Dodaj do ulubionych

co mi dolega?

08.07.04, 14:21
Seksualnie czuje zadze do mezczyzn - do kobiet zdecydowanie nie.
Ale emocjonalnie wole towarzystwo kobiet i czuje sie wsrod nich bezpieczniej,
swobodniej.
Obserwuj wątek
    • procesor Re: co mi dolega? 08.07.04, 14:28
      Normalność cie uwiera??

      Zdarza się.
      • zladziewczyna Re: co mi dolega? 08.07.04, 14:47
        nie wiem czy to normalnosc - ja poza pozadaniem nic nie czuje do mezczyzn.
        Emocjonalnie nic, czyli nie jestem zdolna pokochac meczyzne.
        • k.j Re: co mi dolega? 08.07.04, 14:51
          dziwne rzeczy pleciesz :) nie kochasz rodzicow swych? gdybys nie wiedziala to
          ojciec Twoj mezczyzna jest :)
        • fnoll Re: co mi dolega? 08.07.04, 14:53
          a taty nie kochałaś? brata? wujka? kuzyna? dziadka? albo chociaż papieża?

          musi być w tej kurtynie między twoim sercem a męską stroną świata jakieś
          przejście...
          • zladziewczyna Re: co mi dolega? 08.07.04, 14:55
            no ale ja w nich nie widze mezczyzn. A wogole to zawsze wolalam ciocie.
            Zawsze sie czuje lepiej wsrod zenskiej czesci rodziny.
            • Gość: white Re: co mi dolega? IP: *.proxy.lucent.com 08.07.04, 15:08
              czy kiedykolwiek doznałaś czegoś przykrego ze strony mężczyzn ?
            • k.j Re: co mi dolega? 08.07.04, 15:11
              to moze do okulisty powinnas sie udac?? :))
    • j_ar Re: co mi dolega? 08.07.04, 15:41
      faktycznie to dziwne, czuc zadze do mezczyzn? a fuj... fuj fuj fuj....
    • aiszka4 Re: co mi dolega? 08.07.04, 18:44
      zladziewczyna napisała:

      > Seksualnie czuje zadze do mezczyzn - do kobiet zdecydowanie nie.
      > Ale emocjonalnie wole towarzystwo kobiet i czuje sie wsrod nich bezpieczniej,
      > swobodniej.

      Ja też zdecydowanie nie czuję żądzy do kobiet. No może czasem... żądzę zemsty;-)
      A z facetem ani na zakupy, ani do kina na ckliwy romans, ani o babskich
      problemach pogadać, ani maseczkę na twarz, czy wosk na nogi położyć... I
      bezpieczniej się z kobietami czuję - jeszcze żadna po kolacji nie próbowała
      mnie rozebrać:)
      I znam kilka takich, co rzucają się na faceta niczym przysłowiowy samiec, a
      potem "umierają z miłości".
    • jan_stereo Re: co mi dolega? 08.07.04, 19:25
      Tutaj nie masz sie co przejmowac swoja odmiennoscia,bo to Twoja normalnosc
      jest,znaczy sie, dostrzegasz ze umysl faceta jest w sferze emocjonalnej
      biednawy taki i malo zyzny,wiec nic tam zasiac dla siebie nie dasz rady,bo
      plony emocjonalne jakies takie nieapetyczne,wiec znalazlas sobie lepsze pole
      uprawne, zwane "kobieta".
      Pal to licho,grunt ze kluczac i miksujac te poletka,meskie i damskie,nie
      chodzisz glodna,tu se skubniesz tam sobie podjesz,i jest dobrze.

      Pozdrawiam rolniczke i urodzajnego lata zycze !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka