17.07.04, 01:25
proszę sobie wyobrazić...

siedzicie przy ognisku, a wokół, na otwartej przestrzeni, wszyscy wasi
sąsiedzi także siedzą przy ogniskach - nie dzielą was żadne ściany

widzicie wszystko, co oni robią, oni widzą wszystko, co robicie wy

możecie do nich podejść, oni mogą podejść do was

i?

adin, dwa, tri...
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: ogniska IP: *.adsl.navix.net 17.07.04, 02:24
      zaczynam budowac plot, hihihihihihihihi
      • riebionek Płoty 17.07.04, 14:19
        Gość portalu: Imagine napisał(a):

        > zaczynam budowac plot, hihihihihihihihi

        Czas wakacyjny zaprowadził mnie w krainę jezior, gdzie wioski o charakterze
        rolniczym zamieniają się we wsie letniskowe. Chłopi sprzedają ziemię a ludzie z
        miasta stawiają na niej domki.

        Zauważyłem dwa skrajnie odmienne podejścia do sprawy płotu:
        Są ludzie, którzy po zakupieniu gruntu najpierw stawiają płot. Bywa, że przez
        lata całe ogrodzenie chroni pustą działkę. Jest również inne podejście. Ludzie
        budują domy, sadzą kwiaty i pielęgnują trawniki, stawiają huśtawkę dla dzieci a
        płotu jeszcze nie ma. Gdzieś tam kiełkuje powoli malutki żywopłot.

        Byłem kiedyś świadkiem konfliktu sąsiedzkiego pomiędzy wyznawcami tych dwóch
        szkół. Jeden sąsiad postawił płot, który oddzielał go od sąsiada, który nie
        potrzebował płotów, chcąc aby ten drugi współfinansował połowę wspólnej części
        płotu, na co ten drugi się nie zgadzał.

        Myślę, że pierwszy stawia płot ten kto się bardziej boi.
        • ziemiomorze Re: Płoty 17.07.04, 14:29
          riebionek napisał:
          > Myślę, że pierwszy stawia płot ten kto się bardziej boi.

          Ejze, ejze.
          Ten, kto pierwszy stawia plot czesto ma sasiadow, ktorych pies 'nie gryzie' i
          tak samo 'nie krzyczace dzieci'.
          Czasem po prostu chodzi nie o strach, ale o prywatnosc - plot ma dwie strony.
          zet
        • milosnikkota Re: Płoty 17.07.04, 14:32
          riebionek napisał:

          > Myślę, że pierwszy stawia płot ten kto się bardziej boi.

          Albo nie lubi zgiełku i tłumu.
          Ceni prywatność swą.
    • r.richelieu Re: ogniska 17.07.04, 02:47

      jak to żadne ściany? ciemność dzieli a ognisko skupia (no bo bez ciemności po
      co ognisko). Gdy zaczniesz łazić po ciemnościach toś niczyj, wolny elektron
      albo agent ruskiego wywiadu
      • Gość: Imagine Re: ogniska IP: *.adsl.navix.net 17.07.04, 02:53
        Kardynalowo, gdzies ty bela jak cie nie belo ??????????
        • r.richelieu Re: ogniska 17.07.04, 02:57

          szukałam igły w stogu siana i się nadziałam
          • Gość: Imagine Re: ogniska IP: *.adsl.navix.net 17.07.04, 03:00
            jestes pewna, ze to na co sie nadzialas to ... igla ?
            • r.richelieu Re: ogniska 17.07.04, 03:07
              no
              10 lat mię nię było
              przychodzę a Tu trzeszczy w kościach i gdzie indziej, hihihi
              nadziewałam się i jestem nadziana i mam nadzieję, że dzianina w którą jestem
              odziana pozbawi Cię nadziei na nadziewanie

              • ten_sam Re: ogniska 17.07.04, 10:46
                r.richelieu napisała:

                mam nadzieję, że dzianina w którą jestem
                > odziana pozbawi Cię nadziei na nadziewanie
                >

                slowem beznadziejna szmata...?
                • Gość: Richelieu* Re: ogniska IP: 217.98.107.* 17.07.04, 13:28
                  e, od dzianiny do szmaty jeszcze z kilka lat intensywnego używania
                  • ten_sam Re: ogniska 17.07.04, 17:08
                    ale bardziej niz czas decyduje o tym jej gatunek, klasa do jakiej sie zalicza
                    • r.richelieu Re: ogniska 17.07.04, 20:15

                      znaczy z dzianiny o wyskiej klasie nigdy nie będzie szmaty? wręcz przeciwnie,
                      stanie się zabytkową babciną narzutką?
    • milosnikkota Re: ogniska 17.07.04, 03:09
      No nie wiem, do kogo najpierw podejść
      dlatego gaszę ognisko i idę w pizdu.
    • riebionek Re: ogniska 17.07.04, 13:37
      fnoll napisał:

      > proszę sobie wyobrazić...

      Nie muszę sobie wyobrażać. Tak wygląda życie na kempingu.
      Gdy ludzie są sobie obcy palą ogniska osobno, słyszą rozmowy jakie rodziny
      odbywają w namiotach. Czasem te zasłyszane przypadkiem rozmowy dobrze
      nastawiają do tych ludzi, czasem wręcz przeciwnie. Wiadomo od razu kto smaży
      grzyby, komu udało się złowić rybę a kto musi się zadolić zwykłą jajecznicą.
      Dzieci bardzo szybko nawiązują znajomości i bawią się już wspólnie. Dorośli
      nawiązują kontakty później, często dzięki dzieciom. Potem palą ogniska
      wspólnie: po dwie, po trzy rodziny. A gdy kiedyś przyjechali artyści muzykanci
      prawie wszyscy grzali się przy jednym ogniu. Przyjechał kiedyś ktoś nieświadomy
      tej akustycznej bliskości, odgłosy namiętnego seksu obudziły wielu a ja
      musiałem tłumaczyć dzieciom, co to takiego się działo. Taka lekcja wychowania
      seksualnego wynikła w sposób naturalny.:-)))
    • iwan_w Re: ogniska 17.07.04, 13:43
      fnoll napisał:

      > proszę sobie wyobrazić...
      >
      > siedzicie przy ognisku, a wokół, na otwartej przestrzeni, wszyscy wasi
      > sąsiedzi także siedzą przy ogniskach - nie dzielą was żadne ściany
      >
      > widzicie wszystko, co oni robią, oni widzą wszystko, co robicie wy
      >
      > możecie do nich podejść, oni mogą podejść do was
      >
      > i?
      >
      > adin, dwa, tri...


      ...malcziki!

      Płomienne zorze
      Budzą mnie ze snu
      Forumowy ranek
      Informacji szum
      Ze snem na uszach
      I wartości swej
      W pełni świadomy
      Świadomy że

      Heej!


      A miało być na poważnie? Czy niekoniecznie?;)
    • ziemiomorze Re: ogniska 17.07.04, 14:02
      fnoll napisał:

      > proszę sobie wyobrazić...

      I, ja od lat zyje w domku z papieru - wiem tyle o sasiadach, jakby nie bylo
      scian, co tu wyobrazac - sasiad spod szostki, dzieciaki tej spod czworki...

      Ale - jesliby sie tak zdarzylo, taka wielka polana i rodzinne ogniska, to moze
      zaczelibysmy rozmawiac jak ludzie zamiast podsluchiwac sie? I dzielic sie
      pieczonymi ziemniakami.

      Ja bym chciala,
      zet
    • r.richelieu Re: ogniska 17.07.04, 20:20

      w kwestii przedpłocia i zapłocia

      Jeśli ludzie siedzący przy ogniskach byli by jednakowi, no, statusem społecznym
      ew. demograficznym, kulturowym, wtedy nie było by płotów i rottweilerów
      niegryzących. Trudno z mieszanki stworzyć jedność. Nie po to stwoerdzano, że
      heterogeniczna wielka płyta jest do kitu bo zamiast łączyć wprowadza "a co mnie
      to obchodzi", żeby teraz znowu chcieć nasiłowego zlepiania ludzi. Gdyby ognisko
      polegało na komtemplowaniu ognia w ciszy wtedy co innego
    • fnoll otwarte okna 17.07.04, 22:44
      latem okna są otwarte całą noc, a domy teraz tak blisko siebie budują, że
      uczestniczenie wizualno-akustyczne w życiu sąsiadów z naprzeciwka staje się
      codziennością - stąd mi przyszło z tymi ogniskami

      stoję w oknie i słyszę jakie dowcipy opowiadan zaproszonym kolegom z pracy
      sąsiad z naprzeciwka - nie to, żebym był ich ciekawy - po prostu miałęm ochotę
      postać w oknie, dać się owionąć nocną bryzą

      no i mnie owionęło...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka