Dodaj do ulubionych

O Aniolach

15.08.04, 04:00
Odjeto wam szaty biale,
Skrzydla i nawet istnienie,
Ja jednak wierze wam,
Wyslancy.

Tam gdzie na lewa strone odwrocony swiat,
Ciezka tkanina haftowana w gwiazdy i zwierzeta,
Spacerujecie ogladajac prawdomowne sciegi.

Krotki wasz postoj tutaj,
Chyba o czasie jutrzennym jezeli niebo jest czyste,
W melodii powtarzanej przez ptaka,
Albo w zapachu jablek pod wieczor
Kiedy swiatlo zaczaruje sady.

Mowia, ze ktos was wymyslil
Ale nie przekonuje mnie to,
Bo ludzie wymyslili takze samych siebie.

Glos - ten jest chyba dowodem,
Bo przynalezy do istot niewatpliwie jasnych,
Lekkich, skrzydlatych (dlaczegoz by nie),
Przepasanych blyskawica.

Slyszalem ten glos nieraz we snie
I, co dziwniejsze, rozumialem mniej wiecej
Nakaz albo wezwanie w jakims nadziemskim jezyku:

zaraz dzien
jeszcze jeden
zrob co mozesz.


Czeslaw Milosz
(1911-2004)

Obserwuj wątek
    • Gość: Luty Re: O Aniolach IP: *.dialup.mindspring.com 15.08.04, 04:04
      A iiiidz Ty spac vielonicku...
    • Gość: Luty Re: O Aniolach IP: *.dialup.mindspring.com 15.08.04, 04:09
      Dlugie, piekne, bogate zycie Poety...
      Wszystkim Wam tutaj zycze takiego spelnienia...
      ...i sobie...
    • caorle Re: O Aniolach 15.08.04, 11:02
      Ja odmawiam.
      • Gość: Luty Re: O Aniolach IP: *.dialup.mindspring.com 15.08.04, 11:10
        caorle napisała:

        > Ja odmawiam.



        ...pacierze?
        • caorle Re: O Aniolach 15.08.04, 11:13
          Chociażby.
          Na pewno to duuuuużo lepsze.
          • Gość: Luty Re: O Aniolach IP: *.dialup.mindspring.com 15.08.04, 11:21
            caorle napisała:

            > Chociażby.
            > Na pewno to duuuuużo lepsze.



            Niz co...?
    • iwan_w aniołów ci u nas dostatek 15.08.04, 12:59
      www.poema.art.pl/site/itm_13238.html
      • Gość: krish Re: aniołów ci u nas dostatek IP: 62.233.233.* 16.08.04, 08:27
        iwanie na tym portalu herbert jest pewnie non grata
        nie lubili sie z lokalnym guru
        nie dostales jeszcze zółtej kartki?
        • iwan_w siódmy anioł 16.08.04, 11:58
          Znam krytyczny stosunek pierwszego do drugiego; nie jest to dla mnie zajmujący
          temat.


          Wolę to:

          www.poema.art.pl/site/itm_4122.html
          • malvvina Re: siódmy anioł 16.08.04, 22:46
            a ja nie potrafie go czytac...
            • iwan_w Re: siódmy anioł 17.08.04, 10:59
              Czyli - nie lubisz?:)
              • malvvina Re: siódmy anioł 17.08.04, 20:45
                masz racje - nie lubie. Ani tworczosci ani czlowieka.
                • komandos57 Re: siódmy anioł 17.08.04, 20:47
                  malvvina napisała:

                  > masz racje - nie lubie. Ani tworczosci ani czlowieka.
                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                  Iwan nabzdzial o aniolach?posram sie.
    • vielonick Narod 16.08.04, 03:15
      Najczystszy z narodow ziemi gdy osadza je swiatlo blyskawic,
      Bezmyslny a przebiegly w trudzie zwyklego dnia.

      Bez litosci dla wdow i sierot, bez litosci dla starcow,
      Kradnacy sprzed reki dziecka skorke od chleba.

      Zycie sklada w ofierze aby sciagnac gniew niebios na wrogow,
      Placzem sierot i kobiet wroga poraza.

      Wladze oddaje ludziom o oczach handlarzy zlotem,
      Pozwala wznosic sie ludziom o sumieniach zarzadcow bordelu.

      Najlepsi jego synowie pozostaja nieznani,
      Zjawiaja sie tylko raz jeden, aby umrzec na barykadach.

      Gorzkie lzy tego ludu przerywaja w polowie piesn,
      A kiedy milknie piesn, mowi sie glosno dowcipy.

      W katach izb cien przystaje i pokazuje na serce,
      Za oknem wyje pies do niewidzialnej planety.

      Narod wielki, narod niezwalczony, narod ironiczny,
      Umie rozpoznac prawde zachowujac o niej milczenie.

      Koczuje na targowiskach, porozumiewa sie zartem,
      Handluje starymi klamkami ukradzionymi w ruinach.

      Narod w pomietych czapkach, z calym dobytkiem na plecach,
      Idzie szukajac siedzib na zachod i na poludnie.

      Nie ma ni miast ni pomnikow, ni rzezby ani malarstwa,
      Tylko z ust do ust niesione slowo i wrozbe poetow.

      Mezczyzna tego narodu, przystajac nad syna kolyska,
      Powtarza slowa nadziei zawsze dotychczas daremne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka