27.07.12, 18:36
Wydaje mi sie ze naduzywane jest to slowo projekcja w negatywnym sensie. Tak jakby ludzie nie projektowali w ogole pozytywow.
Malo tu tego. Pytanie mi sie nasuwa dlaczego? Bo zeby sie sytuacja poprawila, to chyba trzeba zaczac od nadania kierunku calej "aferze" delikwenta. czy on wlasciwie chce analizowac co inni projektuja na niego ( a nasluchal sie, oj nasluchal juz w zyciu tego chlamu) czy chce zaczac inaczej patrzec na to co inni mowia do niego czy o nim? Czy w ogole chce zyc pozytywnie, czy wiecznie analizowac negatywne projekcje?
Obserwuj wątek
    • szaman.ka Re: projekcje 27.07.12, 18:59
      Renka ! TY chyba nie rozumiesz dobrze określenia używanego w psychologii jako projekcja.
      Projekcja jest przypisywaniem drugiej osobie swoich, własnych ,nieakceptowanych u siebie emocji lub zachowań.
      Zwykle każdy akceptuje uczucia pozytywne.
      Natomiast wiele osób nie chce dostrzec u siebie i nie przyznaje się do takich zachowań i emocji jak: złość, uraza,zazdrość,zawiść,próżność, pycha,lenistwo,intryganctwo,manipulowanie innymi,chęć poniżania innych,radość z cudzego nieszczęścia,pazerność ,itd.itp.
      Już Ci pisałam,że projekcja to nic innego jak ;widzenie słomki w oku bliżniego,a nie dostrzeganie w swoim własnym belki".
      • clarissa3 Re: projekcje 27.07.12, 19:38
        a ja nie do konca rozumiem jak to sie z ta projekcja odbywa - ze niby, gdy wchodze wku...a do pokoju to ten co tam siedzi staje sie wku...y? Albo, ... ktos kradnie bo, niby, to ja chce ukrasc?
        Podejzana dla mnie ta projekcja - bo z ludzi robi jakies lustra bezwolne co jedynie reaguja bezmyslnie, jesli ja dobrze rozumiem. Wyjasnisz mi, prosze, szaman.ka?
        • shachar Re: projekcje 27.07.12, 20:01
          co prawda nie jestem szam.anka ale mechanizm ten to nic skomplikowanego, więc chyba nie strzelę babola.
          Sa to uwagi wypowiadane pod czyimś adresem mające na celu zdyskredytowanie tej osoby, podczas kiedy osoba wypowiadająca się sama nie przedstawia większej cnoty w danym temacie, ale ten brak cnoty starannie stara się omijać
          Zdarzyło ci się kiedyś w towarzystwie np. usłyszeć czyjeś komentarze nt czyjegoś nieudanego małżenstwa podczas kiedy związek komentatora pozostawiałby wiele do życzenia?
          Albo że jakaś kobieta to flirciara, kiedy osoba wypowiadająca to umarłaby po to, żeby móc tą flirciarą być?

          Różne mogą być komentarze..nt cudzej uczciwości, patriotyzmu, ogólnie cech uznawanych za pożądane.
          z mojego ogródka: biorę od wczoraj udział w dyskusji nad kopiowaniem cudzych treści bez zezwolenia, a sama wklejam po róznych forach zdjęcia z flickra bez zezwolenia, bo wiem jak to zrobić.
          • lifeisaparadox Re: projekcje 27.07.12, 20:06
            Dokładnie Shachar :)
            Kto się do tego nie przyznaje ten dupa.

            Pozostaje nie mieć uprzedzeń ani świętej wojny z żadnym tematem aby nie wybielać się tam gdzie to nie pasuje?
          • clarissa3 Re: projekcje 27.07.12, 20:24
            eeeeeeee, no oczywiscie - bez przerwy mi ktos cos usiluje wmowic, ze ja to to czy tamto a ja chodze i sie zastanawiam czy slepy, czy glupi, czy sie najaral czegos i skad to wszystko wzial i dlaczego nazmyslal...

            Dzieki!
        • szaman.ka Re: projekcje 27.07.12, 20:31
          clarissa3 napisała:

          > a ja nie do konca rozumiem jak to sie z ta projekcja odbywa - ze niby, gdy wcho
          > dze wku...a do pokoju to ten co tam siedzi staje sie wku...y? Albo, ... ktos kr
          > adnie bo, niby, to ja chce ukrasc?
          > Podejzana dla mnie ta projekcja - bo z ludzi robi jakies lustra bezwolne co jed
          > ynie reaguja bezmyslnie, jesli ja dobrze rozumiem. Wyjasnisz mi, prosze, szaman
          > .ka?

          Nie, to nie tak. Jeśli ja wchodzę do pokoju wkurzona,to to moje wkurzenie może się też udzielić tej drugiej osobie,bo emocje są zaraźliwe,ale to nie jest projekcja.Inaczej mówiąc ktoś jest widocznie wkurzony,ale nie mówi o co mu chodzi i nawet zapytany nie odpowiada,tylko mówi,że o nic,to wtedy jeśli na przykład nikogo poza nami nie ma w pokoju możemy myśleć ,że to na nas jest zły i też wpadamy w złość. To jednak nie jest projekcja.


          Projekcja dotyczy najczęściej złości i uczuć pokrewnych,które były tępione u nas w dzieciństwie i są oceniane jako złe w odbiorze społecznym.
          Jeśli ktoś w dzieciństwie słyszał np." grzeczne dziewczynki się nie złoszczą"i taka dziewczynka była jakoś karana za to złoszczenie się,to jest prawie pewne,że jako dorosła osoba będzie miała tendencje do projektowania swojej złości na innych.Wtedy, to jej zdaniem inni są źli,a nie ona.Ona w swojej świadomości jest zawsze nadal grzeczną dziewczynką.
          Agresja jest bardziej piętnowana u dziewczynek niż u chłopców.Chłopcom jakby na więcej się pozwala w tym zakresie.
          To nie znaczy,że mężczyźni nie projektują.
          Niektórzy mężczyźni mają kłopot w zapanowaniu nad swoimi popędami seksualnymi. Bywa,że któryś dopuszcza się gwałtu. Wtedy się broni,że to kobieta go sprowokowała i to jej wina. I to jest jego projekcja- To nie on nie zapanował nad sobą i swoimi popędami seksualnymi,tylko kobieta go sprowokowała czyli według niego ona nie panowała nad tymi poędami.
          Często jest tak,że mogą nas wyjątkowo złościć czy irytować jakieś osoby swoim zachowaniem.
          Taki typowy przyklad tutaj z forum z ostatnich dni to atak w.0 na Renkę.
          W.0 jest bardzo oburzona tym,że Leda i Renka poniżają innych,natomiast sama robi to samo,ale u siebie tego nie dostrzega.To jest przykład projekcji. Zwalcza tę swoją, nieakceptowaną cechę nie u siebie,lecz u innych.
          Czy Ci to jakoś przybliżyłam,czy jeszcze bardziej zagmatwałam ?

          • clarissa3 Re: projekcje 27.07.12, 21:03
            dobrze dobrze mi to wyjasniasz, dzieki!:)

            a przyszlo mi natychmiast do glowy - bo taki mialam ostatnio przypadek - ze bylam z takim jednym na wycieczce i jak poszlam w krzaki na chwile to on w komorce cos swojej dlubal namietnie wiec jak wrocilam to sie zapytalam czy romansuje z kims, tak zwyczajnie. Od tego wybuchu oskarzen o zazdrosc, potoku slow podniesionym glosem zdembialam bo tak 'zagailam' jedynie... Pewnie jakby romansowal to byloby mi przykro i tez tak mi jakos bylo ze tam w tym telefonie cos bardziej interesujacego niz ja tutaj (ale bylam w krzakach) i tej zazdrosci wcale w tym momencie nie bylo we mnie.. chyba... I tak do konca nie rozumiem o co to chodzilo?
            Na koniec ja ryknelam ze proste 'tak' lub 'nie' mi wystarczy i przestac sie drzec na mnie natychmiast i juz. Nie cierpie jak sie ktos na mnie drze i jak nie przestaje to mam ochote walnac zeby przestal, tak mnie to prowokuje ale to inna chyba sprawa, tak?
            • szaman.ka Re: projekcje 27.07.12, 22:19
              Tak, to zupełnie inna sprawa ! ha,ha! ha!
              Trzymaj się cieplutko !
              • clarissa3 Re: projekcje 28.07.12, 10:55
                he, he;)

                Czyli ze to on by byl zazdrosny gdybym ja w komorke sie gapila podczas spotkania z nim, tak? (Ja uwazam takie za lekcewazenie towarzystwa).

                Mnie wychodzi ze 'projekcje' to 'interpretacje' - taka zgaduj zgadula na miare wiedzy zgadujacego. Czyli: 'kazdy rozumie jak umie'. Czy to nie Schopenhauer cos podobnego o ludziach powiedzial?...

                Pozdrowienia!;)
                • to.niemozliwe Re: projekcje 28.07.12, 14:49
                  Dobrze kombinujesz :-).
                  Dla projekcji charakterystyczny jest blad atrybucji. Posluchaj jak ktos Ci argumentuje lub opowiada o czyms i szybko wychwycisz jego kompleksy. Oczywiscie, nie wtedy, kiedy sie mocno kontroluje.
                  • clarissa3 Re: projekcje 28.07.12, 15:24
                    a te atrybucje tym wieksze im mniejsza wiedza!

                    Moj bol taki ze wtym jazgocie juz mi duszno, brakuje oryginalnej mysli - sami zakomplesieni i zestrachani dookola zdawac by sie moglo; juz jakby nikt rozumu nie uzywal, nie przetwarzal informacji i nie laczyl jednego z drugim a jedynie gotowymi zestawami podrzednego pochodzenia sie poslugiwal. Czy to wynika z braku zaufania do siebie samego, niewiary we wlasne sily rozumowe, swiadomosc nieumiejetnosci i stad to poslugiwanie sie gotowcami? To jest straszne i niebezpieczne - podatnosc na manipulacje wielka sie ukazuje, bo wszystko mozna takim wmowic powtarzajac to odpowiednia ilosc razy w odpowiednich miejscach, wiec i zastanawia mnie jaka to przyszlosc ludzkosci wrozy?
                    • clarissa3 Re: projekcje 28.07.12, 15:32
                      i dodam jeszcze ze przypomina mi sie teraz facet o nazwisku Foucault i jego teoria dot. wladzy dyscyplinarnej - mozliwej dzieki temu ze sie ludzie nawzajem pilnuja i dyscyplinuja wiecznie i 24/ dobe wdrazajac pomysly chlopakow z gory i wykonujac w ten sposob to co dawniej policja, wojsko itp.
    • lifeisaparadox Re: projekcje 27.07.12, 19:25
      Renka a który neurotyk nie mieli jak nie projekcji, to innych rodzajów ideologicznych wypełniaczy przestrzeni między uszami? To już jest przyjemność sama w sobie.

      Poza tym czasem warto stawić czoło własnym niechcianym cechom i je przywrócić do lepszej kondycji. Przyjemne z pożytecznym i nie ma problemu ;)
      • carbone77 Re: projekcje 27.07.12, 19:40
        Tak jak napisała szamanka, projekcja to ZAWSZE coś negatywnego, jeden z narcystycznych mechanizmów obronnych. Człowiek, który sam ma negatywne cechy, tak w nich mocno się zakorzenił, że łatwo przypisuje je także innym. Np. człowiek agresywny może pochopnie ocenić zachowanie innych jako agresywne itd.

        Pozdrawiam
        • lifeisaparadox Re: projekcje 27.07.12, 19:57
          Nie nie zawsze, projekcja dotyczy najczęściej cech negatywnych ale nie ma to wyłączności.

          Ludzie z manią wielkości albo po prostu pijani :) dopisują swoim znajomym dużo dobrych cech, których oni na ogół nie mają albo wydają się im nad wyrost.

          Co do definicji, to na wikipedii jest bardzo zgrabna, w googlu można znaleźć bardziej obszerne opisy tej tematyki.
          • clarissa3 Re: projekcje 27.07.12, 20:36
            No to wychodzi ze mam manie wielkosci (a wcale jej nie mam!) bo ja, jakby to ujac.., 'neutralnie' podchodze do nowo-spotkanej osoby, no chyba ze sie pcha jakos zaraz na mnie to kopa daje ale tez trzymam dlugo i czekam az sie zmityguje (oczywiscie sie nie doczekuje i zmuszona jestem kopnac), ale wracajac - ja ludziom daje na ogol spory kredyt zaufania i patrze sobie co z tym zrobia i dopiero wowczas uwazam ze jestem gotowa jakas ocene wystawic. I co mnie zaskakuje wciaz w obecnych czasach to jak szybko kazdy o kazdym wie - ja wchodze a on juz wie. Bez pytania o cokolwiek, bez zadnego doswiadczenia jakiegos kontaktu ze mna, wie i juz! Jasnowidz psiakrew - i to wszystko pewnie z googla...! ;))
            • szaman.ka Re: projekcje 27.07.12, 20:43
              No niestety,poziom inteligencji emocjonalnej w naszym społeczeństwie jest bardzo niski.
              I te projekcje są bardzo powszechne.
            • shachar Re: projekcje 27.07.12, 20:44
              jakoś nie bardzo wierzę w neutralne pierwsze spojrzenie. Moim zadniem zawsze wyrabiamy sobie sąd o nowo poznaniej osobie, to wmawianie sobie, że go jeszcze nie wyrobiliśmy to jest BS.
              Co świadczy o Tobie w ten sposób, że chciałabyś się widzieć jako maksymalnie rozsądna kobieta. Do czego to Ci jest potrzebne? Zeby nikt nie wydawał pochopnych osądów o Tobie? ale to się i tak zdarzy, chcesz czy nie.
              • clarissa3 Re: projekcje 27.07.12, 21:23
                wiesz co - postarzalam sie. Sama sie jeszcze z tym oswajam ale teraz juz wiem ze zmienila sie sporo moja mimika - z ladnej buzi zrobilo sie cos co musze pamietac ze to tu podniesc a tu opuscic zeby taki a nie inny efekt osiagnac, a ze stalam sie 'niewidoczna', bom nie cool, to generalnie nie zajmuje sie wygladem i jak mam glowe zajeta to twarz jest ostatnia rzecza o ktorej pamietam. Kolosalnie zmienila sie reakcja innych na mnie - ale nikt mi wyraznie nie powiedzial co tam widzi, jedynie po minach domyslam sie ze na pewno nie to co widywali 10 lat temu;) Wiec tez mi sie zdaje ze tu bardziej chodzi o interpretacje. Mowisz o spojrzeniu - tu zwsze budzilam lek bo ponoc mam taksujace oczy (moj brat identyczne i jego sie wszyscy boja ale ze wiekszy to nikt nie podskakuje, a na mnie jak na juzia ;( ). Ja poprostu wolalabym by mnie odbierano ... cywilizowanie. Moje intencje sa prawie zawsze pokojowe, moge byc roztargniona czy przejeta and wrecz spragniona jestem porozumienia, licze na nowa wiedze i zdecydowanie wole ja dostawac od ludzi niz z googla, bo sie usmiechnac mozna czy pozartowac a moze i zabawic radosnie? - bo te walki dookola i wszedzie, i wszelkie natarcia dosc sa wyczerpujace, no i nudne! Bo i o co?? Jakos kompletnie sensu w wiekszosci z nich nie widze. Wiec odpowiedz jest - do spokoju!
          • kropidlo5 Re: projekcje 29.07.12, 13:44
            Projekcja to tez innymi slowy i w mniej pejoratywnym kontekscie:
            - identyfikacja
            - empatia
            - wyobraznia
            - myslenie strategiczne i przewidywanie
            - i tak dalej.

            Czasem mam wrazenie, ze wchodzimy tutaj czasem w jakas sciezke skrajnosci, gdzie kazde dzialanie ludzkier mozna psychiatrycznie zakwalifikowac i obwolac nienormalnym, podczas gdy wiekszosc zachowan takich (projekcja, racjonalizacja, subiektywizm, itp) jest w swej naturze normalna, a anomalia pojawia sie raczej w natężeniu, a nie w samym zjawisku.

            Natura ludzka jest ułomna, a nie idealna, a ideał to wzorzec, ktorego nikt nie osiąga.



        • hatroha Carb the one 27.07.12, 20:05
          Czego można sie od Ciebie nauczyć?
          • renkaforever Re: Carb the one 27.07.12, 21:56
            dziekuje za wyjasnienia, mysle, ze rozumiem :) ta belka i slomka do mnie przemawiaja, ja jestem prostej konstrukcji.
    • nazzilla Re: projekcje 27.07.12, 21:41
      Nie ma czegos takiego jak pozytywna projekcja. Projektujesz zachowania, ktorych chcesz sama sie wyprzec. Poczytaj psych. mechanizm wyparcia.
      • lifeisaparadox Re: projekcje 28.07.12, 15:47
        nazzilla napisała:

        > Nie ma czegos takiego jak pozytywna projekcja. Projektujesz zachowania, ktorych
        > chcesz sama sie wyprzec. Poczytaj psych. mechanizm wyparcia.

        Projekcja panglosowska polega na postrzeganiu świata pozytywnie niezależnie od własnego stanu emocjonalnego.

        Radzę się doinformować przed stawianiem twardych stwierdzeń.
        • nazzilla Re: projekcje 28.07.12, 17:08
          lifeisaparadox napisał:

          > Projekcja panglosowska polega na postrzeganiu świata pozytywnie niezależnie od
          > własnego stanu emocjonalnego.

          W czasach, gdy uczylam sie m.in. o projekcji nigdy nie slyszalam o tym, by pozytywne postrzeganie swiata niezaleznie od stanu emocjonalnego nazywano projekcja. Ale ja to juz stara jestem, od tego czasu wiele moglo sie zmienic.

          > Radzę się doinformować przed stawianiem twardych stwierdzeń.

          Ja nie stawiam twardych twierdzen, dla wiekszosci projekcja kojarzy sie z czyms negatywnym, wypieraniem wlasnych negatywnych cech, zachowan i przypisywaniu ich innym.
          • lifeisaparadox Re: projekcje 28.07.12, 22:35
            Albo jeszcze projekcja komplementarna, gdy ktoś lękliwy postrzega innych jako zagrażających.

            • nazzilla Re: projekcje 29.07.12, 11:05
              lifeisaparadox napisał:

              > Albo jeszcze projekcja komplementarna, gdy ktoś lękliwy postrzega innych jako
              > zagrażających.

              Tak, spotkalam sie z taka definicja.
              Ciekawa jestem jakie jest w tym temacie Twoje zdanie. Wg mnie gdy ktos lekliwy postrzega innych jako zagrozenie nie projektuje wlasnych lekow. Mnie to bardziej pasuje jako "psychotic anxiety", gdzie osoba zlekniona dopatruje sie wrogosci i zagrozenia w otoczeniu.

              • lifeisaparadox Re: projekcje 29.07.12, 13:36
                Ja to rozumiem tak, że otoczenie będąc neutralnym, niezaangażowanym w osobę dokonującą projekcji, wydaje się komuś takiemu jako czyhające na niego, źle nastawione otoczenie. Jest to taka racjonalizacja być może lęku o nieustalonym podłożu, pozwala dopasować realia do irracjonalnych odczuć poprzez zakłamanie rzeczywistości.

                Tak samo z resztą ludzie paranoiczni, obawiający się podstępów, kradzieży, dokonują projekcji komplementarnej wytwarzając swoistą mentalność w której wszyscy "nic tylko kradną", rząd kradnie, wszyscy mają układy i układziki. Sami natomiast po 10 razy sprawdzają czy pozamykali wszystkie zamki w domu, montują alarmy i pole minowe w ogródku...
                To by określało mechanizm takiej projekcji, gdy przykładowe osoby, same nie kradną i trzymają się kurczowo uczciwości a jednocześnie mają dużo takich uprzedzeń.

                Ciekawa definicja, tak czy owak wprowadza zamiennik dla stereotypowej projekcji negatywów własnych.
                • clarissa3 Re: projekcje 29.07.12, 13:54
                  otoczenie będąc neutralnym, niezaangażowanym w osobę dokonującą projekcji, wydaje się komuś takiemu jako czyhające na niego, źle nastawione otoczenie. Jest to taka racjonalizacja być może lęku o nieustalonym podłożu, pozwala dopasować realia do irracjonalnych odczuć poprzez zakłamanie rzeczywistości.

                  Alez obojetnosc jest grozna! Bo jesli taka osoba szuka pomocy i nikt tego nie widzi i nie reaguje to jej poczucie zagrozenia jest uzasadnionym, mysle. Kolejna wiec to projekcja, i czyja? Tego ktory empatii nie czuje czy tego ktory jej potrzebuje?
                  • shachar Re: projekcje 29.07.12, 14:04
                    Dlaczego tak osoba miałaby szukać pomocy, przecież cała sprawa zasadza się o to, że jest się prawdziwie przekonanym o słuszności swojego stanowiska. Nie słyszałam jeszcze żeby ktoś szukał pomocy w sprawie swoich poglądów że wszyscy są złodziejami ,albo że sąsiadka źle się prowadzi.
                    • clarissa3 Re: projekcje 29.07.12, 15:07
                      eeeeeee,....no to wychodzi ze to projekcja tych co go widza jako wariata z lekami! A on, bidak, by chial z kims pogadac o tym co on widzi;))
                    • nazzilla Re: projekcje 29.07.12, 15:52
                      shachar napisała:

                      > Dlaczego tak osoba miałaby szukać pomocy, przecież cała sprawa zasadza się o to
                      > , że jest się prawdziwie przekonanym o słuszności swojego stanowiska. Nie słysz
                      > ałam jeszcze żeby ktoś szukał pomocy w sprawie swoich poglądów że wszyscy są zł
                      > odziejami ,albo że sąsiadka źle się prowadzi.

                      A ja sie spotkalam. Bardzo upierdliwa baba, ktora zebraczyla doslownie wszedzie: policja, urzad miasta i inne instytucje, sasiedzi, znajomi. Nikt oczywiscie nie traktowal jej powaznie, wiekszosc miala swiadomosc jej paranoi. I uwierz z pewnoscia nie jest przypadkiem odosobnionym.
                • nazzilla Re: projekcje 29.07.12, 15:50
                  lifeisaparadox napisał:

                  > Ja to rozumiem tak, że otoczenie będąc neutralnym, niezaangażowanym w osobę dok
                  > onującą projekcji, wydaje się komuś takiemu jako czyhające na niego, źle nastaw
                  > ione otoczenie. Jest to taka racjonalizacja być może lęku o nieustalonym podłoż
                  > u, pozwala dopasować realia do irracjonalnych odczuć poprzez zakłamanie rzeczyw
                  > istości.

                  Moze byc tez tak, ze psychotyk nie tyle projektuje swoje leki (bo nie postrzega otoczenia jako zastraszonego), lecz poprzez projekcje komplementarna racjonalizuje podloze swoich nieuzasadnionych lekow, nie majac oczywiscie swiadomosci, ze te leki sa nieuzasadnione, co predzej czy pozniej prowadzi do paranoi.

                  > Tak samo z resztą ludzie paranoiczni, obawiający się podstępów, kradzieży, doko
                  > nują projekcji komplementarnej wytwarzając swoistą mentalność w której wszyscy
                  > "nic tylko kradną", rząd kradnie, wszyscy mają układy i układziki.

                  A moze jest to projektowanie ich wlasnych mysli, co robiliby bedac u wladzy.



                  > Sami natomiast po 10 razy sprawdzają czy pozamykali wszystkie zamki w domu, montują
                  > alarmy i pole minowe w ogródku...

                  To akurat dotyczy wiekszosci starszych ludzi w Polsce, w krajach zachodnich nie jest to az tak jaskrawe. Z czego to wynika, trudno jednoznacznie powiedziec.

                  > To by określało mechanizm takiej projekcji, gdy przykładowe osoby, same nie kra
                  > dną i trzymają się kurczowo uczciwości a jednocześnie mają dużo takich uprzedzeń.

                  Ciekawe tylko z czego te uprzedzenia wynikaja, gdy osoby te nigdy na przyklad nie zostaly okradzione.

                  > Ciekawa definicja, tak czy owak wprowadza zamiennik dla stereotypowej projekcji
                  > negatywów własnych.

                  To prawda, tylko z czego wynika ta projekcja (wykluczajac psychotyzm czy paranoje)?
                  • lifeisaparadox Re: projekcje 29.07.12, 20:44
                    Ano tak, kwestia połączonych mechanizmów obronnych o przesadnym nasileniu to norma u neurotyków ;) już nie chciałem gmatwać.

                    Bez przyczyn neurologicznych, to na pewno izolacja, niepewność, brak wiedzy o otaczającym świecie. Często mniejszości etniczne popadają w takie uprzedzenia, no i tak jak piszesz starsi ludzie pozostawieni sami sobie lub nie ogarniający wszystkiego. Podobnie na przykład ludzie którzy utracili wzrok, nie mogąc uzyskać wystarczających informacji o otoczeniu popadają w różne tego typu obawy i projekcje własnej niepewności. Pewnie też tak samo może to dotyczyć zmian biologicznych odbierających sprawność umysłową w niektórych obszarach, nie koniecznie objawy muszą być wynikiem bezpośrednich przyczyn na zasadzie konkretny defekt = konkretny objaw.
                    Stąd na przykład schizofrenia, choroba Bleulera, nazywana była pierwotnie otępieniem wczesnym. Urojenia o ile to dobrze skojarzyłem, były by rekompensatą braku możliwości uzyskania i przetworzenia informacji z otoczenia w naturalny sposób a także racjonalizacją swojego położenia i doświadczeń.

                    Tak samo psychopatia czy inne neurotyzmy, to zdaje się jest niezdolność do odczuwania tego co inni, ograniczanie się do zasobu wrażeń dostępnych dla jednostki czyli na ogół agresja, euforia albo czysta logika i kalkulacja z przerwami na różne niekonsekwentne emocje.

                    No to tak po łebkach, od projekcji do psychopatologii tak jak to kojarzę.
                    • nazzilla Re: projekcje 30.07.12, 13:51
                      lifeisaparadox napisał:

                      > Ano tak, kwestia połączonych mechanizmów obronnych o przesadnym nasileniu to no
                      > rma u neurotyków ;) już nie chciałem gmatwać.

                      U neurotykow jest mniej wiecej tak, ze projektuja wlasne neurotyczne potrzeby na innych:

                      - nie dajac z siebie praktycznie nic, oczekuje od partnera milosci bezwarunkowej i tolerancji. Kazdy przejaw nietolerancji typowych zachowan neurotycznych traktuje jako atak na jego osobe.

                      - manipulowanie partnerem/ka dla zaspokojenia wlasnych neurotycznych celow i potrzeb, tzn. projektowanie tych potrzeb na partnera, ktory oczywiscie moze miec zupelnie inne potrzeby.

                      - stosowanie szantazu emocjonalnego w celu utrzymania przy sobie partnera/ki- neurotyczne projektowanie milosci, ktora w oczach partnera moze wygladac zupelnie inaczej.

                      - paniczny lek przed odrzuceniem, co przy projekcji wyglada mw. tak, ze cale otoczenie pragnie kontaktu, co w konsekwencji jest natretnym szukaniem tego kontaktu za wszelka cene.

                      - brak wiary w prawdziwe i szczere intencje ludzi wynikajacy zazwyczaj z mocno zanizonego poczucia wartosci, ktory w zachowaniu przejawia sie jakby mania wielkosci, czy urojeniami wielkosciowymi, rowniez rodzaj projekcji.





                      > Bez przyczyn neurologicznych, to na pewno izolacja, niepewność, brak wiedzy o o
                      > taczającym świecie. Często mniejszości etniczne popadają w takie uprzedzenia, n
                      > o i tak jak piszesz starsi ludzie pozostawieni sami sobie lub nie ogarniający w
                      > szystkiego.

                      Czesto u mniejszosci narodowych/etnicznych pojawia sie lek przed dyskryminacja i stad projekcja, ze wszyscy dyskryminuja pomimo, ze mija sie to z prawda. U ludzi starszych byc moze przeswiadczenie, ze sa juz niemile widziani, niepotrzebni.

                      > Podobnie na przykład ludzie którzy utracili wzrok, nie mogąc uzyska
                      > ć wystarczających informacji o otoczeniu popadają w różne tego typu obawy i pro
                      > jekcje własnej niepewności.

                      Tu akurat zrozumialy lek wynikajacy z niepelnosprawnosci, niemal calkowitej zaleznosci od innych.

                      Cdn, cytuj fragmenty wypowiedzi;)
                      • lifeisaparadox Re: projekcje 30.07.12, 20:26
                        Wychodzi na to że neurotyk tam gdzie ma mieć "myśleć" ma "wiedzieć" i stąd te błędy w komunikacji interpersonalnej, hm?
    • mskaiq Re: projekcje 29.07.12, 10:25
      Ludzie projektuja pozytywle to tak samo niebezpieczne. Bardzo często
      projektujemy własną miłość na inna osobe i możemy byc przekonani
      że jesteśmy kochani.
      Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka