Dodaj do ulubionych

mordercza babcia

28.08.12, 17:29
Witam,
Pewnie uznacie mnie za wariatkę, sama nie wiem co o tym myśleć. Jest mi strasznie ciężko, dwa tygodnie temu zmarł mój ojciec, wykończyła go psychicznie teściowa, kobieta z gruntu zła.Mój ojciec był bardzo słaby psychicznie. Teraz boi się sypiać po ciemku, kiedy gaśnie telewizor podejrzewa, że to jego sprawka, musi mieć sporo na sumieniu. Problem w tym, że ja nie wiem co tam się naprawdę działo, wyjechałam na studia, bywałam w domu rzadko, mam ogromne poczucie winy. Ojciec paradoksalnie nie skarżył się ostatnio na babcie, jak gdyby się jej bał. Zostawiłam w domu kota i boję się, że jego też wykończy, kiedy ona przechodzi przez pokój, kot się chowa. Jestem kompletnie załamana, matka trzyma jej stronę, ponieważ babcia jest schorowana.
Obserwuj wątek
    • szaman.ka Re: mordercza babcia 28.08.12, 18:20
      Ja Cię nie uznam za wariatkę,a za innych się nie wypowiadam,lecz Twój post jest zbyt ogólny,by cokolwiek móc o całej sytuacji powiedzieć..Stwierdzasz,że ojca wykończyła teściowa. Co to oznacza,że jest do gruntu zła ? Na czym polegało to wykańczanie ?
    • to.niemozliwe Re: mordercza babcia 28.08.12, 18:45
      Też bym drżał o kota, na Twoim miejscu. :-)
      • klementyna_tyszkiewicz Re: mordercza babcia 28.08.12, 20:53
        Od początku nim gardziła, mimo, że sama ma wykształcenie podstawowe on był zawsze brudasem, flejtuchem, nierobem, wariatem etc. mimo, że miał doktorat, pracował czynnie jako lekarz. Odkąd dowiedziała, że ma schizofrenię zaczęła go zwalczać, od dziecka nastawiała mnie i innych przeciwko niemu, ciągle okazywała niezadowolenie, docinała mu, obgadywała. Wiem, normalny człowiek by się pewnie nie przejął, ale mój ojciec był niesamowicie wrażliwy na takie zachowania, dwukrotnie się po jej uwagach ciął, przez ostatnie miesiące w ogóle nie wychodził z pokoju, jak zaszczuty pies, jak więzień w celi. Tak, można powiedzieć, że są plusy i minusy, bo babcia z nami mieszkała, żeby rodzice mogli pracować, no i świetnie gotowała, tylko czy to rekompensuje straty?
        Jestem zupełnie sama, 24/7 myślę o tym, co mogłam zrobić. Ciągle zwracałam babci uwagę, ona oskarżała mnie o stronniczość, o trzymanie z ojcem, będąc w szpitalu w ciężkim stanie mówiła wyłącznie o tym, jaki to ojciec jest zły. Dodam, że przez ostatnie kilka lat ojciec już nie pracował, siedział w domu na emeryturze. Chyba się zabiję...
        • to.niemozliwe Re: mordercza babcia 28.08.12, 21:12
          Nie, no poczekaj...moze babcia zejdze pierwsza? :D
        • szaman.ka Re: mordercza babcia 28.08.12, 21:24
          Co Ty dziecko wypisujesz ?
          I co twoim zdaniem dałoby Twoje samobójstwo ?
          Uważasz,że mało cierpienia było w Waszej rodzinie i jeszcze zamierzasz dołożyć ?

          Rozumiem,że masz wielki żal i złość do babci.Śmierć ojca na pewno spotęgowała te uczucia.
          Nie możesz jednoznacznie jednak stwierdzić,że to jej słowa i zachowanie spowodowały jego chorobę i śmierć. Twój ojciec był wykształconym człowiekiem i mógł sam jakoś zatroszczyć się o swój większy komfort i nie tolerować ataków na siebie z jej strony.Jeśli miał z tym problemy,to mógł poddać się terapii.
          Była też Twoja matka,a jego żona. Wiem,że bliższa koszula ciału i matka usprawiedliwia swoją matkę.Jeśli tak było zawsze,to rodzice mogli to jakoś załatwić między sobą i uzgodnić jakiś sposób postępowania.To oni byli dorośli,a nie Ty i nie Ty jesteś odpowiedzialna i winna tego co się stało.
          Ty teraz powinnaś przeżyć żałobę.Może poszukaj fachowego wsparcia ,które pomoże Ci przejść przez ten trudny proces.


          • klementyna_tyszkiewicz Re: mordercza babcia 29.08.12, 02:36
            Ja już nie mam rodziny, z matką mam chłodne relacje, jedyną bliską mi osobą był ojciec, po jego śmierci rozstałam się nawet z chłopakiem, nie mogę sobie darować, że dałam się mu zmanipulować, mimo, że ojciec prosił mnie, żebym zerwała wcześniej....to jest koszmar
            ps.
            ojciec był straszliwie bezbronny, był chory, a babka nienawidzi słabych ludzi, dzieci, zwierząt, kiedyś na nią nakrzyczał, szarpnął ją i od tamtej pory groziła mu policją, to jest tak, że przemoc fizyczną łatwo udowodnić, natomiast psychicznego znęcania się całymi latami nie, mam tak straszne poczucie winy, że nie potrafię wstać z krzesła, tkwię w bezruchu i boję się nawet oddychać...
            • szaman.ka Re: mordercza babcia 29.08.12, 08:58
              Idź dziecinko do lekarza psychiatry.
              Dostaniesz jakieś środki,które pomogą Ci pozbierać się psychicznie i powinien skierować Cię na terapię.Powiedz mu,że masz myśli samobójcze.
              Naprawdę potrzebna jest Ci pomoc i to niezwłocznie.
              Uwierz mi,że to jeszcze nie koniec Twojego życia i nie Ty ponosisz winę za to, co było i jest niedobrego w Waszej rodzinie.
              Twoje samobiczowanie się nie przywróci życia ojcu,ani nie zmieni przeszłości.
              Głęboko wierzę w to,że ojciec chciałby,byś była szczęśliwa i ,że patrzy tam z góry na Ciebie i dodatkowo się martwi tym, co się z Tobą obecnie dzieje.
              Jeśli trudno Ci w tej chwili zatroszczyć się o siebie samą,to zrób to ze względu na niego i dla niego.Tyle tylko możesz obecnie zrobić,co miałoby jakiś sens.
              Jeśli chcesz wyrzucić z siebie to, co Cię boli ,możesz pisać do mnie na priv.
            • kropidlo5 Re: mordercza babcia 29.08.12, 09:17
              Kazda osobe kiedys spotka karma za takie zachowanie, czasem prezej niz pozniej. Babka jest psychicznie chora i powinno sie ja odizolowac w celi jedynce w miejscowosci choroszcz.
            • sorvina Re: mordercza babcia 29.08.12, 09:36
              W mojej rodzinie matka do spółki ze swoją matką (która mieszkała u nas 5 dni w tygodniu) gnoiły psychicznie mojego ojca tak, że skończył jako wrak człowieka. Bo był sierotą bez kasy, więc dla nich śmieciem, bo był troskliwy = słaby, bo się dawał, bo mamusia musiała znaleźć winnego za swoje nieszczęścia. W pewnym momencie przepraszał, że żyje, przyznał, że jest przyczyną wszelkiego zła w rodzinie, już nie walczył. Ja uciekłam z domu już kilka lat wcześniej, a on z uporem maniaka wierzył, że mama się zmieni i kiedyś będzie dobrze. Dopiero rak i świadomość, że może umrzeć już dziś i nie będzie żadnego sielskiego jutra, jeśli nic nie zmieni, sprawiły, że zaczął walczyć o prawo do szczęścia. Potem poznał inną kobitkę i rozwiódł się z mamą. Jak znalazł motywację, to sobie poradził. Wcześniej latami wolał usprawiedliwiać mamę, tolerować babcię.
              To dorosły człowiek ma prawo sobie zniszczyć życie na własne życzenie i nie można do zmusić by się ratował. Gdybyś była na miejscu tylko sama byś obrywała rykoszetem.

              Nie byłaś winna tamtej sytuacji. Koniecznie poszukaj pomocy - na szybko może psychiatrycznej by leki unormowały Ci nastrój. Później terapeutycznej by przepracować temat rodziny. Po dzieciństwie spędzonym w takiej rodzinie, możesz mieć zwiększoną tolerancję na przemoc i manipulacje, niską samoocenę, tendencję do nadmiernego krytykowania się itp. Warto sobie pomóc.
              • szaman.ka Re: mordercza babcia 29.08.12, 09:57
                Dokładnie tak jest .
            • anbale Re: mordercza babcia 29.08.12, 10:58
              Powinnaś pisać powieści grozy...
              Kompletnie nie wierzę w tą historię o morderczej babci co zagoniła ojca do pokoju i uśmierciła. Troll się zabawia, a ludzie przejmują...
              • sorvina Re: mordercza babcia 29.08.12, 11:31
                Mój ojciec nie miał nawet własnego pokoju w 300 m domu (babcia swój miała)... A nawet gdyby miał to by nic nie zmieniło, bo jak uciekał do małżeńskiej sypialni próbując położyć się spać to leciały za nim i się darły, matka ze wściekłości, że śmie ją ignorować potrafiła nawet wkładać mu palce do oczy by nie spał tylko słuchał jaki to jest podły i jej życie niszczy... Owszem, autorka może być trollem, ale takie przykłady przemocy się zdarzają niestety.

                Jeśli nie miałaś do czynienia z osobą, której gnojenie innego człowieka, patrzenie jak cierpi sprawia przyjemność, to pozostaje pozazdrości. Można mieć do czynienia z olbrzymią ilością nienawiści i podłości, które dla wrażliwego i uczciwego człowieka są czymś tak szokującym, że sama świadomość, iż został tak potraktowany przez bliską osobę, jest czymś co go rozbija na tysiąc kawałeczków i nie za bardzo wie jak ma się złożyć.
                • anbale Re: mordercza babcia 29.08.12, 11:40
                  Przecież ta historia się kupy nie trzyma :)
                  Choćby: babcia ma zdiagnozowaną schizofrenię a ojciec doktor_lekarz tnie się z powodu jej zachowania... No baaardzo ciekawe :)
                  I fajny fragment o kocie, który jest kolejny po ojcu do uśmiercenia. Potem pewnie kolej na świnkę morską :)
                  • szaman.ka Re: mordercza babcia 29.08.12, 11:49
                    Albo ja już nie umiem czytać,albo ktoś inny.Ja zrozumiałam,że to ojciec autorki miał zdiagnozowaną schizofrenię. Czy błędnie odczytałam ten post ?
                    • sorvina Re: mordercza babcia 29.08.12, 12:02
                      Też zrozumiałam, że to ojciec miał schizofrenię. A schizofrenicy to często osoby bardzo wrażliwe, o delikatnej psychice, przez to mógł gorzej znosić przemoc pod swoim adresem.

                      A nawet gdyby babka miała schizofrenię i pod jej wpływem terroryzowała ojca. Naprawdę nie znasz anbale przykładów gdzie rodzina doskonale zdaje sobie sprawę, że babcia/dziadek/ojciec ma chorobę psychiczną/demencję starczą, ale po latach ataków, wyzwisk, oskarżania o jakieś urojone zarzuty sami ledwo się psychiczne trzymają? To tak wielkie obciążenie psychiczne, że sama wiedza niewiele pomaga.
                      • anbale Re: mordercza babcia 29.08.12, 12:10
                        Niezależnie od wszystkich możliwych rodzinnych komplikacji to co wypisuje autorka jest mocno niezdrowe, i ja osobiście w to nie wierzę. A wy jak chcecie:)
                        • athroposs Re: mordercza babcia 30.08.12, 19:22
                          to, że jest niezdrowe, nie znaczy, że nieprawdziwe
                          trochę wyobraźni
                      • szaman.ka Re: mordercza babcia 29.08.12, 12:52
                        Widzę,że mamy bardzo podobny sposób odbierania świata. Cieszę się,że nie jestem tutaj osamotniona.
                    • anbale Re: mordercza babcia 29.08.12, 12:03
                      A fakt, może i ojciec miał schizofrenie. A może autorka wątku?
                      • klementyna_tyszkiewicz Re: mordercza babcia 29.08.12, 19:34
                        Tak czuła, że uznacie mnie za wariatkę, chyba faktycznie jestem już na granicy obłędu.
                        To tata miał schizofrenię, wiem, że piszę chaotycznie, ale w głowie mam mętlik. Czuję się winna ponieważ, gdyby nie moje narodziny, babcia nigdy nie sprowadziłaby się do nas, więc to ja ponoszę odpowiedzialność. Próbowałam się zapisać na psychoterapię w Wwie, niestety ciągle nie ma wolnych miejsc, próbuję od kilku tygodni....
                        Najgorsze jest to, że teraz wszystko mnie podłamuje, widok porzuconego psa, kota, relanium pomaga na krótko...
                        • anbale Re: mordercza babcia 29.08.12, 20:03
                          No faktycznie piszesz dziwnie i chaotycznie i trudno zrozumieć sedno tej historii; babcia dręczy i morduje, a ty w jakieś psychozy jak ze zbrodni i kary wpadasz; a z tym poczuciem winy za własne narodziny to już gadasz jak ciężko potłuczona... Na pewno jest w Warszawie Centrum Pomocy Kryzysowej skoro masz takie odpały, na dodatek z tymi psami i kotami, to w takich miejscach przyjmują od ręki.
                        • szaman.ka Re: mordercza babcia 29.08.12, 20:19
                          Nikt Cię nie uważa za wariatkę.
                          Przestań w ogóle tak o sobie myśleć. Absolutnie nie byłaś i nie jesteś wariatką.
                          Napisałam Ci, byś udała się do psychiatry,bo tylko on może Ci przepisać bardziej odpowiednie leki niż relanium.
                          Ponadto, tylko psychiatra może Cię skierować na psychoterapię robioną w ramach NFZ.Chyba,że cierpisz na nadmiar kasy ?
                          Jeśli jesteś w Warszawy mogłabyś się postarać dostać do Instytutu Psychiatrii i Neurologii na Sobieskiego gdzie można leczyć się ambulatoryjnie,albo na oddziale w Klinice Leczenia Nerwic,gdzie potrzebujesz skierowanie.
                          Mogłabyś również zainteresować się leczeniem w Komorowie gdzie również znajduje się Oddział Leczenia Nerwic.Poszperaj w internecie i podzwoń,a na pewno znajdziesz coś dla siebie.
                          Co do Twojego poczucia winy za to,że się urodziłaś to muszę Ci powiedzieć,że jest ono absurdalne. Powiem Ci tak, jak czasami mówią niektóre zranione dzieci; "Ty się na świat nie prosiłaś". To rodzice powołali Cię do życia i to oni powinni zadbać o Twoje wychowanie i zapewnienie godziwych warunków życia. Mam na myśli tutaj spokojny dom.
                          Jeśli mieli inne priorytety,to jest ich odpowiedzialność,a nie Twoja wina. Jeśli jak piszesz,ojciec był słaby i chory,to zawsze była jeszcze matka,która mogła podjąć inne decyzje.
                          Zaraz jutro postaraj się podzwonić i ustalić jakie są tam warunki przyjęcia. I napisz mi czego się dowiedziałaś.
                          Pozdrawiam Cię serdecznie.

                          • lestrange_e Re: mordercza babcia 29.08.12, 20:40
                            Mam rade dla Ciebie (tak, prawdziwa): kup karabin i strzel jej w łeb. Dla Twojego dobra i całego otoczenia.
                            • lestrange_e Re: mordercza babcia 29.08.12, 21:02
                              Ale siebie potem też zastrzel. Bo klepki Ci się poprzestawiały. Przynajmniej dwóch idiotów mniej.
                        • klementyna_tyszkiewicz Re: mordercza babcia 30.08.12, 11:23
                          bardzo mi przykro, że mi nie wierzycie, pewnie gdybym pisała bardziej spójnie, nie byłoby problemu, poprosiłam o skasowanie wątku, nie chcę, żeby ktoś z rodziny na niego wpadł, spróbuję poszukać pomocy gdzie indziej, dziękuję za słowa otuchy....k.t
                          • anbale Re: mordercza babcia 30.08.12, 11:54
                            Ależ przecież uzyskałaś pomoc w tym wątku, zrozumienie u paru osób a nawet konkretne adresy gdzie znajdziesz pomoc fachową. Najwyraźniej nie tego oczekujesz, nie pojdziesz do żadnego lekarza, tylko cholera wie o co ci chodzi- jakie to ma właściwie znaczenie, że ktoś tam ci nie wierzy w rozwiązaniu tego problemu? Bez sensu to wszystko.
                            • szaman.ka Re: mordercza babcia 30.08.12, 13:40
                              Może być w takim stanie psychicznym,że nawet nie dotarła do mojego postu,tylko zdenerwowała się tymi idiotycznymi ostatnimi.Nie macie pojęcia co ludzie pod wpływem stresu potrafią czynić.
                              Może też być tak,że sama nie wie czego chce ,tak jak piszesz.
                              Nie przypuszczam by to było trollowanie,chociaż ten jej nick, jest trochę dziwny-osoby o takim imieniu i nazwisku rzeczywiście żyły kiedyś i były autentycznymi osobami.
                              • lestrange_e Re: mordercza babcia 30.08.12, 14:04
                                Moja rada była jak najbardziej sensowna i słuszna.
                              • anbale Re: mordercza babcia 30.08.12, 14:16
                                Już parę razy dałam się wkręcić w harce czyli "wielkie problemy" jakiegoś trolla, który na koniec roześmiał mi się w nos, więc zrobiłam się ostrożna.
                                Moim zdaniem to albo troll, albo jakaś dość mocno zaburzona osoba, która pojawiła się tylko po to, żeby się wygadać, psychiatrów omija wielkim kołem i każdą próbę racjonalnej oceny sytuacji i próby pomocy kwituje pełnym bólu stwierdzeniem "nikt mnie tu nie rozumie". Zauważ, że ona kompletnie nie zareagowała na te niosące bardzo konkretną pomoc Twoje posty. Nic, ani słowa, totalny ignor, ona tego tak naprawdę nie potrzebuje. Tak sądzę.
                                • szaman.ka Re: mordercza babcia 30.08.12, 16:09
                                  Bardzo możliwe,że masz rację.
                                  Ja jednak czasami wolę dać się wpuścić w maliny,niż zlekceważyć czyjąś dramatyczna sytuację.
                                  Zdarzyło mi się kiedyś ratować niedoszłego samobójcę i więcej nie chciałabym tego robić,ani czuć się odpowiedzialna za czyjąś śmierć.
                                  Chłopak napił się kwasu, po tym jak mu uprzejmi koledzy donieśli,że go narzeczona zdradza.
                                  Przeżył,lecz okaleczył się na całe życie.
                                  Nie jestem jednak bezgranicznie ufna w stosunku do tego, co ktoś pisze.Wiem dobrze,jakie są warunki przyjęcia ,tam gdzie ją kierowałam,lecz zamiast jej to napisać, poprosiłam,by sama to rozeznała i napisała mi o tym, co ustaliła.
                                  Był to taki mały sprawdzian,którego jak widzimy nie zdała.
                                  Jeśli prawdą jest to, co napisała o swoim ojcu,że miał zdiagnozowaną schizofrenię,to jest również możliwe i wysoce prawdopodobne,że sama też ma tego typu zaburzenia i dlatego tym bardziej wymaga pomocy,a nie drwin i wyśmiewania i namawiania do morderstwa i samobójstwa.
                          • to.niemozliwe Re: mordercza babcia 30.08.12, 12:06
                            Szamanka Ci napisala z sensem i konkretnie.
              • nazzilla Re: mordercza babcia 30.08.12, 21:28
                anbale napisała:

                > Powinnaś pisać powieści grozy...
                > Kompletnie nie wierzę w tą historię o morderczej babci co zagoniła ojca do poko
                > ju i uśmierciła. Troll się zabawia, a ludzie przejmują...

                To samo wrazenie odnioslam, poza tym styl pisania przypomina jednego upierdliwego i cwanego trolla, a raczej trolice zerujaca na wierze i czesto naiwnosci tych, ktorzy staraja sie w jakis sposob ludziom pomoc. Nie karmic.
    • sarahh7 Re: mordercza babcia 30.08.12, 14:40
      Raaany zabierz kota;-)
      • klementyna_tyszkiewicz Re: mordercza babcia 30.08.12, 16:28
        Zapisałam się na Sobieskiego, konsultacja u psychiatry 2października. Pozdrawiam
        • szaman.ka Re: mordercza babcia 30.08.12, 17:00
          No i super !
          • lestrange_e Re: mordercza babcia 30.08.12, 17:09
            A kałasznikowa kupiłaś?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka