moja matka ma Alzheimera...

IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 18.08.04, 20:57
A ja nie umiem z nia postepowac.Drazni mnie prawie wszystko.Mieszkam razem z
nia,specjalnie sie do niej przeprowadziłam bo nie może funkcjonowac sama.Niby
z pozoru jest nie tak źle-jest kontaktowa jeszcze,sama je i załatwia sie,ale
własnie -jak sie załatwia! Grzebie sobie w tyłku mocząc palce pod woda,potem
wszystko jest w gównie,muszla,deska,umywalka,potem sobie czysci paznokcie
szczoteczką do zębów,zostawiając na niej resztki,wiecznie ma posrane
gacie,zuzywa straszne ilosci papieru toaletowego zwijając go w ruloniki i
wkładając do majtek albo pod poduszke,czasem bierze moje podpaski i takie nie
do konca zuzyte(lekko posrane wkłada z powrotem do paczki)>Razem z doroslymi
dziecmi błagamy ja zeby tego nie robiła,ona mówi "dobrze" i za chwile robi to
samo.
Nic szczególnego nie musi robic cały dzien, "zatrudniamy" ją tylko do
prasowania,obierania jarzyn(choc po jej ekscesach toaletowych zaczynamy sie
obawiac),wszystko ma prawie pod nos podstawione,naprawde dbam o
nią,ale....nie wytrzymuje tego jej ciągłego cofania sie,tych gównianych spraw
(dosłownie),jej klamstw ("nie tylko ja chodze do ubikacji" na nasze zwrócenie
uwagi,ze zas gówna są wszedzie),jej konfabulowania w innych sprawach,nocnego
łazenia i szperania za żarciem w nocy(nie jest głodna -je solidne
kolacje)...Krzyczę i niestety pare razy ja zbiłam;((( Nie umiem sie
opanowac,błagam niech mi ktos pomoze,kto miał podny problem,bo zaczynam sie
brzydzić soba jako córką i jako człowiekiem...
    • Gość: wloszka27 Re: moja matka ma Alzheimera... IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.08.04, 21:05
      moja sasiadka miła podobny problem i wkoncu oddala matke do zakladu, tez nie
      dawala z nia rady , uciekała z domu , wszyscy ja szukali , pozniej wziela sie
      za gnaizdka elektryczne zaczeła w nich cos tam majstrowac, ciezko było i
      groziło jej niebezpieczenstwo od niej samej , dlugo walczyła z ta decyzja ale
      dzis wie ,z e tam ma fachowa opieke medyczna , dbaja o nia i przede wszyskim
      wiedza jak sioe nia zajac bez okazywania zniecierpliwienia.widze ze nie wesoło
      jest i\u Was w domu wiec moze to jest wyjscie
      powodzenia zycze
      • Gość: wyrodna_córka Re: moja matka ma Alzheimera... IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 18.08.04, 21:23
        własnie chce tego uniknąć,nie chce zeby była w zakładzie,całe zycie była
        sama...Wiem,ze mogłabym dac rade tylko problem siedzi w tej mojej agresji:((Nie
        chce taka być,nie wiem jak to zrobić,jak panowac nad sobą,jak sobie samej to
        tłumaczyc?Nie skutkuje uswiadamianie sobie,ze to choroba,bo b.czesto jest
        tak,ze ona sie zachowuje zupełnie normalnie.Albo inaczej-wiem,ze to choroba,a
        jednak reaguję agresją...potem mam wyrzuty sumienia,żal mi jej,jestem
        spokojna,az do następnego razu..:( są moze jakies terapie dla takich jak ja???
        Chcę,zeby jej starosc nie była taka straszna...
        • melanie Re: moja matka ma Alzheimera... 18.08.04, 21:48
          Wrzuc w wyszukiwarke haslo alzheimer, jest masa stron poswiecona tej
          problematyce. Jakos nie moge zrozumiec, ze masz internet, taki problem i
          jeszcze tego nie zrobilas.
          jeden z wielu:
          Alzheimer.pl - Serwis poświęcony problematyce choroby Alzheimera
        • malvvina Re: moja matka ma Alzheimera... 19.08.04, 09:56
          i tu sie mylisz - dojdzie do stadium gdzie nie dasz rady - bedzie niebezpieczna
          dla samej siebie , nie dopilnujesz. Nie nakladaj sobie zbyt wielkiego ciezaru,
          to tak jakbys myslala ze jestes kompetentna w chirurgii i sama jej nerke
          wytniesz czy wyrostek usuniesz.
          Przygotuj sie psychicznie na rozstanie.
          A twoja matka jest powoli coraz b nieobecna na tym swiecie - co zrobisz gdy
          przestanie cie poznawac lub zacznie sie ciebie bac jako obcej osoby ? gdy
          bedzie mowic do ciebie "pani" ? Ona juz jest sama-w swojej glowie. Dbaj o jej
          obraz w wspomnieniach. Pielegnuj je.

          > własnie chce tego uniknąć,nie chce zeby była w zakładzie,całe zycie była
          > sama...Wiem,ze mogłabym dac rade tylko problem siedzi w tej mojej agresji:
          ((Nie
          >
          > chce taka być,nie wiem jak to zrobić,jak panowac nad sobą,jak sobie samej to
          > tłumaczyc?Nie skutkuje uswiadamianie sobie,ze to choroba,bo b.czesto jest
          > tak,ze ona sie zachowuje zupełnie normalnie.Albo inaczej-wiem,ze to choroba,a
          > jednak reaguję agresją...potem mam wyrzuty sumienia,żal mi jej,jestem
          > spokojna,az do następnego razu..:( są moze jakies terapie dla takich jak ja???
          > Chcę,zeby jej starosc nie była taka straszna...
    • Gość: Moni Re: moja matka ma Alzheimera... IP: *.telprojekt.pl 18.08.04, 21:20
      Bardzo współczuję.
      Taka miłość do matki to wielkie wyzwanie, bo tak bezwarunkowo to trudno kochać
      nawet własne dzieci.
      Nie wiem czy Ci pomożemy, ale pozdrawiam serdecznie.

      PS. Może warto postarać się o pomoc?
    • melanie Re: moja matka ma Alzheimera... 18.08.04, 21:21
      Matka ma te straszna chorobe, a ty sprawiasz wrazenie jak bys zyla w kosmosie.
      Sa przeciez stowarzyszenia rodzin z podobnymi problemami, dlaczego sie do nich
      nie zglosisz? Tam uzyskasz nie tylko wiedze, ale i wsparcie.
      • Gość: Moni Re: moja matka ma Alzheimera... IP: *.telprojekt.pl 18.08.04, 21:58
        Melanie, to niestety nie jest problem na kółko wzajemnej adoracji jakimi są
        takie grupy internetowe.

        Trudo po prostu dać komuś więcej niż samemu się dostało, a jeszcze trudniej
        osobie, która kiedyś powinna była Cie sama taka bezwarunkową miłością obdarować.
        Ja pokornieję wobec takich wyzwań, nie wiem jak ja bym to udźwignęła.
        • melanie Re: moja matka ma Alzheimera... 18.08.04, 22:00
          Chyba nie wiesz o czym mowisz. Nie mowie o kolkach internetowych, lecz o
          osrodkach wspomagania dla rodzin z problemami alzheimera. Skoro nic o tym nie
          wiesz, po co piszesz glupoty?
        • melanie Re: moja matka ma Alzheimera... 18.08.04, 22:04
          Gość portalu: Moni napisał(a):

          > Trudo po prostu dać komuś więcej niż samemu się dostało, a jeszcze trudniej
          > osobie, która kiedyś powinna była Cie sama taka bezwarunkową miłością
          obdarować
          > .
          > Ja pokornieję wobec takich wyzwań, nie wiem jak ja bym to udźwignęła.
          ******************
          Napewno nie pomoglo by takie twoje chrzanienie jak zwykle tutaj. Te osrodki
          zapewniaja pomoc konkretna. Pomagaja wsparciem psychologa, lekami, pielegniarki
          itd, wiadomo ze osoba z taka choroba w domu to jest zbyt duze obciazenie jak
          fizychne tak i psychiczne, rowniez finansowe. Stad moje zdziwienie. Szukanie
          pomocy TUTAJ zamiast na specjalistycznych serwisach.
          • Gość: wyrodna_córka Re: moja matka ma Alzheimera... IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 18.08.04, 22:22
            znasz adres takiego serwisu? Jesli chodzi o konkretne grupy wsparcia to boje
            sie ze to tylko w duzych miastach,ja niestety mieszkam na prowincji...
            • melanie Re: moja matka ma Alzheimera... 18.08.04, 22:29
              www.alzheimer.katowice.pl
              alzheimer.org.pl
              www.alzheimer.pl/
              www.psychogeriatria.com/
              www.alzheimer.pl/bulletyn.php
              To tylko niektore, ale sa tam telefony itd. Mysle, ze dalej juz sobie poradzisz
              sama. Jest tego duzo. Poszukaj w wyszukiwarce.
          • Gość: Moni Re: moja matka ma Alzheimera... IP: *.telprojekt.pl 18.08.04, 22:26
            Być może masz rację. Moja wiedza nie musi być kompletna.
            Szkoda tylko, że nie umiesz bronić swoich racji bez agresji.
            • melanie Re: moja matka ma Alzheimera... 18.08.04, 22:32
              Nie ma w moim watku bynajmniej agresji. Skoro sie wtracasz nie majac wiedzy,
              zreszta jak dla mnie ten twoj post byl bez sensu, to ci o tym powiedzialam.
              • Gość: Moni Re: moja matka ma Alzheimera... IP: *.telprojekt.pl 18.08.04, 22:37
                "...tutaj jak zwykle..." - rzeczywiście merytoryczna wypowiedź.

                Wtrącam się mając przekonanie, że jakąś wiedzę mam i dyskutuję.
                A skłoniły mnie do tego słowa "sprawiasz wrażenie jak byś żyła w kosmosie" do
                osby, która boryka się z naprawdę trudnym problemem.
                • majteczkii Re: moja matka ma Alzheimera... 18.08.04, 22:39
                  Dajcie sobie na luz, obydwie jestescie mądre
                  • Gość: Moni Re: moja matka ma Alzheimera... IP: *.telprojekt.pl 18.08.04, 22:42
                    Obydwie jesteśmy głupie...
                    Dobranocka wszystkim. pa, pa.
                    • majteczkii Re: moja matka ma Alzheimera... 18.08.04, 22:44
                      Gość portalu: Moni napisał(a):


                      > Dobranocka wszystkim. pa, pa.

                      Pa Moni :-)
                • melanie Re: moja matka ma Alzheimera... 18.08.04, 22:41
                  Gość portalu: Moni napisał(a):

                  > "...tutaj jak zwykle..." - rzeczywiście merytoryczna wypowiedź.
                  *******************************
                  Czy twoja wypowiedz byla bardziej merytoryczna, kiedy powiedzialas, ze mam
                  matke prostytutke a ojca alkoholika, bo nie chce byc swinia?

                  > Wtrącam się mając przekonanie, że jakąś wiedzę mam i dyskutuję.
                  *****************
                  Chyba tylko twoje to przekonanie. Mnie jakos te twoje wypociny nie przekonuja.

                  > A skłoniły mnie do tego słowa "sprawiasz wrażenie jak byś żyła w kosmosie" do
                  > osby, która boryka się z naprawdę trudnym problemem.
                  ********************
                  Nie mam na szczescie problemow z taka choroba w rodzinie, ale duzo o tym wiem,
                  gdyz w ostatnich latach w Polsce duzo sie o tym mowi. stad moje slowa.
                  • Gość: Moni Melanie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 07:42
                    Cieszę się, że w końcu wiem co Cię boli.
                    Bardzo mi przykro, że odnioslaś słowa przykładu bezpośrednio do siebie.
                    Przyznam, że jestem tym faktem zdumiona. Próbowałam nawet wrócić do tego watku,
                    żeby doczytać - ale zbyt mało mam teraz na to czasu. Nigdy nie ośmieliłabym sie
                    tak znieważyć człowieka, żeby zarzucić prostytucję jego matce a alkoholizm
                    ojcu. Za to kłaniam się nisko przed osobą , która potrafi taką traumę zyciową
                    przezwyciężać. I dużo bardziej szanuję ją niż kogoś kto ma szlachetne postawy
                    wdrukowane w domu i nigdy nad nimi sie nie zastanawia. Uważam, że jeśli nie
                    potafisz być zła (znów nie o Tobie - a przykład!!!!) to nie umiesz być naprawdę
                    dobra.
                    Celowo napisałam powyższy przykład w 2 osobie. Czy to jest nadużycie? Czy
                    bardziej powinnam pilnować formy? Rzeczywiście pisanie w formie "you" jako
                    odpowiednik do do "robi się" a nie "robisz" istnieje bardziej w angielskim niż
                    u nas. Ciekawa byłabym opinii innych, czy moje słowa narzucały taką
                    interpretację faktów. Jeśli tak, winna Ci bedę wielkie przeprosiny. Nie jestem
                    jednak pewna czy naprawdę popełniłam bład.

    • majteczkii Re: moja matka ma Alzheimera... 18.08.04, 21:22
      Na pewno nie jest to łatwe i potrzeba dużo cierpliwosci. Moje obydwie babcie
      leżały po kilka lat w łóżku przed śmiercią, jedna 5 druga 11 bodajze. Zajmowała
      się nimi moja mama (tata tez sie przykladal). Nierzadko nocne krzyki z bolu
      stawialy na nogi cala rodzine. Pranie zabrudzonej poscieli, wysluchiwanie
      tysiace razy tych samych wspomien, tłumaczenie kilkanascie razy dziennie
      dlaczego nie moze zazyc jakiejs tabletki. Do tego gdy przyjechala ciocia-
      siostra mojej mamy- babcia potrafila uzalac sie do niej jak to jej źle jak
      gloduje, jacy jestesmy dla niej niedobrzy... ciocia przyjechala raz na rok,
      przywiozła jakies czekoladki i robila awantury jak to my źle babcię
      traktujemy. Moja mama nawet za bardzo nic jej nie tłumaczyła. Mówiła zawsze, że
      kiedys to babcia jej podcierała pupę, teraz przyszła pora na rewanz. Czasami
      też jej puszczały nerwy nie powiem, choc nigdy nie doszlo do rekoczynow,
      zdarzylo sie ze musiala sie wykrzyczec, to trwalo tyle lat. Generalnie jestem
      bardzo dumna z mojej mamy, zreszta z obojga rodzicow, bo sa dobrymi ludźmi.
      Tobie też zyczę, żebys zdobyła się na cierpliwosc i pamietala o tym kto Tobie
      kiedys mył pupę z gówna, kto Cię karmił , kto Ciebie uczył życia, Twoja mame
      trzeba uczyc go od poczatku. Trzym się skarbie
      • Gość: Ula Re: moja matka ma Alzheimera... IP: *.proxy.aol.com 19.08.04, 09:43
        Przeczytalam wasze odpowiedzi kazda z was ma racje i kazda z was stara sie w
        jakis sposob pomoc ale najbardziej spodobalo mi sie zdanie napisane przez
        majteczkii: "i pamietala o tym kto Tobie kiedys myl pupe z gowna,kto cie
        karmil,kto Ciebie uczyl zycia"to naprawde napisane zostalo bardzo
        madrze,niektorzy z nas zapominaja lub nie chca pamietac o tym .Wszystkich was
        serdecznie pozdrawiam
    • havlo Re: moja matka ma Alzheimera... 18.08.04, 22:52
      To bunt, tak naprawdę nie godzisz się z tą sytuacją, nie rozumiesz dlaczego zamiast zajmować się tysiącem miłych drobiazgów musisz poświęcać czas chorej matce. Bunt rodzi agresję, którą kierujesz ku matce. Pewnie często zastanawiasz się czy zachowanie matki, to choroba, czy może jakaś dzika złośliwość?
      Nie dasz sobie sama rady. Najlepsze co mogłaś dostać na tym forum, to rada Melanie - skorzystaj z niej - zwróć się o pomoc do wyspecjalizowanej instytucji.
      Życzę dużo siły i cierpliwości.
      • Gość: wyrodna_córka Re: moja matka ma Alzheimera... IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 18.08.04, 23:52
        wiesz,masz rację,ja wlasnie czasem mysle,ze ona to robi zlosliwie:/ i sama się
        napedzam:(
        Spróbuje poszukac fachowej rady czy pomocy,ale to, co tu przeczytalam dalo mi
        sporo do myslenia,dziekuje.Trzymajcie za mnie kciuki,zeby mnie nie
        ponosilo,zebym umiala walczyc o godna starosc dla mojej matki,zeby mimo
        wszystko byla otoczona przez nas miłoscią...
        • havlo Re: moja matka ma Alzheimera... 19.08.04, 00:07
          Gość portalu: wyrodna_córka napisał(a):
          > Trzymajcie za mnie kciuki,zeby mnie nie ponosilo,zebym umiala walczyc o godna starosc dla mojej matki,zeby mimo wszystko byla otoczona przez nas miłoscią...

          Ja trzymam, warto.
          I zmień nick.
    • lune musisz byc dzielna 19.08.04, 09:11
      poszukaj wsparcia na stronach polecanych przez Melanie ;
      zachowania twojej mamy nic wspolnego ze zlosliwoscia nie maja ; to choroba
      wymagajaca od najblizszych wielkiego serca, cierpliwosci i zrozumienia ;
      i nawet gdy tak jest - nie zawsze sie wszystko udaje ; bywa ze potrzebna jest
      stala opieka w "zakladzie" ; bardzo ci wspolczuje ale nie pozwol by narastala w
      tobie agresja z bezradnosci wobec choroby mamy ;


      lune
    • mskaiq Re: moja matka ma Alzheimera... 19.08.04, 09:32
      Alzheimer wlasnie jest taki jak opisujesz. Czasem pojawia sie w nas zludzenie
      ze ludzie z alzheimerem rozumieja wiecej niz jest naprawde. Widzialem nawet
      klotnie pomiedzy personelem medycznym a czlowiekiem z alzheimerem. Byli
      przekonani ze osoba z alzheimerem musiala rozumiec co mowi bo wszystko bylo
      logiczne i mialo sens. Kiedy emocje opadaja albo kiedy sie przerwie trans taka
      osoba nie wie nawet ze prowadzila jakakolwiek rozmowe czy klotnie.
      Jesli chodzi o sprawy z toaleta to sprobuj to jakos rozwiazac w inny sposob.
      Moze pielucha ktorej nie bedzie mogla zdjac jest rozwiazaniem. Bardzo wazna
      jest Twoja cierpliwosc i zrozumienie czym alzheimer jest.
      Piszesz ze jest koszmarem dla Ciebie, dla Niej to jeszcze wiekszy koszmar,
      nieustanny strach, brak zrozumienia i siebie i tego co jest wokol.
      Mysle ze dobrze robisz dajac jej obierac kartofle a takze pozwalasz Jej robic
      inne rzeczy. W ten sposob jest czyms zajeta, wtedy nie jest taka zagubiona.

      • Gość: wyrodna_córka Re: moja matka ma Alzheimera... IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 19.08.04, 11:54
        Wiecie,to co wczoraj tu napisałam podziałało chyba na mnie jak jakis rodzaj
        katharsis...Dzis mimo,ze znowu w toalecie byo to co zwykle,bez słowa
        posprzątałam i w ogóle spokojnie zachowuje się nad wyraz spokojnie...Boze,zeby
        mi starczyło na długo tego spokoju,bo problem z mamą nie jest moim jedynym
        problemem i tak naprawde moge liczyc tylko na siebie...
        Kazda rada,uwaga na temat moich kontaktów z mamą,którą tu przeczytałam daje mi
        bardzo duzo,dziekuje wszystkim i pozdrawiam.
    • kardiolog Re: moja matka ma Alzheimera... 19.08.04, 11:56



      Wyrodna corko, najkrocej wg definicji pewnej poradni :
      -----------------

      CHOROBA ALZHEIMERA



      Choroba Alzheimera polega na zwyrodnieniu tkanki mózgowej.

      To przewlekła choroba mózgu, która przejawia się nie tylko
      postępującą utratą pamięci, ale również zaburzeniami zachowania i życia
      emocjonalnego oraz brakiem zdolności myślenia, prawidłowego rozumowania i
      zdolności do uczenia się nowych rzeczy.

      Jest to choroba nieuleczalna,
      w rezultacie doprowadzająca do całkowitej zależności chorego od opiekuna i
      wymagająca całodobowej opieki nad chorym.

      ------------

      Ojciec mojej przyjaciolki przejawia objawy tej choroby ( w przyszlym tygodniu
      biora go na badania). Sprobuj poszukac kontaktu lub szerszej informacji pod
      adresami z linku (dodatkowo do tych podawanych przez innych forumowiczow).
      Jezeli choroba jest wykryta w bardzo wczesnym stadium mozna ja z sukcesem
      leczyc. Spiesz sie wiec.

      Zycze powodzenia,
      kardiolog
      www.polscy-lekarze.net/texts/neurologia.html
      • Gość: wyrodna_corka Re: moja matka ma Alzheimera... IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 19.08.04, 12:06
        własnie leczymy ją -juz od praiwe 2 lat regularnie zazywa Aricept(kto ma
        doswiadczenie w tej kwestii wie co to i ile kosztuje),byc moze dlatego choroba
        nie postępuje w jakimś zasraszającym tempie...
    • mskaiq Re: moja matka ma Alzheimera... 19.08.04, 15:27
      Mysle ze to jak bedziesz traktowala Matke zalezy od Ciebie. Ona nie wiele
      kontroluje a Ty wszystko. Mozesz pokonac swoje negatywne podejscie do Jej
      problemow w toalecie. Mysle ze im wiecej bedziesz zwracala uwage na to tym
      silniej ten problem bedzie wystepowal i relacja z Matka bedzie ulegala
      pogorszeniu.
    • Gość: wisia moja też IP: *.chello.pl 19.08.04, 17:02
      od ponad 3 lat opiekuje sie matka, przedtem towarzyszyłam Tacie az do smierci,
      bo Mama nie była w stanie sie nim zająć - poczatek jej choroby objawiał się
      agresja i podejrzliwością, zamiast więc troszczyc sie o męża bez przerwy
      przesladowała go posadzeniami.

      Teraz jest w głębokiej demecji, podobnie jak Twoja, ale jeszcze sama trafia do
      ubokacji - reszta podobna, plamy z moczu, po całym korytarzu itp.

      Przeszłam depresje, bo nie mogłam zgodzic sie na chorobe Matki, bardzo często
      podejrzewałam ja o złośliwośc we wczesniejszej fazie - i zreszta nikt nie
      przekona mnie, że to złosliwośc nie była. Bo ta choroba, zanim otępi człowieka,
      nasila niestety jego wady.

      Słuchaj "wyrodna córko", u mnie zdarzyło się tez cos takiego, że w trzecim roku
      zaczęłam mieć niekontrolowane ataki złości. Kiedy w szale podnisłam ręke na
      Matke, poszłam do psychiatry.
      Teraz jestem na prozaku i innych leków tonujących system nerwowy. lekarka mówi,
      żebym zaczęła przygtowywać się do mysli o oddaniu Mamy, bo ona niedługo straci
      ze mną kontakt.

      Ja poza Mama mam jeszcze wiele innych obowiązków w życiu, które dżwigam
      samotnie.
      Te ataki gniewu to taka obrona naszych wyczerpanych systemów nerwowych przed
      odtatecznym załamaniem.Idż szybko do psychiatry. Odpowiednie leki wyreguluja
      Twoje emocje chroniąc przed powazna depresją, która nieuchronnie nastąpi, gdy
      wszystko będzie tak jak dotąd.
    • komandos57 Na chwile wyobraz sobie zo to ty masz Alzheimera 19.08.04, 20:06
      Gość portalu: wyrodna_córka napisał(a):

      > A ja nie umiem z nia postepowac.Drazni mnie prawie wszystko.Mieszkam razem z
      > nia,specjalnie sie do niej przeprowadziłam bo nie może funkcjonowac sama.Niby
      > z pozoru jest w gównie,muszla,deska,zuja mowi o honorze we wzruszajacy
      sposob.
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      No wyobraz sobie i pomysl.Jezeli jestes "logical",kobylo ty walnieta.
      • havlo Prośba 19.08.04, 20:20
        Komku, przestań robić z siebie błazna.
        Zacznij pisać jak kiedyś,
        byłeś w tym naprawdę dobry.
        • komandos57 Re: Prośba 19.08.04, 20:25
          havlo napisał:

          > Komku, przestań robić z siebie błazna.
          > Zacznij pisać jak kiedyś,
          > byłeś w tym naprawdę dobry.
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          ty zes blazen durniu.Zes kilka dni temu mowil ze wszedles na to gowno i zes
          nowy,niedojebie psychiczny.
          • havlo Dureń... 19.08.04, 22:47
            komandos57 napisał:
            > ty zes blazen durniu.Zes kilka dni temu mowil ze wszedles na to gowno i zes
            > nowy,niedojebie psychiczny.

            Bom nowy durniu!
            Czytałem archiwum.

            "Czlowiek honoru postepuje honorowo.Szuja mowi o honorze we wzruszajacy sposob"
            która część cytatu dotyczy Ciebie - ta przed, czy ta po kropce?
            A może żadna?
      • Gość: wyrodna_córka Re: Na chwile wyobraz sobie zo to ty masz Alzheim IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 19.08.04, 22:17
        bardzo rzeczowy post,nie ma co:(((.Ale Ty nawet zacytowac nie za bardzo
        potrafisz...
        • Gość: Patrycja Re: Na chwile wyobraz sobie zo to ty masz Alzheim IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.08.04, 22:46
          Naprawde podnosisz reke na swoja chora matke?????
          • Gość: bazylia Re: Na chwile wyobraz sobie zo to ty masz Alzheim IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 19.08.04, 23:21
            Gość portalu: Patrycja napisał(a):

            > Naprawde podnosisz reke na swoja chora matke?????

            A dlaczego chcesz sie upewnic?
            Zeby jej uswiadomic jakie to "potworne" i nieprzyzwoite...i td?
            • Gość: Patrycja Re: Na chwile wyobraz sobie zo to ty masz Alzheim IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.08.04, 18:59
              To jest potworne i nieprzyzwoite. I z cala pewnoscia matki zachowania nie
              zmieni. Najwyzej rozladuje tego kto bije. Twoje usprawiedliwianie nic tu nie
              wnosi.
              • melanie Re: Na chwile wyobraz sobie zo to ty masz Alzheim 20.08.04, 19:44
                Gdzie ty widzisz usprawiedliwienie? Przeciez ta kobieta wlasnie nie moze sobie
                tego darowac.
                • Gość: Patrycja Re: Na chwile wyobraz sobie zo to ty masz Alzheim IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.08.04, 21:26
                  Nie napisalam nigdzie ze chodzi mi o usprawiedliwianie siebie samej czyli
                  autorki. List byl skierowany do Bazylii. To ona szuka usprawiedliwien.
                  • melanie Re: Na chwile wyobraz sobie zo to ty masz Alzheim 22.08.04, 21:35
                    Nie podjelabym sie osadzania autorki. Mysle, ze ona potrzebuje pomocy i w
                    opiece nad matka i psychologicznej, bo sobie nie radzi. Stad ta agresja. Ale
                    masz racje, to jest okropne, widze w wyobrazni te nieszczesliwa staruszke,
                    pobita przez corke. Ale nie wiem, ktora cierpi bardziej. Moze corka, bo zlamala
                    tabu i uderzyla matke? Ona napewno cierpi. Stad jej nick. Zreszta zamiescila
                    ten list tez na forum zdrowie, wiec szuka pomocy. To juz dobrze, bo znajdzie ja.
                    • komandos57 Melanio 22.08.04, 22:21
                      melanie napisała:
                      Zreszta zamiescila
                      > ten list tez na forum zdrowie, wiec szuka pomocy. To juz dobrze, bo znajdzie
                      ja
                      > .
                      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                      To wlasnie jest oznaka ze to jest zwykly kurwiszon.Pewnie baterie temu
                      wytlukowi w wibratorze sie wyczerpaly.Buzka
          • Gość: wyrodna_córka Re: Na chwile wyobraz sobie zo to ty masz Alzheim IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 19.08.04, 23:21
            Boze,nie podnosze,chyba to tak napisłam,ze wyszło,ze ją regularnie bije:
            (((Wiem,ze to niewiele zmienia,ale wyjasnie,ze w napadzie szału i uderzyłam
            ją,nad czym bardzo boleję;(( I dlatego tu napisałam,bo sama sobie ze sobą nie
            mogłam poradzic:(
            • Gość: wisia Re: Na chwile wyobraz sobie zo to ty masz Alzheim IP: *.chello.pl 20.08.04, 01:54
              Depresje albo niekontrolowana wściekłość - to jest straszna cena, jaka my,
              opiekunowie degenerujących sie umysłowo rodziców płacimy. Jestesmy wykończeni i
              robimy rzeczy, które nas wykańczaja jeszcze bardziej - przeciez ja też poczułam
              do siebie pogarde, kiedy uderzyłam matkę, bo przykazanie czczenia ojca i matki
              mamy wpojone bardzo silnie.

              Droga "wyrodna" - nie uciekaj od wsparcia terapia lekową.
              Pamietaj, że NAJWIĘCEJ samobójców rekrutuje sie spośród osób opiekujących sie
              demencyjnymi rodzicami czy współmałżonkami.
              Kto nie doswiadczył tego ciężaru, ten nawet nie umie sobie wyobrazić. I wcale
              nie chodzi o sprawy związane z defekacją...
    • yes22 Re: moja matka ma Alzheimera... 20.08.04, 08:25
      Moja babcia miała alzheimera,a teraz ma go mojej połowy babcia ... wszystko
      wyglada tak samo. Robi rzeczy nad którymi nie ma kontroli. Takiej osobie nie da
      sie wytłumaczyc, ze tego nie wolno, a tak trzeba robic. Opieka to ciezka praca.
      Podziwiam, jesli chcesz wziac to wszystko na swoje barki i nie dasz sobie
      pomóc, ale uwierz mi - byc moze jeszcze przez długi czas byc tak, jak jest, ale
      ta choroba potrafi bardzo szybko postepowac, a wtedy nie bedziesz juz miała ani
      siły fizycznej, a tym bardziej psychicznej zeby z nia walczyc.
      Moja babcia przez ostatni okres zycia była w zakładzie opieki- niektórzy
      powiedza co za okrucieństwo, ale tam warunki były idealne, wszyscy ja
      odwiedzalismy, była zawsze nakarmiona, umyta, przebrana i zupełnie nieswiadoma
      tego gdzie jest i po co...

      zycze wytrwania i duzo siły
    • roseanne the song for Martin 20.08.04, 18:39
      wczoraj wieczorem ogladalam film o tym tytule, o kompozytorze, ktorego dotknela
      ta straszna choroba, o milosci, poswieceniu i walce najblizszych o godnosc tego
      czlowieka......



      z choroba to spotkalam sie na oddziale szpitalnym, jako praktykantka - ciezkie
      zycie i dla chorego i dla opiekujacych sie
      najtrudniejsze to swiadomosc, ze tak naprawde jest to rownia pochyla, lepiej
      nie bedzie.......

    • ta Re: moja matka ma Alzheimera... 20.08.04, 23:24
      Gość portalu: wyrodna_córka napisał(a):

      >)...Krzyczę i niestety pare razy ja zbiłam;((( Nie umiem sie
      > opanowac,błagam niech mi ktos pomoze,kto miał podny problem,bo zaczynam sie
      > brzydzić soba jako córką i jako człowiekiem...

      I słusznie...
      Ta_
      • Gość: Moni Ta! IP: *.telprojekt.pl 23.08.04, 19:43
        Jak się brzydzisz to odedź od stołu.
        Ewentualnie skorzystaj z toalety i rzygnij.
        Może wtedy mózg ci się rozjaśni i nabierzesz szacunku do ludzi.
    • Gość: dobra_wnuczka Re: moja matka ma Alzheimera... IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.04, 19:39
      Moja babcia zmarła w 1987r. na ta chorobe, chorowała ok. 14 lat. nie było
      Internetu,środków opatrunkowych i w ogóle świadomości co to jest za choroba.
      Chorowała i zmarła w domu otoczona opieka mojej Mamy, która z tego powodu nie
      pracowała. Taki wybór...Nigdy sie jej nie brzydziliśmy, robiła naprawdę to
      samo.. Podstawa to szacunek i miłośc, a także myślenie na przyszłość (może ty
      też zachorujesz, tego nie wiesz..).
      Po wypowiedzi Twojej widać, że powinnaś oddać Matkę do domu opieki. Nie dasz
      rady.
    • kamfora Re: moja matka ma Alzheimera... 22.08.04, 21:40
      Porozmawiaj z lekarzem na temat środków przeciwko zaparciu - to ta dolegliwość
      może być przyczyną pewnych niezbyt przyjemnych dla otoczenia zachowań
      Twojej Mamy.
      Nie rób sobie wyrzutów, jeśli czasem nie wytrzymujesz. Nie wierz w spiżowość
      innych. Najczęściej nie mają pojęcia o takich problemach.

      Dużo siły życzę.
      • Gość: wyrodna_córka Re: moja matka ma Alzheimera... IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 23.08.04, 19:21
        Dzieki za wszystkie RZECZOWE posty. Nie wiem,moze niepotrzebnie tu w ogole
        pisalam,bo jak czytam takie rzeczy jak pisze komandos57, to naprawde mi to nie
        pomaga,ale tłumaczę sobie,ze facet pewnie jest cały czas pod wpływem
        alkoholu,niemożliwe zeby na trzeźwo ktoś pisał takie rzeczy.Ja przeciez
        szukałam pomocy,nie chwaliłam sie tym co zrobiłam.
        Ale dzieki tym wszystkim,ktorzy starali sie jakos pomoc mi, od czasu jak sie tu
        wpisalam jakis taki spokoj mnie ogarnął,nie wiem może to jakas łaska,nie dosc
        ze nie podnosze na nią głosu, to nawet pewne rzeczy jakby mnie mniej denerwują:)
        Wczoraj połozyłam sie koło niej i ją przytuliłam.
        A tak gwoli scisłosci-niech nikt nie wyobraża sobie biednej pobitej
        staruszki,bo nie jestem az taką bestią, nic mnie nie usprawiedliwia, ale
        jeszcze raz napiszę:uderzyłam ją w złosci w gniewie,w napadzie wsciekłosci -
        nie kontrolowałam sie,ale nie pobiłam!!!Ciekawe ilu z was nigdy nie uderzyło
        dziecka,które cos zbroiło-bezbronnego dziecka.
        KOmandos,twoje posty naprawde nic dobrego nie wnosza,nie pomagają mi,więc daruj
        sobie.Zauważ,ze inni tez nie głaszczą mnie po głowie,ale nic do nich nie mam.
        Facet,ty chyba koniecznie chcesz zwrócic na siebie uwage i nawet ci sie to
        udaje.
        • Gość: Moni Re: moja matka ma Alzheimera... IP: *.telprojekt.pl 23.08.04, 19:46
          Komandosem się nie przejmuj, to nie jest przeciwko Tobie tylko dla zasady.
          Ja się cieszę, że do nas przyszłaś.
          Dzięki Tobie dowiedzieliśmy się, że wcale nie mamy w życiu jeszcze tak ciężko.
          Trzymaj się cieplutko.
          Będziemy z Tobą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja