pyk-nik
05.02.15, 15:11
Nie wiem czy to dobre forum, ale wyżalę się, może ktoś pomoże.
Od dłuższego czasu czuję się przygnieciona dosłownie wszystkim, praca na etacie, chorobliwe dziecko, cały dom na głowie. Do tej pory jakoś mąż wspierał mnie w tym wszystkim, w wychowaniu dziecka przede wszystkim. Od pewnego czasu (może jakieś 2-3miesiące), mąż stracił zainteresowanie wszystkim. Na pytania co się dzieje i wszelkie próby rozmowy nie reaguje, zbywając mnie słowami typu- nic się nie dzieje, coś sobie uroiłaś, zmęczony po pracy jestem, chcę odpocząć. Prawdę mówiąc jestem przerażona trochę, bo nie mam pojęcia co się z nim dzieje, a ponadto przestaję już dawać sobie powoli radę z tą sytuacją. Co z tym wszystkim zrobić? Proszę o pomoc!