na_drugie_matylda
16.12.13, 18:35
Witam, z racji, ze czasem tu zagladam postanowilam napisac, bo nie wiem, jak juz mam reagowac. Bardzo wiele lat temu mialam meza, nie wiem jak moglo do tego dojsc. Trudne, wstretne czasy, traktowal mniei bardzo zle, ja mu odplacalam pieknym za nadobne. Postanowilam sie rozwiesc, nie chcial o tym slyszec. W koncu poukladalam sobie pewne sprawy, wyjechalam bez slowa za granice a eks uznal mnie za zaginiona. Malzenstwo pozniej zostalo uniewaznione, ponad 15 lat zadnego kontaktu. Jednak jest cos takiego, jak internet, pozniej trafilismy w to samo miejsce pracy i dramat zaczal sie od nowa. Takie ponizajace slowa, ze nie chce ich tu uzywac. Nie potrafi zrozumiec, ze lepiej siebie unikac, ta chec ponizania jest silniejsza od niego. Juz mam takie ekstrema w glowie, ze zycze mu jak najgorzej, tak nienawidze, ale staram sie nie nakrecac. Jaki jest problem zwyczajnie unikac sie, nie wchodzic sobie w droge, mialam tyle lat spokoju i koszmar wrocil od nowa. Jak sie zdystansowac do tej calej sytuacji, macie jakies pomysly?