orthank
05.03.02, 10:38
Hmmm... problem jest upierdliwy, od pewnego czasu w
pare godzin po przebudzenia dostaje ostrego napadu
depresji. Prawda, ze ostatnio nie jest najlepiej, a
raczej nie jest nawet lepiej, ale wydaje mi sie to ciut
podejrzane, ze tego typu napady pojawiaja sie z
okreslona regularnoscia. Zmiana planu dnia nic nowego
nie wnosi [jakos ucieczka w prace na nic sie nie
zdaje]. Czy ktos mial podobny problem? Moze czas
podskoczyc do jakiegos lapiducha, niech w tej
maszynerii troche pogrzebie:(