paco_lopez
11.04.12, 10:49
tak sie określa stan kiedy cos zginie tak jakby wleciało do innej czasoprzestrzeni. jeszcze przed wczoraj oglądali to z zachwytem. powinno lezeć na półce , bo leżało tam juz od paru miesięcy. w innych mozliwych miejscach nie widać, a nie jest główką od szpilki. potrzebne mi to jak cholera dzisiaj własnie, bo miałem coś z tego przepisać i nic innego nie mogę zrobic tylko myslę i zachodze w głowę, ki czort przykrył to ogonem. ale zeby chociaz bałagan był jakiś , to jeszcze bym rozumiał i najlepsze , ze ten serial w środe sie zdarza. środa to mój najgorszy dzień tygodnia. co środe wypada amba. wnerwia mnie, a mimo to wiem że to czego szukam nie zginęło na zawsze. mam dość.