Dodaj do ulubionych

Gdy kobieta traci radość

IP: *.kulczyktradex.com.pl 18.06.04, 11:32
Co zrobić ze spadającym poczuciem własnej wartości,mam 2 dzieci,męża i
beznadziejnie opłacaną pracę,mnóstwo długów,ogarnia mnie rozpacz.Już od dawna
wyłączyli nam telefon , kilka razy wyłączali nam prąd,mąż nie może znaleźć
pracy,choć jest doskonałym managerem,odkąd odszedł z poprzedniej firmy nie
znajduje zatrudnienia na naszej zatęchłej prowincji,czyli w
Częstochowie.Nasze życie erotyczne nie istnieje,nie chce mi się nawet o tym
myśleć,jestem przygnębiona,trwa to już dwa lata.Jeśli nawet wykrzesałabym
tesztki energii to na co mam ją skierować?Wszystko przez pieniądze.Nie
obwiniam męża ktory rzeczywiście przyzwyczaił mnie do innego życia a teraz
jesteśmy w nędzy, w pełnym znaczeniu tego słowa.Sorry za chaotyzm , ale moja
apatia przenosi się na różne dziedziny życia,bycia itd...Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • delta32 Re: Gdy kobieta traci radość 29.07.04, 11:20


      SZUKASZ PRACY!!! JESTEŚ OPERATYWNY, ŁATWO NAWIĄZUJESZ KONTAKTY. GRUPA FINANSOWA
      S.A. POSZUKUJE PRACOWNIKÓW I MENAGERÓW OFERUJEMY -BEZPLATNE SZKOLENIA
      -MOTYWUJACE ZAROBKI -MOŻLIWOŚCI SZYBKIEGO AWANSU WYMAGANIA : MIN. ŚR.
      WYKSZTAŁCENIE. KANDYDACI OKOLIC KATOWIC I CZESTOCHOWY Kontakt 504-547-389
      mikado10@o2.pl

      22.07
      Przesyłam ogłoszenie o pracy z serwisu Gratka.pl, warto spróbować niech twój mąż
      się nie poddaje. Pozdrowienia
      • malvvina Re: Gdy kobieta traci radość 29.07.04, 13:33
        rozumiem twoje problemy finansowe bo sama przez to przeszlam. Dzis jest
        inaczej. Absolutnie nie przejmuje sie pieniedzmi. W momencie gdy jest dach i
        makaron chleb - nie ma tragedii.
        Dramat to utrata zdrowia, zycia...
        wiem tez ze w skrajna biede nie wpadne - nawet gdybym miala ulice zamiatac to
        sobie poradze
        dorabiac, meble przenosic, stukac cos na kompie, tlumaczyc - jest tyle
        chwilowych wyjsc
        pieniadze nie moga stanowic problemu - nie pozwalam na to.
    • kaktus1234 raz na wozie raz pod wozem 29.07.04, 13:43
      fortuna kołem się toczy- pamiętaj o tym .
      Nie załamuj się tylko staraj sie walczyć, być pogodna , nie poddawaj się.
      Wierz mi sa gorsze nieszczęścia.
      Teraz moze być juz tylko lepiej.
      Pozdrawiam cie serdecznie.
      • vlad_palovnik Hej dziewczyno ! 29.07.04, 21:12
        Hej Dziewczyno ! :D

        Uszy i piersi do góry!
        Może i jest chujowato, ale Ty bądż dzielna.
        Ludzie przeżywali obozy koncentracyjne...
        Wy przeżyjecie ten kryzys.
        Spoko.

        Tymczasem,
        zorganizuj fajacką randkę z mężem.
        Wygoń dzieci do cioci,
        kup winko, wdziej sexowne wdzianko
        i ...
        przypomnij mężowi jak drzewiej bywało...

        :D

        3m
        śę
        • komandos57 Re: Hej dziewczyno ! 09.08.04, 23:41
          vlad_palovnik napisał:

          > Hej Dziewczyno ! :D
          >
          > Uszy i piersi do góry!
          > Może i jest chujowato, ale Ty bądż dzielna.
          > Ludzie przeżywali obozy koncentracyjne...
          > Wy przeżyjecie ten kryzys.
          > Spoko.
          >
          > Tymczasem,
          > zorganizuj fajacką randkę z mężem.
          > Wygoń dzieci do cioci,
          > kup winko, wdziej sexowne wdzianko
          > i ...
          > przypomnij mężowi jak drzewiej bywało...
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          Kup mu kalosze na wysoki polysk i czopka wsadz w dupe.Wysrasz sie bezstresowo.
    • Gość: Jaga Re: Gdy kobieta traci radość IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.08.04, 21:45
      Rozumiem, że jest Ci bardzo ciężko, moja sytuacja jest bardzo podobna do
      twojej. Myślałam żeby iść do psychologa, ale nie bardzo wierzę w efekty. Gdyby
      problemy zniknęły to pewnie by ci przeszło. Spóbuj pogadać z jakąś koleżanką,
      która miała podobne myśli. Jak chcesz to napisz do mnie na g-g:
      3987983. Odpowiem.
      • Gość: Anka Re: Gdy kobieta traci radość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.04, 21:59
        Ja jestem również w bardzo podobnej sytuacji. Mąż bez pracy , brak
        pieniędzy,długi, na dodatek brak zaufania. Czuję się samotna, zagubiona,
        zostałam sama ze wszystkimi problemami- na męża nie mam co liczyć. Nie można z
        nim także porozmawiać - może nie umie poradzić sobie z problemami i ucieka? W
        efekcie czuję się bardzo samotna, nie mam z kim porozmawiać, tylko praca, i
        dom, w którym same problemy. Czuję, że coraz gorzej radzę sobie z tą sytuacją i
        zaczyna brakować mi sił i pomysłów na życie. Chętnie z kimś pogadam - gg
        3650919, może pomożemy sobie na wzajem!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka