Dodaj do ulubionych

problem z psychoterapią

12.12.10, 20:23
Kiedy rozpoznać, że psychoterapia powinna się zakończyć? Chodzę do psychoterapeutki 2 lata. w tym czasie udało mi się poradzić sobie z "głównym" problemem, który mnie do niej zaprowadził, ale przy okazji światło dzienne ujrzało kilka nowych. Niektóre z nich zostały rozwiązane, natomiast wydaje mi się, że te najważniejsze tylko "naruszone". I od dłuższego czasu czuję, że w podstawowych kwestiach stoję w miejscu. Próbuję, próbuję, czasem coś drgnie, ale szybko wszystko wraca do punktu wyjścia. Gorzej, że czuję iż zaczynam tracić kontakt z psychoterapeutką, zaczyna brakować mi dystansu i szczerości. Wiem, że powinnam jej o tym powiedzieć, ale to też mi nie wychodzi tak jakbym chciała. Boję się ja zawieść. Wiem, że to głupie. Czuję też, że tracę cierpliwość i nadzieję, że w tych najtrudniejszych sprawach dla mnie, mogę jeszcze coś zmienić. A bez tego chyba ani rusz...?
Obserwuj wątek
    • to.niemozliwe Re: problem z psychoterapiÄ? 12.12.10, 21:21
      Czegos nie rozumiem...obawiasz sie byc szczera wobec terapeutki z ktora sie widujesz od 2 lat?
    • andersom Re: problem z psychoterapią 12.12.10, 21:51
      > Kiedy rozpoznać, że psychoterapia powinna się zakończyć?

      Nie ma uniwersalnej miarki którą można stwierdzić koniec terapii. Niektóre podejścia uważają że wtedy gdy klient może kochać, pracować, żyć. Inne że wtedy gdy poziom satysfakcji klijenta będzie wystarczający. Mówi się że nadzieja jest jednym z wielu tzw. czynników leczących w psychoterapii i na pewno pracuje się zdecydowanie lepiej ją posiadając. Sam się zmagam z różnymi problemami i dla mnie koniec oznacza gdy przez dłuższy czas nie mogę czegoś osiągnąć i czuje się przez to sfrustrowany i mniej wartościowy, wtedy mówię sobie dość trzeba zrobić przerwę ale co dobre dla mnie dla ciebie może nie będzie.
      Możesz też wykorzystać kilka sztuczek pamiętając że to są tylko sztuczki. Wyznaczyć sobie konkretną ilość sesji nad prace nad problemem. Nie zbaczać z głównego tematu jeśli jest on za mało jeszcze rozpracowany i starać się koncentrować przede wszystkim na nim ale jednocześnie nie zapominając o innych sprawach które są łatwiejsze w rozwiązaniu, pozytywne zmiany może się przeniosą na problem główny i być może będziesz czuć mniejszą frustrację.
      Co to znaczy że brakuje ci dystansu i szczerości ?
      • freak-elle Re: problem z psychoterapią 13.12.10, 08:06
        > Co to znaczy że brakuje ci dystansu i szczerości ?

        Mam poczucie, że 2 lata to strasznie długo i gdy coś mi nie wychodzi, tak jak bym tego chciała, wolę się do tego nie przyznawać. Taka chora ambicja. Kiedyś było mi łatwiej, bo zaczynałam od zera i praktycznie wszystko było postępem. Teraz doszłam do swego rodzaju status quo, który nie jest zły, ale nie jest też dobry i po prostu nie chcę w nim tkwić, bo wiem, że może być coś więcej. Ale przede mną jest jakaś ogromna bariera. Boję się do tego przyznać, żeby nie usłyszeć, że nie dam rady.
        • andersom Re: problem z psychoterapią 13.12.10, 17:32
          >>Gorzej, że czuję iż zaczynam tracić kontakt z psychoterapeutką, zaczyna brakować mi >>dystansu i szczerości. Wiem, że powinnam jej o tym powiedzieć, ale to też mi nie wychodzi
          >>tak jakbym chciała. Boję się ja zawieść.

          +

          > Mam poczucie, że 2 lata to strasznie długo i gdy coś mi nie wychodzi, tak jak b
          > ym tego chciała, wolę się do tego nie przyznawać. Taka chora ambicja. Kiedyś by
          > ło mi łatwiej, bo zaczynałam od zera i praktycznie wszystko było postępem. Tera
          > z doszłam do swego rodzaju status quo, który nie jest zły, ale nie jest też dob
          > ry i po prostu nie chcę w nim tkwić, bo wiem, że może być coś więcej. Ale przed
          > e mną jest jakaś ogromna bariera. Boję się do tego przyznać, żeby nie usłyszeć,
          > że nie dam rady.

          Wygląda na to że twój brak kontaktu z terapeutą jest twoją projekcją, zaczynasz tracić kontakt z sama z sobą. Oczywiście pozostajesz z sobą w kontakcie ale nie takim jak na początku terapii gdy wszystko wychodziło. Teraz masz barierę.

          Nic Ci nie będę radził, ale może pocieszę. Lecz będzie to czystym teoretyzowaniem, bo nie znam twojej sytuacji. Jesteś cały czas w procesie zmiany działa praca jaką wykonujesz obecnie ale też co osiągnęłaś do tej pory, jesteś teraz na wyższym poziomie niż przed. Być może twoje najważniejsze sprawy są o kilka poziomów wyżej od obecnego stanu i musisz przejść jeszcze kilka etapów. Czasami wystarczy sam czas aby je przejść dalej albo doświadczenia które czujesz że chcesz przeżyć, jeśli jest coś takiego po prostu zrób to.
          • freak-elle Re: problem z psychoterapią 16.12.10, 11:08
            Dziękuję za rady :-)

            > Być może twoje najważniejsze sprawy są o kilka pozio
            > mów wyżej od obecnego stanu i musisz przejść jeszcze kilka etapów. Czasami wyst
            > arczy sam czas aby je przejść dalej albo doświadczenia które czujesz że chcesz
            > przeżyć, jeśli jest coś takiego po prostu zrób to.

            Dobrze wiem z dwuletniego doświadczenia, że największe przełomy przychodziły same od siebie. Oczywiście, one z czegoś wynikały, ale pojawiały się wtedy, gdy po prostu zapominałam o tym, że CHCĘ by się pojawiły. Teraz doszłam chyba do momentu, gdy jest we mnie bardzo silne pragnienie zmiany i prawdopodobnie dlatego czuję barierę. Raz, że jest to strach - zarówno przed porażką jak i sukcesem (o ironio!); dwa, dopiero zaczęłam rozpracowywać to, co było moim problemem od dawna. Pozostaje chyba tylko cierpliwie czekać i nie tracić nadziei.
    • evenjo Re: problem z psychoterapią 13.12.10, 17:46
      Moja terapia trwała 10 lat. Dwa, trzy spotkania w tygodniu. Zakończyłam ją, gdy uznałam, że naprawdę nie mam już nic do zrobienia-w terapii. A z tzw życiowymi problemami poradzę sobie sama, bez wsparcia terapeutycznego. Przerwij przychodzenie na terapię i zobacz, co z tego wyniknie.
    • aljoro Re: problem z psychoterapią 13.12.10, 18:40
      Różne są formy i podejścia w psychoterapii, ale praktycznie każde zakłada, że relacja terapeuta - pacjent (klient) jest podstawą leczenia. Rozmawiając z kimś 2 lata jest naturalne, że przeżywa się do tej osoby różne emocje i być może w Pani relacji z terapeutką dzieje się coś niezwykle ważnego, czasem ważniejszego niż same treści które zostają poruszone - a chodzi o właśnie sprawy związane z waszą relacją. To Pani zdecyduje czy o tym powiedzieć, jednak dla zakończenia leczenia jest istotne omówienie relacji, żeby mogła Pani trochę odnieść to do swojego życia - zobaczyć co jest podobnego do np. budowania więzi z innymi ludźmi.
    • elzbieta007 Re: problem z psychoterapią 13.12.10, 19:24
      >czuję iż zaczynam tracić kontakt z psychoterapeutką, zaczyna brakować mi dystansu i
      >szczerości.
      Radziłabym o tym powiedzieć terapeutce. Być może wkraczasz właśnie w obszar, który jest Twoim głównym problemem, a manifestuje się on przeniesieniem. Warto nad tym popracować z terapeutką.
      • freak-elle Re: problem z psychoterapią 16.12.10, 11:11
        Tak, też doszłam do tego wniosku (o przeniesieniu) po przeczytaniu Pani odpowiedzi. Dziękuję :-)
        • kunegunda.live Re: problem z psychoterapią 16.12.10, 19:23
          Jesli masz rozpoznane problemy i nie możesz zrobić postępu to radziłabym po omówieniu z terapeutką zawiesić na jakiś czas terapię z nią,a spóbować wglądu inną metodą np.NLP.
          Znajdź kogoś kto pracuje tą metodą i na linini czasu można ładnie różne problemy rozwiązywać i pogłębiać wgląd w nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka