Dodaj do ulubionych

Nie chce mi sie zyc:(((((((((((((((

IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.04, 13:47
Jest mi bardzo smutno nie chce mi sie zyc kiedy widze jak moja zona jest
załamana jestesmy 6 lat po slubie i nie mamy dziecka...boli strasznie juz nie
mamy sily walczyc.
Widze jak on ciagle chodzi i placze a ja nie moge jej pomoc...
Tlumacze ze bedziemy zli bez dzieci przeciez sie kochamy( o adopcji nie ma
mowy ona nie chce)
Ostanio powiedziała mi zeby ulozyl sobie zycie i znalzl sobie inna kobiete bo
ona nie chce mi marnowac zycia
co mam zrobic mowie jej ze kocham ja i chce byc z nia z dzieckiem czy bez
Nie chce mi sie zyc
Co mam zrobi pomozcie!!!!:((((
Obserwuj wątek
    • Gość: adam Re: Nie chce mi sie zyc:((((((((((((((( IP: 62.233.201.* 08.07.04, 14:05
      witam
      jezeli nie jest to żart to faktycznie moze byc Wam ciezko
      warto wiedziec jednak na 100% czy nie mozecie miec dzieci
      i jakie badania zrobiliscie czy wszystkie? i jaka jest diagnoza najlepiej 3
      nniezaleznych lekarzy w tym co najmnie Profesora
      jesli przyczyna są problemy owalucyjne a organy są zdrowe to tez nie wszystko
      stracone
      jedynie jak jajniki sa do niczego to faktycznie koniec:-( np nie da sie ich
      udroznic
      jak psychika to nalezy probowac na luzie dobre jedzenie winko klimat wyjazd
      zmiana miejsca zamieszkania nic na sile
      wazna jest diagnoza
      jesli zaburzenia sa lekklie polecam zaplodnienie in vitro białystok
      odradzam Novum z warszawy
      jesli przyczyna jest nieustalona i w kazdym przypadku dla osób wierzących
      polecam kontaktz o. Alexiewiczem celem otrzymania specjalnej relikwi
      Św.Dominika od siostr (paski midlitewne)
      Tomasz.Alexiewicz@dominikanie.pl, tomalexi@dominikanie.pl
      bardzo pomaga zapewniam
      pamiętam w modlitwie
      MATER DEI ORA PRO NOBIS
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Nie chce mi sie zyc:((((((((((((((( 08.07.04, 17:36
        podpisuję sie pod tym, co napisał Adam.
    • Gość: Magda Re: Nie chce mi sie zyc:((((((((((((((( IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 14:12
      nie wiem co czujesz i nie zamierzam udawać że Cię rozumiem ale mogę Ci polecić
      forum edziecko - niepłodność, myslę że tam znajdziesz zrozumienie i dzieczyny
      Ci pomogą. Ja Ci mogę powiedzieć tylko, że moi znajmomi po prawie 20 latach
      małżeństwa doczekali się dziecka i że warto się leczyć i próbować. Powodzenia
      • Gość: dziwne Re: Nie chce mi sie zyc:((((((((((((((( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.04, 17:32
        Ale dlaczego jest przeciwna adopcji...skoro tak bardzo chce dziecka...przecież
        tak bardzo można kochać psa...a co dopiero dziecko...
    • aiszka4 Re: Nie chce mi sie zyc:((((((((((((((( 08.07.04, 17:53
      Też nie będę kłamać, że rozumiem jak to jest, bo nam akurat się darzy.
      Ale na pewno w sytuacji, gdy żona tak bardzo jest załamana (może to już być
      depresja), Ty nie powinieneś okazywać postawy "nie chce mi się żyć", bo to może
      tylko pogłębić kryzys.
      Może jakaś grupa wsparcia, terapia? Może z czasem żona dostrzeże, że adopcja
      też pozwala realizować się w macierzyństwie. Obecnie jest możliwe nawet, że
      przy adopcji niemowlęcia, adopcyjna mama może karmić piersią.
      A niedawno dowiedziałam się, że w rodzinie pojawi się dziecko, po ośmiu latach
      małżeństwa, gdy mama już sobie odpuściła starania.
      Trzymajcie się i życzę, żeby Wam też się udało:))))
      • monika20 Re: Nie chce mi sie zyc:((((((((((((((( 08.07.04, 22:29
        Też polecałabym terapię dla żony. Zwłaszcza, że bezpłodność miewa podłoże
        psychiczne. Myślę, że rzeczywiście kobiecie może być trudno czuć się
        wartościową jednostką kiedy nie może spełnić się jako matka... Warto jednak
        poszukać dla niej wsparcia u dobrego terapeuty.
    • Gość: js Re: Nie chce mi sie zyc:((((((((((((((( IP: *.ipt.aol.com 08.07.04, 22:23
      znam nieco ten bol. Moj kuzyn z zona, po slubie 12 lat i nie maja dzieci. W
      domu jest zawsze wielki placz, gdy znow nie wyjdzie.
      Ale ja chcialam o czyms innym: jest cos takiego jak surrogate mother. Tj, wiem
      ze sa kobiety, ktore sa gotowe zajsc w ciaze z dzieckiem mezczyzny, ktory jest
      mezem kobiety ktora nie moze miec dzieci. Nie wiem czy w Polsce jest to
      legalne, ale przysiegam widzialam program na ten temat.
      moze pomysl o tym?
      sciskam mocno was oboje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka