czustka
30.06.15, 10:20
zabrzmi to zabawnie ale czasami czuje sie jak bym była gwiazda portalu pudelek.tyle ze nie wymyśla na moj temat kilkunastu pismaków, tylko członkowie mojej rodziny ale tak jak informacje z pudelka,wszyscy to łykają.jest tak dlatego ze mieszkam daleko, ze uczestniczy w moim życiu na co dzien tylko najblizsża rodzina, maz, dzieci.z reszta rodziny widze sie sporadycznie,jest kontakt telefoniczny ale nie jestem typem człowieka który bedzie informował przez telefon mamę, szwagra czy tesciowa ze szczegółami o swoim życiu, pozatym lubię intymność.wiode naprawde dobre zycie.
ludzie juz tak maja ze jak czegos nie wiedza o innych to musza sobie dospiewac, nieważne dla nich ze najcześciej tworzą obraz czyjegoś zycia na podstawie złych interpretacji, fantazji. najwazniejsze ze maja info o kims i moga sie tym dzielić dalej.wiem ze nie da sie temu zapobiegać, tym bardziej w rodzinie gdzie informacje takie tworzą zazwyczaj seniorki,starsze osoby, z zaburzona percepcja i nie mające nic innego do roboty.pytanie mam takie jak nie dawać sie wyprowadzać z równowagi historiami czy problemami rzekomo w waszym życiu,które tak naprawde nie istnieją? wciaz sobie powtarzam ze najwazniejsże ze ja wiem jaka jest prawda,moi najbliżsi,reszta niech sobie mysli ale i tak nie udaje mi sie nie wkurzać ze ciagle przekazywane sa o mnie nie mające nic wspólnego z rzeczywistością informacje, i wszyscy to łykają.jest jakis sposób zeby miec to w 100% gdzieś?