Gość: Pastwa
IP: 172.17.15.*
05.03.02, 04:03
Załóżmy, że pojawia się teraz na świecie ktoś pokroju Jezusa. Jak zostałby
przyjęty przez ludzi przy niewątpliwie kontrowersyjnych (jak kiedyś)z jego
strony wypowiedziach odnośnie naszych czasów, problemów itd. Czy naprawdę
poznalibyśmy Go czy też ponownie ukrzyżowali już nie w sensie fizycznym, ale
intelektualnym jako jakiegoś niezrozumiałego wariata?
Ps. mam nadzieję, że nie wytkniecie mi znowu, że pastwię się nad wami:)))