tycho99 12.02.14, 12:33 Czy ktoś może mi podpowiedzieć jak 36 letni mężczyzna bez rodziny i w miarę ustabilizowany finansowo może odnaleźć motywację w życiu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
g4l Re: Motywacja 12.02.14, 12:44 Jeśli nie ma żadnego celu w życiu to raczej będzie ciężko cokolwiek podpowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś
izraelska Re: Motywacja 12.02.14, 13:11 Poszukaj sobie jakiegoś hobby, i stawiaj cele. Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: Motywacja 12.02.14, 13:32 Mialem w zyciu rozne hobby i stawialem sobie rozne cele. Po jakims czasie hobby przestawaly mnie bawic albo przestawalem dostrzegac w nich sens. Obecnie trudno mi nawet znalezc cos nowego i dla mnie sensownego. Odpowiedz Link Zgłoś
hansii Motywacja nie jest poczebna do zycia. 12.02.14, 13:27 tycho99 napisał: > Czy ktoś może mi podpowiedzieć jak 36 letni mężczyzna bez rodziny i w miarę ust > abilizowany finansowo może odnaleźć motywację w życiu? Motywacja nie jest poczebna do zycia. poczebna jest kobieta. do seksu, sprzatania, gotowania itd... A Zycie... trzeba przezyc. takie sa wyroki Stworcy. Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: Motywacja nie jest poczebna do zycia. 12.02.14, 13:46 Wrecz przeciwnie. Kobieta nie jest potrzebna do zycia. Ugotowac i posprzatac mozesz sobie sam jesli masz motywacje. A jak nie masz, to jadasz w barach i zyjesz w chlewie (opcja dla ubogich), albo w restauracjach i zatrudniasz sprzataczke (opcja dla bogatszych). Motywacja jest wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
to.niemozliwe Re: Motywacja nie jest poczebna do zycia. 12.02.14, 20:17 Motywacja wynika z istnienia potrzeb. Te dziela sie na autentyczne i przyswojone. Zaspokojenie potrzeb przyswojonych czasem obnaza ich pozornosc. Te autentyczne wynikaja z Twojej natury, tego, jaki jestes i wartosci, ktore wyznajesz, a takze tego co lub kto jest dla ciebie wazny. Wiekszosci mezczyzn wystarcza motywacja zwiazana z tym by cwiczyc umysl, cialo, dbac o dusze i kogos kochac. To sa proste rzeczy. Mozna miec motywacje do dbania o jakosc swojego zycia, i materialna i duchowa, takze jakosc relacji z innymi. Bo drugiego zycia juz nie bedzie. Mozna tez czerpac satysfakcje z robienia czegos dla innych, szczegolnie bliskich sobie osob. Jest wiele drog. Czego Ci brakuje? Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: Motywacja nie jest poczebna do zycia. 12.02.14, 20:43 Zgadzam się. W moim przypadku jednak potrzeby albo zostały zaspokojone, albo z czasem wygasły, zazwyczaj wtedy gdy prowadzone działania przestawały prowadzić do czegokolwiek. Rozumiem obiektywny sens w w podanych przez Ciebie przykładach samorozwoju, ale przestałem go widzieć w swoim przypadku, czy to w kwestii ciała, ducha czy umysłu. Może dlatego, że nawet moje drobne sukcesy w efekcie nie przyczyniały się do dużych sukcesów? Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Motywacja nie jest poczebna do zycia. 12.02.14, 20:50 spraw sobie psa. Odpowiedz Link Zgłoś
izraelska Re: Motywacja nie jest poczebna do zycia. 13.02.14, 12:21 Zostań wolontariuszem. Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: Motywacja nie jest poczebna do zycia. 13.02.14, 13:34 Dzieki za rady, ale to nie sa rzeczy, ktore przynioslyby mi satysfakcje. Generalnie, dosc egoistycznie, zawsze interesowal mnie przede wszystkim rozwoj wlasnej osoby zarowno prywatnie jak i zawodowo. Ostatnio jednak przestalem widziec w tym i sens i mozliwosci. Moze istnieja jakies ogolne zasady wspomagajace tego typu motywacje, o ktorych po prostu zapomnialem... Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Motywacja nie jest poczebna do zycia. 13.02.14, 15:00 czyli ze myslisz ze jedynie duza kasa ci przyniesie radosc ale nie wiesz jak i gdzie ja znalezc, czy tak? ... Powodzenia!;) Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: Motywacja nie jest poczebna do zycia. 13.02.14, 15:32 Nie wiem gdzie wyczytalas w mojej wypowiedzi cokolwiek o duzej kasie, ale generalnie jestes w duzym bledzie. Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Motywacja nie jest poczebna do zycia. 14.02.14, 01:15 z taka pogarda wszystkie nasze propozycje fajne odrzucasz ... Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: Motywacja nie jest poczebna do zycia. 14.02.14, 09:04 Wybacz, ale Twój ostatni wpis to nie byla rada, tylko sugestia, ze jestem wylacznie nastawiony na kase. Co do psa... boje sie, ze zbyt wiele zwierzat, ktorych wlasciciele nie mieli motywacji by sie nimi opiekowac, konczy w schroniskach... Odpowiedz Link Zgłoś
izraelska Re: Motywacja nie jest poczebna do zycia. 13.02.14, 15:25 Skoro już życie dla siebie Ci się znudziło to może właśnie czas na zrobienie czegoś dla innych? Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: Motywacja nie jest poczebna do zycia. 13.02.14, 15:39 To nie do konca tak. Rozwoj osobisty, nie oznacza wcale zycia tylko dla siebie. Jednym z celow rozwoju, jest pomoc innym. To mogloby byc motywujace, pod warunkiem. ze widzialbym faktycznie przelozenie: im jestem lepszy tym jestem bardziej przydatny. A w praktyce niestety tak nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
to.niemozliwe Re: Motywacja nie jest poczebna do zycia. 13.02.14, 22:09 A moze, na poczatek poszukiwan motywacji, zamiast poszukiwac samorozwoju, po prostu sprobuj byc wystarczajaco dobrym: synem, bratem, przyjacielem, kochankiem, mezem, pracownikiem, rzemieslnikiem, towarzyszem, ojcem, kumplem do piwa...nie wiem, jakie role pelnisz? Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: Motywacja nie jest poczebna do zycia. 13.02.14, 22:28 O to się rozchodzi, że żeby być dobrym też trzeba motywacji. Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Motywacja nie jest poczebna do zycia. 14.02.14, 01:12 ty jakas depreche masz? .. bo zionie od ciebie niechecia do czegokolwiek... Odpowiedz Link Zgłoś
to.niemozliwe Re: Motywacja nie jest poczebna do zycia. 14.02.14, 08:44 No trzeba, to fakt. Motywacja może być następująca - nikt za Ciebie nie przeżyje Twojego życia. I tylko od Ciebie samego zależy to, jaka będzie jego jakość - mierzona Twoją indywidualną miarą, nie tym, co inni uważają. Mówiąc inaczej Twoje szczęście jest przede wszystkim w Twoich rękach i działaniach, możesz ku niemy wykorzystać sprzyjające elementy lub unikać negatywnych. O co chodzi z kobietami? Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: Motywacja nie jest poczebna do zycia. 14.02.14, 09:28 Juz wiem, ze nie przyzyje swojego zycia, tak jak chcialem, wiec po co sie starac? Z drugiej strony wiem, ze bez wiekszego wysilku moge je przezyc bez problemowo. Czyli brak i kija i marchewki. Kiedys myslalem tak jak Ty, i duzo pracowalem to swoje szczescie osiagnac, jednak te starania okazywaly sie bezowocne. Z kolei na to, ze moje zycie jest bezproblemowe rowniez specjalnie nie zapracowalem - przyszlo to jakos mimochodem. Twoja rada byłaby bardzo dobra, pod warunkiem, żebym w nią uwierzył :) Odpowiedz Link Zgłoś
hansii wlasnie - Motywacja nie jest poczebna do zycia. 14.02.14, 09:41 tycho99 napisał: > Juz wiem, ze nie przyzyje swojego zycia, tak jak chcialem, wiec po co sie stara c? - tu akurat sie z Toba zgadzam. Wiele nie zalezy od nas samych tylko od okolicznosci. Mozna sie "starac" ale szanse na to, ze sie cos osiagnie (czego sie pragnie) wynosza gdzies (na moje oko) jakies 50 % Tez uwazam, ze nie warto sie starac, bo moze sie uda, albo moze nie i bedzie totalna klapa - -mimo wlozonego wysilku. Z drugiej strony wiem, ze bez wiekszego wysilku moge je przezyc bez problemo > wo. Czyli brak i kija i marchewki. > Kiedys myslalem tak jak Ty, i duzo pracowalem to swoje szczescie osiagnac, jedn > ak te starania okazywaly sie bezowocne. Z kolei na to, ze moje zycie jest bezpr > oblemowe rowniez specjalnie nie zapracowalem - przyszlo to jakos mimochodem. > Twoja rada byłaby bardzo dobra, pod warunkiem, żebym w nią uwierzył :) - zgoda. Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: wlasnie - Motywacja nie jest poczebna do zyci 14.02.14, 10:06 Moze Tobie nie jest potrzebna. Mnie jest, tylko mi jej brak. Odpowiedz Link Zgłoś
hansii kobieta jest poczebna do zycia. 13.02.14, 20:53 tycho99 napisał: > Kobieta nie jest potrzebna do zycia. Ugotowac i posprzatac mozesz sobie sam jesli masz motywacje. - umiem, ale nie mam motywacji - by to czynic. od tego mam kobiete. > Motywacja jest wszystkim. - motywacja jest niczym. lepsza od motywacji jest kobieta /byleby w loziu i w kuchni pracowita byla :)/ Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: kobieta jest poczebna do zycia. 13.02.14, 21:58 > - umiem, ale nie mam motywacji - by to czynic. > od tego mam kobiete. Zeby miec kobiete trzeba miec motywacje by ja miec. Case closed. Odpowiedz Link Zgłoś
hansii Re: kobieta jest poczebna do zycia. 14.02.14, 08:43 tycho99 napisał: > Zeby miec kobiete trzeba miec motywacje by ja miec. Case closed. absolutnie nie. to ona ma motywacje - by miec mnie. bo chce miec dzieci i rodzine. Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: kobieta jest poczebna do zycia. 14.02.14, 09:07 Masz motywacje by miec seks, pelna miche i czyste gacie. Inaczej cieszylbys sie wolnoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
hansii pudlo 14.02.14, 09:29 tycho99 napisał: > Masz motywacje by miec seks, pelna miche i czyste gacie. Inaczej cieszylbys sie wolnoscia. pudlo. mam jedynie motywacje do odpowiadania za dziecko, ktore (niechcacy) splodzilem. Inaczej wolalbym WOLNOSC. Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: pudlo 14.02.14, 10:02 > > Masz motywacje by miec seks, pelna miche i czyste gacie. > Inaczej cieszylbys sie wolnoscia. > > > pudlo. Pozwol, ze ci przypomne co napisales: "poczebna jest kobieta. do seksu, sprzatania, gotowania itd... " Mam wrazenie, ze sam do konca nie wiesz co toba w zyciu kieruje. Bo teraz wyszlo, ze to nie kobieta cie przy sobie trzyma, tylko dziecko. A poza tym co to znaczy niechcacy? Wpadles na nia w tloku w tramwaju z przypadkowo wyciagnietym penisem? Po prostu miales motywacje zeby isc z nia do lozka. Odpowiedz Link Zgłoś
hansii znasz pojecie licentia poetica ? 14.02.14, 10:31 oczywiscie - nie kobieta mnie trzyma(la), a tylko dziecko. to ze napisalem "potrzebna jest kobieta" - a nie motywacja - bylo przeciez poniekond zartem. (licentia poetica) zasygnalizowalem Ci tylko, ze z kobieta zyje sie wygodniej bo... no wiadomo - nadstawi co trzeba, ugotuje i chalupe wysprzata. ale gdyby nie dziecko - to na te "latwizne" nigdy bym nie poszedl, gdyz WYZEJ cenie WONOSC. (a wpadka byla rzeczywiscie zupelnie przypadkowa i niespodziewana) moge zlozyc Ci tylko wyrazy wspolczucia, ze potrzebna Ci jest motywacja. ja biore wszystko jak leci (bo nic mi sie nie chce) i dobrze mi z tym :) Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: znasz pojecie licentia poetica ? 14.02.14, 11:03 Z twoich wpisow wylania sie nastepujaca hierarchia wartosci: dziecko > wolnosc > kobieta A zaraz potem przekonujesz mnie bym "wolnosc" zamienil na "kobieta". Poza tym ciekaw jestem po co wolnosc czlowiekowi bez motywacji. Co ty bys z ta wolnoscia zrobil? Odpowiedz Link Zgłoś
narfi Re: znasz pojecie licentia poetica ? 14.02.14, 12:37 Rozwazales strune od fortepianu? Nie robisz nic dla siebie, nie robisz nic dla spoleczenstwa, a do tego tych co niechcacy przeczytaja Twoje jojczenia przyprawiasz o odruch wymiotny. Sam sie meczysz i innych meczysz. Rozwaz te strune. Moze to najlepsze rozwiazanie dla wszystkich zainteresowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: znasz pojecie licentia poetica ? 14.02.14, 13:14 Nie tobie oceniac ile robie dla spoleczenstwa. A tak poza tym, to to co zrobiles (naklanianie do samobojstwa) jest przestepstwem. Dobrze sie z tym czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
narfi Re: znasz pojecie licentia poetica ? 14.02.14, 13:56 ...a gdzie tam bylo o samobojstwie? Tam bylo o budowie fortepianu. Co do mojego samopoczucia to jest takie... mieszane. Tak jak z ta tesciowa, ktora zabila sie prowadzac twoj samochod. Wiesz, mialem w zyciu pare zwierzakow, ktore w koncu zaczely chorowac i trzeba je bylo uspic. Przyjemne to nie bylo, ale to dla ich dobra. Z Toba jest bardzo podobnie. No i ostatnia kwestia. Naklanianie do rozwazenia budowy fortepianu. No coz. Sue me. Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: znasz pojecie licentia poetica ? 14.02.14, 14:15 I ja i ty wiemy, ze nie o budowe fortepianu chodzilo, wiec po co ta sciema? Jaj ci brakuje by to teraz przyznac wprost? Ofiary samobójstw rzadko oskarżają podżegaczy, więc możesz się czuć względnie bezpiecznie. Miej jednak na względzie, że jesteś na forum Psychologia, na którym mogą być ludzie z problemami życiowymi i depresją, a twoja zabawa czyni z ciebie takiego samego bezkarnego idiotę jak z takiego co rzuca kamieniami z wiaduktu w samochody na autostradzie. Odpowiedz Link Zgłoś
narfi Re: znasz pojecie licentia poetica ? 14.02.14, 14:37 No i popatrz jak niewiele bylo potrzeba aby rozbudzic w Tobie motywacje. W tym wypadku motywacje do dyskusji o roli strun fortepianowych w zyciu czlowieka. Motywacje do rzucania epitetami. Motywacje do wyrazania swojej subiektywnej opinii na temat roli tego forum i na temat tego co ja na tym forum robie. Wszystko czego potrzebujesz, to jakas malenka stymulacja Twoich szarych komorek. Gdybys sie ozenil ,to w podobny do mojego sposob, stymulowalaby Cie szanowna malzonka. Wyobrazasz sobie jakie poklady motywacji bys w sobie wyzwolil, aby zamknac jej paszcze, aby zmusic ja do przyznania Ci racji, aby wyszukanymi epitetami zmieszac ja z blotem. Wszystko jeszcze przed Toba, mlody czlowieku :D Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: znasz pojecie licentia poetica ? 14.02.14, 15:08 Chybas sobie za dużo przypisał. Pobudziles, owszem ale negatywne odczucia. I pewnie tylko na swój temat.az dziw ze cię śmiechem nie zabił.. Cóż, z mojej strony starej kobity mogę ci narwiju napisać, ze postawa ktora prezentujesz prowadzi ,w najlepszym wypadku, do mitomanii... Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: znasz pojecie licentia poetica ? 14.02.14, 15:15 Zdaje sobie sprawe, ze motywacja do temperowania anonimowych idiotow na forach internetowych jest prawie tak samo żałosna, co motywacja pijaczka do pojawienia się już o 6:00 rano przed lokalnym sklepikiem z alkoholem, więc marnie mnie pocieszyłeś. Moje szare komórki są każdego dnia stymulowane bardziej niż przedstawicieli połowy populacji przez rok. Niewiele jednak z tego wynika, i nie dlatego, że moje komórki źle na tą stymulację reagują, tylko dlatego, że często przyczyny tej stymulacji wynikają z panującego chaosu, a jej efekty rozbijają się gdzieś poza moim zasiegiem. A zeby sie ozenic, tez potrzebuje motywacji. Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: znasz pojecie licentia poetica ? 14.02.14, 15:28 ..Taki np motyw roślinny ( z secesji) mógłby stanowić dla ciebie pra początek związku frazeologicznego i mógłbyś wymyślec jej koniec? Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: znasz pojecie licentia poetica ? 14.02.14, 15:35 Nie rozumiem pytania, ale chyba nawet jakbym zrozumial to nie moglbym. Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: znasz pojecie licentia poetica ? 14.02.14, 15:48 Uhym. No bo motyw to inspiracja, instrument wyobraźni. Zmysł. "powód" przez który życie jest sensowne wynika z potrzeby bycia. (samorealizacji) Potrzeba jest fizjologiczna. Istnieje głęboko w każdym. Jeśli jej nie czujesz to dlatemu pewnie ze brakuje w pobliżu "iskry". Jesteś znudzony sobą. Myśle , ze intensywna i nie bardzo lubiana praca fizyczna mogłaby cię poobudzić. Odpowiedz Link Zgłoś
hansii wolnosc bez motywacji 14.02.14, 16:28 tycho99 napisał: > Poza tym ciekaw jestem po co wolnosc czlowiekowi bez motywacji. Co ty bys z ta wolnoscia zrobil? po to - zeby zyc bez zobowiazan wobec drugiego czlowieka - ale i bez stawiania sobie jakichs konkretnych celow. jakies spotkania z innymi ludzmi - takze z kobietami, takze z seksem, jak sie da... ale niekoniecznie... jakies ksiazki, jakies podroze, ale... tez niekoniecznie... brac po prostu zycie jakie jest, jak sie trafi... Odpowiedz Link Zgłoś
ankaskakanka14 Re: wolnosc bez motywacji 14.02.14, 16:59 hansii napisał: > po to - zeby zyc bez zobowiazan wobec drugiego czlowieka - ale i bez stawiania > sobie jakichs konkretnych celow. > jakies spotkania z innymi ludzmi - takze z kobietami, takze z seksem, jak sie > da... > ale niekoniecznie... > jakies ksiazki, jakies podroze, ale... tez niekoniecznie... > brac po prostu zycie jakie jest, jak sie trafi... Podziwiam za beztroskę :))) Odpowiedz Link Zgłoś
hansii warunek - sine qua non - jest jeden... 14.02.14, 20:21 ankaskakanka14 napisała: > Podziwiam za beztroskę :))) nie ma calkowitej beztroski. to taka beztroska "wzgledna" a warunek - sine qua non - jest jeden...: (a wlasciwie dwa...) - stala, spokojna niestresujaca praca - dobre zdrowie. PS. A Autor wontku zawzial sie i wzial sie obrazil :) Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: warunek - sine qua non - jest jeden... 14.02.14, 22:18 nie obraziłem się. Po prostu poznałem już twój punkt widzenia i stwierdzam, że nie jesteś osobą, która może mi pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
hansii jusz Ci nieco pomoglem :) 14.02.14, 22:26 zwracajac uwage, zeby nie fiksowac sie na jednym modelu zycia ( u Ciebie poszukiwanie na gwalt motywacji). bo sa i inne modele. Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Przeceniasz swoją pomoc 14.02.14, 23:08 Na inne, "bezmotywacyjne", modele życia co jakiś czas zwracają mi uwagę napotykani żule. Odpowiedz Link Zgłoś
hansii a scond, podaje Ci tylko usluzna dlon :) 14.02.14, 23:16 ale albo zglos sie do lolitki. ta chce zmieniac nie tylko Polski Kler i caly KK ale nawet caly polski Sejm :) to sie nazywa miec jaja i motywacje. kobieta cudo :) forum.gazeta.pl/forum/w,210,149529828,149529828,Nasi_poslowie.html Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: wolnosc bez motywacji 14.02.14, 20:11 czyli po nic... Sam "cieszę się" (eufemizm) opisaną przez ciebie wolnością, i stwierdzam, że daje satysfakcję tylko wtedy, gdy ma się coś dla czego warto się jej pozbyć. Cóż, odpowiada ci takie życie, twoja sprawa, ale rad już mi nie dawaj. Odpowiedz Link Zgłoś
hansii Re: wolnosc bez motywacji 14.02.14, 23:37 tycho99 napisał: > czyli po nic... - a czy ktos powiedzial, ze musi byc "po cos" ? > Sam "cieszę się" (eufemizm) opisaną przez ciebie wolnością, i stwierdzam, że da > je satysfakcję tylko wtedy, gdy ma się coś dla czego warto się jej pozbyć. Niekoniecznie. - Wolnosc jest wartoscia sama w sobie. Oczywiscie jednym z jej przywilejow jest to, ze mozesz sie jej pozbyc i wybrac sobie jakis kierat... Jednak tylko wtedy ma to sens, gdy TY SAM sie jej pozbywasz i dokonujesz sam wyboru. a nie wtedy, gdy ktos/cos robi to za Ciebie. /bieda/nedza/choroba/wojna/. Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: wolnosc bez motywacji 15.02.14, 10:55 > Oczywiscie jednym z jej przywilejow jest to, ze mozesz sie jej pozbyc i wybrac > sobie jakis kierat... To jest w zasadzie jej jedyny przywilej. Wolność ma wartość wyłącznie potencjalną. Jak pusty samochód ciężarowy. Jak w twoim życiu nie ma pasji, hobby, albo czegoś co cię motywuje, to tak jakbyś jeździł sobie po mieście taką pustą ciężarówką. Może i jest fajnie, siedzisz sobie wysoko ale to i tak bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
hansii Nieprawda. Jest wolnosc "do" i wolnosc "od". 15.02.14, 12:50 tycho99 napisał: > To jest w zasadzie jej jedyny przywilej. Wolność ma wartość wyłącznie potencjalną. Jak pusty samochód ciężarowy. Nieprawda. Jest wolnosc "do" - i ta rzeczywiscie ma wartosc jedynie potencjalna... Oraz jest wolnosc "od" - a ta jest wartoscia sama w sobie. (wolnosc - od nedzy, od chorob, od niechcianych zobowiazan) > Jak w twoim życiu nie ma pasji, hobby, albo czegoś co cię motywuje, to tak jakb > yś jeździł sobie po mieście taką pustą ciężarówką. Może i jest fajnie, siedzisz > sobie wysoko ale to i tak bez sensu. To nie musi miec sensu. Gdyz: - "TO DROGA JEST CELEM" - A Hobby to nie pasja. To przyjemny sposob spedzania czasu. Moze byc, ale wcale nie musi. Bo wlasnie o to chodzi , by bylo "fajnie"... Ale zycze Ci znalezienia tej pasji, skoro bez tego nie dajesz rady. Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: znasz pojecie licentia poetica ? 14.02.14, 23:46 zasygnalizowalem Ci tylko, ze z kobieta zyje sie wygodniej bo... mam też takie wrażenie, że dla faceta życie z kobietą wygodniejsze po prostu jest, kobiety łatwiej znoszą rozstania Odpowiedz Link Zgłoś
nvv Re: znasz pojecie licentia poetica ? 14.02.14, 23:53 wygodniej żyć z kimś kto nadaje sens życiu Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: znasz pojecie licentia poetica ? 15.02.14, 00:25 sensu życia według mnie nie można szukać w drugim człowieku do mnie trafiają słowa Kalllki "powód" przez który życie jest sensowne wynika z potrzeby bycia Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Motywacja 14.02.14, 16:16 Motywacja jest połączona z oczekiwanymi efektami. Może porzuć motywowanie siebie, porzuć oczekiwania. Zamiast zastanawiać się gdzie być, kim być, co robić - po prostu bądź. Rób to co musisz i to co lubisz. Jeśli akurat nic nie lubisz to tylko obserwuj. Różne możliwości pojawiają się same. Życie nam je "podrzuca". Odpowiedz Link Zgłoś
ankaskakanka14 Re: Motywacja 14.02.14, 17:04 malwi.4 napisała: > to > tylko obserwuj. Różne możliwości pojawiają się same. Życie nam je "podrzuca". hmm - rola obserwatora? Dobra,bezpieczna pozycja :)) Można robić wszystko co sie tylko zechce - wystarczy mieć wyobraźnię :))) Tylko właśnie ta kwestia motywacji - marzenia? A co dalej jak sie spełnią? Następne marzenia i brnięcie do celu? Tylko po co? Jaki sens ? Nie wiem jak u innych - mi osobiście wystarczy świadomość,że mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
ankaskakanka14 Re: Motywacja 14.02.14, 17:17 Gdybym tylko chciała mogłabym być bogata / nawet w obecnej rzeczywistości gdzie jesteśmy uwalani przez system / mogłabym "bywać w wielkim świecie" mieć 1000 facetów, mnóstwo seksu,robić zakupy w największych centrach,zwiedzać - tylko czy byłabym wtedy szczęśliwa? Jak dla mnie to za mało - to co mnie kręci to szczęście innych,bo wtedy mi sie to udziela :))) / tylko nic o osobowości zależnej :D / Jadąc autobusem od jakiegoś czasu obserwują Panią Konduktor - kobieta nie wiele starsza jak ja - często się uśmiecha ...... sama do siebie / swoich myśli? / hmm ktoś mógłby se pomyśleć,że idiotka - udało mi się kilka razy zamienić z nią kilka słów i nic na idiotyzm nie wskazuje - jednak uśmiecha się - do innych tez - szczęśliwa? Udziela się :)) i nawet podróż komunikacją miejską nie jest taka straszna :))) Odpowiedz Link Zgłoś
nvv Re: Motywacja 14.02.14, 18:02 > hmm ktoś mógłby se pomyśleć,że idiotka W pełni szczęśliwy i w pełni "sobą" może być ten kto zlewa co inni myślą. Ten stan trudno osiągnąć, a jeszcze trudniej utrzymać Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Motywacja 14.02.14, 20:29 tak, przypomniales mi nvv to co Roza Luksemburg (pisownia?) napisala - ze dokad bedziemy tolerowac przemoc ludzi wobec innych, i zachwycac sie wyludzonym oszustwami bogactwem, i nie bedzie to w nas wzbudzac awersji to dotad spokoju nie zaznamy ani jako spoleczenstwo ani jednostki. Zmuszono mnie do przeczytania tego co ta kobieta pisala - nigdy nie myslalam ze bede - a teraz widze ze lebska byla baba bezsprzecznie. Polecam!:) Moze ja sobie poczytaj i cie motywacja wtedy najdzie? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Motywacja 14.02.14, 23:28 Nie chodzi mi o bierną postawę wobec życia, ale aby na chwilę przystanąć i się rozejrzeć. Może pomysł, inspiracja jest tuż obok, tylko trzeba ją dostrzec, wypatrzyć - nie szukać. Możliwości, motywacje daje codziennie życie, ale my często widzimy jedynie to, czego nie daje. Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Motywacja 14.02.14, 23:30 to do Anki było hmm - rola obserwatora? Dobra,bezpieczna pozycja :)) Odpowiedz Link Zgłoś