Gość: gość Joanna
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.08.04, 12:42
... a ja jestem tylko żoną, która kocha go najmocniej na świecie, od 11 lat,
która lada dzień urodzi dziecko... a on kocha inną, męczy się ze mną, bo ja
nie potrafię pozwolić mu odejść, bo ja żyję resztką tchu... mam wyrzuty wobec
niego, że ograniczam mu jego szczęście... ale nie potrafię żyć bez niego...
wiecie czego pragnę... umrzeć przy porodzie...