do krisha

21.08.04, 11:55
Krish napisal:
jezeli od jutra na Twojej ulicy co 10 m bedzie siedział człowiek z napisem
"chyba jestem swiety
przechodzac koło mnie zdejmij buty"

to podejrzewam ze po pewnym czasie zacznie Cie to wkurzać
rozumiesz juz?

Zdejmowanie butów było przenosnia.
Twoje porównanie dla mnie, nie sa adekwatne do sytulacji na forum, skup sie
na tym o czym rozmawiamy, czyli o etyce na forum jak sądze.
Dla mnie ewidentnie Biegros jest wrazliwym czlowiekiem i przedstawia nam
swoja wrazliwosc ktorej nie nalezy deptac.Teraz ja sprobuje znaleźć
porownanie. To tak jakbys powiedział " Chce dac Ci cos co mam wedlog mnie
najpiekniejszego", a osoba do ktorej sie zwracosz odpowiedzialaby " zwin
sobie to ciasno w rurke i zapakuj w dupe" ewentualnie przyjelaby prezent i na
Twoich oczach podtarla sobie tym tylek.


kazdy ma SWOJE pomieszczenia w których buty zdejmuje
ja tez
do swoich nie pozwalam wchodzic w butach innym
ale tez NIE SA publiczne

Zgadzam sie i dlatego uwazam ze w publicznych miejscach typu kosciol jesli
ktos jest jest nie wierzacy to moze zrobic kupe na srodku oltarza. ;/ (ironia)

nie zdejmuje butów
po ktos powiedział "tak trzeba"
ale i nie ubolewam
nad chamstwem tych, którzy mysla inaczej niz ja

Oczywiscie o zdejmowaniu butow nie rozmawiamy w doslownym znaczeniu, zeby nie
bylo niedomowien.
Ja "zdejmuje buty" kiedy boje się, że moge kogos "zadeptać", .Jeżeli nie
umiem/nie chce przyjąc rytmu idacej przedemna osoby, staram sie ja ominac.
nad chamstwem ubolewam, nad myslacymi inaczej niż ja nie.


1. co to jest empatia?
2. czyżbym rozwalił Ci babeczkę? przepraszam zatem.

Empatia to umiejętność "wczucia się" w druga osobe.
Nie nie rozwaliłeś, nie miałam piaskownicy w dziecinstwie

dla mnie. dodaję.

i słusznie
    • Gość: krish Re: do krisha IP: 62.233.233.* 21.08.04, 12:15
      nadal nie rozumiesz

      bigros jest byc moze wrazliwym człowiekiem, nie mi to oceniać
      ja go szanuje
      choc niekoniecznie musze byc fanem jego poezji

      mi chodzi o reguły
      wrazliwosc bigrosa
      nie stawia go wyzej niz innych
      w kazdym razie tu
      zreszta on sam daje sobie rade

      nie rozumiem natomiast Twego świętego oburzenia
      tu są prawa (admin)
      i netykieta
      poza tym wolnosc
      nie mozesz ograniczać czyjejs wolnosci
      bo ktos inny jest wrazliwy

      to dziala zreszta w obie strony
      w Polsce wrazliwi artysci przybijaja chuje na krucyfiksach
      i sa dumni
      w kraju arabskim juz by nie zyli
      kazdy musi sam zdecydowac i odpowiadac za swoje postepowanie

      z powodu podobnego Twojemu Swietego Oburzenia
      jezeli ktos zapyta
      co dobrego zrobił Jacek Kuroń?
      jest bluźniercą
      • majteczkii Re: do krisha 21.08.04, 12:46
        Gość portalu: krish napisał(a):

        > nadal nie rozumiesz
        >
        > bigros jest byc moze wrazliwym człowiekiem, nie mi to oceniać
        > ja go szanuje
        > choc niekoniecznie musze byc fanem jego poezji

        Nie wiem czy Ty mnie dobrze rozumiesz, nie mówie, że masz się tym zachwycać(
        czy ktokolwiek) ja mówię, że jeśli nie jestes fanem jego poezji to wyjdz z
        założenia, że komuś to się może jednak podobać, albo choćby jemu samemu. Ni
        nieszcz jej. To akurat nie Ty ją zniekształciłeś, ale z tego co piszesz sadze,
        ze nie widzisz w tym nic złego. Ja widzę. Mnie było by przykro gdyby ktos z
        mojego wiersza zrobił karykature i zamiescil tuż obok.

        mi chodzi o reguły
        > wrazliwosc bigrosa
        > nie stawia go wyzej niz innych
        > w kazdym razie tu
        > zreszta on sam daje sobie rade

        Ja mam swoje reguły: Nie deptac uczuc innych. Nie stawiam Biegrosa nad innymi,
        to nie jest jakies "szczególne" że oczekuje sie szacunku, dla tego co sie
        robi/pisze/mowi
        Jasne ze sobie daje rade.

        > nie rozumiem natomiast Twego świętego oburzenia
        > tu są prawa (admin)
        > i netykieta
        > poza tym wolnosc
        > nie mozesz ograniczać czyjejs wolnosci
        > bo ktos inny jest wrazliwy



        Oburzyla mnie złośliwość
        Być może Biegrosowi nie zrobiło się przykro, co nie zmienia mojej postawy, że
        to była niedelikatność. Mnie się zrobiło przykro.
        Ograniczenie wolności? Śmiech na sali. Ja mówię o zwykłym ludzkim zrozumieniu a
        nie o prawach Krish.



        > to dziala zreszta w obie strony
        > w Polsce wrazliwi artysci przybijaja chuje na krucyfiksach
        > i sa dumni
        > w kraju arabskim juz by nie zyli
        > kazdy musi sam zdecydowac i odpowiadac za swoje postepowanie

        W jakie obie strony ? To jest ta sama sytułacja.Jeden człowiek nie szanuje
        uczuć drugiego. Czy ty to odbierasz jako wojne miedzy artystami i nieartystami?
        Ja widzę to inaczej. Widzę człowieka i widzę brak wrażliwości na jego uczucia.
        W naszym forumowym przypadku :
        Biegros z poezja - i f...(nie pamietam nicka) depczacy po niej z buciorami
        W przypadku który opisujesz:
        Katolicy z symbolem ich wiary - Krzyżem - i osoba która znieważa go chodząc po
        nim z przysłowiowymi buciorami.
        Kumasz to Krish?


        > z powodu podobnego Twojemu Swietego Oburzenia
        > jezeli ktos zapyta
        > co dobrego zrobił Jacek Kuroń?
        > jest bluźniercą


        akurat przykład może niefortunny (znowu:-) podałeś bo ja z polityką na bakier i
        o Kuroniu niewiele wiem, Ale chyba rozumiem pytanie

        Doceniać tego co zrobił Ktośtam nie muszę osobiscie, ale szanować ludzi którzy
        cenia tego Ktosia i szanować pracę tego Ktosia czuję się zobowiązana, bo
        wymagam szacunku dla siebie i tego co robię
        • lune :) 21.08.04, 13:13
          choc nie wiem czy moge - bo to "wasz" watek ...

          nie odwazylabym sie zamiescic tu (na FP)swojej poezji gdybym nie byla
          przygotowana na rozne reakcje (w tym takie - jak majteczkii pisze -
          "z buciorami"); jesli biegros je publikuje - to chyba jest "wystarczajaco
          odporny" :)
          to o czym rozmawiacie dotyczy przeciez kazdego tekstu - nie tylko poezji ;
          zawsze moze sie zdarzyc ze cos - co dla kogos jet "wrazliwe" zostanie nadepniete
          - rozmyslnie lub ... przypadkiem, niechcacy, zlekcewazone ... albo z
          niezrozumienia intencji autora ; wrazliwosc mamy przeciez rozna, intencje
          pisania na FP - takze ; publiczne forum juz tak ma ; i oprocz ewent.
          interwencji admina - chyba nigdzie nie udalo sie 'zaprowadzic porzadku' czyli
          zasad ktorych chce nawet wiekszosc uczestnikow ; kto sie z tym nie potrafi
          pogodzic i wydaje temu wojne - moim zdaniem - przegra ; tak po prostu jest ...
          i mozemy sie spierac - czy dobrze to czy zle ... dyskusja bedzie wracac znow i
          znow - bo publiczne forum juz tak ma :)inaczej jest na forum prywatnym - no ale
          ono rzadzi sie innymi prawami ;)

          pozdrawiam, lune

          ps. z lekkim rozczuleniem obserwuje ten spor "odwieczny" na kolejnym forum
          • majteczkii Re: :) 21.08.04, 13:40
            lune napisała:

            > choc nie wiem czy moge - bo to "wasz" watek ...

            Własnie kiepski dałam tytuł.To otwarty wątek.



            > nie odwazylabym sie zamiescic tu (na FP)swojej poezji gdybym nie byla
            > przygotowana na rozne reakcje (w tym takie - jak majteczkii pisze -
            > "z buciorami");

            Ja się odważyłam napisać tu swój wiersz. Nie byłam przygotowana na chamstwo
            ewentualnie na opinie podobasie/niepodobasie. Na szczęście mnie to ominęło
            (chamstwo- czyli brak delikatnosci)

            jesli biegros je publikuje - to chyba jest "wystarczajaco
            > odporny" :)
            > to o czym rozmawiacie dotyczy przeciez kazdego tekstu - nie tylko poezji ;
            > zawsze moze sie zdarzyc ze cos - co dla kogos jet "wrazliwe" zostanie
            nadepniet
            > e

            Jasne. To co jak i tak mogę kogos zranic przypadkowo, to po co czekac na
            przypadek, jak moge to zrobic z premedytacją??


            > - rozmyslnie lub ... przypadkiem, niechcacy, zlekcewazone ... albo z
            > niezrozumienia intencji autora ; wrazliwosc mamy przeciez rozna, intencje
            > pisania na FP - takze ; publiczne forum juz tak ma ; i oprocz ewent.
            > interwencji admina - chyba nigdzie nie udalo sie 'zaprowadzic porzadku' czyli
            > zasad ktorych chce nawet wiekszosc uczestnikow ; kto sie z tym nie potrafi
            > pogodzic i wydaje temu wojne - moim zdaniem - przegra ; tak po prostu
            jest ...

            Ja mówię o tym konkretnym przypadku. Nie bede generalizowac
            Może i ludzie mają różną wrażliwość ale nikt chyba by nie chciał żeby go nie
            szanowano.

            .
            > i mozemy sie spierac - czy dobrze to czy zle ... dyskusja bedzie wracac znow
            i
            > znow - bo publiczne forum juz tak ma :)inaczej jest na forum prywatnym - no
            ale
            >
            > ono rzadzi sie innymi prawami ;)
            >
            > pozdrawiam, lune
            >
            > ps. z lekkim rozczuleniem obserwuje ten spor "odwieczny" na kolejnym forum



            Haotycznie bo sie spiesze a chcialam sie odniesc do twoich slow.
            Mi sie wlasciwie wyczerpaly juz argumenty, podstawowym jest mysl
            przewodnia :"Żyj i daj żyć innym"
            Też pozdrawiam;-)
            • lune majteczkii 21.08.04, 14:52
              majteczkii napisała:

              > Ja się odważyłam napisać tu swój wiersz. Nie byłam przygotowana na chamstwo
              > ewentualnie na opinie podobasie/niepodobasie. Na szczęście mnie to ominęło
              > (chamstwo- czyli brak delikatnosci)

              Rozumiem ze chcialas sie nim podzielic. Spodziewalas sie ze nikt nie wyrazi
              zadnej opinii ? To troche dziwne - zwazywszy formule forum. Tu kazdy wpis moze
              zostac skomentowany, pochwalony, wykpiony, skrytykowany itd. Czyz nie ?
              O formie mowimy - by nie przekraczac granic - ale ...... z tym juz trudniej ;)

              > Jasne. To co jak i tak mogę kogos zranic przypadkowo, to po co czekac na
              > przypadek, jak moge to zrobic z premedytacją??

              Ja nie jestem przekonana ze wszyscy zawsze z premedytacja ... czasem to emocje,
              cos nieprzemyslanego, niewyhamowanie - bo wlasne problemy, nadmiar piwa ;)
              Czasem bywa ze mamy ochote komus dopiec bo nas wkurza - i co ? znow ta
              forrrrrrrma :) o nia spor - bo eleganckie "dopiekanie" na porzadku dziennym i
              nikt sie specjalnie nie obrusza ...


              > Ja mówię o tym konkretnym przypadku. Nie bede generalizowac
              > Może i ludzie mają różną wrażliwość ale nikt chyba by nie chciał żeby go nie
              > szanowano.

              Nikt by nie chcial. Slusznie. W realu tez spotykaja nas rozne sytuacje. Bywa ze
              uraza nas ktos i czujemy sie zle. Co wtedy robimy ? Albo mowimy o tym albo
              zachowujemy uraze i staramy sie czlowieka omijac.


              > Haotycznie bo sie spiesze a chcialam sie odniesc do twoich slow.
              > Mi sie wlasciwie wyczerpaly juz argumenty, podstawowym jest mysl
              > przewodnia :"Żyj i daj żyć innym"
              > Też pozdrawiam;-

              Po prostu. Zgadzam sie. Ale to sie nie udaje bo trzeba byloby wspolnie
              wyznaczyc "granice" - zgodzic sie na nie i respektowac je. Nie zdarzylo sie na
              forum publicznym - choc byly proby ;)Dlatego podchodze do tego z dystansem.

              :) z pozdrowieniami, lune
              • Gość: Moni Re: majteczkii IP: *.telprojekt.pl 21.08.04, 15:11
                "Ja nie jestem przekonana ze wszyscy zawsze z premedytacja ... czasem to emocje,
                cos nieprzemyslanego, niewyhamowanie - bo wlasne problemy, nadmiar piwa ;)
                Czasem bywa ze mamy ochote komus dopiec bo nas wkurza - i co ? znow ta
                forrrrrrrma :) o nia spor - bo eleganckie "dopiekanie" na porzadku dziennym i
                nikt sie specjalnie nie obrusza ..."

                Bardzo misię to podoba.
                Najczęściej za naszymi wypowiedziami stają przecież uczucia.
                To chyba normalne, że jedno nas wzrusza a inne wzburza. Dlaczego nie mamy sie
                tym dzielić?


                A forma - cóż. Każdy ma swoją wrażliwość. Z jednym trzeba jak ze zgniłym,
                drugiemu kurwy nie przeszkodzą a trzeciego nie poruszy nawet wiadro pomyj.
                Tak jak jednych bardziej boli kpina, innych agresja a jescze innych zwykłe
                niedostrzeganie.
                Trudno też wiecznie chodzić w białych rękawiczkach i omijać cudze bolączki.
                Osobiście dużo gorzej oceniam owo "eleganckie dopiekanie" - dla mnie stoi za
                tym tchórzostwo. I oczywiście jest mniej dostrzegalne dla postronnych, więc
                poszkodowany może usłyszeć zamiast wsparcia "o co ci chodzi?".

                • Gość: az Re: majteczkii IP: *.magtel.net.pl 21.08.04, 15:17
                  > Trudno też wiecznie chodzić w białych rękawiczkach i omijać cudze bolączki.

                  Nie rozumiem.
                  Co masz na myśli pisząc o chodzeniu w białych rękawiczkach?
                  Komu trudno?
                  Omijanie jakich bolączek masz na myśli?
                  • Gość: Moni Re: majteczkii IP: *.telprojekt.pl 21.08.04, 16:56
                    Chodzenie w białych rękawiczkach to takie wchodzenie w relacje aby nikogo
                    przypadkiem nie urazić.
                    Większości trudno.
                    Mniejszość, której się udaje budzi z reguły agresję, gdyż wyczawany jest za
                    taką podtawą lęk przed konfrontacją a nie autentyczna troska o innych.
          • Gość: az Re: :) IP: *.magtel.net.pl 21.08.04, 14:07
            > chyba nigdzie nie udalo sie 'zaprowadzic porzadku' czyli
            > zasad ktorych chce nawet wiekszosc uczestnikow ; kto sie z tym nie potrafi
            > pogodzic i wydaje temu wojne - moim zdaniem - przegra ; tak po prostu
            jest ...

            Nie ma złudzeń, że osiągniemy ideał tu na forum czy w szerszej perspektywie.
            Proponujesz siedzieć w smrodku? Warto wietrzyć.

            > mozemy sie spierac - czy dobrze to czy zle

            Myślisz, że to może (powinien) być powód do sporu?

            > dyskusja bedzie wracac znow i
            > znow - bo publiczne forum juz tak ma :)

            Dyskusja będzie wracać.
            Forum publiczne tak nie ma. To ludzie na forum publicznym jakoś mają.
            Twój głos kształtuje atmosferę na tym forum. W którą stronę, niech każdy sobie
            odpowie.
            • lune az 21.08.04, 14:27
              Gość portalu: az napisał(a):

              > Nie ma złudzeń, że osiągniemy ideał tu na forum czy w szerszej perspektywie.
              > Proponujesz siedzieć w smrodku? Warto wietrzyć.

              Jesli tak zrozumiales moj glos ... ze "proponuje siedziec w smrodku" - to jest
              to dosc smutne.
              Oczywiscie ze mozesz "wietrzyc" (jesli tak rozumiesz glos sprzeciwu wobec ...) -
              ale trzeba zdac sobie sprawe ze nie odniesie to wiekszego skutku - wiec ... ?
              glos sprzeciwu ...tak ale bezsensowna krucjata ???

              > Myślisz, że to może (powinien) być powód do sporu?

              To JEST spor. Na niejednym forum (od czasu do czasu) wybucha ... przycicha ...
              i znow i znow.


              > Forum publiczne tak nie ma. To ludzie na forum publicznym jakoś mają.
              > Twój głos kształtuje atmosferę na tym forum. W którą stronę, niech każdy
              sobie odpowie.

              Tez tak KIEDYS myslalam. Batalia o respektowanie zasad, poszanowanie itd.
              Ale oprocz tego ze ludzie spalali sie od czasu do czasu w namietnych sporach,
              nic z tego nie wyszlo. Oprocz tego ze nowi uczestnicy (lub starzy - pod
              zmienionymi nickami)dawali wyraz niezadowoleniu ze jakas dziwna wojna sie
              toczy. To powodowalo kolejne spory, a chamskie wystepy jak byly - tak byly.
              Ksztaltowanie atmosfery ? :)) Ten spor bywa odbierany jak czysto personalne
              ("nickalne" ?) rozgrywki - bywa tez ze rozgrywany przez "klony" :) a ja klonow
              nie lubie ...

              lune

              • Gość: az Re: az IP: *.magtel.net.pl 21.08.04, 15:10
                > Oczywiscie ze mozesz "wietrzyc" (jesli tak rozumiesz glos sprzeciwu
                wobec ...)
                > -
                > ale trzeba zdac sobie sprawe ze nie odniesie to wiekszego skutku - wiec ... ?
                > glos sprzeciwu ...tak ale bezsensowna krucjata ???

                No i idzie mi choćby o to minimum - głos sprzeciwu. Ale i tego brak.

                > Tez tak KIEDYS myslalam. Batalia o respektowanie zasad, poszanowanie itd.
                > Ale oprocz tego ze ludzie spalali sie od czasu do czasu w namietnych sporach,
                > nic z tego nie wyszlo.

                Dla mnie to nie powód, by zaprzestać nazywać rzeczy po imieniu.
    • melanie Re: do krisha 21.08.04, 14:48
      Ej ze, majtusie, chyba zabardzo emocjonalnie zareagowalas. Rozumiem, bo watek
      mial byc dla ciebie. Ale dlaczego ci przeszkadza krisz, jego subtelne posty nie
      popsuja lecz moga wzbogacic kazdy watek. Skad taka nagonka na krisza, why?
      Fnoll. Rzaczywiscie troche zakrotko jestes na forum Jak dla mnie to on jest tu
      najwiekszym poeta. Wczytaj sie dokladnie.
    • Gość: krish do majtek IP: 62.233.233.* 21.08.04, 16:11
      Ty ciągle nie rozumiesz

      to wszystko co mowie
      nie znaczy to co Ty widzisz

      poezja biegrosa nie powala mnie na ziemie
      tak samo jak i remixy fnolla

      itp, itd.

      ALE TO JEST FORUM PUBLICZNE

      nie Twój prywatny klub towarzyski
      nikt Cię nie zmusza do wchodzenia tu
      jak i mnie, melanie, biegrosa, aza i innych

      wchodzimy tu na własne życzenie
      znamy sie troche
      i obyczaje
      i z nikim sie nie umawialismy, ze bedzie tak a nie inaczej

      tedy nie ma co krecić nosem, że nasrane


      jezeli zaczniesz ograniczać wolnosc wypowiedzi
      nawet nieprzyjemnych
      to to właśnie bedzie chorobą

      socjalizm i propaganda sukcesu powstaly tez aby wszyscy byli szczesliwi
      i by nie smierdzialo
      • Gość: az Re: do majtek IP: *.magtel.net.pl 21.08.04, 19:24
        > i z nikim sie nie umawialismy, ze bedzie tak a nie inaczej
        >
        > tedy nie ma co krecić nosem, że nasrane

        Nie trzeba umawiać się. W domyśle idzie o zachowania normalne, przyzwoite, czy
        przynajmniej "jako takie". Pewnie, że trudno zdefiniować te pojęcia. Pewnie, że
        nie każdy i nie zawsze zachowa się cacy. Idzie o to, by nie było tu kupy. A
        jeśli się pojawi, to nazwać ją po imieniu. Zgoda na wszystko, robienie lub
        wąchanie kupy (lub jedynie zamykanie nosa) nie służy dobru świata, w tym
        ludziom, w tym uczestnikom tego forum.
        • Gość: krish Re: do majtek IP: 62.233.233.* 21.08.04, 21:16
          czy Wy wszyscy nie rozumiecie?

          to nie jest real

          tu jedynym prawem jest admin
          tu jak Cie ktos obrazi nie mozesz mu nawet dac po mordzie
          prawde mowiac mozna mu naskoczyc
          bo taka jest specyfika miejsca
          i na to kazdy wchodzacy musi sie zgodzic in advance

          tu nic nie zdefiniujesz
          jak dla mnie komandos czasami przegina
          ale w wirtualu takie jego prawo

          fakt, mozesz pokrzyczec ze kupa Ci smierdzi
          glosno
          glosniej
          jeszcze glosniej

          a tu puszcza

          nie tworzcie praw, ktorych nie mozna wyegzekwowac
          albo egzekucja ktorych robi wiekszy burdel niz byl, wbrew pozorom

          III RP sie w tym specjalizuje
          nie nasladujcie


          aha, nawiazałeś do "dobra swiata"
          pomijajac, ze nie ufam tym ktorzy uzywaja takich wielkich sformułowań

          swiat sie ma dobrze, czy to jest dla Ciebie jasne, czy nie
          nie naprawiaj Go
          napraw siebie
          i starczy
          • melanie Re: do majtek 21.08.04, 21:19
            Spoko, ja rozumiem. I bardzo lubie cie czytac.
            • Gość: krish Re: do majtek IP: 62.233.233.* 21.08.04, 21:30
              Ciebie nie mialem na mysli
              i vice versa
              • majteczkii Re: do majtek 21.08.04, 22:03
                Nie potrafiliście mnie przekonać do tego, ze nie wszedzie trzeba się liczyć z
                uczuciami innych;-)
                Zgadzam się natomiast, że można to zrobic nieświadomnie. Rożnica jest duża.
                Gafy się zdarzają.
                I tak Was kocham
                Majteczkii ( nie majtki) ;)))
                • Gość: krish Re: do majtek IP: 62.233.233.* 21.08.04, 22:09
                  NIGDZIE nie stwierdzilem, ze nie nalezy sie liczyc z uczuciami innych

                  ja mowie tylko, ze jak ktos wchodzi w miejsce
                  w ktorym moze smierdziec
                  i o tym wie
                  to nie powinien narzekac

                  jezeli nie wie
                  to drugi raz nie wejdzie

                  a to czy ktos sie liczy czy nie
                  z uczuciami innych
                  to w wypadku forum wirtualnego
                  sprawa indywidualna
                  • majteczkii Re: do majtek 21.08.04, 22:14
                    Gość portalu: krish napisał(a):

                    > NIGDZIE nie stwierdzilem, ze nie nalezy sie liczyc z uczuciami innych
                    >
                    > ja mowie tylko, ze jak ktos wchodzi w miejsce
                    > w ktorym moze smierdziec
                    > i o tym wie
                    > to nie powinien narzekac
                    >
                    > jezeli nie wie
                    > to drugi raz nie wejdzie

                    To jest nieliczenie sie z moimi uczuciami, bo ja chcę tu wchodzić tylko nie
                    chce być obrażana!!

                    > a to czy ktos sie liczy czy nie
                    > z uczuciami innych
                    > to w wypadku forum wirtualnego
                    > sprawa indywidualna


                    Krish ja pasuję z dyskusją, pozdrawiam:-)
          • Gość: az Re: do majtek IP: *.magtel.net.pl 21.08.04, 22:11
            Zgoda kirsh.
            Jedynie admin ma tutaj prawa stanowiące i egzekwujące.
            Natomiast każdy z nas ma prawo być tu i wyrażać własne opinie. Te nasze zdania
            tworzą atmosferę forum. Idzie mi o to, by ta atmosfera była w miarę czysta.
            Kupy będą się pojawiać, to pewne. Reakcje na te kupy, lub brak tych reakcji,
            też wpływają na atmosferę.
            No i nie wiem co dalej napisać...
            Więc Cię pozdrawiam

            PS. Jak świat ma się dobrze, to ja jestem święty turecki. Myślisz, że nie
            czytam tego forum? Dbam przede wszystkim o własny interes. Choć i los mojego
            rodzaju jest mi bliski.
            • Gość: krish Re: do majtek IP: 62.233.233.* 21.08.04, 22:21
              ma sie dobrze
              kwiaty kwitna
              ptaki pracuja co rano
              i slonce wstaje

              przynajmniej w moim
          • Gość: Luty Re: do majtek IP: *.dialup.mindspring.com 22.08.04, 01:06

            Gość portalu: krish napisał(a):

            > czy Wy wszyscy nie rozumiecie?
            >
            > to nie jest real
            >
            > tu jedynym prawem jest admin
            > tu jak Cie ktos obrazi nie mozesz mu nawet dac po mordzie
            > prawde mowiac mozna mu naskoczyc
            > bo taka jest specyfika miejsca
            > i na to kazdy wchodzacy musi sie zgodzic in advance
            >
            > tu nic nie zdefiniujesz
            > jak dla mnie komandos czasami przegina
            > ale w wirtualu takie jego prawo
            >
            > fakt, mozesz pokrzyczec ze kupa Ci smierdzi
            > glosno
            > glosniej
            > jeszcze glosniej
            >
            > a tu puszcza
            >
            > nie tworzcie praw, ktorych nie mozna wyegzekwowac
            > albo egzekucja ktorych robi wiekszy burdel niz byl, wbrew pozorom
            >
            > III RP sie w tym specjalizuje
            > nie nasladujcie
            >
            >
            > aha, nawiazałeś do "dobra swiata"
            > pomijajac, ze nie ufam tym ktorzy uzywaja takich wielkich sformułowań
            >
            > swiat sie ma dobrze, czy to jest dla Ciebie jasne, czy nie
            > nie naprawiaj Go
            > napraw siebie
            > i starczy



            Zgadzam sie z Toba krish na 100%...,
            a masz sensowne podejscie do zycia,
            czyli nie jest zle...,
            bo nie lubie przedobrzyc...
    • vielonick a propos tworcow 22.08.04, 00:38
      troche obok ale niezakoniecznie

      mysle, ze kazdemu tworcy
      prozy, poezji itp.
      (mamy na forum tworzywo slowne wiec innych nie bede wymieniac)
      zalezy na oddzwieku, reakcji
      na wlasne pisarstwo otoczenia

      zdarzaja sie glupoty, niedelikatnosci, brak zrozumienia
      ale reakcja JEST, jakas

      mysle, ze biegrosowi byloby smutniej gdyby to co napisal
      trafilo w proznie
      po to sie publikuje,
      by poznac opinie innych na ten temat
      nie oczekuje sie(?)
      pomnikow ani naboznego milczenia

      ale w sumie
      sam biegros pownien sie wypowiedziec
      czego oczekuje i sie spodziewa
      nie ja ;)
    • fnoll co zmienia dopisek? 22.08.04, 02:02
      gdy do wiersza Emily Dickinson dodasz słowo "dupa" lub bardziej twórczo
      dopiszesz "rain is wilder and I'm shy" - czy to coś zrobi mocy słów tego akurat
      wiersza?

      nic

      słowa bronią się same, słowa są same, gdy już je wypowiedziałaś, są wyrzucone,
      nie są twoje, masz tyle zasługi co trąba, nie stal jednak szarpie trzewia, nie
      tłoki, nawet nie usta, nie płuca, nie mózg milesa davisa (czy tomasza stańko
      względnie nilsa pettera molavaera) lecz muzyka

      a nazwiska? służą li tylko oznaczaniu

      walenie gruchy swym nazwiskiem jest niewątpliwie wyrazem pychy, tolerowanej
      współcześnie, ba, wielbionej, jednak, suma sumarum, wstrętnej

      nie masz już władzy nad słowami, gdy raz wypowiedziane

      daj się złożyć do anonimowego futerału

      to naprawdę, naprawdę jest dobre
Pełna wersja