Dodaj do ulubionych

Boję sie słowa "miłość".

11.07.04, 00:10
Może ten problem wydaje sie głupi, ale jednak jest mój.
Otóż, nigdy nie miałam chłopaka i nie przeszkadza mi to. Mam 16 lat i własnie
tu pojawia się ten problem. W ostatnim półroczu szkoły zakochał sie we mnie
chłopak - przedtem mój dobry kolega, nic do niego nie czułam więc poprostu
zaczęłam go unikać. Tak zakończyła sie nasza znajomość, nawet nie dałam mu
szansy. Bałam się. Ostatnio inny chłopak z mojej miejscowości, rok starszy
ode mnie dał mi do zrozumienia, że cos do mnie czuje, kontaktowalismy sie
tylko przez GG i sms-y, nie znam go wogóle, ale gdy wyczułam jakie on ma
zamiary, powiedziałam mu, że nie chce nowych znajomości i ma sie więcej nie
odzywać. Teraz próbował sie ze mna jeszcze kontaktowac ale nie dałam mu
szansy. Najgorsze jest to, że kiedyś, gdy jeszcze go nie znałam wydawał mi
sie zawsze bardzo fajny. Teraz poprostu sie przestraszyłam i stchórzyłam. To
jest własnie mój problem. Wszystkie dziewczyny, które znam, nie maja
problemu: gdy ktos im sie podoba, to poprostu próbują to jakos rozwinąć a ja
uciekam. Poznałam chłopaka, rok ode mnie młodszego, jestesmy znajomymi. Po
sylwestrze sie w nim zakochałam, ale wiem, że on nic do mnie nie czuje.
Przynajmniej tego nie okazuje, traktuje mnie jak dobra znajomą. Myślałam
sobie juz jakby to było, gdyby on cos do mnie poczuł i wyszło na to, że
pewnie, popimo tego, że cos do niego czuję, uciekłabym, bo boje sie
słowa "miłość" i tych sytuacji, kiedy zostawalibysmy sami, bez nikogo ze
znajomych. To wszystko powoduje, że mam dystans do chłopaków, nie umiem sie
przy nich rozluźnić, a gdy widze, że "cos sie święci" poprostu uciekam,
tchórze. Boże...pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • Gość: krish Re: Boję sie słowa "miłość". IP: 62.233.233.* 11.07.04, 00:18
      i bardzo dobrze. spokojnie.
      mam sporo lat więcej niż Ty...

      i bije sie tych, co nie boją sie słowa miłość

      naprawde

      u Ciebie wszystko OK

      a reszta przyjdzie. tylko spokojnie
    • seksuolog 16-ka ma czas 11.07.04, 08:09
      irmina1 napisała:

      > Może ten problem wydaje sie głupi, ale jednak jest mój.
      > Otóż, nigdy nie miałam chłopaka i nie przeszkadza mi to. Mam 16 lat i własnie
      > tu pojawia się ten problem.

      > uciekłabym, bo boje sie
      > słowa "miłość" i tych sytuacji, kiedy zostawalibysmy sami, bez nikogo ze
      > znajomych. To wszystko powoduje, że mam dystans do chłopaków, nie umiem sie
      > przy nich rozluźnić, a gdy widze, że "cos sie święci" poprostu uciekam,
      > tchórze. Boże...pomóżcie.

      W wieku 16 lat twoje zachowanie jest dosc typowe: "chcialabym ale sie boje".
      Za dwa lata powinno ci to przejsc.

      Problem moglby byc gdyby problem chlopaka byl obsesja i przyczyna kompleksow
      ("kolezanki sie ze mnie smieja bo jestem cnotka").

      Lub gdyby unikanie mezczyzn wynikalo z negatywnych przezyc (np. proba gwaltu,
      spotkanie z ekshibicjonista, molestowanie)

      Jezeli tego rodzaju przyczyn nie ma to daj sobie spokoj z tym problemem bo on
      sie sam rozwiaze.
    • vlad_palovnik Re: Boję sie słowa "miłość". 11.07.04, 08:22
      irmina1 napisała:

      > Może ten problem wydaje sie głupi, ale jednak jest mój.
      > Otóż, nigdy nie miałam chłopaka i nie przeszkadza mi to. Mam 16 lat i własnie
      > tu pojawia się ten problem. W ostatnim półroczu szkoły zakochał sie we mnie
      > chłopak - przedtem mój dobry kolega, nic do niego nie czułam więc poprostu
      > zaczęłam go unikać. Tak zakończyła sie nasza znajomość, nawet nie dałam mu
      > szansy. Bałam się. Ostatnio inny chłopak z mojej miejscowości, rok starszy
      > ode mnie dał mi do zrozumienia, że cos do mnie czuje, kontaktowalismy sie
      > tylko przez GG i sms-y, nie znam go wogóle, ale gdy wyczułam jakie on ma
      > zamiary, powiedziałam mu, że nie chce nowych znajomości i ma sie więcej nie
      > odzywać. Teraz próbował sie ze mna jeszcze kontaktowac ale nie dałam mu
      > szansy. Najgorsze jest to, że kiedyś, gdy jeszcze go nie znałam wydawał mi
      > sie zawsze bardzo fajny. Teraz poprostu sie przestraszyłam i stchórzyłam. To
      > jest własnie mój problem. Wszystkie dziewczyny, które znam, nie maja
      > problemu: gdy ktos im sie podoba, to poprostu próbują to jakos rozwinąć a ja
      > uciekam. Poznałam chłopaka, rok ode mnie młodszego, jestesmy znajomymi. Po
      > sylwestrze sie w nim zakochałam, ale wiem, że on nic do mnie nie czuje.
      > Przynajmniej tego nie okazuje, traktuje mnie jak dobra znajomą. Myślałam
      > sobie juz jakby to było, gdyby on cos do mnie poczuł i wyszło na to, że
      > pewnie, popimo tego, że cos do niego czuję, uciekłabym, bo boje sie
      > słowa "miłość" i tych sytuacji, kiedy zostawalibysmy sami, bez nikogo ze
      > znajomych. To wszystko powoduje, że mam dystans do chłopaków, nie umiem sie
      > przy nich rozluźnić, a gdy widze, że "cos sie święci" poprostu uciekam,
      > tchórze. Boże...pomóżcie.


      Stefan...
      Nie świruj.
      :D
    • kobbieta Re: Boję sie słowa "miłość". 11.07.04, 08:38
      w tym wieku to sie masz uczyc i pomagac rodzicom.
    • mskaiq Re: Boję sie słowa "miłość". 11.07.04, 15:12
      Ale czego sie tak naprawde boisz? Mysle ze nie bardzo wierzysz ze bedziesz w
      stanie poradzic Sobie bedac sam na sam z chlopakiem. Mysle ze przede wszystkim
      musisz uwierzyc w Siebie. Potrafisz i musisz Sobie to powtarzac i probowac.
      Boje sie ze inaczej bedziesz miala olbrzymie problemy w kontaktach z ludzmi bo
      to sie moze przenosic.
      Serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka