Dodaj do ulubionych

czy mozecie to ocenic,please!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

04.08.04, 12:56
dzien dobry,nazywam sie Ania, moj problem dla wielu moze byc banalna
mianowicie chodzi mi o moich tesciow,naprawde nie mam z kim pogadac,bo
mieszkam za granica,nie znam za dobrze ludzi,mojej mamie powiedzialam ale ona
odp:a czy ona jest taka w porzadku,chodzi o moja tesciowa,bo to wlasnie jest
moj problem...nie chce tez martwic mame i nie mowie jej wszystkiego,wlasciwie
zna tylko czesc prawdy a reszte zatailam.jak ci juz wspomnialam jestem
mezatka od 11miesiecy,ale dziewczyna jestem od sierpnia 1998r.jestem od meza
starsz o 3lata,i to bylo le dla moich tesciow,wiesz oni maja takie dziwne
podejscie do zycia.od samego poczatku kiedy tylko mnie zobaczyli bylo cos nie
tak,szkoda ze nie moge ci poslac zdjecia to bys mi powiedziala czy jest cos
ze mna nie tak,bo oni mnie nie znali wogle a juz pierwszego dnia wyrobili
sobie opinie na moj temat...i tak cale te lata naszego chodzenia,moj chlopak
jest wrazliwym mezczyzna,a ja jestem taka ze lubie wiedziec konkretnie o co
chodzi,lubie wiedziec prawde nie lubie klamstw,a widzialam setki razy jak
mojego Darka cos gryzlo,widywalismy sie prawie codziennie,i wyobraz sobie
codziennie bylo cos nie tak,ja pytalam,i tak dlugo pytalam az moj Darek mi
opowiadal,nie wiem czy zrobilam dobrze ale wyobraz sobie ze codziennie
sluchasz o sobie obelg,na poczatku bylo mu ciezko o tym mowic,ale po czasie
przynosilo mu to jakas ulge,niewiem moze sie myle,naprawde to byly takie
zeczy jak:matka stwierdzila z ojcem ze urodze mu chore dzieci bo...jestem
starsza,ze to dobrze ze mnie okradli,powinnam lepiej na swoja komorke
uwazac,chce zaznaczyc ze byl tlok w autobusie i takie zeczy kazdemu sie
zdarzaja,w domu u Darka natomiast jak juz bywalam,to np:matka jawnie mnie
unikala rozmawiajac ze wszystkimi a mnie omijajac,nigdy sie nie zapytala jak
sie czuje,nigdy mi nie zlozyla zyczen urodzinowych,ja jej tak itp....jak byli
goscie to pytala sie komu zrobic herbate a mnie celowo omijala...i tak przez
lata....nawed jak sie zareczylismy to oni nic o tym nie wiedzieli bo i po
co,pewnie by cos niemilego dodala....teraz jest tak ze mieszkamy za granica w
Stanach,dwa lata temu wyjechali tesciowie,a mysmy dolaczyli do nich we
wrzesniu 2003r.wyjezdzajac z kraju mielismy po raz pierwszy powiedziane ze
nam pomoga,zostalabym w Polsce gdybysmy naprawde mogli,wyjechalismy bo
mielismy w moim domu rodzinnym nie najlepsza sytuacje materialna,ja nie
mialam pracy a Darek byl wczesniej wyjechal z rodzicami swoimi na pol roku
zeby zarobic pieniadze i wroci do mnie ale zycie nam sie tak potoczylo ze
wyjechalismy,tak wiec wyjechalismy,ja szczeze mowiac nie wyobrazalam sobie
mieszkania z nimi pod wspolnym dachem,no i stalo sie.....od samego poczatku
bylo zle....wogole inne warunki byly na przedstawione a w innych warunkach
przyszlo nam zyc,ciagle klotnie,wtracanie sie w nasze zycie,wyobraz sobie ze
to ja przez pierwsze 4 miesiace prowadzilam dom,a pozniej sie zbuntowalam
kiedy po calym dniu pracy w tym domu a byl to ogromny dom uslyszalam jak
tesciowa do ciotki mowila ze "narobila sie i lezy"w sarkazmie po czym sie
zasmialy.tesciowie nie znaja wogle jezyka i musielismy sobie wziasc na swoje
barki swoje problemy i ich,naprwde jakbysmy mieli male dzieci na
wychowaniu,jak mielismy np:jechac odeprac swoje dowody i nie chcialam abysmy
sie spoznili to poszlam po Darka do garazu ,on wtedy rozmawial z ojcem to
matka sie wtracila i powiedziala mi"zostaw go" i tak wiele razy!jak mialam
urodziny to wogle nikt oprocz moich rodzzicow i Darka nie zlozyl mi zyczen,a
dobrze wiedzieli kiedy mam i ze obchodze urodziny,mieszkalismy tam pol
roku,przeszlam zalamanie nerwowe,myslalam nawed zeby sie zabic,tak zabic,nikt
nigdy mnie tak nie upokorzyl jak oni tesciowie przez te niecale 6 lat mojego
zwiazku z Darkiem,wyprowadzilismy sie od poltora miesiaca mieszkamy na
swoim,ja sie wyciszylam,na odchodne jak sie wyprowadzalismy to uslyszalam ze
jestem chora i nienormalna,bo wedlug niej powinnam sie leczyc ze chce
zamieszkac z mezem swoim sama i miec choc odrobine intymnosci,teraz do nas
dzwoni raz na tydzien ,my czekamy jak sie nagra na sekretarke,to wtedy tylko
prosi Darka,jak ja raz odebralam to rzucila sluchawka,myslalam ze mi
przejdzie ale tak naprawde jak o nich sobie pomysle to az cala sie trzese z
nerwow,a na poczatku jak tu zadzwonila to dostalam prawie ataku histerii,nie
wiem,jak ma wygladac nasze dalsze zycie,Darek nie chce sie z nimi spotykac,bo
wie w jak fatalnym stanie psychicznym bylam wyprowadzajac sie z tego
domu,zreszta on tez przyplacil to sporymi nerwami!teraz musimy do tego domu
jechac wziasc swoje zapomniane rzeczy,ja zostane albo w domu albo w aucie bo
nie wiem jak zareaguje jak ich zobacze!powiedz mi co jam mam zrobic,rodzina
meza odwrocila sie,bo matka juz swoje powiedziala na moj temat,zreszta jak
juz przyjechalismy tutaj to sie na mnie dziwnie wszyscy patrzyli.Rozmowy nic
nie daly,bo ze spokojnej rozmowy wybuchla awantura w ktorej dowiedzialam sie
ze jestem winna wszystkim nieporozumieniom jakie ona miala ze swoim synem,a
moj maz po prostu mnie bronil jak ona mnie atakowala,po prostu ranila
wlasnego syna uderzajac obelgami we mnie,ja sie bardzo staralam bylam zawsze
dla nich mila,kiedy jego starszy brat zaprosil mnie z Darkiem na urodziny to
tego brata dziewczyna ktora mnie widziala po raz pierwszy ze jego matka byla
bardzo niezadowolona ze ten brat mnie zaprosil na urodziny?!itd...
teraz jak do nas dzwoni to zwraca sie tylko w slowach do Darka,najczesciej
nagrywa sie na sekretarke.jak ja mam sie zachowac kiedy bedziemy mieli w
przyszlosci dziecko?bede sie bala je z nia zostawic bo boje sie ze ona moze
mojemu dziecku mowic jakies zle rzeczy na moj temat,czyli nastawiac moje
dziecko przeciwko mnie itd...a jak dziecku powiedziec ze babcia mame
nienawidzi?bardzo was prosze o odp.!!!!!!!!!!!!!z matka rozmawialismy oboje!
dodam tylko ze tesciowie wogle nie znaja sie z moimi rodzicami gdyz nie maja
na to ochoty i nigdy nie mieli!teraz sa w Polsce ale nie w glowie im
odwiedziny!

Obserwuj wątek
    • kryzolia Re: czy mozecie to ocenic,please!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.08.04, 13:10
      dużo tego. Wkraczasz w życie i to wszystko jest dla CIebie nowe, jestes też
      przewrażliwiona w czym nie ma niczego złego, chodzi o to że nie potrafisz sie
      do tego zdystansować. Teściowie są zazdrośni o syna. Sa w swoim działaniu
      żałośni, niszcząc Tobie życie i przy okazji ukochanemu synowi. Teściowie też są
      niedojrzali. Smutne to. Nie bój sie ich, to oni sie "błaźnią". Bądź wyrozumiała
      dla nich - będzie CI lżej wiedząc jak sa beznadziejni, co nie znaczy że masz
      ich tolerować. A tak w ogóle - to pamiętaj , że jeśli będziecie oczekiwac
      dziecka najwazniejsze będzie abys miała spokój od takich historii, aby to nie
      wpływało na Ciebie i na dziecko.
      • lune Re: czy mozecie to ocenic,please!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.08.04, 13:41

        Mysle ze powinnas porozmawiac z mezem - moze on moglby jednak z jakas "galazka
        oliwna" udac sie do domu swoich rodzicow i porozmawiac z nimi.
        Przeciez dla niego to tez trudna sytuacja. Jest miedzy "mlotem i kowadlem" -
        widzi jak niedobrze traktuja cie jego rodzice, jak cie rania - ale to przeciez
        jego rodzina. Metoda malych kroczkow. Nie sposob tego zalatwic jedna rozmowa -
        zbyt wiele sie wydarzylo.
        Wazne by spokojnie i konsekwentnie stal "przy tobie" a jednoczesnie nie tracil
        kontaktu z rodzicami (bo wtedy "wszystko" bedzie na ciebie)


        trzymaj sie, lune

    • melanie Re: czy mozecie to ocenic,please!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.08.04, 13:31
      Aniu, byl juz podobny watek. Duzo osob sie wpisalo, moze cos z tego ci pomoze
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=14202536&wv.x=2&a=14313161
    • Gość: uwaga!!! Re: czy mozecie to ocenic,please!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 14:08
      Aniu B czyli Amerykanko 78 tutaj tez sie przyplatalas? a moze znow czcesz
      wszystkich poobrazac?
      uwaga na te pania! jest niezrownowazona - napsula duzo krwi na innych forach
      min wlasnie jako amerykanka78

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka