Gość: ewa
IP: 212.121.202.*
21.02.02, 11:39
Zdecydowalam sie poruszyc pewien problem ktory w znacznym stopniu utrudnia mi
zycie, moze i ktos z was mial te same klopoty. Znalazlam sobie fajna prace,
wsrod ludzi , na ciekawym stanowisku. Fakt nie jest to praca dobrze platna ale
ne tu tkwi problem. Istnieje we mnie cos co zmusza mnie do ciaglych zmian. To
staje sie bardzo uciazliwe. Bardzo czesto zmienialam prace praktycznie co 5- 6
miesiecy. Nigdzie nie moge zagrzac miejsca na stale. Potrzeuje ciaglych zmian
bo inaczej pojawiaja sie u mnie problemy natury emocjonalnej. Jestem placzliwa
przewrazliwiona nie moge normalnie funkcjonowac. Zmienilam juz miejsce
zamieszkania planuje wyjechac na rok za granice, to wszystko motywowane jest
koniecznoscia zmian. Z podziwem patrze na znajomych,przyjaciol ktorzy nie
odczuwaja takich zapedow. Czy cos ze mna jest nie tak? Czy kiedys sie
zatrzymam? Czy ktokolwiek z was mial podobny problem? pozdrawiam