Dodaj do ulubionych

Forsa, czy pasja?

IP: *.zetosa.com.pl 22.08.04, 12:41
Czesc,

Nie chce podjąć bledną decyzje. Wysylalam dokumnety do wielu firm, by mieć
jak największe szanse na zatrudnienie i okazało się, ze przeszłam przez
wszystkie etapy w 3 z nich. Oczywiście bardzo się cieszę, ale i mam spory
dylemat.
Jestem młoda osobą (25 lat), ukończone studia i do tej pory pracowałam w NGOs
z pasji przy okazji niewiele zarabiając. Ale mam małego syna i musze sama
zapewnić mu godne warunki.
Stad też moje rozterki którą pracę wybrać?!

1. w pierwszej już od tygodnia pracuję, obecne stanowisko niezbyt
ciekawe, ale firma super i juz widzę, że mogłabym przejść do innego
ciekawszego dla mnie działu. Płaca– 1200 netto.
2. dokładnie to co chcę robić, ale musiałabym się przeprowadzić do
innego miasta (koszty wynajmu itd.) chcą znać moją odpowiedz do piątku! Płaca-
1500 zł netto.

3. trzecia oferta przypadkowa, złożyłam podanie bo było ogłoszenie, nie
myślałam o tym poważnie – nie wiem jak bym sie w tym czuła, ale super
warunki, samochód itp, płaca 1800- 2000 netto. Mam dać odpowiedz też do
piątku!

Nie wiem którą wybrać! Najbliższa mi jest ta 2, pokrywa sie z moimi
zainteresowaniami, studiami i tym co chciałabym robić w przyszłości. Ale i
boję sie czy/jak poradzę sobie sama z synem w nowym mieście i czy finansowo
dam radę! ....choć mnie korci!
3 znów pozwoli nam na normalne życie, w końcu z samej pasji się nie
przeżyje....

pozrawiam,
Beata
Obserwuj wątek
    • czwarty.wymiar Re: Forsa, czy pasja? 22.08.04, 13:11
      Gość portalu: Beata napisał(a):
      > 3 znów pozwoli nam na normalne życie, w końcu z samej pasji się nie
      > przeżyje....

      No i sama sobie odpowiedziałaś.
      Z tego, co napisałaś, wynika, że jesteś tzw. samotną matką - w tym wypadku
      zdecydowanie bardziej forsa niż pasja... Takie życie.
    • caorle Re: Forsa, czy pasja? 22.08.04, 16:01
      Ja bym w tym wypadku wybrała pracę gdzie więcej płacą i gdzie firma jest
      bardziej stabilna.
      (tylko i wyłącznie ze względu na syna)

      Ale musisz być pewna, że poradzisz sobie na tym stanowisku i że za 2 miesiące
      cię nie wyrzucą.

      Gdybym była sama - oczywiście - pasja i pasja.
    • Gość: baba zona Re: Forsa, czy pasja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 17:04
      Wybralabym nr 2, jesli beda sensowne warunki mieszkaniowe. Jesli nie, to raczej
      3 - ze wzgledu na dziecko i mozliwosci na przyszlosc (moze uda Ci sie cos
      odlozyc i za jakis czas znalezc prace bardziej Ci odpowiadajaca?).
      Zycze powodzenia :)
      • Gość: Beata Re: Forsa, czy pasja? IP: *.zetosa.com.pl 23.08.04, 22:08
        Ja tez wiem, ze w moim wypadku finanse są ważniejsze. Wiem, ale chciałam
        jeszcze usłyszeć inne opinie. Wiecie, z jednej strony cieszę się i nawet jestem
        zaskoczona, że mogę WYBIERAĆ, ale równocześnie jakoś mi smutno. Bo chciałam
        robić cos innego, bo już byłam blisko ... ta najlepsza finansowo oferta jest
        też ciekawa. Tylko właśnie pytanie, czy ja się do tego nadaję? Rekrutacja była
        4 etapowa, testy, "zabawy" z psychologiem więc skoro to przeszłam to może TAK?!
        nie narzekam. Ja tylko zastanawiam się co wybrać, by nie żałować.

        Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi:)
        Beata
    • Gość: ryb Re: Forsa, czy pasja? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 23.08.04, 22:30
      Kasa, tylko i wylacznie kasa. Jak bedziesz miala kase to i z walka o pasje
      latwiej.
      Widzisz, ja zawsze chcialem byc lesniczym, powaznie mowie...ale okazalo sie ze
      w miescie jest wiecej barow. Misiow jest wiecej, saranek rowniez...malo tego
      stawiaja rowno, w zimie tez, moze nawet wiecej...a w lesie juz ...no kilka lat
      nie bylem, ale pasja pozostala pasja i napewno ktoregos dnia tam trafie.
      • procesor Re: Forsa, czy pasja? 23.08.04, 22:38
        No Rybie to nick Leśnik powinieneś był wybrać.. :)

        A co do rozterek autorki - chyba dobrze miec spokojna głowę i nie matrwić sie
        jak dożyc do pierwszego - byle praca była choc troche zajmująca.
        Wtedy łatwiej spokojnie szukac kolejnej okazji by pasję i prace połączyć z
        odpowiednimi zarobkami. :)
        Teraz więc - trzecia możliwość.
    • kokesz1 Re: Forsa, czy pasja? 23.08.04, 22:40
      Choose life! ;)
    • sunsen Re: Forsa, czy pasja? 24.08.04, 19:01
      Jasne ze pasja i ryzyko. To znaczy ja tak wybieram i dobrze mi z tym. Raczej
      "byc" niz "miec". Tez mam dzieci i to bardzo wesole. Wiesz, peniadze szczescia
      nie daja i takie tam. Poradzisz sobie.
      • malvvina Re: Forsa, czy pasja? 24.08.04, 21:20
        a czy ta roznica w pensji jest az tak duza aby sie zastanawiac ?
    • Gość: tago-mago Re: Forsa, czy pasja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 21:40
      pamiętaj, że pracą inwestujesz też w siebie - jak robisz coś drętwego, to nic
      trwałego z tego nie masz, bo masz bloka mentalnego, żeby liznąć coś więcej - a
      jak robisz coś co cię wciąga, to z zasady "zwiększasz swoją wartość rynkową"

      lepiej się wciągać, niż być ciągniętym!
      • komandos57 Re: Forsa, czy pasja? 24.08.04, 21:46
        Gość portalu: tago-mago napisał(a):
        "zwiększasz swoją wartość rynkową"
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        Sadzisz ze jeszcze kobyly na mieso kupuja?
      • j_ar Re: Forsa, czy pasja? 24.08.04, 22:10
        lepiej tago, kiedy sie ma samemu malego dzieciaka na utrzymaniu, miec 2000 na
        reke i samochod sluzbowy, niz 1200 i autobusy....
        • komandos57 Re: Forsa, czy pasja? 24.08.04, 22:17
          j_ar napisał:

          > lepiej tago, kiedy sie ma samemu malego dzieciaka na utrzymaniu, miec 2000 na
          > reke i samochod sluzbowy, niz 1200 i autobusy....
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          Tez mi cos!Przeciez na szminki i sztuczne rzesy wydaje wiecej.No i jeszcze
          stringi,szpilki.
          • j_ar Re: Forsa, czy pasja? 24.08.04, 22:19
            hmm.. dziwne myslenie..miec wiecej dla dziecka, czy prac stare pieluchy....no
            prac prac przeciez
            • komandos57 Re: Forsa, czy pasja? 24.08.04, 22:24
              j_ar napisał:
              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              Napedz bimbru.Duzooooooooooooooooo.
            • komandos57 Re: Forsa, czy pasja? 24.08.04, 22:24
              j_ar napisał:

              > hmm.. dziwne myslenie..miec wiecej dla dziecka, czy prac stare pieluchy....no
              > prac prac przeciez
              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              Z ta (nie z ta) flaszka.Next time.Bede w Pl niebawem.
              • j_ar Re: Forsa, czy pasja? 24.08.04, 22:28
                to bimberek bedzie, musi sie przegryzc do czasu hahaha
                • komandos57 Re: Forsa, czy pasja? 24.08.04, 22:34
                  j_ar napisał:

                  > to bimberek bedzie, musi sie przegryzc do czasu hahaha
                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                  Aha,i dziewczyny......ale by nie mialy kutasow.Slyszysz mnie.Bron Cie Boze te
                  laski forumowe co wczoraj bily sie o moja pupe.
                  A glowe mam mocna..........do picia.
    • komandos57 Re: Forsa, czy pasja? 24.08.04, 21:43
      Gość portalu: Beata napisał(a):

      > Czesc,
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Czesc.Kicia,zes szykowna czy jak niedzwiedzica prof.Gapika?Mam znajomego
      sutenera.
    • Gość: Beata Re: Forsa, czy pasja? IP: *.zetosa.com.pl 25.08.04, 17:53
      Komandos, za propozycję dziękuję. Jak widzisz pracę już mam, a nawet dylemat
      którą wybrac.

      Dziekuję za Wszystkie odpowiedzi!
      Muszę jeszcze spróbować dać sobie szansę na pracę 'moich marzeń', jutro jadę do
      tego miasta by jeszcze raz omówić warunki. Postanowiłam przedstawić swoją
      sytaucję i ponegocjować. Może się uda!
      POzdr,
    • Gość: Imagine Re: Forsa, czy pasja? IP: *.unl.edu 25.08.04, 18:28
      tylko forsa. kazda praca jest nudna po jakims czasie. jedno co sie liczy, to
      ile wynosisz w portfelu. a pasje ? zawsze mozna zaczac robic na drutach,
      ukladac pasjanse czy pisac wiersze ...
      • Gość: Antonina Zdaniem Umberto Eco IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.04, 19:24
        Umberto Eco pisal "W zyciu rob to co Cie interesuje, nie baczac na aktualne zarobki. Robiac to, co kochasz, wkrotce staniesz sie tak dobry, ze pieniadze same przyjda do Ciebie."
        Pod czym sie podpisuje. Wez takze pod uwage, ktora praca pozwoli Ci wychowac dziecko (tj nie zajmnie 70 godzin tygodniowo).
        • j_ar Re: Zdaniem Umberto Eco 25.08.04, 19:26
          o boze, jaki ten umberto eco madry, a czy on byl samotna matka, ktorej na zycie
          zostaje 200 zlotych?.. i.. i pasja oczywiscie.....
        • anastasia27 Re: Zdaniem Umberto Eco 26.08.04, 14:45
          Pisał gość o sobie. W życiu często jest na odwrót. Każdy pewnie zna przypadki
          osób, które świetnie pracują lecz są niedoceniane ze względu na nędzny PR i
          pieniążki do nich nie przychodzą.
    • Gość: daisy_s Re: Forsa, czy pasja? IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 25.08.04, 19:25
      Bzdura! Poradzisz sobie.Wybierz te ktora cie korci, czyli te druga.
      • j_ar Re: Forsa, czy pasja? 25.08.04, 19:28
        nieeeee..no nie moge, daisy, co ty pleciesz... chcesz ja w nedze wpedzic?
        przeciez majac komornika na glowie nie bedzie mnawet myslala o pasji w firmie,
        rozumiesz to? jak pragne zdrowia
        • Gość: daisy_s Re: Forsa, czy pasja? IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 25.08.04, 19:33
          ale wstawac rano do roboty, ktorej nienawidzisz tez ciut,ciut w doope daje i na
          zdrowiu sie odbija.
          • j_ar Re: Forsa, czy pasja? 25.08.04, 19:35
            przeciez nigdzie nie ma mowy o pracy, ktorej sie nienawidzi.. ale prace z pasja
            mozna znienawidziec, kiedy na zycie nie starcza
        • caorle Re: Forsa, czy pasja? 25.08.04, 19:35
          Zgadzam się z tobą jarku.

          Dziecko to skarb, w którym nie można widzieć kota dachowca, który zeżre byle
          pasztet kielecki.
          Zresztą ja sama jedząc pasztet olsztyński czy inny gdański miałabym w dupie
          swoją pasję.
          • caorle Re: Forsa, czy pasja? 25.08.04, 19:48
            Znam pewną "artystkę malarkę", która realizuje się zawzięcie w swojej pasji a
            na ulicy ostatnio wyrywała swemu dziecku bułkę z ręki...dziecko darło się w
            niebogłosy ona też, bo każde było głodne.
    • Gość: Beata Re: Forsa, czy pasja? IP: *.zetosa.com.pl 25.08.04, 23:08
      Dyskusja zeszła na poboczny tor; dobry byt i dbanie o dobro dziecka a latanie w
      chmurach i wyrywanie sobie bulki.
      Myśląc o tym wyborze, przyszłości i teraźniejszości ZAWSZE myślę o swoim
      dziecku! W naszej dwu osobowej rodzince musi i jest miejsce na każde z nas,
      oczywiście z naciskiem na dobro synka. Owszem miałabym wielka frajdę realizując
      swoje ambicje, ale przecież i moim marzeniem jest dom z ogrodem, fajny
      samochód i forsa na coroczne wspólne wakacje. Jestem rozsądną osobą, myślącą
      racjonalnie, choć czasem trochę idealistycznie.
      I dlatego wiem, ze przy opcji 3 zaoszczędziłabym trochę i po pewnym czasie znów
      szukała opcji 2. Wraz z coraz większą wiedzą na temat każdej z prac problem
      zaczyna się sam rozwiązywać.
      Trzymajcie kciuki za moją jutrzejszą rozmowę:)

      • brunonx Re: Forsa, czy pasja? 26.08.04, 15:03
        hmm. myślę że 3 propozycja jest ciekawa ale z tego co piszesz ryzykowna bo nie
        wiesz jakbyś w tym się czuła.
        PLN 1500 to chyba trochę mało dla Ciebie i dziecka. Trzeba rozważyć czy chcesz
        żyć w miarę normalnie za 2000 czy też realizować pasję na 1200, 1500 i nie móc
        sobie pozwolić na np dobre jedzenie.
        Jeśli 3 propozycja dotyczy jakiejś dużej firmy gdzie masz szanse awansu to tym
        bardziej warte rozważenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka