moly1975
13.09.04, 15:01
prosze o radę, jestem z mężczyzną prawie 1,5 roku, jest to zwiazek na
odległośc, dzieli nas około 200 km, najczęściej spedzamy razem weekendy, ja
go kocham, strasznie tęsknie kiedy wyjeżdża, a on? no własnie , nie wiem
jakie sa jego uczucia, on nic nie mówi, ja mu powiedziałam, że go kocham , i
bardzo bym chciała żeby równiez to zrobił, o ile łatwiejsze byłaby rozłąka,
ze świadomością, że mnie kocha. A tak wyobrażam sobie rózne sytuacje, ciągle
zastanwoaim się co myśli, gdzie jest, co robi, nie mam pewności. Czy powinnam
go spytać tak poprostu czy mnie kocha i jakie ma plany? boję się, że powie,
że nie a wtedy bedę musiał podjąc jakąś decyzję. Dodam , że 2 lata temu sie
rozwiódł, wczesniej przed rozwodem razem nie byli też przez 2 lata, wiem, że
bardzo ja kochał, a może jeszcze kocha? stad to niezdecydowanie, a może
poprostu nie potrafi wycofac się i nie chce się deklarowaćw stosunku do
mnie , jak myslicie? czy powinnam go spytać, dla mnie jest trudna sprawa
pozdrawiam