05.08.04, 09:50
Ostatnio w mediach modnym tematem stała się pedofilia. W poniedziałkowym
Dużym Formacie GW jest duży, bardzo poruszający reportaż o wyjątkowo
brutalnych przestępcach seksualnych. Jeden z nich skazany za gwałt na swojej
matce wcześniej odbywał wyrok za zoofilię. Biblia bardzo ostro potępia grzech
sodomii czyli współżycia ze zwierzętami. Ciekawy jestem Waszej opinii,
szczególnie tych spośród Was, którzy odrzucają autorytet Biblii, a
mianowicie, jakie inne przesłanki mogą decydować o tym, że zoofilia jest złem
i należy ją karać? Czy chodzi o względy biologiczne, jak np. w przypadku
kazirodztwa? Czy jest w ogóle możliwe poczęcie przy takim stosunku? Czy ktoś
doznaje tutaj jakiejś krzywdy? Zwierzę też chyba odczuwa przyjemność. Czy
chodzi o estetykę? Umowę społeczną? Tradycję? A może chodzi o ochronę
zwierząt przed nieludzkim traktowaniem? Dlaczego państwo ingeruje w tę sprawę?
Obserwuj wątek
    • seksuolog Prawo 05.08.04, 09:58
      riebionek napisał:

      > chodzi o estetykę? Umowę społeczną? Tradycję? A może chodzi o ochronę
      > zwierząt przed nieludzkim traktowaniem? Dlaczego państwo ingeruje w tę sprawę?

      Stosunki seksualne moga sie odbywac tylko na podstawie swiadomej i
      nieprzymuszonej woli stron majacych zdolnosc prawna. Z tego powodu stosunki
      z dziecmi, osobami chorymi psychicznie, osobami z demencja sa zabronione.
      W przypadku zwierzta chodzi o znecanie sie bo nie mozna stwierdzic swiadomej
      i nieprzymuszonej woli.
      • riebionek Re: Prawo 05.08.04, 10:04
        Kaligula miałby chyba inne zdanie w tej sprawie. A co z kazirodztwem, gdy jest
        pełna świadomość i nieprzymuszona wola?
        • alfika Re: Prawo 05.08.04, 11:09
          riebionek napisał:

          > Kaligula miałby chyba inne zdanie w tej sprawie. A co z kazirodztwem, gdy
          jest
          > pełna świadomość i nieprzymuszona wola?


          jeśli jest pełna i nieprzymuszona wola to kto składa doniesienie rozpoczynające
          sprawę?
          • riebionek Re: Prawo 05.08.04, 11:47
            alfika napisała:

            >jeśli jest pełna i nieprzymuszona wola to kto składa doniesienie
            >rozpoczynające sprawę?

            Z kazirodztwem podobnie jak z łapówkami, nie ma kto donieść o przestępstwie.
            Dlaczego jednak kazirodztwo uznajemy za złe? Czy można to jakoś uzasadnić nie
            posługując się autorytetem Pisma Św? Mam na myśli współżycie seksualne
            dorosłych, zdrowych ludzi, świadomych i nieprzymuszonych np. brata z siostrą,
            matki z synem lub ojca z córką? Może są na to naukowe argumenty?
            • vielonick nauka 05.08.04, 15:46
              riebionek napisał:

              > Może są na to naukowe argumenty?

              chow wsobny daje w rezultacie slabe i ubozsze genowo osobniki

              co do zwierzat - zwierzeta odczuwaja potrzebe wspolzycia w czasie rui
              raczej zaden czlowiek tego nie przestrzega, oczywiscie glownie chodzi o samice
              samce byc moze maja gotowosc (i chec?) rowniez w innym czasie ale nie slyszalam
              o przypadku zoofila-kobiety

              glownie takim procederem zajmuja sie mezczyzni
              i to tez jest ciekawy problem - dlaczego

              pytasz czemu takie procedery sa bulwersujace i zakazane
              moze wystarczy siebie sie zapytac czy mam ochote na wspolzycie z wlasna matka,
              ojcem, corka, siostra i dlaczego?


              ps. a co z nekrofilia?


              • riebionek Re: nauka 06.08.04, 00:12
                vielonick napisała:

                >moze wystarczy siebie sie zapytac czy mam ochote na wspolzycie z wlasna
                >matka, ojcem, corka, siostra i dlaczego?

                Będąc wychowany w naszej kulturze i religii nawet do głowy mi to nie przyjdzie
                ani nawet podświadomego odruchu nie wyzwoli, tak głęboko to siedzi. Ale gdybym
                wychował się gdzie indziej, to może byłoby inaczej?


                • vielonick Re: nauka 06.08.04, 00:42
                  nie sadze ;)

                  "to" tkwi glebiej niz kulturowe/religijne "nakladki"
                  • riebionek Re: nauka 07.08.04, 01:32
                    vielonick napisała:

                    > "to" tkwi glebiej niz kulturowe/religijne "nakladki"

                    Czy to się da jakoś sprawdzić? Może ktoś zrobił taki eksperyment? Ale gdzie tu
                    na Ziemi znaleźć kulturalno/religijną próżnię, aby doświadczenie było
                    niezakłócone? :)



              • alcoola Re: nauka 06.08.04, 12:50
                vielonick napisała:

                > co do zwierzat - zwierzeta odczuwaja potrzebe wspolzycia w czasie rui
                > raczej zaden czlowiek tego nie przestrzega, oczywiscie glownie chodzi o
                samice samce byc moze maja gotowosc (i chec?) rowniez w innym czasie ale nie
                slyszalam o przypadku zoofila-kobiety
                >
                Czytałam kiedyś taką książeczkę 'Mój tajemny ogród" o fantazjach seksualnych
                kobiet (zebrane na podstawie wywiadów i listów) i fantazja (często
                zrealizowana) o seksie z psem była tam bardzo częsta. Podobno psa można łatwo
                przyuczyć do tego, takie panie nabywają specjalnie duże psy do tego celu.
                Przykre.
                • owsiwujek Re: nauka 06.08.04, 12:57
                  alcoola napisała:

                  Czytałam kiedyś taką książeczkę 'Mój tajemny ogród" o fantazjach seksualnych
                  > kobiet (zebrane na podstawie wywiadów i listów) i fantazja (często
                  > zrealizowana) o seksie z psem była tam bardzo częsta. Podobno psa można łatwo
                  > przyuczyć do tego, takie panie nabywają specjalnie duże psy do tego celu.
                  > Przykre.
                  Duże psy z dużą, płaską mordą.... a co to jest minetka bo nie wiem co qw5
                  odpowiedzieć?
            • aszar.kari Re: Prawo 05.08.04, 16:47
              riebionek napisał:
              > Z kazirodztwem podobnie jak z łapówkami, nie ma kto donieść o przestępstwie.
              > Dlaczego jednak kazirodztwo uznajemy za złe? Czy można to jakoś uzasadnić nie
              > posługując się autorytetem Pisma Św? Mam na myśli współżycie seksualne
              > dorosłych, zdrowych ludzi, świadomych i nieprzymuszonych np. brata z siostrą,
              > matki z synem lub ojca z córką? Może są na to naukowe argumenty?

              Jest kazirodztwo i kazirodztwo. Jesli mamy do czynienia z ukaladem rodzic-
              dziecko, to trudno tu mowic o pelnym rownouprawnieniu decyzji, podobnie jak w
              ukladzie nauczyciel-uczen, szef-podwladny. Nawet jesli dziecko, uczen czy
              podwladny sa pelnoletni i deklaruja nieprzymuszona wole, korzystanie z tej woli
              przez rodzica, nauczyciela badz szefa sa zwyczajnie nieetyczne, bo istnieje
              oczywista zaleznosc jednej strony od drugiej. Jesli mamy do czynienia z
              nieletnim sprawa w ogole jest oczywista - nie da sie obronic tezy o
              nieprzymuszonej woli lub o braku manipulacji.
              Mysle natomiast, ze stosunki kazirodcze pomiedzy np. doroslym rodzenstwem
              trudno traktowac jako przestepstwo i nie jestem nawet pewna, czy tak to jest w
              polskim prawie traktowane. Jest to zapewne jakas forma odstepstwa od tego, co
              sie przyjmuje za norme ale nie przypuszczam zeby bylo to traktowane jako
              postepowanie kryminalne. Chociaz kto wie, w ktoryms ze Stanow seks oralny jest
              karalny, moze polskie prawo jest rownie rygorystyczne.
              Czy ktos tu jest prawnikiem i moglby sie wypowiedziec fachowo?
              A zwierzeta, z ktorymi czlowiek odbywa stosunki plciowe sa bezposrednio od
              niego zalezne, nie maja mozliwosci wyboru - rodzaj niewolnika. Dlatego jest to
              rowniez postepowanie nieetyczne. Niehigieniczne chyba tez ale za brak higieny
              nie idzie sie w Polsce do wiezienia :]
              Co to robila Katarzyna? Kazala sie podwiazywac pod brzuch buhajom? Plotki
              historyczne, pomowienia czy udowodniony fakt?
              • riebionek Re: Prawo 06.08.04, 00:00
                "Art. 201 Kodeksu Karnego
                Kto dopuszcza się obcowania płciowego w stosunku do wstępnego, zstępnego,
                przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry,
                podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."

                W tej chwili kazirodztwo jest w Polsce karalne, ale trwa dyskusja w środowisku
                prawniczym na temat jego dekryminalizacji. Dawniej uważano, że względy
                eugeniczne są decydujące, dziś współczesna genetyka nie potwierdziła jednak
                obaw żywionych przez całe wieki i ten argument odpadł. W swojej wypowiedzi
                dokładnie wypunktowałaś problem zależności rodzic-dziecko, kierownik-pracownik,
                nauczyciel-uczeń. Te kwestie oraz ochronę nieletnich regulują inne artykuły,
                które przewidują kary. Artykuł 201KK okazuje się więc być niepotrzebny. Jedyną
                przesłanką za pozostawieniem jego w kodeksie pozostaje zgodność prawa z
                moralnością dużej części społeczeństwa, bo w Polsce wychodzi się z założenia,
                że prawo nie może być w sprzeczności z moralnością. Moralność natomiast była
                kształtowana przez wieki i duży wpływ na nią miały zapisy biblijne oraz
                nauczanie Kościoła. Wnioskuję z tego, że gdyby nie było tego nauczania,
                kazirodztwo byłoby dziś całkiem legalne. Zastanawiam się również, jakie jeszcze
                zachowania byłyby legalne, bo nie byłoby argumentów przeciwko nim, innych niż
                moralność i religia? Zoofilia jest bardzo rzadka i dotyczy najbardziej
                prymitywnych osobników lub psychicznie chorych. Dawniej częstsza wśród ludów
                koczowniczych. W to co o Katarzynie opowiadają trudno mi uwierzyć. Były powody,
                aby jej nie lubić, więc to może dlatego.

                Pozdr:-)

                www.wshe.pl/vladis/3.html


                • ziemiomorze Re: Prawo 06.08.04, 12:33
                  Namietnosc miedzy bratem a siostra nie wybucha z chwila wkroczenia przez nich w
                  pelnoletniosc - praktyki kazirodcze zaczynaja sie w wieku dojrzewania (albo
                  wczesniej). Nie jestem psychologiem, ale nie wydaje mi sie to zdrowe czy
                  wlasciwe z punktu widzenia rozwoju dzieci. Masz przeciwne zdanie?

                  Tak samo trudno by mi bylo zaakceptowac sytuacje, w ktorej w majestacie prawa
                  dochodzi do rozkwitu partnerskich uczuc miedzy rodzicem a (adoptowanym lub nie)
                  dzieckiem po ukonczeniu przez nie 18-tego roku zycia. Wyobrazam sobie, ze
                  mogloby to prowadzic do wielu naduzyc, wynikajacych ze stosunku wladzy
                  (rodzicielskiej, emocjonalnej, materialnej).

                  Nie chodzi o moralnosc - ta jest, jak to slusznie zauwazyles, zalezna od
                  kultury. (Nawiasem mowiac - w Biblii, na ktora sie powolujesz, jest kilka
                  kazirodczych watkow.) Nie chodzi tez o eugenike. Chodzi natomiast o cierpienie,
                  ktore nie jest zalezne od kultury. Dziecko, ktorego ojciec lub matka (obojetnie
                  od tego, czy jest adoptowane lub nie) jest pieszczone w sposob seksualny,
                  uwodzone przez rodzica (obojetnie od wieku), cierpi. I tyle.

                  I bardzo dziwi mnie, ze masz watpliwosci. Oraz co najmniej brzydzi.

                  zet
                  • riebionek Pytanie o argumenty 07.08.04, 00:56
                    ziemiomorze napisała:

                    >Namietnosc miedzy bratem a siostra nie wybucha z chwila wkroczenia przez nich
                    >w pelnoletniosc

                    Tego nie wiedziałem. Wątek kazirodczej miłości, jako pewnego tabu dość często
                    jest wykorzystywany w kulturze, np miłość rodzeństwa przyrodniego Stanisława i
                    Anny Oswięcimów z Krosna. Oni oczywiście swojej miłości nie skonsumowali, inne
                    czasy.

                    Tym co piszesz dodatkowo potwierdzasz, że wszystko zaczyna się w okresie
                    niepełnoletności, a dzieci i młodzież chronią inne przepisy. Zgadzam się z Tobą
                    w tym wszystkim, co mówisz o wychowaniu: dzieci cierpią mając takie
                    doświadczenie. To ważny argument. Ciekawy jestem czy podobnego cierpienia nie
                    odczuwałyby będąc wychowywanym przez parę homo? Aby było jasne, jestem
                    zdecydowanie przeciwny kazirodztwu oraz innym dysfunkcjom, jak nazwał to
                    Imagine. Nie wiem skąd Twoje zdziwienie, że mam watpliwości, bo ich przecież
                    nie mam. Cały ten mój wątek dotyczy sprawy, jakie argumenty pozostałyby nam
                    przeciwko tym wszystkim dysfunkcjom, jeśli odrzucimy nakładkę(ładnie
                    powiedziane przez Vielonick)religijno-kulturową? Może być to przydatne w
                    trudnych rozmowach z dorastającymi dziećmi. Moim zdaniem, gdy to odrzucimy
                    wiele z tego, co do tej pory było zakazanym staje się dopuszczalnym. Seksuolog
                    pisze w swojej ostatniej wypowiedzi z pewną nadzieją w sercu, ze dokonuje się
                    pewna ewolucja w poglądach, która prowadzi do lepszego. Ja mam wątpliwości, czy
                    do lepszego? Dlatego szukam tych argumentów przeciwko zoofilii, kazirodztwu i
                    innym takim.

                    Pozdr:-)
                    • vielonick hiba namieszam 07.08.04, 01:26
                      pedofilia jest krzywda obiektywna, wykorzystywaniem, naduzyciem wladzy
                      rodzicielskiej, opiekuna itd.

                      zwiazki miedzy rodzenstwem to cos innego, czytalam ze wiekszosc dzieci (jeszcze
                      nie nastolatkow) ma za soba sporadyczne(?) kontakty seksualne z bratem lub
                      siostra i traktuje sie to wtedy jako etap rozwoju seksualnego, poznawanie
                      wlasnych cial, z tego sie "wyrasta" ale byc moze niektorym to zostaje

                      czesto wykorzystywany motyw w serialach/telenowelach to nieswiadoma milosc
                      kazirodcza miedzy np. rozdzielonym czy porzuconym w czasie dziecinstwa
                      rodzenstwem. Jesli uznac, ze seriale sa w jakims stopniu odzwierciedleniem
                      zycia to cos jest na rzeczy (tzn. takie historie nie wziely sie wylacznie z
                      chorej wyobrazni scenarzystow)

                      re adopcja przez pary homoseksualne: moim zdaniem to nie bedzie krzywda albo:
                      to moze byc krzywda ale to bedzie uzaleznione od postepowania adopcyjnych
                      rodzicow wzgledem dziecka

                      dziecko homoseksualne wychowywane w rodzinie hetero tez najczesciej cierpi bo
                      czuje sie odrzucone, potepione, niezrozumiane, nieakceptowane
                      dziecko wychowywane przez pare homoseksualistow moze cierpiec takze z powodu
                      reakcji otoczenia, szczegolnie w Polsce adoptowanie dzieci jest czyms
                      wstydliwym co sie ukrywa, wiec co dopiero taka adopcja

                      > ze dokonuje się
                      > pewna ewolucja w poglądach, która prowadzi do lepszego.

                      hm ;)
                      mysle, ze poglebianie swojej swiadmosci, poznawanie wlasnego wnetrza,
                      a w rezultacie wieksza znajomosc siebie, wlasnej psychiki, reakcji, emocji
                      nie bedzie niekorzystna i zaowocuje pozytywami w przeszlosci
                      a ze poznawanie siebie laczy sie takze z poznawaniem wewnetrznych demonow...
                      • riebionek Re: hiba namieszam + link 07.08.04, 02:10
                        vielonick napisała:

                        > pedofilia jest krzywda obiektywna,

                        OK, pedofilia jest oczywista. Krzywdę widać jak na dłoni, od razu, nie trzeba
                        czekać latami.

                        Też ciekawy jestem, czy te historie z rozdzielonym rodzeństwem, które później
                        spotyka się w dorosłym życiu w wielkiej namietności, mają coś wspólnego z
                        rzeczywistoscią?

                        > re adopcja przez pary homoseksualne: moim zdaniem to nie bedzie krzywda albo:
                        > to moze byc krzywda ale to bedzie uzaleznione od postepowania adopcyjnych
                        > rodzicow wzgledem dziecka
                        >
                        Poruszamy się tu w niezwykle delikatnej materii, której skutki będą odległe w
                        czasie. Skąd ta pewność, że nie będzie krzywdy? (abstrachuję od krzywdy
                        wyrządzanej przez nieakceptujące otoczenie)

                        > dziecko homoseksualne wychowywane w rodzinie hetero

                        To chyba jakieś nieporozumienie. Skłonności homoseksualne ujawniają się
                        później, w dzieciństwie lub w okresie dojrzewania wielu przechodzi takie
                        epizody, ale najczęściej jest to okres przejściowy.(coś podobnego pisałaś o
                        kazirodztwie, że się wyrasta z tego). Jeśli ten epizod miał miejsce z
                        rówieśnikiem, nic się zazwyczaj nie dzieje, gdy zrobiła to osoba dorosła mamy
                        nadużycie i przestępstwo.

                        > mysle, ze poglebianie swojej swiadmosci, poznawanie wlasnego wnetrza,
                        > a w rezultacie wieksza znajomosc siebie, wlasnej psychiki, reakcji, emocji
                        > nie bedzie niekorzystna i zaowocuje pozytywami w przeszlosci
                        > a ze poznawanie siebie laczy sie takze z poznawaniem wewnetrznych demonow

                        OK, wiedza i samoświadomość jest dobra. Ale ilu taką rzetelną wiedzę ma? Skąd
                        mają ją czerpać, szczególnie młodzi? Łatwo odrzucić nakładkę, ale co dostajemy
                        w zamian? Nawet specjaliści najbardziej znani nie zawsze zasługują na zaufanie.

                        Miłej nocy:-)

                        PS. Inspiracją do napisania tego wątku był reportaż "Ja bestia" z Dużego
                        Formatu. Piszą tam, że część pedofili ma problemy z ułozeniem sobie normalnych
                        stosunków z dorosłymi kobietami. W jednym z opisywanych przypadków sprawca
                        mordów żywił wielką, irracjonalną nienawiść do kobiet, z której zdał sobie
                        sprawę dopiero później. Polecam.

                        serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2206316.html

      • iwan_w Re: Prawo 05.08.04, 10:15
        seksuolog napisała:

        > Stosunki seksualne moga sie odbywac tylko na podstawie swiadomej i
        > nieprzymuszonej woli stron majacych zdolnosc prawna. Z tego powodu stosunki
        > z dziecmi, osobami chorymi psychicznie, osobami z demencja sa zabronione.

        Czy grupy osób, które wymieniłaś, zdolności prawnej nie posiadają?


        > W przypadku zwierzta chodzi o znecanie sie bo nie mozna stwierdzic swiadomej
        > i nieprzymuszonej woli.
        • malvvina Re: Prawo 05.08.04, 19:52
          jak on(a) mowi "chore psychicznie" to nie te co chodza na terapie :-)
          no i oczywiscie grupy te nie posiadaja (pelnych)zdolnosci prawnych.
          A kazirodztwo jest zabronione w celu ochrony gatunku ( choroby genetyczne i
          inne diably dziedziczne w wyniku miszania rodzinnego)

          > seksuolog napisała:
          >
          > > Stosunki seksualne moga sie odbywac tylko na podstawie swiadomej i
          > > nieprzymuszonej woli stron majacych zdolnosc prawna. Z tego powodu stosun
          > ki
          > > z dziecmi, osobami chorymi psychicznie, osobami z demencja sa zabronione.
          >
          > Czy grupy osób, które wymieniłaś, zdolności prawnej nie posiadają?
          >
          >
          > > W przypadku zwierzta chodzi o znecanie sie bo nie mozna stwierdzic swiado
          > mej
          > > i nieprzymuszonej woli.
      • lune Re: Prawo 05.08.04, 11:06
        seksuolog napisała:

        Z tego powodu stosunki z (...)osobami chorymi psychicznie sa zabronione.


        Cos pokreciles albo skrociles


        lune

        • alfika Re: Prawo 05.08.04, 11:12
          seksuolog od dość dawna tu występuje ze swoimi żartami z użyciem rzekomo
          naukowego języka :)))

          zwierzę odczuwa przyjemność? - czy już to jakoś zostało stwierdzone?
          • m.malone Re: Prawo:) 05.08.04, 12:18
            Witaj:)

            Moja Jota odczuwa wielka przyjemność, gdy dostaje jedzonko:P
            Pozdr MM
            • Gość: komandos57 powjem wam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 13:05
              XXXXXXXxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxXXXXXXXXXXXXxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              xxxxxxxxxxxxxxxxxxXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
              XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

              A ja tam ...........zafsze mam pszyjemnoś
              z seksu z mojom żonom kozom "Nostom" ,conie.
              Ji łona tysz ma............ widze to po jej łoczkach.....
              ............
              A tak wogule.....
              Ty wycieruchu bżdżiągwo weż, zmien walonki bo ci, kalafiory urosną szantrapo,
              jedna zamjast siem czepjac bjednyh zwjeżąt.
      • Gość: Imagine do seksuologa IP: *.adsl.navix.net 05.08.04, 15:06
        kolego uczony, a w przypadku adopcji dziecka przez pare gejowska ? mozna
        stwierdzic, ze dziecko swiadomie i z nieprzymuszonej woli oddaje sie pod opieke
        takiej pary ? odpowiesz mi na to pytanie ? czy moze zdanie dziecka akurat w
        tym przypadku sie nie liczy, pod plaszczem "wyzszej koniecznosci" ?
        • malvvina Re: do seksuologa 05.08.04, 19:54
          i tammm ! ja sie tyz na swiat nie prosilam ! kto mnie o co pytal ???

          i co z tego ?

          > kolego uczony, a w przypadku adopcji dziecka przez pare gejowska ? mozna
          > stwierdzic, ze dziecko swiadomie i z nieprzymuszonej woli oddaje sie pod
          opieke
          > takiej pary ? odpowiesz mi na to pytanie ? czy moze zdanie dziecka akurat w
          > tym przypadku sie nie liczy, pod plaszczem "wyzszej koniecznosci" ?
          • seksuolog O czym mowimy 06.08.04, 14:03
            malvvina napisała:

            > i tammm ! ja sie tyz na swiat nie prosilam ! kto mnie o co pytal ???
            > i co z tego ?
            > > kolego uczony, a w przypadku adopcji dziecka przez pare gejowska ? mozna
            > > stwierdzic, ze dziecko swiadomie i z nieprzymuszonej woli oddaje sie pod
            > opieke
            > > takiej pary ? odpowiesz mi na to pytanie ? czy moze zdanie dziecka akura
            > t w
            > > tym przypadku sie nie liczy, pod plaszczem "wyzszej koniecznosci" ?

            Przeciez pedofilia i adopcja przez gejow to zupelnie inne sprawy, nie?
            Pedofilia dotyczy czynnosci ktorych moga dokonywac osoby majace zdolnosc
            prawna. Adopcja nie jest zwiazana z takimi czynnosciami.
            W procesie adpocji w ogole dziecko tez wyraza zgode bodajze od wieku 12 lat.
            Trudno pytac o zgode na adopcje male dzieci, nie?

            Adopcja przez gejow to temat kontrowersyjny. Jesli rozwazamy ten temat jednak
            warto miec na uwadze ze nastepuje ewolucja pogladow. Kiedys zgroze wzbudzaly
            rozwody i prowadzono ogromne boje by je wprowadzic. Dzisiaj rozwody to norma.
            Kiedys jesli kobieta pokazalaby publicznie udo to byloby skrajne zgorszenie.
            Dzisiaj super mini to norma a posiadaczki jeszcze sie chwala ze pod spodem nic
            nie ma hehe.

    • kvinna to chyba tak, jak przy pedofilii 05.08.04, 13:16
      Zwierzątko nie powie, że np. nie ma dziś ochoty, bo nie mówi, zatem - nie.
      IMO, względy estetyczne.
      I kulturowe pewnie też (mówię za siebie, bo widząc rys. może i Mleczki, z
      juhasami na hali i ich owieczkami, wiecie, ten długi wypas owieczek...)

      kvi z nastroszonymi z przerażenia i chyba wstrętu włosami

      • riebionek Re: to chyba tak, jak przy pedofilii 06.08.04, 00:40
        kvinna napisała:

        > kvi z nastroszonymi z przerażenia i chyba wstrętu włosami

        Kvinna nastroszona jak owieczka przy juhasie. A ja pamietam inny rysunek
        Mleczki z nosorożcem i żyrafą "Obywatelu nie pieprz bez sensu!":-)
        • kvinna :) 06.08.04, 14:06
          Uwielbiam ten rys.
          Kwintensencja tego wątku.

          kvi roześmiana

          p.s. Pytania pomocnicze:

          A co myśleć o ludziach, którzy śpią przytuleni do swoich dużych psów?
          Niebędących maskotkami.
          Całujących psy?

          Gdzie leży granica (wyznaczamy ją sami, no ja wiem) między normalną czułością
          do zwierzęcia, powiedzmy, że domowego, a perwersją?

          Głupie może, ale moja papużka skubała mi dziś skórkę przy paznokciu, pozwoliłam
          jej na to, hm. Ale spać ze mną nie będzie :)
    • Gość: Imagine ok, ok, stop IP: *.adsl.navix.net 05.08.04, 15:24
      wszyscy sie chyba zgodza, ze zycie seksualne homo sapiens, to w wiekszosci
      przypadkow jakies nie porozumienie. i nie mowa tu tylko o zboczeniach w calej
      swej masie, poczynajac od nekrofilii a konczac na niewinnym ogladaniy lasek
      w internecie. musimy sobie zdac wreszcie sprawe z jednej rzeczy:
      po pierwsze: nie jestesmy w prostej linii efektem ewolucji
      po drugie: nie jestesmy ulepieni z gliny na podobienstwo boze

      a czym jestesmy ?

      EFEKTEM MANIPULACJI GENETYCZNEJ. Jestesmy efektem gwaltu jaki zadano KIEDYS tam
      na spokojnie zyjacych pierwotnych mieszkancach tej planety. Spokojnie, nie
      znaczy wcale zdrowo i "po bozemy". Normalna droga ewolucji, ktora zabralaby nam
      jeszcze okolo 2-3 milionow lat, by dojsc do obecnego poziomu rozwoju, sama
      zatroszczylaby sie o nasz zdrowy seksualizm i normalne orientacje. Niestety,
      smrod i gwalt jaki zadano naturze, ciagnie sie za nami od niepamietnych czasow.
      To dotyczy nie tylko naszej seksualnosci ale i innych sfer zycia .
      Kazdy z nas nosi obrazy ptakow wygladajacych jak konie, albo naodwrot. To nie
      mitologia, tak dzialo sie kiedys. To tez efekt owej manipulacji. Geny nasze
      zostaly z jednej strony udoskonalone, z drugie strony wlasnie my, a nie zaden
      inny gatunek musi sie borykac z tym co jest a co nie jest moralne. Sa fakt, ze
      borykamy sie z takim wyborami swiadczy o tym, ze duza czesc naszych zachowac nie
      przystaje do "wyzszych" aspiracji, celow i dazen homo sapiens. Dla mnie jest
      jasne, ze homo, zoo, nekro, porno, exhibo, to sa dysfunkcje, rozdarcie pomiedzy
      tym, kim bylibysmy na drodze niezakloconej ewolucji a tej jaka nam zafundowano.
      Imagine.
      • Gość: o. Re: ok, ok, stop IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 18:21
        "EFEKTEM MANIPULACJI GENETYCZNEJ. Jestesmy efektem gwaltu jaki zadano KIEDYS tam
        na spokojnie zyjacych pierwotnych mieszkancach tej planety"

        a kto tej manipulacji dokonal? kto zadal tego gwaltu?
        • m.malone Kosmici, rzecz jasna...tam chyba też upały:) nt 05.08.04, 18:26

        • Gość: Imagine do o IP: *.adsl.navix.net 05.08.04, 20:11
          www.sitchin.com/
    • marusia_ogoniok Re: Zoofilia 05.08.04, 19:48
      riebionek napisał:

      ### Ciekawy jestem Waszej opinii,
      > szczególnie tych spośród Was, którzy odrzucają autorytet Biblii, ###

      Rebionek, młody dość jesteś więc łagodnie zwrócę Ci uwagę: na autorytet Pisma
      Świętego czyli Pisma Diabła się nie powołuj. Jak to już zauważył ten dziki
      Litwin, ochrzczony jak się patrzy Władek Jagiełło: biblia nie jest dla
      maluczkich.
      Gdybyś chciał brać ją poważnie, po pierwszym czytaniu wiedziałbyś, że mój
      osobisty nieprzyjaciel, ten zbok Jahwe lubował się w kazirodztwie. No jak Ty
      myślisz, co się działo po potopie kiedy było po parze tylko z każdego gatunku?
      Kto kogo rżnął? A z kim rżnęły się wnuki Noego jak nie między sobą? A za co
      został uratowany sprawiedliwy Lot z Sodomy jeśli nie za to, że zgodził się
      rżnąć własne córeczki, /którymi wcześniej pogardzili źli Sodomici/ i dać
      początek nowym ludom? Niezdecydowaną na te eksperymenty małżonkę Jahwuś zasolił
      i zakonserwował..... Mnogo tego jest Rebionek, mnogo... biblia to niezły
      podręcznik genetyki... rozebrać się w tym... wiele lat i dochodzeń trzeba... i
      nie zagubić w tym Chrystusa! Lekko starałam się Was naprowadzić w wątku:
      bezmyślna moich grzechów coś tam....ale uznano to za pustosłowie....trudno.....
      • riebionek Re: Zoofilia 06.08.04, 11:09
        marusia_ogoniok napisała:

        >A za co został uratowany sprawiedliwy Lot z Sodomy jeśli nie za to, że
        >zgodził się rżnąć własne córeczki,

        To nie było tak. Rodzina Lota mieszkała na pustkowiu, nie było innych mężczyzn
        prócz Lota. Jego córki cierpiały bardzo z tego powodu. W końcu pomyślały, że
        ojciec, choć stary to od biedy się nada na kochanka. Podstępnie więc upiły jego
        i starsza córka przespała się z nim. Drugiej nocy powtórzono to samo z młodszą,
        obydwie zaszły w ciążę. Lot nawet nie wiedział co się zdarzyło, domyślił się
        później. Krótki Twój tekst a przekłamań jest więcej niż zdań. Wygląda na to, że
        wiedzę biblijną czerpiesz z drugiej ręki, sama nie czytasz Pisma. To prawda,
        działy się wtedy bardzo bulwersujące niektorych sprawy, jednak taki jest
        człowiek, jego natura pozostała taka sama do dziś. Diabeł zawsze kłamie, także
        mówiąc o tym kim jest człowiek. Pierwszym kłamstwem było "będziecie jako
        bogowie" do Adama i Ewy, w to kłamstwo ludzie wierzą do dziś. Aby wszystko
        sprostować trzeba by cały dzień stracić a pogoda dziś taka piękna:-)
        • owsiwujek eeee tam... 06.08.04, 13:25
          riebionek napisał:

          ##> To nie było tak. Rodzina Lota mieszkała na pustkowiu, nie było innych
          mężczyzn prócz Lota. Jego córki cierpiały bardzo z tego powodu. W końcu
          pomyślały, że ojciec, choć stary to od biedy się nada na kochanka. Podstępnie
          więc upiły jego i starsza córka przespała się z nim. Drugiej nocy powtórzono to
          samo z młodszą, obydwie zaszły w ciążę. Lot nawet nie wiedział co się zdarzyło,
          domyślił się później.
          ....Nie złe....
          Rebionek wygląda na to, żeś nigdy nie pił i nie dymał w Panu. Popytaj
          specjalistów jak to jest ze stawaniem małego gdy się człek schleje w trzy dupy
          i to któryś dzień z rzędu..... a Abraham ze swoimi pastuchami stał opodal.... i
          co pastuch to dorodny psiurek....
          To już się ciebie nie będę pytał co to jest ta minetka choc wciąż nie wiem co
          qw5 odpowiedzieć....:(
    • cossa Re: Zoofilia 05.08.04, 22:43
      czy widziales kiedys jak sie ryba przystawia do krokodyla?
      albo bocian do kury?

      co czlowiekowi daje takie prawo
      by miec w powazaniu nature..?

      i to nie kwestia przyjemnosci
      nie tak przyziemnie prosze ;)

      pozdr.cossa
      • Gość: Imagine Re: Zoofilia IP: *.adsl.navix.net 05.08.04, 23:26
        nie, nie widzialem jak sie ryba przystawia do koczkodana ...
        nie wiem o co Ci chodzi ? o to, ze mamy prawo sie przystawiac do czegokolwiek,
        czy tez tego prawa nie mamy, choc cala przyroda je ma ?
        • cossa Re: Zoofilia 05.08.04, 23:42
          tu nie chodzi o prawo
          (badz jego brak)
          do czegokolwiek

          chodzi o to, ze kazdy ma swoje miejsce
          dzielimy planete z innymi gatunkami
          i jak one miedzy soba sie nie mieszaja
          to moze tez Wielki Maly Czlowiek
          dalby sobie na wstrzymanie? :)

          pozdr.cossa
      • vlad_palovnik Re: Zoofilia 05.08.04, 23:30
        cossa napisała: > czy widziales kiedys jak sie ryba przystawia do krokodyla?
        > albo bocian do kury?

        Owszem.
        Widziałem jak królik-samiec dymał kota-samca, jedzącego whiskas z miski...

        :D
        • cossa Re: Zoofilia 05.08.04, 23:43
          reklama jednak dziala ;)

          pozdr.cossa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka