Dodaj do ulubionych

co robić?

24.01.11, 16:18
Witajcie!!!Mam nadzieje,że ktoś z Was będzie umiał mi doradzić(jako osoby neutralne i bezstronne).Zacznę może od początku.Otóż pochodzę z małego miasteczka i przez kilka lat
studiowałam "w większym mieście
" jednak po skończonych studiach wróciłam w swoje rodzinne
strony.Wyszłam za mąż i urodziłam cudowną córeczkę, którą kocham nad życie.Po ślubie zamieszkaliśmy z moimi rodzicami i tu pojawia się problem...odkąd na świat przyszła córeczka dziadkowie oszaleli na Jej punkcie (to raczej zrozumiałe) ale za to ja stale słyszałam i słyszę, że za słabo Ją ubieram, że za mało je, że nie taki obiad gotuje, jeżeli zdarzy mi się na Nią krzyknąć przy dziadkach od razu to jestem skrzyczana, nie mogę zwrócić uwagi bo zawsze to ja nie mam racji i źle odnoszę się do dziecka, na każde zapłakanie małej dziadkowie już stoją u drzwi
z pytaniem co się stało(nieraz potrafili przybiec w środku nocy jak mała płakała).Na moje uwagi,że jestem dorosła i wiem co robię dziadkowie się obruszają,że mi to nic nie można powiedzieć, a ja już po prostu nie wytrzymuje.Bardzo kocham swoich rodziców,ale czuje że dłużej już tak nie wytrzymam, że duszę się, kilka razy miałam depresję z tego powodu.Jestem dorosłą i dojrzałą osobą która chciała by mieć po prostu coś swojego, żeby nikt nie zwracał mi uwagi i nie zaglądał w "przysłowiowe" gary...Proszę niech mi ktoś coś doradzi...bo czuje,że moje nerwy są na granicy wytrzymałości...
Obserwuj wątek
    • voxave Re: co robić? 24.01.11, 16:23
      ja jestem taka babcia jak chca dac klapa mojemu wnukowi to zasłaniam ciałem
      bije sie w piersi bo niesłusznie myśle że maltretuja
      a zapomniałam jak swoim dzieciom klapsa dawalam

      masz jedno wyjście---wyjśc od dziadków
    • marzeka1 Re: co robić? 24.01.11, 16:58
      Dorosła i dojrzała osoba nie mieszka z rodzicami i nie znosi takich jazd psychicznych. I jak chcesz, aby nikt ci w gary nie zaglądał, wyprowadź się chociazby na wynajęty pokój z dostępem do łazienki i kuchni.
    • uleczka_k Re: co robić? 24.01.11, 18:16
      No cóż, oprócz kredytu hipotecznego niewiele można tu doradzić.
      PS. W tej historyjce jakoś słabo rozwinęłaś wątek ojca Twojej córeczki.
      • ona27.beauty Re: co robić? 24.01.11, 18:22
        mąż pracuje, Jemu też co prawda przeszkadza takie wtrącanie się i nieraz zwraca uwagę dziadkom, ale tylko tym dolewa oliwy do ognia.
        • ona27.beauty Re: co robić? 24.01.11, 18:25
          zapomniałam dodać,że zamieszkaliśmy z rodzicami ze względu na to,że dom rodzinny jest bardzo duży a ja jako najmłodsza z rodzeństwa kiedyś go odziedziczę.
          • marzeka1 Re: co robić? 24.01.11, 19:16
            To dalej nie jest powód, aby z nimi mieszkać, znosić AŻ TAKIE wytrącanie, takie podważanie waszej decyzji jako matki i ojca.
            • coelka Re: co robić? 25.01.11, 10:10
              Porozmawiaj z nimi powaznie, zawołaj i usiądź i powiedz spokojnie bez krzyków , ze rozumiesz to ze sie martwia i ze doceniasz, ale zajmujesz sie sama własnym dzieckiem i krzywdy mu zrobić nie dasz bo to przecież twoje dziecko i nie chcesz by zawsze sie wtracali w to co robisz. Powiedz,że wiesz ze na pewno im bedzie trudno, ale bardzo ich prosisz by nie dawali ci rad na każdym kroku bo jak sobie z czyms nie bedziesz radzic to sama do nich przyjdziesz i poprosisz bo wiesz ze na pewno ci doradza. I powiedz , ze jak juz sie nie powstrzymaja i przyjda to ich poprosisz żeby wyszli i zeby postarali sie wychodzic jak ich prosisz o to, ze chcesz sie sprawdzić i zeby dali ci szansę na to. Powiedz jeszcze że dom jest duzy i jesli sie nie zastosuja to sobie zrobicie osobne wejscie do domu bo teraz ty i mąz stanowicie odrębna jednostka rodzinną i tyle chyba.
          • mona.blue Re: co robić? 25.01.11, 12:38
            ona27.beauty napisała:

            > zapomniałam dodać,że zamieszkaliśmy z rodzicami ze względu na to,że dom rodzinn
            > y jest bardzo duży a ja jako najmłodsza z rodzeństwa kiedyś go odziedziczę.

            Moi rodzice też mają duży, luksusowy dom, ale ja wolę mieszkać sama nawet za cenę tego, że często ledwo starcza mi do pierwszego i się zapożyczam.

            Wiem dobrze o czym piszesz, bo sama mieszkalam z rodzicami przez 6 lat po urodzeniu dzieci, ale wtedy czekaliśmy na mieszkanie i jak tylko było gotowe, jeszcze nawet z niewykończoną łazienka, brakiem mebli przeprowadzilismy sie do niego.
        • uleczka_k Re: co robić? 25.01.11, 10:27
          Słuchaj: albo zdobędziesz się na spokojną rozmowę z rodzicami i później będziesz egzekwować swoje prawa, albo kupcie sobie mieszkanie lub wynajmijcie zamiast czekać aż rodzice zostawią Ci spadek. Bo w takiej atmosferze, to się pozabijacie za chwilę, a za kratami chałupa Ci niepotrzebna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka