Gość: traian
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
15.07.04, 10:46
zawsze byl dla mnie niepojęty kult jakim otaczalo sie te medialne gwiazdy
psychologii
większośc z nich to gbury, mali ludzie z komplekasmi i problemami
Andrzej S, - wiadomo
Eichelberger - molestowal pacjentki (szybko sprawa uciszona przez środowisko)
inni tez nie lepsui, pijaki albo cpuny