Dodaj do ulubionych

Paranoja...

25.07.13, 15:30
...co to właściwie jest paranoja? Mi się cały czas coś wydaje, obawiam się czegoś, wymyślam czarne scenariusze, boję się ośmieszenia, odrzucenia.. ciężko mi się żyje. Psycholog powiedział "Nie da się żyć w paranoi" a ja nawet nie zapytałam go, czy mam paranoje. Nie chodzę do niego. I tak chodzi za mną to, co powiedział.. skoro nie da się żyć w paranoi to co mam zrobić?

Bo ja już nie wiem ogólnie co jest prawdą a co mi się wydaje, czy moje życie to taka porażka, czy może ja je tak przedstawiam, bo takie mi się wydaje.
Obserwuj wątek
    • quaz0 Re: Paranoja... 25.07.13, 15:40
      liljah_89 napisał(a):

      > ...co to właściwie jest paranoja?

      3 qrwy w domu i brak pieniedzy;)
      • marcin905 Re: Paranoja... 25.07.13, 20:43
        3 qrwy? Fajną masz paranoje :]
    • nvv Re: Paranoja... 25.07.13, 19:49
      > Psycholog powiedział "Nie da się żyć w paranoi"

      Może żartobliwie miał na myśli grę słów. Da się żyć mając paranoję (sporo osób jest tego dowodem), nie da się żyć "w" paranoi. Coś jak kiedyś zabawny weterynarz zwrócił mi uwagę, że przyszedłem po szczepionkę "przeciw wściekliźnie", a nie "na wściekliznę".

      W jakimś stopniu chyba każdy boi się odrzucenia i wymyśla czarne scenariusze. Taki cytat z Marka Twaina mi się przypomina: "Przeżyłem w życiu wiele katastrof. Większość z nich nigdy się nie wydarzyła."
    • yadaxad Re: Paranoja... 25.07.13, 20:28
      Jakby to był psycholog, to dobrze wie, że w paranoi da się żyć jak najbardziej. Problemem jest zmusić kogoś do porzucenia paranoi i nikomu się na początek paranoi nie rzuca w pysk.
    • lifeisaparadox Re: Paranoja... 25.07.13, 20:37
      To taki raczej całościowy deficyt zaufania do ludzi wyniesiony z domu.
      Dużo pracy z niejednym psychologiem czy terapeutą najlepiej.
    • marcin905 Re: Paranoja... 25.07.13, 20:46
      Nie chodzisz już do niego przez to co powiedział? Ależ on mówił prawdę z grubsza. Chodzi o to że da się żyć pod wpływem paranoi a tak ja odbieram zwrot "w". Z paranoją da się żyć ale w paranoi raczej nie.
      • yadaxad Re: Paranoja... 25.07.13, 21:10
        Zależy jaka jest to paranoja. Są takie, że nawet śmierć, paranoika nie zweryfikuje osobiście. Paranoja osobnika nie jest jego problemem , ale akceptacją jego paranoi w środowisku.
    • kropidlo5 Re: Paranoja... 25.07.13, 21:47
      Psycholog uzyl chyba potocznego a nie medycznego znaczenia slowa paranoja. Prawdziwa paranoja to ciezki kawalek chleba, to o czym ty mowisz to jest objaw depresji i/albo nerwicy.

      Zacznijmy od tego, ze nikt na swiecie nie wie, co sie zdarzy za 60 sekund albo za 60 minut. Nikt nei wie, czy facet ktory pyta o papierosa to morderca czy chce zapalic. Nikt nie wie, czy jak zapyta szefa o podwyzke to mu walnie w twarz czy z usmiechem sie zgodzi.

      Wiec-kazdy spekuluje. Kazdy czlowiek, od papieza przz prezydenta USA po bezdomnych na dworcu centralnym.
      Roznica polega na tym, ze typowe myslenie osoby depresyjnej czy z nerwicami polega na zaburzeniu tej spekulacji 'na minus'. Na czarno.

      Mozna byc zaburzonym w rozne strony, mozna byc np zbytnim optymista i stracic fortune albo zostac okradzionym. Ale to rzadki problem raczej. Raczej czesciej wystepuje depresyjno-nerwicowe narzekanie, strach, czarne wizje.

      To jest problem z cala struktura myslenia. To tez problem hormonow i biologii. Kazdy czlowiek nawet najzdrowszy mysli nieco inaczej w roznych sytuacjach. Pod wplywem stresu jest bardziej krytyczny, pesymistyczny, bojacy, natomiast zrelaksowany na plazy w Chorwacji widzi swiat przez rozowe okulary i jest gotow calowac nieprzyjaciol.

      Osoba z depresja po prostu ciagle widzi w pierwszy sposob, a nigdy lub niemal nigdy w drugi. Osoba zdrowa wiekszosc czasu widzi pomiedzy, a sporaycznie na czarno lub na bialo.

      A osoba uduchowiona widzi swiat 24h na dobe jak na chorwackiej plazy:)

      (tylko ja takiego uduchowionego to nie spotkalem jeszcze chyba)
    • paco_lopez Re: Paranoja... 28.07.13, 23:32
      you get what you see mawiają za morzem. więc może widzisz to co chcesz widzeć i w końcu cie to dopadnie. nie masz miłych wspomnień pod ręką ?
    • lori.nne Re: Paranoja... 29.07.13, 05:54
      Dobrze ze zmienilas psychologa. Nie powinien uzywac zdan typu nie da sie zyc w paranoji. Masz tendencje do popadania w pesymizm, paranoja to pewnego rodzaju urojenia. Przykladowo wydaje ci sie ze ktos cie sledzi, posluchuje, spiskuje przeciwko tobie a takie rzeczy nie maja miejsca. To jest paranoja...Ty cierpisz na leki na tle spolecznym op.cit boję się ośmieszenia, odrzucenia... Na temat twojego zycia nie wypowiadam sie bo nie wiem... Napisz wiecej...
      • hatroha Re: Paranoja... 02.08.13, 14:00
        3 qu... i brak pieniędzy

        Tak, dokładnie tak.

        Dla mnie paranoją jest bicie się własną pięścią.
        Generalnie paranoja jest fajna. Gdyby nie ona, nie miałbym na co iść do kina !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka