++++prosze o radę+++++++

13.09.04, 15:01
prosze o radę, jestem z mężczyzną prawie 1,5 roku, jest to zwiazek na
odległośc, dzieli nas około 200 km, najczęściej spedzamy razem weekendy, ja
go kocham, strasznie tęsknie kiedy wyjeżdża, a on? no własnie , nie wiem
jakie sa jego uczucia, on nic nie mówi, ja mu powiedziałam, że go kocham , i
bardzo bym chciała żeby równiez to zrobił, o ile łatwiejsze byłaby rozłąka,
ze świadomością, że mnie kocha. A tak wyobrażam sobie rózne sytuacje, ciągle
zastanwoaim się co myśli, gdzie jest, co robi, nie mam pewności. Czy powinnam
go spytać tak poprostu czy mnie kocha i jakie ma plany? boję się, że powie,
że nie a wtedy bedę musiał podjąc jakąś decyzję. Dodam , że 2 lata temu sie
rozwiódł, wczesniej przed rozwodem razem nie byli też przez 2 lata, wiem, że
bardzo ja kochał, a może jeszcze kocha? stad to niezdecydowanie, a może
poprostu nie potrafi wycofac się i nie chce się deklarowaćw stosunku do
mnie , jak myslicie? czy powinnam go spytać, dla mnie jest trudna sprawa
pozdrawiam

    • kvinna Re: ++++prosze o radę+++++++ 13.09.04, 15:04
      Jak wygląda Wasza forma kontaktu, gdy się nie widzicie (pn-pt)?
      Dzwonicie? Kto? Sms-y?
      • moly1975 Re: ++++prosze o radę+++++++ 13.09.04, 15:17
        w tygodniu najczęściej dzwonimy do siebie, częściej ja, bo tęsknię, nie moge
        wytrzymać, kiedy nie dzwoni do mnie jeden dzien,
        • kvinna A gdybyś zacisnęła zęby 13.09.04, 15:27
          i spróbowała nie dzwonić jakiś czas (3-4 dni)?
          Może sam dzwoniłby częściej?
        • Gość: lekshey Re: ++++prosze o radę+++++++ IP: 62.233.201.* 13.09.04, 15:54
          witaj,
          układ o którym piszesz wydaje mi sie dysfunkcyjny od pierwszego wejrzenia.
          On małomówny na dystans.Zimny nie mówiący co od Ciebie tak naprawde chce.
          Ty bojąca sie samotności tęskniąca na odległość.Nie mająca siły zyć na własny
          rachunek.
          Więcej w tym marzeń niż realnego zycia tu i teraz.
          Codziennych spotkań bycia na dobre i złe.
          Czy przypadkiem nie masz nieudanych związków za sobą?
          A może taki był Twój ojciec?
          Uważam że warto mówic w związku szczerze o swoich uczuciach oczekiwaniach
          lękach potrzebach.
          Mówic i OCZEKIWAĆ TEGO SAMEGO inaczej zwiazek jest fikcją i skonczy sie jak
          wszystkie poprzednie.
          Szkoda marnować życie na niedomówienia słowne gry i wieczne czekanie że ta
          druga strona będzie taka jak marzysz.
          CZuła kochająca opekuńcza bezpieczna wierna stała w uczuciach po prostu będzie
          na serio.Potrafić kochac i byc kochanym.
          Dlatego warto szukac mądrych przyjaciół i mądrego partnera.
          Sama sobie odpowiedź dlaczego jesteście razem?
          Co was łaczy?
          Tylko seks?
          Mądrze wybieraj żebyś pózniej nie płakała.
          Za bardzo skupiasz się na nim. Zadbaj o siebie i swoje prawa.
          To on powinien o ciebie zabiegać. Teraz jest pewny swego.
          przyjeżdza na gotowe. Kolacyjka świece. Kapiel. Łozko.
          Jak na delegacji.
          polecam kontakt z terapetą tam gdzie mieszkasz.
          Zacznij pracę nad swoimi emocjami.
          Tylko to daje szanse szczęsliwego związku.
          Jak poznasz czego szukasz co czujesz czego potrzebujesz.
          Zadzwon pod podany numer i spytaj się kogo polecają do konsultacji tam gdzie
          mieszkasz.
          KONTAKT:
          Laboratorium Psychoedukacji
          03-932 Warszawa
          ul. Katowicka 18

          TELEFONY:
          (022) 617-61-64
          (022) 616-13-72
          0501-201-490

          pozdrawiam
          lekshey

    • qwerty36 Re: ++++prosze o radę+++++++ 13.09.04, 15:11
      mężczyźni rzadziej mówią "kocham Cię", ale to chyba nie w tym tkwi problem..
Pełna wersja