to.niemozliwe 16.04.13, 21:21 zebym chodzil na czworakach u was w domu. Jestem gosciem, nie domownikiem. Jak mnie byscie sklaniali do chodzenia na czworakach. Zalozmy, ze to dla was wazne. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kropidlo5 Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 16.04.13, 21:58 to.niemozliwe napisał: > zebym chodzil na czworakach u was w domu. Jestem gosciem, nie domownikiem. Jak > mnie byscie sklaniali do chodzenia na czworakach. Zalozmy, ze to dla was wazne. > ;-) Co za dziwne pytanie? Masz juz gotowe ciekawe watki, np 'przyznanie sie do bledu' to nie odpiszesz tylko zakladasz takie nowe bez sensu. dobra zartuje. bym cie zmotywowal finansowo, obiecal 10 tysiecy. a potem nie dal. albo bardziej pod Twoja osobowosc: bym powiedzial :jak nie przejdziesz sie na czworaka, to kiepski z ciebie filozofo-psycholog, mowisz o dystansie i luzie a nie pojdziesz na czterech. w gebie to kazdy dobry. i bys biegal. nie? Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 16.04.13, 23:00 pieknym cialem, i flaszka czegos tam - dla dodania energii? :p Odpowiedz Link Zgłoś
shachar Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 16.04.13, 23:47 Zdaje się ,że jesteś wrażliwy na to że możesz przynieść komuś ulgę swoją obecnością. Np Powiedziałabym ,ze jak chodzisz na czworaka, to Cie lepiej rozumiem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 17.04.13, 11:16 Otworzyłabym drzwi sama już będąc na czworakach i nerwowym szeptem poprosiła o natychmiastowe zejście do tego samego poziomu i szybkie wejście do mieszkania, mówiąc, że po drodze do salonu wytłumaczę Ci dlaczego :) Odpowiedz Link Zgłoś
ossownica48 Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 17.04.13, 11:32 strzeliłabym ci w kolana. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 17.04.13, 11:42 ossownica48 napisała: > strzeliłabym ci w kolana. Zła odpowiedź, po czymś takim absolutnie nie można się poruszać na czworakach. Miałam uszkodzone kolano, to wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
to.niemozliwe Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 18.04.13, 13:24 Nie o to chodzi, mam chodzić na czworakach. To, już - rozwijając Twoją myśl, lepsze by było z bejzbola w ścięgna z tyłu kolana. Odpowiedz Link Zgłoś
jedr-ek28 Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 17.04.13, 12:47 Powołałbym się na funkcjonujący u nas w domu regulamin nakazujący chodzenie na czworakach:) Regulamin bierze pod uwagę troskę o zdrowie i prawidłową postawę podczas chodzenia, która wpływa znacząco na samopoczucie i siły witalne:))) Dlatego zachęcamy do korzystania z tego typu pozycji podczas chodzenia w naszym domu:D Na koniec wizyty łyk zacnego winka:D Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Rozsypałabym przezroczyste drobne koraliki....... 17.04.13, 13:17 na dywanie i poprosiłabym o pomoc w ich zbieraniu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lifeisaparadox Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 17.04.13, 14:40 Wyjawił bym Ci dlaczego jest to dla mnie takie ważne i zapytał czy to nie problem. Dopiero gdybyś odmówił, zaczęła by się finezja szantażu emocjonalnego w tonie "co ja teraz zrobię" i wciąganie Cię w rozwiązanie tej sprawy :) Odpowiedz Link Zgłoś
to.niemozliwe Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 18.04.13, 16:04 Czyli, na razie, krótko podsumowując, co mam: Po pierwsze, motywacja pieniężna, druga propozycja Kropidła ciekawsza. Jako człowiek ambitny i mający o sobie nieustająco, nieniskie mniemanie, złapię przynętę w postaci sugestii, że czegoś nie zrobię, bo jakiś jestem i zrobię coś wręcz przeciwnego. Bardzo ciekawy pomysł, Kropidlaku. Brawa za psychopodejście. ;-) Clarissa proponuje też nagrodę, tylko niepieniężną, Motywacja seksualna, też dobre – czasem działa, szczególnie na facetów. Flaszka, po niej można chodzić na czworaka. To też sposób wywarcia wpływu w celu osiągniecia pewnego rezultatu. Shachar uderza w czułe struny empatii, może zadziałać, gorzej, jak uznam, że to przejaw manipulacji, bo przecież chodzenie w gościach na czworaka nie jest zwyczajowym zachowaniem. Aqua48 – to jest interesujące, nie da mi czasu na rozpoznanie sytuacji, nawiąże relacje i skłoni mnie do działania. To jest psychologicznie sensowne. Wytrącić z pewności siebie – Dostroić się – Skłonić do akcji. Brawo. Ossownica48 idzie po całości – przymusem. Zadziała, dopóki nie uznam, ze ten gun, to straszak. Jędrek zaproponował ciekawe podejście – regulamin, a wiec przywołuje normy zachowania, może wartości (troska o zdrowie). Wzmacnia winkiem (tu trafił, lubię). Tyle, że mogę się nie utożsamiać z „cudzym” regulaminem. Zahir – bardzo sensowne, psychologicznie prawdopodobne, nie daje mi czasu do namysłu, jeśli dostatecznie wiarygodnie sama pacnie się na podłogę, to wkrótce i ja będę na kolanach. Lifeisaparadox przedstawia oryginalne i, dla mnie sensowne podejście – uzasadnia, wykazuje, ze ma w tym ważny interes i prosi o pomoc. To jest fajne, tylko, ze On jest po treningach terapeutycznych, czyta i w dodatku korespondujemy na priv, więc więcej o mnie wie ;-). Jak widać sposobów wiele, od przymusu bezpośredniego, przez szantaż, po nagrodę bezpośrednią, odegranie nieoczekiwanej scenki, seksualizację sytuacji, po ekspresję prośby (potrzeby) i propozycję jej zaspokojenia. Zwraca uwagę, że tylko jedna osoba naprawdę powiedziała, że jest to ważne i tego potrzebuje, inne uznały, że manipulacja będzie skuteczniejsza. O czym to może świadczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.2 Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 18.04.13, 19:02 > O czym to może świadczyć? wypowiedziały się osoby, które miały oryginalne pomysły ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lifeisaparadox Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 18.04.13, 19:50 to.niemozliwe napisał: > Zwraca uwagę, że tylko jedna osoba naprawdę powiedziała, że jest to ważne i teg > o potrzebuje, inne uznały, że manipulacja będzie skuteczniejsza. > O czym to może świadczyć? Najbardziej odkrywcze było by, gdybyś napisał w sposób obiektywny i asertywny, jakie odczucia wzbudza w Tobie "motywowanie" Cię w taki czy inny sposób, zakładając że nie masz wobec tych osób żadnych zobowiązań towarzyskich. Okiem neutralnego obserwatora po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 18.04.13, 21:53 a biorac pod uwage to ze moja sugestia na pierwszym miejscu twojej listy sie znalazla to, o czym to swiadczy? ;P Odpowiedz Link Zgłoś
kropidlo5 Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 19.04.13, 12:12 Zwraca uwagę, że tylko jedna osoba naprawdę powiedziała, że jest to ważne i teg > o potrzebuje, inne uznały, że manipulacja będzie skuteczniejsza. > O czym to może świadczyć? > Chyba o ekonomii ludzkiego myslenia. Szuka sie rozwiazan skutecznych, a dopiero w drugiej kolejnosci- prawych czy madrych. Ja mam nawet taka koncepcje zycia przyrody, ze wszystkie rosliny i zwierzeta, lacznie z czlowiekiem, zyja wg jednego wzorca: oszczednosci zasobow i energii. Oczywiscie nadrzedny cel to przetrwanie i rozmnazanie, ale aby to uczynic nalezy miec zasoby, a zeby je miec nalezy nimi gospodarowac umiejetnie. Oczywiscie, u zwierzat widac to wyrazniej, u czlowieka jest bardziej pokrecone, bo czlowiem moze robic cos strasznie nieekonomicznego bedac przekonanym, ze wlasnie robi ekonomicznie. Np uzywanie alkoholu czy narkotykow, przyklad takiego samooszustwa- pozornie skraca droge, a w istocie ja wyzdluza. Ale to juz zboczylem z tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 19.04.13, 12:37 innymi slowy, pasozyty z rozbujanym popedem plciowym? ps: nuza mnie jz te teorie (i propaganda ktorej celem jest sprowadzenie kobiet do roli rozrodczej) o rozmnazaniu jako celu zycia - dobre 90% spoleczenstwa to wypadek przy pracy! Ilu znasz facetow ktorzy rozpinajac rozporek dzidziusia mieli na mysli?! Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 19.04.13, 18:03 Zwróćcie uwagę na temat: "jak byście mnie ZMOTYWOWALI". Czyli skłonili do działania, do którego celu albo i sensu sam być może do końca nie jestem przekonany. Identycznie jest z motywacją np. uczniów do nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
kropidlo5 Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 19.04.13, 23:02 Nie strzelajcie do pianisty:) Ja tych teorii nie tworze, a sam zgadzam sie z nimi albo i nie. ALe to nie tyczy tylko kobiet, mezczyzn tez. Moze nawet bardziej- bo mezczyzni niejako musza walczyc o samice, ktora laskawie rozklada nogi (albo nie):D Mam pewien dystans do teorii samolubnych genow, bardziej tu chodzi o popedy niz swiadome decyzje, slabosc tej teorii to zarazem jej sila- tzn gen rozmnaza sie aby sie rozmnazac, powiela dla samego powielania, bo ten gen ktory sie powielil zadnego pozytku z powielenia siebie nie ma przeciez. Co nnego nosiciel tych genow, tutaj mozna teoretycznie znalezc jakis sens- w przypadku czlowieka moga to byc zyski abstrakcyjne, a w przypadku zwierzat w ogole, w tym czlowieka, na przyklad bezpieczenstwo na starosc. Z tego co wiem rosliny chyba nie dbaja o stare pokolenie, ale moge sie mylic. Odpowiedz Link Zgłoś
anonim_ka Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 18.04.13, 19:37 zebym chodzil na czworakach u was w domu. ...Jestem gosciem,... !!! Ludzi których zapraszam do siebie nie poniżam... zatem wykluczam taką opcję. Chyba moja mapa wyobrażeń jest inna. Odpowiedz Link Zgłoś
shachar Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 18.04.13, 19:54 Dlaczego jest to poniżenie kogos, może jest potrzeba żeby pobawił się z roczniakiem przez parę minut, bo matka miesza w garach. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 19.04.13, 12:11 shachar napisała: > Dlaczego jest to poniżenie kogos, może jest potrzeba żeby pobawił się z rocznia > kiem przez parę minut, bo matka miesza w garach. Mnie się zdarzyło, że "w gościach" byłam na czworakach od wejścia do wyjścia gdy przyszłam pobawić się z rozkosznym szczeniakiem koleżanki :) Odpowiedz Link Zgłoś
dinqdong Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 18.04.13, 20:47 ja juz bym ciebie tak zrelaksowal i podniosl nastroj w chalupie ze w punkcie kulminacyjnym nie tylko zasuwalbys na czworaka ale mial tez misia na plecach...ale nie mam misia bo jasiek jest chytry...to bys musial z butelka zaiwaniac... ale tak, zeby nie spadla...:) Odpowiedz Link Zgłoś
anmes Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 19.04.13, 21:30 obiacałbym ci że zaraz po tym zaprowadzę cię do fajnej koleżanki która zrobi ci laskę albo hiszpana lub jedno i drugie Odpowiedz Link Zgłoś
shachar Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 20.04.13, 14:52 Zastanawiam się, ilu z was chciało, aby jego sposób zmotywowania okazał się ten najlepszy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lifeisaparadox Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 20.04.13, 15:50 shachar napisała: > Zastanawiam się, ilu z was chciało, aby jego sposób zmotywowania okazał się ten > najlepszy :-) Cudem by było gdyby choć jedna osoba wyciągnęła jakieś wnioski z tego eksperymentu. Odpowiedz Link Zgłoś
wladzia40 Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 20.04.13, 16:28 lifeisaparadox napisał: > shachar napisała: > > > Zastanawiam się, ilu z was chciało, aby jego sposób zmotywowania okazał s > ię ten > > najlepszy :-) > > Cudem by było gdyby choć jedna osoba wyciągnęła jakieś wnioski z tego eksperymentu. W cuda nie wierz, cale Jackowo ma ubaw z babci w roli rotweilera na salonach krystynskich. Odpowiedz Link Zgłoś
anmes Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 20.04.13, 22:07 a po ch.j kogo motywować nie chce to znaczy że nie ma ochoty Odpowiedz Link Zgłoś
wladzia40 Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 22.04.13, 01:15 anmes napisał: > a po ch.j kogo motywować nie chce to znaczy że nie ma ochoty Po ch... to ma krasnal brode i wyciagnij wnioski z tych slow Odpowiedz Link Zgłoś
anmes Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 22.04.13, 19:37 wyciągam wnioski: ogranicz picie to i krasnale znikną... Odpowiedz Link Zgłoś
wladzia40 Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 22.04.13, 19:55 anmes napisał: > wyciągam wnioski: > > > ogranicz picie to i krasnale znikną... Ok, krasnale zniknely. Po ch... to indianie w rzece stali;) Odpowiedz Link Zgłoś
anmes Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 23.04.13, 21:27 nie oczekuj cudów zaraz po rzuceniu nałogu.... po indianach będą króliki, misie, słonie itd.... Odpowiedz Link Zgłoś
wladzia40 Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 24.04.13, 12:25 anmes napisał: > nie oczekuj cudów zaraz po rzuceniu nałogu.... po indianach będą króliki, misie > , słonie itd.... Dobrze, ze mi przypomniales... Indianie w rzece stali i lowili ryby;) Odpowiedz Link Zgłoś
kropidlo5 Re: Jak byscie mnie zmotywowali, 21.04.13, 00:22 shachar napisała: > Zastanawiam się, ilu z was chciało, aby jego sposób zmotywowania okazał się ten > najlepszy :-) Ja bym chcial, aby moj okazal sie najgorszy. Lubie byc oryginalny w swej oryginalnosci;) Ale co racja to racja, samo pojecie 'motywowania' ma w sobie cos z manipulacji, tylko w ladniejszym opakowaniu. Choc nieraz jest konieczne. Tak szczerze to w ogole nie wiem, czy to.niemozliwe zadal to pytanie w jakims celu? To jakis test? Mi sie wydaje, ze to zabawa, ale moze cos sie tutaj kryje w zalozeniu? Odpowiedz Link Zgłoś
olamagato Łatwe 22.04.13, 15:08 1. Powiedziałbym Ci, że zamontowałem w chacie automatyczną instalację gaśniczą lub antywłamaniową, która się zepsuła i jej czujniki wykrywają każdy ruch powyżej 1m jako alarm w firmie ochroniarskiej lub w straży pożarnej. Dodałbym, że trzeba jeszcze parę dni poczekać na ekipę naprawczą, która ten problem rozwiąże. Wtedy, jeżeli wejdę do domu na czworakach jako pierwszy, to nie ma haka, żeby goście też nie łazili na czworakach z samej uprzejmości i chęci nie robienia problemu. Oczywiście mogą się zdarzyć i tacy, którzy powiedzą, że nie wejdą i zaproponują jakieś inne rozwiązanie przy którym nie będą musieli raczkować. :) Odpowiedz Link Zgłoś
lifeisaparadox Pytanie za 10 pkt. 22.04.13, 17:12 Jak czujecie się padając ofiarą oszustwa, kłamstwa, nieszczerej manipulacji? Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Pytanie za 10 pkt. 22.04.13, 17:52 lifeisaparadox napisał: > Jak czujecie się padając ofiarą oszustwa, kłamstwa, nieszczerej manipulacji? Czym się różni nieszczera manipulacja od szczerej? Odpowiedz Link Zgłoś
lifeisaparadox Re: Pytanie za 10 pkt. 22.04.13, 19:34 aqua48 napisała: > lifeisaparadox napisał: > > > Jak czujecie się padając ofiarą oszustwa, kłamstwa, nieszczerej manipulac > ji? > > Czym się różni nieszczera manipulacja od szczerej? Moja manipulacja była szczera, wyjawiłem to.niemozliwe dlaczego potrzebuję żeby przeszedł na czworakach i zamiast zaakceptować ew. odmowę jako coś naturalnego i bezproblemowego, wywołuję presję szczerze przyznając że liczyłem że to zrobi i wykazując bezradność. Tym samym wciągam go w tą sytuację z którą mógłbym sobie poradzić sam i poprosić np. kogoś innego o taką przysługę. Nieszczera manipulacja to jest kłamstwo, zmyślanie, tworzenie sztucznych sytuacji i nieprawdziwych uzasadnień wymyślonych na potrzebę uzyskania zamierzonego efektu. Prawdziwym merytorycznym problemem tutaj, jest sytuacja gdy ktoś kto to czyta, nie rozróżnia prawdy od fikcji, kłamstwa od szczerości, ładu i porządku społecznego od jego kwestionowania i sprzeciwiania się jako przejaw źle rozumianego krytycyzmu (osobowość antyspołeczna). Dla takich osób ten przykład jest pozbawiony sensu, a jedno i drugie wydaje się tym samym. Odpowiedz Link Zgłoś
anmes Re: Pytanie za 10 pkt. 22.04.13, 19:41 często tzw osobowości antyspołeczne otwierają oczy reszcie baranów prowadzonym prosto na rzeź bez mrugnięcia okiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
lifeisaparadox Re: Pytanie za 10 pkt. 22.04.13, 19:56 anmes napisał: > często tzw osobowości antyspołeczne otwierają oczy reszcie baranów prowadzonym > prosto na rzeź bez mrugnięcia okiem.... "Baran prowadzący na rzeź" - odbicie lustrzane tego co sami przypisują otoczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Pytanie za 10 pkt. 22.04.13, 19:52 lifeisaparadox napisał: > Prawdziwym merytorycznym problemem tutaj, jest sytuacja gdy ktoś kto to czyta, > nie rozróżnia prawdy od fikcji, kłamstwa od szczerości, ładu i porządku społecz > nego od jego kwestionowania i sprzeciwiania się jako przejaw źle rozumianego kr > ytycyzmu (osobowość antyspołeczna). Strasznie poważnie podchodzisz do zwykłej zabawy, w której na dodatek WCALE nie musiałeś brać udziału. Jednak wziąłeś. Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
lifeisaparadox Re: Pytanie za 10 pkt. 22.04.13, 20:00 aqua48 napisała: > Strasznie poważnie podchodzisz do zwykłej zabawy, w której na dodatek WCALE nie > musiałeś brać udziału. Jednak wziąłeś. Dlaczego? Bo mi was żal. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Pytanie za 10 pkt. 22.04.13, 20:23 lifeisaparadox napisał: > Bo mi was żal. Bierzesz udział w zabawie z powodu żalu? Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Pytanie za 10 pkt. 22.04.13, 20:32 eeeeeeeeee Siedzialam dosc niedawno z taka co ja ze dwa lata temu poznalam i wydawalo sie ze moglybysmy byc blizszymi znajomymi. Ja sama w nowym miescie, ona u siebie tez sama z zaledwie garstka znajomych, narzekajaca ze malo. Przyznaje ze liczylam ze mnie wprowadzi troche - powie gdzie co jak, da znac ze cos sie ciekawego gdzies dzieje. Ja jej proponowalam zeby to czy tamto razem zrobic - a moze za miasto bo ladna pogoda, a moze mi pokaz gdzie cos tam, a moze zapytaj gdy tam jestes gdy mowisz ze wlasnie tam idziesz. Na jalowy grunt to wszystko spadalo, nigdy do niczego nie doszlo, czasem dzwonila i litanie jeczenia do ucha wkladala wiec zajelam sie swoimi sprawami, przestalam do niej dzwonic i tak sie urwalo - ale przypadkiem cos mnie naszlo i na luch ja zaprosilam, bo mialam byc w okolicy i mialam przerwe, do knajpy. Natychmiast sie zgodzila. Ale gdy juz zasiadla zaczely ja wspomnienia ogarniac i sie zaczelo - jaka to ja smaka i owaka, jak ja nia manipulowalam, jak to chcialam ja wykorzystac, jak to chcialam ja do swoich interesow zaprzqasc, itp. Opowiadam o tym bo skojarzylam te zdazenie z tym co life wyzej powiedzial - o braku umiejetnosci rozroznienia! Z ta moja znajoma to jakichs ekstremalny przypadek odosobnienia sie do stopnia niemoznosci wlaczenia. Usilowalam jej wytlumaczyc ze to tak miedzy ludzmi sie odbywa - gdy jeden szuka towarzystwa to proponuje drugiemu, ale mi nie szlo. Ona na koniec wytarla usta i powiedziala ze chetnie sie na luch znowu ze mna spotka. ... zupelnie serio wychodzi mi na to ze dostalam pozwolenie na oplacanie jej posilkow podczas ktorych ona bedzie mi jeczec jaka jest samotna - a robic czegokolwiek innego ani ze mna ani dla mnie nie zamierza. I tak to z ta 'manipulacja' - albo 'motywacja' wyglada... gdy sie ktos za duzo o tym oczyta! ;) Moze i stara data jestem, i indywidualizm mi nie lezy - tak na marginesie. A co do pytania to.niemozliwego to doczekac sie nie moge kiedy sie wreszcie w dyskusje wlaczy, bo szczerze nie do konca rozumiem jego motywacji. Dla mnie 'gosc' to czlowiek 'w goscinie' - czyli mu sie krzywdy pod dachem moim nie robi - taka glupia zasada, nie? Wiec...? Odpowiedz Link Zgłoś
wladzia40 Re: Pytanie za 10 pkt. 24.04.13, 13:01 lifeisaparadox napisał: > Jak czujecie się padając ofiarą oszustwa, kłamstwa, nieszczerej manipulacji? Odpowiadajac prosto i rzeczowo za 10 pkt. : ch...owo A teraz stan przed lustrem i zrob sobie rachunek sumienia. Przemysl w spokoju, ilu ludzi w swoim zyciu oszukales i jak sie ci ludzie czuli:) Nie znamy sie, ale ze mam chwile czasu napisze tak, jakbysmy sie znali... Coz Ci takiego naobiecywali? Ze bedziesz Bogiem i dostaniesz w asyscie boza krowke z brukowego dziennikarstwa (tam placa najlepiej BTW)? I co? Zamiast bozej krowki wrzucili Ci psychiatre, na ktora nie mozesz patrzec, a ona na Ciebie. Przejebane dla obojga... nie da sie ukryc. Zastanow sie tez, kogo publicznie zmieszales z blotem na wiesc o tym, ze zostales "oszukany" i "zmanipulowany". Doskonaly teoretyku nauk medycznych... manipulacje i motywacje mozna sprowadzic do dwoch najprostszych slow, zrozumialych dla kazdego (mowa na forum powinna byc zrozumiala dla przecietnego uzytkownika forum, nie dla wyspecjalizowanych lekarzy czy psychologow zarezerwowana): motywowac=zachecac, manipulowac=namawiac Odpowiedz Link Zgłoś
lifeisaparadox Re: Pytanie za 10 pkt. 24.04.13, 13:20 wladzia40 napisała: > Odpowiadajac prosto i rzeczowo za 10 pkt. : ch...owo > A teraz stan przed lustrem i zrob sobie rachunek sumienia. Przemysl w spokoju, > ilu ludzi w swoim zyciu oszukales i jak sie ci ludzie czuli:) Chyba lepiej zacząć się zastanawiać jakie deficyty i braki powodują że posuwamy się do najbardziej uwłaczających nam postaw oszukiwania i manipulacji. Bo wyrzuty sumienia czy jego rachunek to praktycznie jest nic. Sytuacja powtarza się, a to zmusza do różnych kompensacyjnych postaw jeśli nie niezbyt akceptowanych społecznie, to tak samo uwłaczających w wymiarze osobistym. Odpowiedz Link Zgłoś
kropidlo5 Re: Pytanie za 10 pkt. 24.04.13, 13:39 wladzia40 napisała: > Doskonaly teoretyku nauk medycznych... manipulacje i motywacje mozna sprowadzic > do dwoch najprostszych slow, zrozumialych dla kazdego (mowa na forum powinna b > yc zrozumiala dla przecietnego uzytkownika forum, nie dla wyspecjalizowanych le > karzy czy psychologow zarezerwowana): motywowac=zachecac, manipulowac=namawi > ac > Istotna uwaga. Jak ktos sie chce przerzucac pojeciami to sa fora specjalistyczne dla psychiatrow, choc tam to trzeba miec chyba dyplom i widze nieco glebsza, ale moze nie sprawdzaja przy rejestracji. Wtedy mozna walic na lewo i prawo wszelkimi zapoznawczo kopulacyjno kompensacyjno projekcyjnymi deficytami o charakterze schizotyczno faktultatywnym w sferze socjotyczno rozpoznawczej. Odpowiedz Link Zgłoś
wladzia40 Re: Pytanie za 10 pkt. 24.04.13, 15:45 kropidlo5 napisał: > Istotna uwaga. Jak ktos sie chce przerzucac pojeciami to sa fora specjalistyczn > e dla psychiatrow, choc tam to trzeba miec chyba dyplom i widze nieco glebsza, > ale moze nie sprawdzaja przy rejestracji. > Wtedy mozna walic na lewo i prawo wszelkimi zapoznawczo kopulacyjno kompensacyj > no projekcyjnymi deficytami o charakterze schizotyczno faktultatywnym w sferze > socjotyczno rozpoznawczej. Kropi, doktorat Akademii Medycznej we Wroclawiu do czegos zobowiazuje, nie wypada pisac zrozumiale dla wszystkich;) Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: motywacja czy manipulacja 23.04.13, 16:42 Każda motywacja jest pewnego rodzaju manipulacją. Nawet jeśli tylko planuję nauczyć się chińskiego to muszę cały czas mieć przed oczami cel - np wyjazd do Chin i małżeństwo z ukochanym - Chińczykiem. Inaczej zrezygnowałabym po piątej lekcji prosząc Chińczyka, żeby lepiej nauczył się płynnie polskiego i zamieszkał ze mną w Szczebrzeszynie...Czyli nawet swoją świadomością muszę jakoś manipulować, żeby się zmotywować. Odpowiedz Link Zgłoś
lifeisaparadox Re: motywacja czy manipulacja 23.04.13, 18:15 aqua48 napisała: > Każda motywacja jest pewnego rodzaju manipulacją. Nawet jeśli tylko planuję nau > czyć się chińskiego to muszę cały czas mieć przed oczami cel - np wyjazd do Chi > n i małżeństwo z ukochanym - Chińczykiem. Inaczej zrezygnowałabym po piątej lek > cji prosząc Chińczyka, żeby lepiej nauczył się płynnie polskiego i zamieszkał z > e mną w Szczebrzeszynie...Czyli nawet swoją świadomością muszę jakoś manipulowa > ć, żeby się zmotywować. A może po prostu chcesz zostać w Polsce? Widzisz, to jest właśnie ten przymus do rzeczy niechcianych, o którym pisała Szamanka w poście schorowanej pani ze schorowaną mamą. Manipulować innymi nie da się, bez manipulowania sobą. Jesteśmy tylko zwierciadłem skierowanym na drugie zwierciadło. Odpowiedz Link Zgłoś
lifeisaparadox Re: motywacja czy manipulacja 23.04.13, 18:12 Ja powiem że tak czytelne, jak granica między kłamstwem a prawdą. Albo zacytuję wikipedię bo na jedno wychodzi: Manipulacja (łac. manipulatio – manewr, fortel, podstęp) – w psychologii oraz socjologii to celowo inspirowana interakcja społeczna mająca na celu oszukanie osoby lub grupy ludzi, aby skłonić je do działania sprzecznego z ich dobrem, interesem. Zazwyczaj osoba lub grupa ludzi poddana manipulacji nie jest świadoma środków, przy użyciu których wywierany jest wpływ. Autor manipulacji dąży zwykle do osiągnięcia korzyści osobistych, ekonomicznych lub politycznych kosztem poddawanych niej osób. Motywacja – stan gotowości istoty rozumnej do podjęcia określonego działania, to wzbudzony potrzebą zespół procesów psychicznych i fizjologicznych określający podłoże zachowań i ich zmian. To wewnętrzny stan człowieka mający wymiar atrybutowy. -Czyli po prostu manipulacja to zmuszanie/nakłanianie kogoś do działań niekorzystnych z nastawieniem na spełnianie potrzeb manipulatora, a motywacja to spełnianie potrzeb i dobrowolność. Jak czarne i białe. Odpowiedz Link Zgłoś
anonim_ka Re: motywacja czy manipulacja 24.04.13, 12:48 manipulacja to zmuszanie/nakłanianie kogoś do działań niekorzystnych z nastawieniem na spełnianie potrzeb manipulatora,.... mam uczulenie na przemoc a motywacja to spełnianie potrzeb i dobrowolność. Piękna sprzeczność , fajnie że mnie nie dotyczy:)) Odpowiedz Link Zgłoś
lifeisaparadox Problemy w relacjach z innymi 23.04.13, 18:18 Ciągle pojawiają się wątki, w których autorzy nie radzą sobie z ludźmi, z relacjami, asertywnością i ogólnie sferą społeczną. Jak to się ma do okłamywania innych, zaszczepiania im obrazu siebie jako kłamliwej, manipulującej osoby? Odpowiedz Link Zgłoś