Dodaj do ulubionych

osobowośc zaburzona a normalność

21.05.04, 11:54
Jak znaleźć granice normalności? Kto ustanawia normy ?

Czy zaburzona osobowość to człowiek psychicznie chory, czy tylko zaburzony?

Czy osobowość zaburzona to okoliczność łagodząca, jak w przypadku choroby
psychicznej, czy już nie ?

Czy ktoś jest po prostu gnojkiem, czy osobowością zaburzoną, której trzeba
wybaczyć ?

Czy istnieje wogóle pojęcie - człowiek normalny ? Kto to taki ?
Obserwuj wątek
    • Gość: krish Re: osobowośc zaburzona a normalność IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.05.04, 12:05
      Nie ma normalności. Każdy jest inny, a nienormalny ten, co nam nie pasuje z
      uzasadnionych lub nie powodów. Moja siostra jest prawnym opiekunem dziecka
      upośledzonego. I obserwując go, doszedłem do wniosku, że zachowania, ktore on
      przejawia pojawiają się i u mnie, no tylko ja potrafię to usprawiedliwić i
      ładnie nazwać - co nie zmienia faktu, że mechanizm jest ten sam. I tak mocno
      się nie różnimy z ludźmi uważanymi za zaburzonych - po prostu mamy silniejsze
      mechanizmy kontroli i jesteśmy bardziej wygadani.
      • j_ar Re: osobowośc zaburzona a normalność 21.05.04, 15:14
        > I tak mocno
        > się nie różnimy z ludźmi uważanymi za zaburzonych - po prostu mamy silniejsze
        > mechanizmy kontroli i jesteśmy bardziej wygadani.


        cos w tym jest
      • jesien0 Re: osobowośc zaburzona a normalność 21.05.04, 22:35
        >Moja siostra jest prawnym opiekunem dziecka
        > upośledzonego. I obserwując go, doszedłem do wniosku, że zachowania, ktore on
        > przejawia pojawiają się i u mnie, no tylko ja potrafię to usprawiedliwić i
        > ładnie nazwać - co nie zmienia faktu, że mechanizm jest ten sam. I tak mocno
        > się nie różnimy z ludźmi uważanymi za zaburzonych - po prostu mamy silniejsze
        > mechanizmy kontroli i jesteśmy bardziej wygadani.

        Nie chodziło mi o ludzi upośledzonych, tylko o ludzi z zaburzoną osobowością:
        psychopatów, socjopatów i jak ich tam zwał.... Są to często ludzi inteligentni,
        przebiegli, cwani, potrafią manipulować innymi.Tylko ich motywacje są "inne".
    • psychoguru Re: osobowośc zaburzona a normalność 21.05.04, 15:40
      jesien0 napisała:

      > Jak znaleźć granice normalności? Kto ustanawia normy ?

      W szerokim sensie osoba normalna to taka ktora moze sama
      jakos radzic sobie w zyciu i nie stwarza zbytnich problemow innym.
      Normy prawne sa tu wazne, ustanawia je parlament. Sa tez normy
      spoleczne, powszechnie przyjete zwyczaje.

      > Czy zaburzona osobowość to człowiek psychicznie chory, czy tylko zaburzony?

      No to zalezy od stopnia zaburzenia.

      > Czy osobowość zaburzona to okoliczność łagodząca, jak w przypadku choroby
      > psychicznej, czy już nie ?

      Gdzie? W sadzie nie, w zyciu tak.

      > Czy ktoś jest po prostu gnojkiem, czy osobowością zaburzoną, której trzeba
      > wybaczyć ?

      To zalezy od rodzaju sprawy.

      > Czy istnieje wogóle pojęcie - człowiek normalny ? Kto to taki ?

      Jezeli normalny to przeciwienstwo do 'chory psychicznie' to badanie
      psychiatryczne pomaga ustalic czy ktos jest chory.
      • jesien0 Re: osobowośc zaburzona a normalność 21.05.04, 22:43
        psychoguru napisała:

        > jesien0 napisała:
        >
        > > Jak znaleźć granice normalności? Kto ustanawia normy ?
        >
        > W szerokim sensie osoba normalna to taka ktora moze sama
        > jakos radzic sobie w zyciu i nie stwarza zbytnich problemow innym.
        > Normy prawne sa tu wazne, ustanawia je parlament. Sa tez normy
        > spoleczne, powszechnie przyjete zwyczaje.


        No, tak, ale dlaczego inność mamy traktować jak zaburzenie ?
        Może to my jesteśmy zaburzeni, bo przyjęliśmy normy społeczne i przejmujemy się
        powszechnie przyjętymi zwyczajami ???


        >
        > > Czy zaburzona osobowość to człowiek psychicznie chory, czy tylko zaburzony
        > ?
        >
        > No to zalezy od stopnia zaburzenia.

        Pewnie masz rację.... ale nie przekonuje mnie to.

        >
        > > Czy osobowość zaburzona to okoliczność łagodząca, jak w przypadku choroby
        > > psychicznej, czy już nie ?
        >
        > Gdzie? W sadzie nie, w zyciu tak.

        Czyli w życiu mamy być pobłażliwi dla świństw ???

        >
        > > Czy ktoś jest po prostu gnojkiem, czy osobowością zaburzoną, której trzeba
        >
        > > wybaczyć ?
        >
        > To zalezy od rodzaju sprawy.

        Jak wyżej.

        >
        > > Czy istnieje wogóle pojęcie - człowiek normalny ? Kto to taki ?
        >
        > Jezeli normalny to przeciwienstwo do 'chory psychicznie' to badanie
        > psychiatryczne pomaga ustalic czy ktos jest chory.

        Nie, kiedy pisałam normalność, miałam na myśli nie chorobę psychiczną, ale
        zaburzenie osobowości. Tacy ludzie nie chodzą do psychiatrów.
        • psychoguru Konkretnie a nie ogolnie 22.05.04, 21:30
          jesien0 napisała:

          > > > Jak znaleźć granice normalności? Kto ustanawia normy ?
          > > W szerokim sensie osoba normalna to taka ktora moze sama
          > > jakos radzic sobie w zyciu i nie stwarza zbytnich problemow innym.
          > > Normy prawne sa tu wazne, ustanawia je parlament. Sa tez normy
          > > spoleczne, powszechnie przyjete zwyczaje.
          > No, tak, ale dlaczego inność mamy traktować jak zaburzenie ?
          > Może to my jesteśmy zaburzeni, bo przyjęliśmy normy społeczne i przejmujemy
          >się powszechnie przyjętymi zwyczajami ??? Zwrocmy jednak uwage na to ze jezeli
          osoba jakos daje sobie rade w zyciu zgodnie z porzadkiem prawnym i zwyczajami
          to raczej nikt nie bedzie sadzil ze ma zaburzenia.

          > > > Czy zaburzona osobowość to człowiek psychicznie chory, czy tylko zabu
          > rzony? No to zalezy od stopnia zaburzenia.
          > Pewnie masz rację.... ale nie przekonuje mnie to.

          Dlaczego? Choroba psychiczna zwiazana jest z powaznymi zaburzeniami osobowosci,
          nie?

          > > > Czy osobowość zaburzona to okoliczność łagodząca, jak w przypadku cho
          > roby psychicznej, czy już nie ?
          > > Gdzie? W sadzie nie, w zyciu tak.
          > Czyli w życiu mamy być pobłażliwi dla świństw ???

          Mowiac o sadzie mamy na mysli bardzo powazne czyny. Swinstwa mozemy osadzac
          i podejmowac wyroki sami wedle wlasnego uznania.

          > > > Czy ktoś jest po prostu gnojkiem, czy osobowością zaburzoną, której t
          > rzeba wybaczyć ?
          > > To zalezy od rodzaju sprawy.
          > Jak wyżej.

          Wlasnie, na poziomie ogolnym niewiele da sie powiedziec.

          > > > Czy istnieje wogóle pojęcie - człowiek normalny ? Kto to taki ?
          > > Jezeli normalny to przeciwienstwo do 'chory psychicznie' to badanie
          > > psychiatryczne pomaga ustalic czy ktos jest chory.
          > Nie, kiedy pisałam normalność, miałam na myśli nie chorobę psychiczną, ale
          > zaburzenie osobowości. Tacy ludzie nie chodzą do psychiatrów.

          Zgadza sie. Ale wtedy granica miedzy normalnoscia a osobowoscia zaburzona staje
          sie cienka. Na poziomie ogolnym trudno tu spekulowac, trzeba patrzec na
          konkretne przypadki.
      • caorle Re: osobowośc zaburzona a normalność 21.05.04, 23:57
        Wyobraż sobie, że uczysz się obcego języka.
        Najlepiej jak non stop z nim obcujesz, no nie? Ale przychodzi taki moment, że
        musisz nauczyć się gramatyki. Jak nie znasz reguł gramatycznych - bełkoczesz a
        nie mówisz.
        Zaburzona osobowość to taki bełkot. Pozostaje pytanie, czy nie stosujesz się do
        tych reguł świadomie czy nie?
        Psychiatria i psychologia się kłania.
        • Gość: jesien0 Re: osobowośc zaburzona a normalność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 00:34
          >Pozostaje pytanie, czy nie stosujesz się do
          >
          > tych reguł świadomie czy nie?

          No właśnie, myślę że ci inteligentni psychopaci (socjopaci) robią to świadomie
          (tzn. nie stosują sie do reguł swiadomie). Dlaczego zatem mamy o nich mówić -
          zaburzona osobowośc ?? Raczej - "swiadomie zaburzona osobowośc", ale wobec
          tego - czy rzeczywiście - zaburzona ? tylko dlatego że nie poddająca się
          ogólnie przyjętym normom ?
          • caorle Re: osobowośc zaburzona a normalność 22.05.04, 00:43
            Defekt pozostanie defektem niezależnie od tego co go spowodowało i czy
            jest "zależny" od woli człowieka czy też nie.
            Ważne jest pytanie: co z tym można zrobić i czy da się coś z tym zrobić?

            Tak z marszu nie możesz nic stwierdzić na pewno. potrzebne są już badania u
            dobrego specjalisty a nie konowała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka