeństwo zamiast jej coś dać, ją zamknęło w niewoli.Dzieci są fajne i emocjonalnie satysfakcjonujące, ale nie wtedy kiedy matka jest ich niewolnikiem, bez prawa do czekokolwiek innego.
      • kunegunda.live Re: gadagad 26.09.10, 00:26
        Bardzo zabawne są Twoje analizy psychoanalityka-amatora !
        • sabinac-0 Re: gadagad 26.09.10, 12:23
          A ja uwazam, ze gadagad ma duzo racji.
          • kaa.lka Re: ga da ga 26.09.10, 12:40
            no prosze jak dobrze widac wplywy.
            saba, dostrzez moze ,ze poslugujesz takim samym jezykiem w realu jak w wirtualu. a jesli tak nie jest, to sprobuj zastanowic dlaczego.

            ps
            nie program komputerowy czyni z nas ludzi.


            • sabinac-0 Re: ga da ga 26.09.10, 12:52
              kaa.lka napisała:

              > dostrzez moze ,ze poslugujesz takim samym jezykiem w realu jak w wirtualu
              > . a jesli tak nie jest, to sprobuj zastanowic dlaczego.
              >
              W realu bardzo rzadko posluguje sie jezykiem polskim.
              • kaa.lka Re: ga da ga 26.09.10, 15:03
                ok, to juz rozumiem.


      • aneczkaskura00 Re: POMOCY!!! 26.09.10, 20:16
        ja piernicze masakra. czlowiek tu przychodzipo porade a tu osadzaja mnie o znecanie sie nad dziecmi o patologie. masakra teraz to juz mam totalna zalamke wielkie dzieki!!!!!! tak pojechana to ja jeszcze nie bylam i to od kogos kto zupelnie mnie nie zna. szok! chyba to byl blad piszac tu cokolwieg. i to jest forum psychologiczne a zamiastpomoc to tylko pogorszylo sprawe. moze odrazu mnie postawcie pod sciana i rozstrzelajcie bo poprosilam o pomoc i rade. JESZCZE RAZ WIELKIE DZIEKI!!!!
        • kunegunda.live Re: POMOCY!!! 26.09.10, 20:25

          Aniu!
          Nie przejmuj się opinią osoby,która wszystkich atakuje.Ja czytałam inne jej wypowiedzi i nie Ty pierwsza i nie ostatnia zostałaś przez nią zaatakowana.
          Widocznie ta Pani ma problemy z sobą ,z którymi sobie nie radzi i projektuje je na innych,zamiast sama pójść na leczenie.Nic sobie z tego nie rób.
          • klosowski333 Re: POMOCY!!! 26.09.10, 20:31
            Dokladnie tak. Nie ma co sie przejmowac Witch, nikt jej tutaj nie traktuje powaznie. Ona tak ma, ze nie lubi ludzi, narodow, kultur, religii itp. To jest jej problem, a nie Twoj.
            • aneczkaskura00 Re: POMOCY!!! 26.09.10, 20:38
              i tak zrobie bede madrzejsza i przestane jej odpowiadac niech popatrzy na siebie ona ma duzo wiekszy problem ze soba niz ja. jezeli cos bede chciala sie dowiedziec to napisze bezposrednio do osoby z ktora chce porozmawiac.
          • aneczkaskura00 Re: POMOCY!!! 26.09.10, 20:31
            postaram sie. dzieki:)
    • po.wroze Re: POMOCY!!! 26.09.10, 09:17
      Moja droga, Twoj maz musi wybrac, rodzina czy przyjaciolka. Przyjaciolka tez nie jest wolna, rowniez maz i dzieci. Trudne, ale badz silna
      • kaa.lka Re: POMOCY!!! 26.09.10, 12:03
        skoro juz tak dysponujesz ta szklana kula, to moze powiedz doslownie
        skades wziela te proteze?
      • kunegunda.live Re: POMOCY!!! 26.09.10, 12:16
        po.wroze napisała:

        > Moja droga, Twoj maz musi wybrac, rodzina czy przyjaciolka. Przyjaciolka tez ni
        > e jest wolna, rowniez maz i dzieci. Trudne, ale badz silna

        Na Twoim miejscu, byłabym ostrożniejsza w serwowaniu takich wiadomości osobie,która już ma i tak wiele kłopotów i problemów z którymi sobie nie radzi.
        Nie wiem czy Cię prosiła o wróżbę ? Jeśli tak, to przepraszam,ale i wtedy należy zachować ostrożność.
        Nie chciałam Ci tego pisać,ale we wróżbie dla mnie, rozminęłaś się kompletnie z rzeczywistością.
        • gadagad Re: POMOCY!!! 26.09.10, 13:17
          Po.wróżę ma mardzo młodą kulkę i niedośwadczoną.Facet jest w stanie żonkośtwa,kiedy uważa, że wszystko mu się jeszcze należy.Żona jest nudna, nieatrakcyjna i powinna robić więcej, by jemu było dobrze.Wciąż sprawdza swoją męską atrakcyjność na innych babach, uważając, że powinien się potwierdzić miłością jakieś nieprawdopodobnej laski.Pewnie by żony dla niej nie rzucił, bo dom to dom, a żona to majątek.Natomiast mężatki , które spotyka, to boże, jakie one cudowne w porównaniu z tą moją krową.One to tworzą małżeństwo, a ta moja co?
          • kunegunda.live Re: Gadagad 27.09.10, 10:30
            gadagad napisała:

            > Po.wróżę ma mardzo młodą kulkę i niedośwadczoną.Facet jest w stanie żonkośtwa,k
            > iedy uważa, że wszystko mu się jeszcze należy.Żona jest nudna, nieatrakcyjna i
            > powinna robić więcej, by jemu było dobrze.Wciąż sprawdza swoją męską atrakcyjno
            > ść na innych babach, uważając, że powinien się potwierdzić miłością jakieś niep
            > rawdopodobnej laski.Pewnie by żony dla niej nie rzucił, bo dom to dom, a żona t
            > o majątek.Natomiast mężatki , które spotyka, to boże, jakie one cudowne w porów
            > naniu z tą moją krową.One to tworzą małżeństwo, a ta moja co?


            Widzisz Gadagad; w innym miejscu napisałaś,że "zakopaliście ją 5 metrów pod ziemię" czyli czujesz,że tak się nie powinno traktować ludzi,którzy proszą o pomoc.
            A co TY sama w tym poście zrobiłaś? Na jakiej podstawie to wszystko napisałaś ? Jesteś jasnowidzem, czy czytaczem myśli innych ,na odległość ?
            Co to miało na celu, jak nie zdołowanie autorki ?
            Wiesz, takie konfabulacje jakie Ty stosujesz, są jedną z cech myślenia dziecięcego,a także objawem zaburzeń psychicznych .
            Dobrze byłoby samej najpierw się przebadać,a później dopiero doradzać innym.
            • gadagad Re: Gadagad 27.09.10, 11:06
              Tak, powinnam zaznaczyć, że to facet wchodzi w takie myślenie, a nie że ona taka jest.
              • kunegunda.live Re: Gadagad 27.09.10, 11:45
                Nic, co napisała Ania o swoim mężu, nie uzasadnia podejrzeń,że są inne kobiety w jego życiu oprócz jego siostry,która mu matkuje.
                Skąd więc takie Twoje stwierdzenia,że jej mąż tak o niej myśli ?
                Dzwonił do Ciebie i Ci mówił,czy faktycznie czytasz w jego myślach na odległość ?
                Ja myślę,że to są wszystko Twoje i wyłącznie Twoje projekcje.Przypisujesz swoje myślenie o Ani, jej mężowi.
                Czy Ty zdajesz sobie sprawę; jaką krzywdę możesz komuś zrobić takimi projekcjami ?
                Myślę,że pewnie nie zdajesz sobie z tego sprawy,bo wierzę,że jesteś uczciwą dziewczyną i nie chcesz nikomu krzywdy robić.
                I myślę,że warto wziąć pod uwagę moją radę i skorzystać z pomocy psychologa,który pomoże Ci dojść przyczyny, dlaczego stosujesz takie projekcje.
                Ania wczoraj napisała,że jeszcze nigdy nie była w takim stanie jak wczoraj.Nie dziwię jej się.Zamiast oczekiwanej pomocy, spotkała się z takimi atakami na siebie,jakby była winna całemu złu nie tylko w swojej rodzinie, ale na całym świecie.
                Te ataki, więcej mówią o osobach ją atakujących, niż o samej Ani.
                • aneczkaskura00 Podziekowania. 27.09.10, 20:33
                  chcialam wszystkim podziekowac za wszystkie wypowiedzi i rady. bardzo doceniam to ze chcial ktos poswiecic mi odrobine czasu. i nawet jak dostalam tu slowa krytyki to ciesze sie ze zdecydowalam sie napisac. ciesze sie bo znalazlo sie rowniez kilka osob ktore naprawde mi pomogly te osoby wiedza o kogo mi chodzi:) dziekuje:)
                  pozdrawiam wszyskich!
                  • wifch Re: Podziekowania. 27.09.10, 22:35
                    Taaak! Idz i dalej maltretuj psychicznie swoje dzieci, aby w koncu z normalnych dzieci zrobic psychole z nerwica, jak ty sama. Teraz napewno masz sumienie polechtane ochlapami rad!

                    Corki ci kiedys podziekuja za te napady zlosci, ktore na nie wylewasz, samolubie egoistyczny!
                    • dzanky Re: Podziekowania. 27.09.10, 23:15
                      Skoncz z tymi swoimi frustracjami i nie truj jadem na forum. Poszukaj pomocy zamiast wyzywac sie na forumowiczach i projektowac na nich swoje problemy. Najwyrazniej nie radzisz sobie ze soba i nie panujesz nad emocjami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka