21.03.02, 20:08
drodzy forumowicze pytanie: co myslicie o poligami?
Wyobrazcie sobie sytuacje, ze poligamia bylaby wszedzie na swiecie prawnie
dozwolona, co wtedy?
Potrafilibyscie sobie Was wyobrazic jako druga cz trzecia zona lub drugi maz
(taka forma poligamii praktykowana jest np. w Tybecie) ?
Zakladam oczywiscie sytuacje pelnego rownouprawnienia (zaden harem lub cos w tym
ridzaju) i dobrowolnosci..
Byloby to w Wastych oczach mozliwe ?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • charybda Re: Poligamia 21.03.02, 20:29
      Nie - nie będę się dzielić - taka już ze mnie egoistka.
    • Gość: Pastwa Poligamia IP: 172.17.15.* 21.03.02, 20:35
      Nie widzę problemu, przecież byłoby to jedynie zezwoleniem prawnym, nie
      nakazem, dlatego wszystko pozostałoby w naszej gesti, podobnie jak jest
      obecnie. Różnica byłaby tylko taka, iż możliwości by się zwiększyły i nic
      ponadto. Chce mieć facet czy baba, kilkoro osób w związku, ich wolna wola, ot,
      co.
    • maly.ksiaze Panie Ptaszasty 21.03.02, 20:47
      To, ze nie ma naszej okolicy wielozenstwa, nie wynika z tego, ze poligamia jest
      zabroniona. Wrecz przeciwnie: jest zabroniona, bo sie w okolicy tego nie
      praktykuje.

      Pozdrawiam,

      mk.
      • Gość: Pastwa Re: Panie MK IP: 172.17.15.* 21.03.02, 20:58
        maly.ksiaze napisał(a):

        > To, ze nie ma naszej okolicy wielozenstwa, nie wynika z tego, ze poligamia jest
        > zabroniona. Wrecz przeciwnie: jest zabroniona, bo sie w okolicy tego nie
        > praktykuje.

        Jak się ma praktykować poligamię, skoro jest to prawnie niedozwolone?
        Można raczej powiedzieć o praktykowaniu obecnie "polikochankowości".

    • Gość: mariposa Re: Poligamia IP: *.biz.mindspring.com 21.03.02, 20:51
      przy zalozeniu pelnego rownouprawnienia, moim zdaniem, poligamia bylaby
      niemozliwa. z praktycznego punktu widzenia. nie wnikajac juz w sprawy
      majatkowe ;-)
      a zakladajac, ze istnialaby grupa osob posiadajacych wielu malzonkow oraz grupa
      osob bedacych majacych tylko jednego malzonka (de facto monogamisci), dla
      ktorego / ktorej nie byliby jedynymi malzonkami, to juz nie pelnouprawnienie.

      dosyc jasno to wyjasnilam? :-)

      w kazdym razie, jak nie wiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi o...no wiadomo,
      co!
      ;-)))

      ps. chyba kreujesz nam sie na nowego lidera, latawcu! mam nadzieje, ze inwencja
      Ci sie nie skonczy!

      pozdrawiam

      m.
    • hal9000 Re: Poligamia 21.03.02, 20:55
      bird_man napisał(a):

      > Wyobrazcie sobie sytuacje, ze poligamia bylaby wszedzie na swiecie prawnie
      > dozwolona, co wtedy?

      Jak ktos chce to nich pracuje na dwie zony...
      Mnie wystarczy jedna. :-)
      • Gość: A27 Re: Poligamia IP: *.proxy.aol.com 21.03.02, 21:29
        Nie jestem zwolenniczka takiej sytacji gdy mam kilku facetow. Jeden to
        wystarczajaco duzo roboty.
        • malek1 Re: Poligamia :)))) 21.03.02, 21:33
          Bylo tak: poligamia - monogamia- monotonia.
          Ale czy z poligamia na koncu bedzie lepiej? Oj nie wiem, oj nie wiem...
          • Gość: madlaine Re: Poligamia :)))) IP: *.pl / 10.1.2.* 21.03.02, 21:40
            Więcej facetów-więcej kłopotów
            • hal9000 Re: Poligamia :)))) 21.03.02, 21:42
              Gość portalu: madlaine napisał(a):

              > Więcej facetów-więcej kłopotów

              Tzn. zero facetow --> zero klopotow?
              • Gość: madlaine Re: Poligamia :)))) IP: *.pl / 10.1.2.* 21.03.02, 22:14
                Nie zero tylko jeden wystarczy. To jest poważne zadanie być z kimś.....
                • hal9000 Re: Poligamia :)))) 21.03.02, 22:46
                  Gość portalu: madlaine napisał(a):

                  > Nie zero tylko jeden wystarczy. To jest poważne zadanie być z kimś.....

                  Zgadzam sie. Jeden (lub jedna) to optimum.
    • Gość: inka_s Re: Poligamia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 21.03.02, 22:35
      Gwoli scisłości - układ jedna kobieta +wielu mężów to jest poliandria a nie
      poligamia.
      A co do wielożeństwa - ludzie dąża do wolnych związków, mnóstwo osób dostaje
      wysypki na słowo "małżeństwo" - a wy myslicie że nagle faceci chcieliby mieć
      kilka żon?!
      Zreszta w islamie jest dozwolone posiadanie kilku żon (chyba 4) al ena te żony
      to trzeba zarobic! Powodzenia panowie!
    • czarodziejka pozwole sobie ....... 22.03.02, 00:08
      pozwole sobie wkleic tu kopie waku zalozonego w styczniu:

      ---• Trojkaty, czworokaty......? adres: *.warka.sdi.tpnet.pl
      Gość portalu: angus 16-01-2002 14:52 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Dajmy na to, ze w Polsce weszlo prawo zezwalajace na zawieranie zwiazkow
      malzenskich np. maz plus dwie, trzy, cztery.... zony (cos w rodzaju haremu)
      lub
      odwrotnie, zona plus kilku mezow.
      Co Wy na to?
      ........
      Czy w takich zwiazkach zanalzlby sie maz posiadajacy kilka zon, ktory
      szukalby
      rozkoszy w ramionach kochanki(ek)? Oczywiscie i odwrotnie.
      Zapraszam do dyskusji.

      Pzdr:)


      • Re: Trojkaty, czworokaty......? adres: *.pekao.com.pl
      Gość portalu: baa 16-01-2002 16:09 odpowiedz na list odpowiedz
      cytując

      A Ty jakbyś wolał - mieć kilka żon, czy być jednym z kilku mężów ?


      • Re: Trojkaty, czworokaty......? adres:
      *.cpe.net.cable.rogers.com
      Gość portalu: Dudus 16-01-2002 17:19 odpowiedz na list
      odpowiedz cytując

      Czytalam ostatnio ,ze w Polsce juz sa takie
      malzenstwa.Oczywiscie nie chwala
      sie tym, bo to karalne. To muzulmanie. Dla mnie, jest to nie do
      przyjecia. Nie
      pojmuje tego.


      • Re: Trojkaty, czworokaty......? adres: *.unl.edu
      Gość portalu: Andrzej 16-01-2002 17:25 odpowiedz na list
      odpowiedz cytując

      Gość portalu: Dudus napisał(a):

      ) Czytalam ostatnio ,ze w Polsce juz sa takie
      malzenstwa.Oczywiscie nie chwala
      ) sie tym, bo to karalne. To muzulmanie. Dla mnie, jest to
      nie do przyjecia. Nie
      ) pojmuje tego.

      Po co wogole malzenstwo. Kontrakt roczny, oto wyjscie.
      Andrzej.


      • Re: Trojkaty, czworokaty......? adres: *.ostrow-
      wielkopolski.sdi.tpnet.pl
      Gość portalu: ja 16-01-2002 22:09 odpowiedz na list
      odpowiedz cytując

      w rzeczy samej... najlepiej na zasadzie przedłużania
      legitymacji...
      Pozdrawiam


      • Re: Trojkaty, czworokaty......?
      noida@poczta.gazeta.pl 16-01-2002 22:11 odpowiedz na
      list odpowiedz cytując

      Andrzej, odnawiany corocznie? Każdego roku nowa umowa a
      jak nie, to szukamy
      następnego partnera? A może jednak lepiej conajmniej 5-
      letni, żeby chociaż
      jednego bachora tym czasie jako tako odchować?


      • Re: Trojkaty, czworokaty......? adres: *.warka.sdi.tpnet.pl
      Gość portalu: angus 17-01-2002 15:40 odpowiedz na list
      odpowiedz cytując

      Gość portalu: baa napisał(a):

      ) A Ty jakbyś wolał - mieć kilka żon, czy być jednym z kilku
      mężów ?

      Prawde mowiac nie wyobrazam sobie, zeby kobieta miala kilku
      mezow. Facet kilka
      zon to co innego. Moze przemawia przeze mnie samczy egoizm, lub
      tez instynkt o
      przetrwanie samczych genow.
      Zreszta tak jest i w przyrodzie, gdzie samiec dominuje nad
      stadem samic.
      Pewnie plec piekna nie zgodzi sie ze mna. Powiedza - a gdzie
      rownouprawnienie
      plci?
      Niestety ja tak mysle i chyba wiekszosc panow zgodzi sie z moim
      zdaniem.



      • Re: Trojkaty, czworokaty......?
      kwieto@poczta.gazeta.pl 17-01-2002 15:56 odpowiedz na
      list odpowiedz cytując

      No to niestety plec brzydka nie zgodzi sie z Toba rowniez.
      Matriarchat tez
      istnieje, i tak na prawde jest o wiele bardziej powszechny -
      chocby w swiecie
      owadow: mrowki, pszczoly, osy...
      Samica pajaka ptasznika jesli samiec sie nie "spisuje" zjada
      go i czeka sobie
      na nastepnego, ktory bedzie lepiej spelnial swoj obowiazek,
      Samica modliszki po prostu zjada samca podczas kopulacji (co
      prawda nie ma
      wtedy haremu, tylko wiele samcow kolejno, ale blizsze to
      matriarhatowi, niz
      patriarhatowi)
      i tak dalej...

      Wiec z tym "bardziej naturalnym" patriarhatem, to bym na
      Twoim miejscu uwazal,
      bo wychodzi na to, ze tylko niektore zwierzeta sie tak
      dziwacznie zachowuja...


      • Re: Trojkaty, czworokaty......? adres:
      *.warka.sdi.tpnet.pl
      Gość portalu: angus 17-01-2002 18:40 odpowiedz na
      list odpowiedz cytując

      kwieto napisał(a):

      ) No to niestety plec brzydka nie zgodzi sie z Toba
      rowniez. Matriarchat tez
      ) istnieje, i tak na prawde jest o wiele bardziej
      powszechny - chocby w swiecie
      ) owadow: mrowki, pszczoly, osy...
      ) Samica pajaka ptasznika jesli samiec sie nie "spisuje"
      zjada go i czeka sobie
      ) na nastepnego, ktory bedzie lepiej spelnial swoj
      obowiazek,
      ) Samica modliszki po prostu zjada samca podczas
      kopulacji (co prawda nie ma
      ) wtedy haremu, tylko wiele samcow kolejno, ale blizsze
      to matriarhatowi, niz
      ) patriarhatowi)
      ) i tak dalej...
      )
      ) Wiec z tym "bardziej naturalnym" patriarhatem, to bym
      na Twoim miejscu uwazal,
      ) bo wychodzi na to, ze tylko niektore zwierzeta sie tak
      dziwacznie zachowuja...


      W swiecie robali na pewno i tak. Choc nie u wszystkich.
      A w swiecie ssakow
      zaden matriarhat do glowy mi nie przychodzi. Spojzmy na
      lwy, zebry, antylopy,
      wieloryby etc.etc. Co prawda to samica oceniajac samca
      wg. wlasnych kryteriow
      pozwala na przekazanie swojemu potomstwu jego genow. Ale
      zaden to matriarhat.

      Co do ptasznikow to nie to, ze samiec sie nie "spisal",
      a jedynie tylko tyle, ze
      mial pecha bo w pore nie udalo mu sie zbiec z miejsca
      schadzki.



      • Re: Trojkaty, czworokaty......?
      kwieto@poczta.gazeta.pl 17-01-2002 18:44
      odpowiedz na list odpowiedz cytując

      No dobrze, ale mowiles o zwierzetach, a nie ssakach,
      prawda? A wsrod zwierzat
      jako takich jest to dosc popularne. Pono u czlowieka
      (nie mam dokladnych
      danych, wiec pisze "pono") na poczatku funkcjonowal
      tez matriarhat, dopiero
      pozniej wyksztalcila sie kultura patriarhalna...

      Jesli dowiem sie czegos konkretniejszego, to jeszcze
      dopisze


      • dopisek
      kwieto@poczta.gazeta.pl 17-01-2002 18:57
      odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Na razie dowiedzialem sie ze np. u Ajnow (taki
      lud zamieszkajacy niektore z
      Wysp Japonskich, zdaje sie ze badaniem Ajnow
      zajmowal sie brat
      • Gość: rick Re: pozwole sobie ....... IP: 192.39.188.* 22.03.02, 11:07
        znaczy, że nic nowego nie wymyślimy ?

        a gdyby taka poligamia była nakazana prawem, to znaczy nie możnaby mieć tylko
        jednego współmałżonka, tylko od razu co najmniej dwóch ? a ogłoszenia
        matrymonialne brzmiałyby 'dwóch wspaniałych .. itd.. poszukuje tej jedynej' :))
        • czarodziejka Re: pozwole sobie ....... 22.03.02, 11:40
          rick napisał(a):
          > znaczy, że nic nowego nie wymyślimy ?

          nie, nie znaczy ;oP
          poniewaz jednak dyskusja dotyczy tego samego, wiec warto wiedziec, co juz inni na
          ten temat TUTAJ napisali ;o)
          pozdrawiam ;o)
    • dziewczyna24 Re: Poligamia 22.03.02, 11:11
      taki prywatny haremik:))mmm..;))
      • malwinamalwina Re: Poligamia 22.03.02, 11:56
        hmmm, napisze wam jak odpowiedzialam na podchody pewnego pana, jest to odpowiedz ktora mozna i
        do poliandrii dostosowac :
        "mam meza (same klamstwa ale znakomicie dzialaja), mam prace, mam dzieci, mam psa, mam zlota
        rybke, panie kochany jak ja pana upchne w moj rozklad czasu ?!"

        natomiast byc czescia haremu jakiegos szejka...to do przemyslenia : nic nie robisz calymi dniami, oliwka
        perfumowana sie mascisz, wylegasz przy dzwiekach muzyki a malzonek sklada ci wizyte raz na rok.
        Zyc nie umierac. Ale to chyba bylby za duzy szok , za duza zmiana, nie znioslabym...
        • czarodziejka Re: Poligamia 22.03.02, 12:19
          malwinamalwina napisał(a):
          > natomiast byc czescia haremu jakiegos szejka...to do przemyslenia : nic nie rob
          > isz calymi dniami, oliwka perfumowana sie mascisz, wylegasz przy dzwiekach
          > muzyki a malzonek sklada ci wizyte raz na rok.

          nic nie robic caly dzien? mammamia ..... umarlabym ....
          malzonek raz do roku? hm .. to nie zbyt wiele wspolnego z miloscia, co?

          pzdrwm ;o)

          • malwinamalwina Re: Poligamia 22.03.02, 14:19
            w zyciu mi do glowy nie przyszlo ze poligamia ma cos wspolnego z miloscia !
            Natomiast w krajach w ktorych BYLA praktykowana (bo juz rzadko jest z powodow....ekonomicznych )
            stanowila ochrone dla kobiet i zapewniala im pozlacane zycie, co pewnie i lepsze niz zdychac z glodu
            przy drodze.
        • agra1 Re: Poligamia 10.07.02, 22:19
          malwinamalwina napisał(a):

          > hmmm, napisze wam jak odpowiedzialam na podchody pewnego pana, jest to odpowied
          > z ktora mozna i
          > do poliandrii dostosowac :
          > "mam meza (same klamstwa ale znakomicie dzialaja), mam prace, mam dzieci, mam p
          > sa, mam zlota
          > rybke, panie kochany jak ja pana upchne w moj rozklad czasu ?!"
          >
          > Cudne, zapamiętam sobie!Mój mąż tylko jęknął, jak mu zacytowałam.
    • Gość: Ewa Re: Poligamia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.03.02, 14:42
      Posiadanie zon kosztuje. W islamie facet moze ich miec 4 a ma zazwyczaj 1, bo
      to duzy koszt, poza tym one wcale nie sa takie ulegle. Czesto kreca nimi jak
      moga i nie zgadzaja sie na te nastepne. Panowie mysla, ze to taki miod, chyba
      wcale nie. Czasami z jedna zona trudno wytrzymac a co dopiero z kilkoma.
      • Gość: kasia28 Re: Poligamia IP: *.atol.com.pl 24.03.02, 17:12
        Pewnie byłoby mniej rozwodów, zdrad i nieszczęsliwych starych panien i
        porzuconychm rozwiedzionych i...Sam miód:)))Tylko gdzie oni by wszyscy
        mieszkali? A co z grafikiem odwiedzin w celach, hm...erotycznych? itd. Z jedną
        (jednym) nie można sie dogadac i zgodzić, a co dopiero z kilkoma:)
        • Gość: rick Re: Poligamia IP: *.met.pl 25.03.02, 00:23
          a może losowanie ? albo licytacja. ewentualnie konkurs. możliwości jest wiele

          rick
    • vicca Re: Poligamia 11.07.02, 08:24
      Ha! Nie byłoby!
      Po pierwsze - nie lubię się dzielić.
      Po drugie - przykład całkowitego równouprawnienia X żon jednego męża (i vice
      versa) jakoś mi się niewidzi do wykonania - mimo prób nie udało się to nawet
      Indianom Północnoamerykańskim a co jak co - starali się niezwykle.

      Nie. Zupełnie nie przekonuje mnie ten pomysł - nawet w książkach SF ;))

      Pzdr ciepło V*
      • mindo Re: Poligamia 11.07.02, 09:35
        Nigdy w życiu. Po co by ci były np. 4 teściowe? To horror. Z jedną się nie da
        wytrzymać a co dopiero wtedy jakby te 4 teściowe przyszły na urodziny.
        Przechlapane! Zdecydowanie jedna wystarcza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka