wiolcia29_2 30.10.14, 09:21 Czym jest dla Was bliskość w relacji? Potrzebuję dużej ilości stwierdzeń na temat zachowań i towarzyszących im emocji. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
torado Re: Bliskość w relacji 30.10.14, 09:49 a czemu potrzebujesz? mnie jest trudno bliskość opisywać słowami...może kiedyś się nauczę... na razie bardziej ją czuję...:-) Odpowiedz Link Zgłoś
wiolcia29_2 Re: Bliskość w relacji 30.10.14, 09:59 Rozumiem. :-) Potrzebuję do kwestionariusza służącego badaniu tej cechy. Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: Bliskość w relacji 01.11.14, 08:22 wiolcia29_2 napisała: Potrzebuję do kwestionariusza służącego badaniu tej cechy. Oho! Wiolcia kreuje swojego sieciowego awatara na naukowca. "Bada" relacje :)))). A jakież to "relacje" Wiolcia ma na uwadze? Ja tylko powierm, że bliskość w relacjach seksualnych jest nieodzowna. Nie da się bowiem kopulować na odległość ;). Natomiast Wiolcia w pobliżu, Wiolcia na każdym kroku, Wiolcia dookoła i wokół to śmierć meritum każdej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
wiolcia29_2 Re: Bliskość w relacji 01.11.14, 10:57 Nie mam naukowych ambicji, jestem praktykiem. Nawet język mam praktyczny, nie naukowy, bo takim się z ludźmi rozmawia, poza pracą naukową. Natomiast Ty z Clarissą, z takim wyszukanym językiem, każdą dyskusję do rynsztoku sprowadzicie. Też o tym niezaspokojeniu seksualnym pomyślałam, jako o powodzie agresywnych zachowań. Odpowiedz Link Zgłoś
olga_w_ogrodzie Re: Bliskość w relacji 04.11.14, 20:15 leda16 napisała: > Oho! Wiolcia kreuje swojego sieciowego awatara na naukowca. "Bada" relacje :)) > )). A jakież to "relacje" Wiolcia ma na uwadze? Ja tylko powierm, że bliskość w > relacjach seksualnych jest nieodzowna. Nie da się bowiem kopulować na odległoś > ć ;). Natomiast Wiolcia w pobliżu, Wiolcia na każdym kroku, Wiolcia dookoła i w > okół to śmierć meritum każdej dyskusji. Nie, żeby mną owładnęła namiętna ciekawość. Ale jakieś małe zainteresowanie: jak Ty się, Ledo, czujesz w takich momentach? Odpowiedz Link Zgłoś
lutsyfer Re: Bliskość w relacji 30.10.14, 09:55 Budujac bliskosc w relacji pamietaj o dwoch kwestiach 1 nigdy nie bierz golodupca 2 nigdy nie bierz smierdziucha gdy te 2 warunki beda spelnione mozesz myslec co dalej Odpowiedz Link Zgłoś
wiolcia29_2 Re: Bliskość w relacji 30.10.14, 10:01 To akurat mam już za sobą. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ankaskakanka10 Re: Bliskość w relacji 30.10.14, 10:11 lutsyfer napisał: > Budujac bliskosc w relacji pamietaj o dwoch kwestiach > 1 nigdy nie bierz golodupca > 2 nigdy nie bierz smierdziucha > ani idioty,bo sprowadzi do swojego poziomu i pokona doświadczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
hansii voila :) 30.10.14, 13:49 lutsyfer napisał: > Budujac bliskosc w relacji pamietaj o dwoch kwestiach > 1 nigdy nie bierz golodupca > 2 nigdy nie bierz smierdziucha voila: - chleje vudke - ale stac mnie na to. - starannie sie myje i nie pale. - aha: gram, pisze viersze i spiewam. moze byc ? Odpowiedz Link Zgłoś
lutsyfer Re: voila :) 02.11.14, 09:16 hansii napisał: > lutsyfer napisał: > > Budujac bliskosc w relacji pamietaj o dwoch kwestiach > > 1 nigdy nie bierz golodupca > > 2 nigdy nie bierz smierdziucha > > > voila: > - chleje vudke - ale stac mnie na to. > - starannie sie myje i nie pale. > - aha: gram, pisze viersze i spiewam. > > moze byc ? gdzies wlasnie wyczytalem ze bycie gejem to dar bozy, czyzbys ty tez tego daru dostapil?;) Odpowiedz Link Zgłoś
hansii fuj :) 02.11.14, 13:59 lutsyfer napisał: > gdzies wlasnie wyczytalem ze bycie gejem to dar bozy, czyzbys ty tez tego daru dostapil?;) fuj :), - ale za to mam opinie "szabes-goja" - tez dobrze (brzmi - co ? Odpowiedz Link Zgłoś
brygada_ww Re: Bliskość w relacji 30.10.14, 11:09 Jak juz udzielaja takich rad, to i ja dorzuce cos od siebie:) Nie angazuj sie ze skapcem, ktory uwaza, ze zycie jest dla pieniedzy, a nie pieniadze dla zycia. Pamietam przyklad bodajze z czasow w Pradze na korespondentce. Byla firma zakladajaca kable energetyczne i oferowala jako konkurencja dla centrali energetycznej nizsze rachunki, a dla oszczednych jeszcze nizsze ... z kolektywnym systemem oplat. W zwiazku z czym ci mniej oszczedni tym bardziej przykrecali sobie pasa w imie 50 centow. Nie bede sie rozpisywac, bo pewnie wiesz w czym rzecz i znalazl sie taki jeden, ktory samarytansko oszczedzal dla innych;) Nie wiaz sie z agresywnym, ktory bedzie twoim przemocowcem fizycznym, czy psychicznym, czy jednym i drugim, bo skonczysz ze zlamana psycha na terapii. Nie wchodz w zwiazki z dziwkarzami, bo bedzie Ci obiecywal, ze przy Tobie sie zmieni, ale nie nalezy w to wierzyc. Powodzenia:) Odpowiedz Link Zgłoś
wiolcia29_2 Re: Bliskość w relacji 30.10.14, 11:16 Słuchajcie, ale ja nie oczekuję rad, lecz stwierdzeń, czym dla Was jest bliskość w relacji. Cel zawarłam w odpowiedzi do Torado. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
brygada_ww Re: Bliskość w relacji 30.10.14, 11:38 wiolcia29_2 napisała: > Słuchajcie, ale ja nie oczekuję rad, lecz stwierdzeń, czym dla Was jest bliskoś > ć w relacji. Cel zawarłam w odpowiedzi do Torado. ;-) Spojrz na to z innej strony, moze dzieki odpowiedziom moim, Anki i Lucyfera dowiedzialas sie, co ta bliskoscia nie jest;) Odpowiedz Link Zgłoś
hansii gratulujemy 30.10.14, 13:52 wiolcia napisala: Kobieta 50 lat, O MNIE Rozwijam się. Gratulujemy i 3miemy kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
wiolcia29_2 Re: gratulujemy 30.10.14, 14:07 A dziękuję. Choć może niekoniecznie chciałabym żeby ten rozwój zmierzał w takim kierunku jak tutaj. Ale skoro weszłam między wrony... ;-) Wiek mogłeś sobie darować.;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ankaskakanka10 Re: gratulujemy 30.10.14, 14:21 Generalnie prócz słowa "idiota" z podanym hasłem tutaj kojarzy mi się jeszcze "Dział Mitologii,Baśni i Legend" Biorąc pod uwagę 40 prawie na karku mało prawdopodobne statystycznie aby spotykać tylko idiotów czyli pedofilii,gwałcicieli,takich co to stosują przemoc psychiczną lub fizyczną o myśleniu głową tą na karku w pierwszym rzędzie już nie wspomnę - wniosek nasuwa się sam. Odpowiedz Link Zgłoś
hansii nadal gratulujemy 30.10.14, 14:34 wiolcia29_2 napisała: > Wiek mogłeś sobie darować.;-) dlaczego? ja jestem w takim, ze juz sie "zwijam" i dlatego nie mam wlasnego logo :) Odpowiedz Link Zgłoś
babciajadzienka Re: Bliskość w relacji 30.10.14, 14:20 Mysle, ze bliskosc w relacji to sposob wypowiedzi ale i zrozumienia interlokutora Chociaz z tym t moze niedoslownie:). Bo czasami rozmowca moze zrozumiec nas na opak. Mysle, ze chetnie rozmawia sie z czlowiekiem, ktory umie sluchac i zaskoczy nas ciekawa i trafna odowiedzia. Odpowiedz Link Zgłoś
babciajadzienka Re: Bliskość w relacji 30.10.14, 14:51 "Jeżeli życie daje Ci w kość, to nie po to byś się nad sobą użalał, tylko po to abyś coś w nim zmienił, wziął się w garść i uwierzył w siebie..." To piekna, trafna i bardzo madra mysl. Nic dodac nic ujac. Wyslalam ja corce i zaraz wysle jeszcze komus. A sobie wbije to w pamiec. No coz czlowiek uczy sie cale zycie. Ponoc dowiadujesz sie wszystkiego o sobie, o otaczajacym nas swiecie wcale nie przypadkowo. Ale celowo i w odpowiednim czasie. Czyli wtedy kiedy bedziesz to w stanie przyjac i zaakceptowac. Czasem potrzeba do tego zmienic miejsce zamieszkania, zmienic srodowisko, kraj. P.S. Dobrze, ze jestes Madry Czlowieku. Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: Bliskość w relacji 31.10.14, 22:20 babciajadzienka napisał(a): > To piekna, trafna i bardzo madra mysl. Nic dodac nic ujac. A jak "się bierze w garść" babciu? Pewnie tak samo, jak się bierze w łapę :) A taki nawyk nie jest ani piękny ani mądry. Tępić go należy zamiast wychwalać. Odpowiedz Link Zgłoś
wiolcia29_2 Re: Bliskość w relacji 31.10.14, 22:52 Hmm, zobaczmy co mówi słownik: sciaga.pl/slowniki-tematyczne/13580/wziac-sie-w-garsc/w-karby/w-ryzy/ Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Bliskość w relacji 31.10.14, 23:12 he he ;) i to jest wlasnie ta roznica - pomiedzy dopier co wychylajacym sie z prowincji prostakiem a kims kto zeby zjadl na zyciu! ha ha ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wiolcia29_2 Re: Bliskość w relacji 31.10.14, 23:29 Clarisso, nie pisz w moich wątkach ani pod moimi postami. Nie życzę sobie tego. Tak trudno ci to zrozumieć? Następnym razem admini mogą na czas nie powycinać wpisów, w których się kompromitujecie. Leda ma jakieś swoje projekcje, to jej wrzuciłam przez ogół rozumiane pojęcie, skoro go nie rozumie. Rozumiem, że szukasz rozrywki, ale ja ci jej nie dostarczę! Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: Bliskość w relacji 31.10.14, 23:36 wiolcia29_2 napisała: > Clarisso, nie pisz w moich wątkach ani pod moimi postami. Ani wątki ani posty nie są "twoje" Wiolciu w sensie własności (za przeproszeniem) intelektualnej.. Stanowią rozrywkę, kiepską bo kiepską, ale publiczną :) Odpowiedz Link Zgłoś
wiolcia29_2 Re: Bliskość w relacji 31.10.14, 23:44 Tylko nie wiem, kto bardziej się kompromituje? Rozumiem, że nie macie innych rozrywek i lepsza taka niż żadna - dziewczynki w piaskownicy. - Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Bliskość w relacji 01.11.14, 00:21 fajniej w piaskownicy niz na menelni, wiolciu droga ;) Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Bliskość w relacji 01.11.14, 07:15 Kobiety z "klasą" rządzą. Idę stąd. Trzymaj się Wiolcia. Odpowiedz Link Zgłoś
torado Re: Bliskość w relacji 01.11.14, 10:20 wiolciu leda reprezentuje poglądy, ja bym to określiła deterministyczne i nie wierzy, że jakakolwiek zmiana w człowieku, dorosłym człowieku jest możliwa i próbuje z tymi poglądami się przebić na forum. Ona wręcz krzyczy w tych swoich postach moja racja jest mojsza...;-) a ja Ciebie lubię czytać wiolciu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Bliskość w relacji 01.11.14, 10:33 Ja nie rozumiem tego gnębienia do kilku dni Wiolci przez Ledę i Clarissę. Obrywa za to, że zwróciła agresywnej kobiecie, że jest agresywna?? Przecież po to tu Leda na forum wpada, by pozbyć się złości. Sama przyznała, że złość to trzeba na słabszych wyładowywać, a przed szefem dywan rozkładać. Nie wnikam w konflikt między Clarisą a Wiolcią. Nie ważne kto zaczął, kto rzuca inwektywami, kto się czepia. Nie podoba mi się, ze się przyłączyła do Ledy zatracając się w bezwględności. Sama nie lubi jak ktoś w kółko o tym samym... Odpowiedz Link Zgłoś
torado Re: Bliskość w relacji 01.11.14, 10:38 ja to kompletnie nie wiem o co chodzi...ale wiem, że lepiej nie reagować na agresywne, zaczepne posty, gdy już raz się to zrobiło i to nie odniosło skutku, bo nie ma co walić głową w mur i psuć sobie nastroju i marnować dobrej energii... Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Bliskość w relacji 01.11.14, 10:38 > a ja Ciebie lubię czytać wiolciu :-) ja lubię obie czytać. I Wiolcię i Clarissę. Ale Clarissę nie w takim wydaniu. ale są i tacy, których bawi jak jeden drugiego prowokuje, i ten drugi się irytuje.... Odpowiedz Link Zgłoś
wiolcia29_2 Re: Bliskość w relacji 01.11.14, 11:17 Ja Ciebie też lubię czytać, bo masz bardzo trzeźwe spojrzenie. :-) Wiesz, skoro administracja od lat pozwala funkcjonować na tym forum Ledzie z jej poglądami i bardzo agresywnymi zachowaniami, to nic dziwnego, że ludzie, którzy mają coś wartościowego do przekazania wycofują się z forum, ileż można walić głową w mur? Póki co zostaję, bo gdzie będę mieć lepszy "staż kliniczny"? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Bliskość w relacji 01.11.14, 12:26 No to teraz poznasz jak to jest wiolciu, przygotuj sie!. Ja od roku prawie dyskusji zadnej nie jestem w stanie tu prowadzic bez wiolci wpadana na nia i kasliwego szkalowania mnie - wnoszacych cos w dyskusje argumentow zwykle nie ma ale wyciagniete z jej wyobrazni obrazy wypisuje chetnie pod moim adresem i celowo odwraca uwage od tematu. Jest nieuczciwa. Malwi jesli masz pamieci zacmienie to chociaz milcz. Nie piszesz obiektywnie. Wiolcia notorycznie wyciaga informacje wyczytane z moich postow dotyczace mojego prywatnego zycia, agresywnie atakujac mnie w watkach. Z Leda postepuje podobnie. Kiedys ci sie malwi zdarzylo stanac w mojej obronie ale to bylo dawno - teraz sie gapicie beznamietnie, nawet gdy cie malwi niedawno oslonilam tos potem jej sie podlizywala - boisz sie jej? Wiolcia ma wyrazna obsesje na nasz temat - moj i Ledy. Zionie zawiscia zwracajac sie do nas obu. Przyznaj sie lepiej wiolciu nam tutaj - do swoich sympatii w kolku rozancowym od obroncow zycia nienarodzonego - i swojej misji jakiej sie tu podjelas do wycinania mnie. Ledy za jej wiedze nie znosisz, prawda - bo ona madrzejsza przeciez od ciebie. U mnie, rozumiem, najbardziej ci moj feminizm przeszkadza, prawda??! Pokazalas mi jak to sie robi to tak bedziesz miec - az grzecznie sie nauczysz odnosic , .... a najlepiej w ogole... Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Bliskość w relacji 01.11.14, 12:58 Ledzie dostało się za bezduszność. Staram się być obiektywna. Ja też nie popieram wyciągania na forum informacji z postów, bo i mnie można by dużo powyciągać, poszufladkować. Z resztą nie pamiętam od czego się zaczęło. Wspomina często, że jest rozżalona jakimiś obelgami z przeszłości. Wy reagujecie tak a nie inaczej na konflikt miedzy Wami. W sumie co mi do tego. Ale zwyczajnie szkoda mi Wiolci, bo dostaje jej się w ostatnich dniach za reakcję na agresję, pogardę. Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Bliskość w relacji 01.11.14, 13:10 mnie tez zaskoczylo to gdy kilkakrotnie nedawno wspomniala te burzliwa dyskusje o cesarkach i porodach - rok temu! Sloniowa pamiec ma kobieta, to pewne, bo my juz dawno poszlysmy dalej a ona wyraznie w tym jeszcze tkwi pamietliwie. Stad moj wniosek ze to o feminizm chodzi, i o wolnosc kobiet, o 'gender'. Wcina sie zawsze w moje wypowiedzi i tnie - nawet doslownie, bo dowody jej 'uroku' ostatnio poznikaly jakims cudem. Jakim? Manipuluje wami babsztyl, w imie walki z 'gender' mysle, uwazajcie! A w oglole to nie zdziwilabym sie gdyby sie okazalo ze wiolcia i anka to ta sama kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Bliskość w relacji 01.11.14, 13:19 Wiolcia to Wiolcia, Anka to Anka. Zupełnie różne. Nie sądzę, że Wiolcia jest przeciw gender. To myślę, nowoczesna kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Bliskość w relacji 01.11.14, 13:25 jakby nie bylo obie sa upierdliwe i prawie nic nie wnosza do meritum omawianej sprawy - rozwalajac wszelkie dyskusje sprowadzajac kazda do klotni - jedna z ksiazek przepisuje druga groch z kapusta wylewa gdzie popadnie. Z Leda oswojeni tu od lat jestesmy - dostaje sie glownie tym co na chwile wpadna po porade. A czyz nie o to tez chodzi - ze sprawnie sobie radzi? ... a wiolcia zla ze stracila potencjalnego pacjeta? .. ktorych ostatnio wabi na priwa w swojej rozpaczy.. Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Bliskość w relacji 01.11.14, 22:32 druga groch z kapusta wylewa gdzie popadnie Bo tu takie klimaty. Też tak lubię czasem od rzeczy. Za to lubię Psychologie. Od kilku miesięcy znużenie mnie męczy. Ale dziś akurat czuję się wyjątkowo dobrze. Ale pewnie to tylko dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Bliskość w relacji 01.11.14, 23:09 Byleby nie rynsztok bijacy po oczach... Najlepiej na wesolo! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
brygada_ww Re: Bliskość w relacji 05.11.14, 19:13 malwi.4 napisała: > Kobiety z "klasą" rządzą. Idę stąd. Trzymaj się Wiolcia. Zostan, mnie jak kiepsko nastraja ogladam sobie na przyklad taki clip, czy jakis inny i nastroj sie podnosi na bardziej pozytywny. www.youtube.com/watch?v=NMNgbISmF4I Fajny teledysk, mnie sie najbardziej podoba jak wyrzucily tego na zielonym traktorze z czarnej BMW:) Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Bliskość w relacji 06.11.14, 17:23 Ja się cieszę, że się święta zbliżają. I wkrótce te długie wieczory kolorowe i ciepłe od światełek się zrobią. Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Bliskość w relacji 01.11.14, 23:13 To co z tą bliskością?? Lucyfer mówi, że zapach. Przyjemny głos. To najpierw. :) Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
lutsyfer Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 09:17 malwi.4 napisała: > To co z tą bliskością?? Lucyfer mówi, że zapach. > > Przyjemny głos. To najpierw. :) > > Dobranoc. ty to basiu zawsze bylas chodzaca perfumeria z radiowym glosem dobranoc;) Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 11:10 Widać, pamięć nie ta. Pomyliłeś mnie z siostrą. Do miłego Lucyfer. Odpowiedz Link Zgłoś
lutsyfer Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 12:10 malwi.4 napisała: > Widać, pamięć nie ta. Pomyliłeś mnie z siostrą. Do miłego Lucyfer. demencji jeszcze nie mam, jeszcze nie ten wiek. a jak w tym czasie zmienilo sie cos na minus, to nalezy wrocic do punktu wyjscia Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 13:20 a to wy macie jakas wspolna historie.... opowiedzcie nam koniecznie! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
torado Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 13:24 clarissa3 napisała: > a to wy macie jakas wspolna historie.... opowiedzcie nam koniecznie! ;) opowiedzcie nam? :> Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 13:31 a co ci nie pasuje? Przeciez to forum publiczne - wiec my, nie jedynie ty, bedziemy mogli sobie poczytac. Czyz nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
torado Re: Bliskość w relacji 06.11.14, 18:57 clarissa3 napisała: > a co ci nie pasuje? Przeciez to forum publiczne - wiec my, nie jedynie t > y, bedziemy mogli sobie poczytac. Czyz nie tak? ale jeśli z piszesz "my" to dla mnie to oznacza, że oprócz siebie masz jeszcze kogoś na myśli. Teraz już wiem, że wypowiadasz się w imieniu całego forum ;-). Więc stąd wniosek, jeśli nieuzasadniony to mnie wyprowadź z błędu, uzurpujesz sobie prawo do mówienia także w moim imieniu...:-D :-D Odpowiedz Link Zgłoś
torado Re: Bliskość w relacji 06.11.14, 19:07 a tak w ogóle clarissa to co innego se czytać coś na forum, a co innego zachęcać, czy raczej złośliwie prowokować by ktoś coś napisał podszywając się pod całe forum ;-) i to mi nie pasuje...jasne? Odpowiedz Link Zgłoś
torado Re: Bliskość w relacji 06.11.14, 19:29 clarissa3 napisała: > guza szukasz? > > Powodzenia! clarrisa proponuję przestać mierzyć wszystkich swoją miarą...tak będzie lepiej i dla Ciebie, i dla mnie, bo może wreszcie przestaniesz mi coś insynuować .... Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 15:36 Malwi, nie odchodź z forum, jesteś tu bardzo potrzebna, Twoje posty wnosza dużo dobrego.' a co do Ledy, to nie dlatego nie cytowałam, że nie ma co, tylko byłam bardzo zajęta w tym tygodniu, ale od poniedziałku nadrobię. Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 19:36 mona.blue napisała: a co do Ledy, to nie dlatego nie cytowałam, że nie ma co, tylko byłam bardzo za > jęta w tym tygodniu, ale od poniedziałku nadrobię. No to będziesz już pisać na Berdyczów, bo od poniedziałku ja pracuję. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 21:22 wpis ledy: A jak "się bierze w garść" babciu? Pewnie tak samo, jak się bierze w łapę :) A taki nawyk nie jest ani piękny ani mądry. Tępić go należy zamiast wychwalać. Insynuacja - każdy wie czym sie rózni "wzięcie w garść" od "wzięcia w łapę". Próba dyskredytacji rozmówcy. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 21:26 a tu cytat z clarissy: "Jestem pewna ze jej nauczyciele wpadliby w zdumienie ali i mieliby niezla radoche czytajac co tu powypisywala by drugiego za odmienne poglady zniszczyc. Ona pracuje dzien i noc nad tym tu - przekupuje pochlebstwami szojusznikow - a co nosa ja wychyle to cap - wiolcia jak stringi! " wredne porównanie do stringów Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 21:29 kolejny cytat z clarissy: "Ja od roku prawie dyskusji zadnej nie jestem w stanie tu prowadzic bez wiolci wpadana na nia i kasliwego szkalowania mnie - wnoszacych cos w dyskusje argumentow zwykle nie ma ale wyciagniete z jej wyobrazni obrazy wypisuje chetnie pod moim adresem i celowo odwraca uwage od tematu. Jest nieuczciwa. " pomówienie o nieuczciwość i skoro Wiolcia dyskutuje, to znaczy, że ktos jej odpowiada, a raczej prowokuje - czyz nie clarissa? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 21:33 a tu leda; "Ani wątki ani posty nie są "twoje" Wiolciu w sensie własności (za przeproszeniem) intelektualnej.. Stanowią rozrywkę, kiepską bo kiepską" a tu złośliwość wobec Wiolci i uwlaczanie nam wszystkim - kiepskie wątki Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 22:39 no cos, tak to bywa gdy sie nosa z prowincji wychyli - powtarzam ci ja! Ludziska jakos troche inaczej mysla, co innego robia, inaczej zyja czy w co innego wierza niz w rodzinnym miasteczku do ktrorego sie jest nawyklym. Cuda nie widy! Aj waj! ps: to sie nazywa 'roznorodnosc'! Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: Bliskość w relacji 07.11.14, 21:58 mona.blue napisała: a tu złośliwość wobec Wiolci i uwlaczanie nam wszystkim - kiepskie wątki Najwyraźniej pojęcie agresji w rozumieniu prawnym Jest Ci Mona całkowicie nieznane, podobnie jak Wiolci. Tyle, że prokuratura nikogo za złośliwość nie będzie ścigała a za personalną agresję - słowną bądź (i) fizyczną tak. Radzę się też dokładnie zapoznać z wykładnią art.212 kodeksu karnego i trybem jego stosowania, a przede wszystkim nie mylić realu z wirtualem, bo to jest zachowanie typowe dla infantylnej młodzieży o wąskich horyzontach umysłowych oraz osób psychicznie niestabilnych. W żadnym wypadku nie przystoi ono matce dorosłych dzieci :). Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Bliskość w relacji 07.11.14, 23:40 Twoje wypowiedzi Leda, to typowe krytykanctwo. Wg M.Karwat `O złośliwej dyskredytacji`: Poprzez krytykanctwo rozumie się krytykę dla krytyki, natretne i malostkowe wytykanie nieistniejących, wyolbrzymianych albo nieistotnych błędów lub braków; nastawienie na czepianie się, złośliwe czychanie na okazje do krytyki, gotowość do obrania dowolnego pretekstu, byle mieć sposobność do uwag, poprawek, cenzurek, a jeszcze lepiej przytykow, zastrzeżeń, ostrzeżeń, zrzutów, oskarżeń, protestow itd. W postawie takiej krytyka staje się zgoła rodzajem nerwicowego natrectwa, obsesyjnym odruchem kogoś nie przystosowanego do współżycia i współdziałania z innymi, a tym bardziej niezdolnego do współzawodniczą a, do strawienia sukcesów i satysfakcji innych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: Bliskość w relacji 09.11.14, 00:07 mona.blue napisała: > Twoje wypowiedzi Leda, to typowe krytykanctwo. > Wg M.Karwat `O złośliwej dyskredytacji`: Mona, ja Cię nie dyskredytuję, tylko Twoje żałosne riposty. Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Bliskość w relacji 08.11.14, 04:13 Mona posiada klasę, TAKT i wielkie serce. Owszem popełnia gafy jak każdy. Mimo to mogłabyś się od niej wiele nauczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: Bliskość w relacji 09.11.14, 00:19 malwi.4 napisała: Mona posiada klasę, TAKT i wielkie serce. Mam na temat przymiotów którymi obdarzasz Monę diametralnie odmienne zdanie. Wielkie serce powiadasz? Czyli wielką pompę ssąco - tłoczącą. A to ci dopiero :))) mogłabyś się od niej wiele nauczyć. Ty mi nauczycieli wskazywać nie będziesz. Ucz się sama z internetowego śmietnika, jeśli żadnych studiów wyższych w realu nie ukończyłaś, a dyplomy jak Ci Mona e-mailem wyśle, to se wydrukuj i powieś nad łóżkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wiolcia29_2 Re: Bliskość w relacji 09.11.14, 00:50 Ale Ty ten "śmietnik" też tworzysz i to z niemałym udziałem. Dobrej nocy! Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Bliskość w relacji 09.11.14, 01:10 ... powiedziala kierowniczka magla. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
wiolcia29_2 Re: Bliskość w relacji 09.11.14, 08:57 Gdzieżbym śmiała odbierać Wam te zaszczytne stanowiska.;-) Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Bliskość w relacji 09.11.14, 12:35 Rozumiem, że brak studiów wyższych dyskwalifikuje bardzo i zamyka drzwi do świata elit, dostojności i ogłady, który Ty Ledo jako osoba z dyplomem reprezentujesz. Wezmę to sobie głęboko do serca czy jak wolisz do mej pompy ssąco tłoczącej i postaram się wyciągnąć wnioski na przyszłość, bo w nich może być jakaś wskazówka ku temu, abym wyrwała się w końcu ze świata zamkniętego umysłu mego i zobaczyła coś więcej niż prowincjonalna rzeczywistość do której przywykłam. Od tygodnia już pracuję nad moim poczuciem humoru, tak jak mi życzliwie doradziłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Bliskość w relacji 09.11.14, 13:03 swiat elit nie wart zachodu, zapewniam cie, ale ciekawosc i rzetelna wiedza chronia przed manipulacjami malwi, pamietaj, wiec bardzo dobre masz postanowienia! :) Odpowiedz Link Zgłoś
ankaskakanka10 Re: Bliskość w relacji 09.11.14, 13:23 clarissa3 napisała: > swiat elit nie wart zachodu, zapewniam cie, ale ciekawosc i rzetelna wiedza chr > onia przed manipulacjami malwi, pamietaj, wiec bardzo dobre masz postanowienia! > :) manipulacja sama w sobie nie jest czymś złym - zależy do jakiego celu użyta i wola osoby manipulującej - czasami warto "udać" że się zostało zmanipulowanym :))) pozycja idioty myślę jest najfajniejsza pozycją :))) pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ankaskakanka10 Re: Bliskość w relacji 08.11.14, 16:50 leda16 napisała: > a przede wszystkim nie mylić realu z wirtualem, bo to jest zachowanie typowe d > la infantylnej młodzieży o wąskich horyzontach umysłowych oraz osób psychicznie > niestabilnych. W tym wypadku mylisz się leda - nie ma żadnego świata "wirtualnego" czy "realnego" jest jedna rzeczywistość,a net jest jej tylko częścią.No chyba,że Ty żyjesz w dwóch równoległych światach? Odpowiedz Link Zgłoś
wiolcia29_2 Re: Bliskość w relacji 08.11.14, 18:30 W tym jest właśnie problem, że niektórzy tworzą jakieś dwie odrębne rzeczywistości. A ja myślałam, że dotyczy to tylko małolatów, którym wydaje się, że mają trzy życia.;-) Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 22:35 caly problem w tym ze ta kobieta nie dyskutuje. Znasz chociaz jedna z jej wlasanych opinii? ... Przytocz! Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 22:41 nie chodzilo mi o 'opinie' (bo te poznaliszmy raczej) ale o poglady! Na zycie, na swiat, na... gejow? PIS? Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 22:33 no widzisz - a wg mnie 'wciska sie w d.. jak stringi' jest swietnym okresleniem tego co wiolcia wciaz z nami robi - i bardzo zabawnym. Ma leda poczucie humoru, to fakt! Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 22:31 dla mnie to bylo bardzo smieszne - poczucia humoru nie masz mona! Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 23:39 dajesz komentarze, ale nie cytujesz do którego postu juz dzis nie chce mi sie przypasowywać, która odpowiedz do którego postu Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Bliskość w relacji 03.11.14, 00:25 eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee.......................... Nuda! Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 11:07 Oczywiście. W twoich postach nie ma ani grama agresji. Spokojnie możesz pochwalić się szefowi spod jakiego niku tu pisujesz. leda16 napisała: Gdzie tą złość i agresję widzisz w moich postach? Z cytatami proszę. Mona cytatów nie znalazła ale mam nadzieję, że Ty lepiej poszukasz. Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 12:30 malwi, a powiedz mi dlaczego uwazasz ze jesli leda napisze np. ze wiolcia jest zakomleksiona to jest zle a jwiolcia napisze ze leda 'szczeka' to jest dobrze? ... bo mnie twoje stanowisko zaskakuje... Widzisz co ta zawzieta nieszczesnica wyprawia od zeszlego roku, prawie dzien w dzien - prowokuje awantury - obie z anka tu forum rozwalily wsysajac nas wszystkich z uporemna prowincje i w menelskie klimaty gdzie glowy szczelnie zamkniete, a ty cala zadowolona? ... Znajomy ci to swiat czy co? Ze mieszkasz na prowincji to wiem ale myslalam ze starasz sie otworzyc swoja glowe na swiat. Co w nim tak lubisz? ps: Nigdy nie zapytalam - co stalo sie z szamaka? Zniknela podczas gdy ja tu nie zagladalam - jak wielu z tych ktorzy tu regularnie bywali - czy to bylo po jakiejs konkretnej awanturze? .. nie z wiolcia przypadkiem..? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Bliskość w relacji 06.11.14, 19:47 Tu nie ma menelskich klimatów. To inne odcienie życia. No i iluzja czasem się wkrada. Nikt nie jest idealny. I Clarissa, i Wiolcia, i Nvv i Malwi.4. Każdy coś daje, wnosi, inspiruje, robi klimat. Ale ja czekam na ten świąteczny. > Widzisz co ta zawzieta nieszczesnica wyprawia od zeszlego roku, prawie dzien w > dzien - prowokuje awantury - obie z anka tu forum rozwalily wsysajac nas wszys > tkich z uporemna prowincje i w menelskie klimaty gdzie glowy szczelnie zamkniet > e, a ty cala zadowolona? ... Odpowiedz Link Zgłoś
nvv Re: Bliskość w relacji 06.11.14, 22:25 > Nikt nie jest idealny. Ty jesteś. Nawet jak się złościsz, a może szczególnie. Idealność jest w oczach drugiej osoby. Niedoskonałości składają się na idealność też. Odpowiedz Link Zgłoś
ankaskakanka10 Re: Bliskość w relacji 08.11.14, 16:57 Nie bez powodu została wprowadzona ustawa mająca na celu ściganie w/w.Idąc Twoim tokiem myślenia nie powinno sie karać za przestępstwa finansowe popełnione na internecie,a jednak są ścigane - a dlaczego,bo strata poszkodowanego jest realna.To samo ma sie z przemocą - istnieje nie tylko fizyczna ale i psychiczna - Kto jak kto ale Ty raczej powinnaś być doinformowana. A teraz taki tekst - wkurzyłaś mnie i mam zamiar Cię znaleźć ( namierzyć ) i nasłać Ci kilka łysych panów.Co czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
wiolcia29_2 Re: Bliskość w relacji 06.11.14, 20:51 Gwoli wyjaśnienia: szczekający pies, nie "kundel", jak chciała Leda, był skierowany do ciebie w odpowiedzi na "ślepą krowę" rzuconą pod moim adresem. To są wasze aberracje, niestety. Trochę dystansu do siebie by się przydało. I skończyłam dyskusje z tobą. Szamanka ma się świetnie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Bliskość w relacji 06.11.14, 21:36 A czy te watki sprzed roku tez tak okroilas jak ten z dowodow twojej nieuczciwosci? ... do roboty! Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 19:28 malwi.4 napisała: > Oczywiście. W twoich postach nie ma ani grama agresji. Też tak myślę. Miło, że stać Cię chociaż na gram obiektywizmu :). Tylko nad poczuciem humoru warto trochę popracować. Spokojnie możesz pochwal > ić się szefowi spod jakiego niku tu pisujesz. Moich szefów nie interesuje prywatny czas pracowników. Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 20:59 leda16 napisała: > Tylko nad poczuciem humoru warto trochę popracować. > Tobie poczucia humoru nie brakuje. To poczucie humoru wręcz tryska z twych postów. Może twoje "radosne" wpisy jako załącznik do wizytówki?? w internecie nikt nie jest anonimowy Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Bliskość w relacji 02.11.14, 23:38 no ale jakie jest twoje? Daj przyklad! ? Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 a'propos: 02.11.14, 13:26 Stop łamaniu prawa na porodówkach! 'W Polsce istnieje dobre prawo, które jednak nagminnie jest łamane. W czasie porodu kobieta nie jest w stanie walczyć o swoje prawa ani nawet bronić się przed przemocą, zaś po porodzie pochłonięta nowymi obowiązkami nie ma sił, by składać skargi. Przez nierespektowanie podstawowych praw człowieka na salach porodowych młode kobiety boją się rodzić! Chcemy, aby obowiązujące prawo zaczęło być respektowane a każda kobieta w czasie porodu mogła liczyć na życzliwość, opiekę i uszanowanie jej decyzji dotyczących tego gdzie, z kim i w jaki sposób chce urodzić swoje dzieci. ' secure.avaaz.org/pl/petition/Ewa_Kopacz_Premier_Bartosz_Arlukowicz_Minister_Zdrowia_Stop_lamaniu_prawa_na_porodowkach/?cWjZjeb Ktora podpisze? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: Bliskość w relacji 07.11.14, 22:10 wiolcia29_2 napisała: > Nie daję się. ;-) Zamiast "nie dawać SIĘ", dawaj lepiej wyższy poziom argumentów w dyskusjach. Obsesyjne zainteresowanie życiem prywatnym Uczestników oraz pchanie się z głupkowatymi radami tam, gdzie nikt Cię o rady nie prosi, sprowadza Twoją argumentację do poziomu magla i dowodzi intelektualnego prostactwa. Być może w realu jesteś krynicą mądrości, ale stworzenie przez Ciebie debilnego awatara stosującego wyłącznie argumenty ad persona i utożsamianie z nim swoich danych osobowych, jak również chęć jego prawnej ochrony za pieniądze podatników, niestety stawia taką tezę pod ogromnym znakiem zapytania. Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Bliskość w relacji 08.11.14, 04:31 Juz ci Mona napisała, ze obsesje to posiadasz ty. Obsesyjne krytykanctwo. A ja z kolei mam obsesje, gdy ktoś krzywdzi słownie czy fizycznie ludzi, których lubię i szanuję. Odpowiedz Link Zgłoś
brygada_ww Re: Bliskość w relacji 08.11.14, 10:21 malwi.4 napisała: > Juz ci Mona napisała, ze obsesje to posiadasz ty. Obsesyjne krytykanctwo. > > A ja z kolei mam obsesje, gdy ktoś krzywdzi słownie czy fizycznie ludzi, któryc > h lubię i szanuję. Malwi, to jest specyfika tego forum, ze byly klotnie, sa i pewnie zawsze beda. Jest tu od lat grupa ludzi, ktorzy znalezli sobie tu swoj inernetowy dom na forum Gazety. Ludzi tych dziela odleglosci, poglady, wartosci, lecz tez wiele ich laczy, jak na przyklad problemy, ktore ma kazdy. To, ze Leda, czy Clarisa pokloca sie z Wiolcia, czy z Mona (rzadziej), to tak naprawde nic sie nie dzieje, ale jakby ktos z zewnatrz pojechal po Wiolci, czy Monie, to zaraz by obie na ich strone przeszly i rozszarpalyby obcego. Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Bliskość w relacji 08.11.14, 10:29 Mądrze piszesz Brygada. Każdy z nas ma lepsze i gorsze okresy. Odpowiedz Link Zgłoś
brygada_ww Re: Bliskość w relacji 08.11.14, 10:53 malwi.4 napisała: > Mądrze piszesz Brygada. Każdy z nas ma lepsze i gorsze okresy. Tak to jest malwi, gdyby Bog dal mi wiecej rozumu wczesniej, to pewnie tych gorszych okresow byloby znacznie mniej. Ale nic, czekac na lepsze chwile, byle do Swiat a pozniej do wiosny. Odpowiedz Link Zgłoś
nvv Re: Bliskość w relacji 05.11.14, 22:45 Istotna - dla mnie - jest obustronna empatia. Wczuwanie się w to co czuje druga osoba. Cierpienie gdy on(a) cierpi, cieszenie się gdy on(a) cieszy się. Warto przy tym mieć zdrowe granice, bo gdy ktoś ma dużo specyficznej empatii i negowania siebie (np. z powodu niechęci do siebie), to bardziej przejmuje się tym co druga osoba czuje, niż tym co czuje "ja", co bywa niezdrowe. Ciekawy temat. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Bliskość w relacji 05.11.14, 22:49 nvv napisał: > Istotna - dla mnie - jest obustronna empatia. > Wczuwanie się w to co czuje druga osoba. > Cierpienie gdy on(a) cierpi, cieszenie się gdy on(a) cieszy się. Tak, to jest ważne, ale też pomoc w cierpieniu, ofiarowanie zrozumienia i rady. > > Warto przy tym mieć zdrowe granice, bo gdy ktoś ma dużo specyficznej empatii i > negowania siebie (np. z powodu niechęci do siebie), to bardziej przejmuje się t > ym co druga osoba czuje, niż tym co czuje "ja", co bywa niezdrowe. > > Ciekawy temat. Ciekawy, tylko z kolei czy przejmowanie się w naprawdę bliskiej relacji bardziej tym, co czuje ja nie jest egoizmem? Odpowiedz Link Zgłoś
wiolcia29_2 Re: Bliskość w relacji 05.11.14, 23:01 Mona, widzę to bardziej jako dostrojenie. Coś daję, ale i coś dostaję. Każdy daje tyle ile potrafi, bez wzajemnych pretensji. Ale i nie daję się wykorzystywać. Dla mnie to podstawa. -- Jeżeli życie daje Ci w kość, to nie po to byś się nad sobą użalał, tylko po to abyś coś w nim zmienił, wziął się w garść i uwierzył w siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Bliskość w relacji 05.11.14, 23:47 wiolcia29_2 napisała: > Mona, widzę to bardziej jako dostrojenie. Coś daję, ale i coś dostaję. Każdy da > je tyle ile potrafi, bez wzajemnych pretensji. Ale i nie daję się wykorzystywać > . Dla mnie to podstawa. > Tak, chyba masz rację. > -- > Jeżeli życie daje Ci w kość, to nie po to byś się nad sobą użalał, tylko po to > abyś coś w nim zmienił, wziął się w garść i uwierzył w siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
nvv Re: Bliskość w relacji 05.11.14, 23:03 > Ciekawy, tylko z kolei czy przejmowanie się w naprawdę bliskiej relacji bardziej tym, > co czuje ja nie jest egoizmem? Temat rzeka, a na samym końcu jest pytanie czym tak naprawdę jest "ja". Odpowiedz Link Zgłoś
wiolcia29_2 Re: Bliskość w relacji 05.11.14, 23:16 Tych ja jest nieskończenie wiele.;) Ja- kobieta, ja- żona, ja- matka, ja-pracownik, ja- córka, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
torado Re: Bliskość w relacji 06.11.14, 19:13 myślałam wiolcia czym dla mnie jest bliskość i próbowałam to jakoś nazwać i mnie kojarzy się właśnie z empatią, wsparciem, intymnością, choć ta to bardziej, gdy chodzi o taką cielesną bliskość ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
nvv Re: Bliskość w relacji 06.11.14, 19:17 > Tych ja jest nieskończenie wiele.;) Ja- kobieta, ja- żona, ja- matka, > ja-pracownik, ja- córka, itd. To są maski. Może "ja" jest tylko jedno. Twoje. A my Ci się tylko śnimy. Odpowiedz Link Zgłoś
torado Re: Bliskość w relacji 06.11.14, 19:26 nvv napisał: > > Tych ja jest nieskończenie wiele.;) Ja- kobieta, ja- żona, ja- mat > ka, > > ja-pracownik, ja- córka, itd. > > To są maski. > > Może "ja" jest tylko jedno. Twoje. A my Ci się tylko śnimy. to, co napisała wiolcia to jak dla mnie to są role, które pełnimy czyli matka, żona, pracownik, przyjaciółka itp....a dla mnie "ja" to jest zespół moich cech, mój temperament, osobowość itp Odpowiedz Link Zgłoś
wiolcia29_2 Re: Bliskość w relacji 06.11.14, 19:38 Ale widzisz, w różnych kontekstach, różne cechy mogą się ujawniać. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
torado Re: Bliskość w relacji 06.11.14, 20:18 wiolcia29_2 napisała: > Ale widzisz, w różnych kontekstach, różne cechy mogą się ujawniać. ;-) no tak...ale wtedy ujawnia się pewna część mojego "ja" Odpowiedz Link Zgłoś
brygada_ww Wiolcia! 11.11.14, 10:53 Dlaczego klamalas, ze jestes ode mnie starsza, masz 50 na karku, dorosle dzieci? Przeciez wyszla prawda na jaw, ze jestes studentka psychologii. To pewnie Ty jestes tym doroslym dzieckiem, a podajesz sie za doswiadczona zyciowo kobiete. Odpowiedz Link Zgłoś
wiolcia29_2 Re: Wiolcia! 11.11.14, 11:13 Brygado, czy Ty uważasz, że na studia można iść tylko w wieku 19-20 lat? Nie nakręcaj się, tylko pomyśl spokojnie, zanim zarzucisz mi kłamstwa. Nie zniżajmy się może do poziomu, jaki prezentuje pewna osoba na tym forum, ok? A tak na marginesie mam w grupie koleżankę o trzy lata starszą ode mnie.;-) Może do studiowania psychologii powinno się dojrzeć, żeby nie było takich kwiatków, jak "awatar" Leda? Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: Wiolcia! 12.11.14, 23:05 wiolcia29_2 napisała: A tak na marginesie mam w grupie koleżankę o trzy lata starszą ode mnie.;-) Moż > e do studiowania psychologii powinno się dojrzeć, Ale w pewnym wieku nie mówi się już o dojrzałości, tylko o zdziecinnieniu :) Pani, która w wieku 50-ciu lat rozpoczyna studia na kierunku psychologia, sprawność zawodową osiągnie dokładnie w 65 roku życia (5+5+5) Odpowiedz Link Zgłoś
wiolcia29_2 Re: Wiolcia! 12.11.14, 23:23 Osobie dojrzałej tak łatwo nie grozi "zdziecinnienie". Gorzej z tymi, którzy nigdy nie dojrzeli, a postanowili zostać psychologami, bo takie były aspiracje ich rodziców. Wypalenie zawodowe murowane. I to zdecydowanie wcześniej niż w wieku 65 lat. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś