styl26
04.04.16, 22:39
Witam serdecznie.
Mam problem i chcę aby ktoś chłodnym okiem spojrzał na sytuację.Może za głęboko myślę i kieruję się przeżytymi emocjami.Oceńcie sami....
Równe 10 lat temu o mały krok byłam od rozpadu mojego małżeństwa. To mąż nawiązał znajomość ze swoją byłą dziewczyną.Były potajemne spotkania na kawie,pisanie sms,świadczenie pomocy typu doładowania telefonu i można by wiele wymieniać.Sms były typu "cześć piękna,slicznie dzisiaj wyglądałaś " itp.itd.Przeżyłam chowanie telefonu,ukryty numer pod inną nazwą.A na moje pytanie co się dzieje były zapewnienia ,ze się mylę i w końcu,że mam urojenia.Po moim odkryciu tej sytuacji doszło to trzęsienia ziemi.Nie będę opisywać szczegółów bo nie chcę do tego wracać.Nadmienię jedynie,że skorzystaliśmy z pomocy psychologa.Teraz po 10 latach zobaczyłam,że mąż dodał do swoich znajomych na Facebooku tę kobietę.osobę przez którą 10 lat temu prawie stracił rodzinę.Koszmar wrócił ?? Co myslicie o tej sytuacji?Czy coś się kroi czy mąż upadł na głowę?Jak to z nim wyjaśnić ?Pomózcie ....