Dodaj do ulubionych

problemy z szefem

15.04.15, 21:32
Od dłuższego czasu nie dogaduję się ze swoim szefem w pracy. Mam z tego powodu strasznie podły humor, co odbija się na moim najbliższym otoczeniu. Zastanawiam się czy wizyta u psychologa/terapeuty czy kogoś takiego pomoże mi w rozładowaniu stresu?
Obserwuj wątek
    • to.niemozliwe Re: problemy z szefem 15.04.15, 22:01
      Tzn. co wam nie wychodzi?
      • raj-ana Re: problemy z szefem 15.04.15, 22:52
        A czy to aż tak istotne na jakim tle mamy konflikt?
        • clarissa3 Re: problemy z szefem 16.04.15, 00:50
          A czy to aż tak istotne na jakim tle mamy konflikt?

          Jak najbardziej - jesli namawia cie na swinstwa a ty sie operasz to .......psychoterapia nie pomoze tylko policja!
          • raj-ana Re: problemy z szefem 21.04.15, 19:18
            Nie, to zupełnie inna sprawa. Mieliśmy dośc ostre spięcie przy jednym projekcie, a później już poszło z górki tzn. szef na mnie jest cięty i czepia się dosłownie wszystkiego, a że ja nie jestem z tych co posłusznie spuszczą głowę tylko potrafią odpyskować (nawet szefowi niestety) to konflikt się dość mocno zaostrzył. I tak odchodzę już z tej pracy, ale póki co muszę jakoś jeszcze w niej trochę pofunkcjonować.
            • to.niemozliwe Re: problemy z szefem 24.04.15, 21:08
              Myslisz, że źle rozegrałaś sprawę tego pierwszego spięcia przy projekcie?
    • witchland Re: problemy z szefem 16.04.15, 10:22
      Czasem moze pomoc rozmowa z kims kto slucha...Naprawde.

      Natomiast psychiatra przypisze ci oglupiacze i tyle go obchodzi go twoj los.
      • raj-ana Re: problemy z szefem 21.04.15, 19:21
        Nie no, nie pozwoliłabym sobie wcisnąc prochów z takiego powodu. Właśnie chodziło mi bardziej o rozmowę i rozładowanie stresu dzięki niej, ale nie chciałabym obarczać swoimi narzekaniami przyjaciółki czy kogoś innego bliskiego bo i tak juz mają dość słuchania o tym ;)
        • leda16 Re: problemy z szefem 23.04.15, 09:02
          raj-ana napisała:
          Właśnie chodzi
          > ło mi bardziej o rozmowę i rozładowanie stresu dzięki niej, ale nie chciałabym
          > obarczać swoimi narzekaniami przyjaciółki czy kogoś innego bliskiego bo i tak j
          > uz mają dość słuchania o tym ;)


          Tym bardziej psychologa nie powinnaś takimi bzdetami obarczać. Zresztą sama sobie jesteś winna, skoro zamiast sugerować, proponować, spokojnie argumentować, dyskutować, spinasz się i pyskujesz. Pyskują przekupki na jarmarkach. Kulturalny człowiek tego nie robi w żadnych okolicznościach.
          • raj-ana Re: problemy z szefem 23.04.15, 21:09
            No ale idąc do psychologa płacę mu za to, że mnie wysłucha, tak?
            A jak mnie szef gnębi to jest dobrze? To ja mam spuszczać głowe i dalej próbować argumentować i dyskutować? No chyba nie tędy droga, z resztą nie da się, a moje nerwy nie są z żelaza i tyle. Więc zacznijmy od jego kultury i podejścia do człowieka, a nie mojej, bo nie w niej leży problem.
            • leda16 Re: problemy z szefem 24.04.15, 22:10
              Skoro płacisz, to ok. A odnośnie reszty - możesz dyskutować z podniesioną głową. Zaś "nerwy" schowaj sobie do kieszeni, bo to nie szef ma z Tobą problem, tylko Ty z nim. Ani kultury ani podejścia do ludzi już go nie nauczysz. Po prostu odejdź sama zanim Cię wywali.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka