Dodaj do ulubionych

co o tym mysleć?

04.04.16, 22:39
Witam serdecznie.
Mam problem i chcę aby ktoś chłodnym okiem spojrzał na sytuację.Może za głęboko myślę i kieruję się przeżytymi emocjami.Oceńcie sami....
Równe 10 lat temu o mały krok byłam od rozpadu mojego małżeństwa. To mąż nawiązał znajomość ze swoją byłą dziewczyną.Były potajemne spotkania na kawie,pisanie sms,świadczenie pomocy typu doładowania telefonu i można by wiele wymieniać.Sms były typu "cześć piękna,slicznie dzisiaj wyglądałaś " itp.itd.Przeżyłam chowanie telefonu,ukryty numer pod inną nazwą.A na moje pytanie co się dzieje były zapewnienia ,ze się mylę i w końcu,że mam urojenia.Po moim odkryciu tej sytuacji doszło to trzęsienia ziemi.Nie będę opisywać szczegółów bo nie chcę do tego wracać.Nadmienię jedynie,że skorzystaliśmy z pomocy psychologa.Teraz po 10 latach zobaczyłam,że mąż dodał do swoich znajomych na Facebooku tę kobietę.osobę przez którą 10 lat temu prawie stracił rodzinę.Koszmar wrócił ?? Co myslicie o tej sytuacji?Czy coś się kroi czy mąż upadł na głowę?Jak to z nim wyjaśnić ?Pomózcie ....
Obserwuj wątek
    • lilith45 Re: co o tym mysleć? 05.04.16, 20:31
      Zostawić. Do miłości się nie zmusi.
    • chloe.7 Re: co o tym mysleć? 05.04.16, 21:03
      "Co myślicie o tej sytuacji?"
      Że otwierają się przed tobą nowe perspektywy
    • styl26 Re: co o tym mysleć? 05.04.16, 22:54
      Sądzicie,że jest tak źle?
      Osobiscie korzystam z Fb do promowania swoich produktów i swojej działalności .I to ja namówiłam męża do założenia profilu,założył go dopiero w tym miesiącu,i to on wysłał zaproszenie do tej kobiety..Nie chcę znowu zadawać tych samych pytań co 10 lat temu bo wiem jaka bedzie odpowiedź"przecież on nie robi nic złego" .10 lat temu ciągle szedł w zaparte,ze nic nie było między nimi.Nawet psycholog nie mogła go rozgryźć i stwierdzić czy była zdrada czy nie....Jak rozwiązać to teraz ?
      • perfum nic. 06.04.16, 06:55
        a masz jakies dowody, czy chocby poszlaki, ze cos robi ?
        - jak nie - to o co chodzi?

        rozmawiac w Necie z bylymi kochankami to chyba jeszcze wolno,
        jesli nie planuje sie zadnych spotkan ?
        ja tam okazjonalnie rozmawiam i co z tego ?
      • nanie2 Re: co o tym mysleć? 06.04.16, 09:39
        Ciekawe. Potrzebujesz potwierdzenia z zewnątrz "czy była zdrada" "czy jest zdrada". Problem w tym, że układ związkowy jest układem subiektywnym i dwie osoby ustalają co "jest zdradą" i co rani drugą osobę. Nikt trzeci tego nie powie. Jeśli czujesz się urażona tym, że mąż utrzymuje kontakt z jakąś panią, to po prostu to powiedz: co czujesz i czego się obawiasz. I co mąż z tym będzie chciał/ mógł zrobić. I jak to faktycznie umotywuje (bo "ja wiem co powie" to żadna rozmowa). Gadanie "nie robię nic złego" jest samoobroną (i ciekawe dlaczego się pojawia). A Ty masz kolegów? Twój mąż inne koleżanki?
        A swoją drogą słaba to miłość (?) jeśli trzeba faceta śledzić.
      • lilith45 Re: co o tym mysleć? 07.04.16, 21:13
        Nie chodzi o to czy była zdrada czy nie, ale Twój facet jest niemyślący. Wiedział co przeżyliście 10 lat temu, wie jak to przeżyłaś, wie że związek wisiał na włosku, wie jak na nią reagujesz, to jezeli zależy mu na Waszym związku i spokoju, po co ją zapraszał czy przyjął zaproszenie? To jest takie nieliczenie się z czyimiś emocjami. I dlatego ja nie byłabym z takim facetem, który nie liczy się z tym co czuje i nie byłoby to dla mnie istotne, czy ta zdrada była, czy nie i co teraz planuje czy już zrobił. Nie cierpię egoistów. Ale ja to ja, a Ty zrobisz jak uważasz.
        • perfum nic nie myslec 07.04.16, 21:41
          lilith45 napisała:
          I dlatego ja nie byłabym z takim facetem, który nie liczy się z tym co czuje i nie byłoby to dla mnie istotne, czy ta zdrada była, czy nie i co teraz planuje czy już zrobił.
          Nie cierpię egoistów. Ale ja to ja, a Ty zrobisz jak uważasz.


          Zatem jesli nic nie bylo - to nie moglo byc zdrady.
          mimo (sporej) sympatii dla Twoich wpisow - Twego zdania nie podzielam.
          Gdyz podobnie jak Ty nie lubisz egoistow - ja nie znosze egocentryczek.
          Nie ma spotkan - nie ma zdrady i wszystko jasne.
          • lilith45 Re: nic nie myslec 07.04.16, 22:12
            Ale po co mi facet egoista? Po nic.
            Dodam, że gdyby wcześniej nie było tej rzekomej zdrady i wizyt u psychologa zapewne nie przeszkadzałoby mi, że ma w znajomych swoje "byłe" ale jeśli już raz nadszarpnąłby moje zaufanie w tak duży sposób, to nie widzę powodu, żeby wciąż narażać się na jakieś huśtawki.
            • perfum milo mi... 07.04.16, 22:39
              ze sie rozumiemy.
              nadajemy (zdaje sie) na podobnych falach...
              ale po co mi egocentryczka ?
              - po nic.
              albo slucha - co sie jej muvi i zapodaje...
              albo jedzie do mamusi :)
              • lilith45 Re: milo mi... 07.04.16, 22:55
                Ale co mówi? Wówczas faktem jest że facet kręcił a teraz autorka jeszcze nawet nie zapytała dlaczego odnowił znajomość. sam fakt odnowienia znajomości z kobietą która wcześniej rozwaliłaby związek automatycznie faceta dyskredytuje. I nie ma w tym nic z egocentryzmu bo to on zawiódł zaufanie i powinien teraz starac się nie nadszarpnąć go ponownie, jeśli to robi, to o czym to świadczy i jak traktuje swoją kobietę? Jak liczy się z jej uczuciami. Do mamusi to on może pojechać z walizką, albo do koleżanki z fb. skoro tak za nią tęskni, że musi ją mieć w znajomych.
                • perfum smiech na sali... 08.04.16, 11:35
                  z byla kochanka (sprzed 30-tu laty ! ) rozmawiam okazjonalnie w necie, ze 3 razy
                  (czyli raz na 10 lat!:) udalo mi sie z nia spotkac, a raz nawet wyladowalismy w lozku
                  (dla odswiezenia wspomnien).

                  I nie widze tu podstaw do tlumaczenia sie z tego mojej wlasnej Slubnej - bo nie ma z czego.

                  A te uwagi o "walizku do mamusi" - byly do Ciebie.
                  Milo nam sie rozmawia, nadajemy na podobnych falach,
                  ale dlugo bysmy razem nie pomieszkali
                  - bo mamy INNE spojrzenie na kontakty mesko-damskie...
                  jedno drugiego nie przekona. raczej bysmy sie pozabijali :)
                  • lilith45 Re: smiech na sali... 08.04.16, 17:52
                    Ale ja pisze o sytuacji autorki, nie Twojej.

                    Nie mam w planach z Tobą mieszkać więc śpij spokojnie :D
                    • perfum nadal smiech na sali... 09.04.16, 12:45
                      ilith45 napisała:
                      > Ale ja pisze o sytuacji autorki, nie Twojej.

                      - a ja pisze o sytuacji jej partnera - ze nie ma sie z czego tlumaczyc przesadnie zadrosnej
                      i zaborczej babie - to tak dla jasnosci (a podalem swoj przyklad, gdyz tu akurat pasuje).

                      > Nie mam w planach z Tobą mieszkać więc śpij spokojnie :D

                      - alesz sypiam spokojnie.
                      to byla tylo uwaga, ze ludzie, nawet gdy nadaja na podobnych falach, a roznia sie pogladami na istotne sprawy - raczej nie powinni na stale ze soba przebywac...
                      - co innego dorywczo :)
                      • lilith45 Re: nadal smiech na sali... 09.04.16, 15:47
                        Nie wiem, nie znam się, nie jestem stąd :P
                        Z ludźmi z którymi nadaję na jednych falach raczej nie mam problemów, żeby często przebywać, wręcz czuje się niedosyt. Byleby nie 24 na dobę. W ogóle przebywanie z kimkolwiek 24 na dobę jest męczące.
        • styl26 Re: co o tym mysleć? 24.04.16, 23:14
          Trafiłaś w sedno tego co czuję.... :(
    • my_little_own Re: co o tym mysleć? 07.04.16, 19:53
      a może on jedynie z ciekawości ją dodał - chciał zobaczyć co u niej słychać... sama piszesz że go namówiłaś do założenia konta :P

      albo stara miłośc nie rdzewieje

      ja sama kiedyś dodałam mojego byłego do znajomych na fb a za kilka dni zauważyłam, że jego konto zniknęło, pewnie żonka zauważyła :) a ja tylko z ciekawości i starego sentymentu go dodałam, byliśmy razem kilka lat, było minęło, ale zostało mnóstwo fajnych wspomnień :)

      • styl26 Re: co o tym mysleć? 25.04.16, 00:04
        No i powiedziałam mu,pokazałam kogo ma w znajomych.WIELKIE ZDZIWIENIE!!!!Obraza na całej linii,ze go podejrzewam .Wykasował konto i zero zrozumienia co ja mogę czuć..Gadam,przekonuję co czuję,nie trafia do niego nic.....To ja jestem winna,że zaczęłam temat....I wszystko wróciło i rzuciło mną o ziemię.......
    • tomek.kamil Re: co o tym mysleć? 13.06.16, 19:00
      To znaczy, że się nic nie zmieniło i masz do czynienia z powtórką z rozrywki.
      Widać w jakiś sposób jego dawna dziewczyna daje mu to, czego brakuje tobie i zapewne na odwrót.

      Tylko że ... to droga do nikąd.
      Bo albo jesteś pewna swego męża i sytuacji w której obecnie się znajdujesz, tworzycie trwały związek i nie ma o co kruszyć kopie, albo ...
      Natomiast najgorsze co możesz zrobić, to eskalować ten problem, kontrolować męża, wyrzucać mu tę znajomość.

      Jak będzie chciał cię zdradzić lub odejść, znajdzie zawsze okazję i będzie to tylko i wyłącznie kwestia czasu.

      A jeśli to tylko niewinny powrót do "starych czasów", nie ma o czym dyskutować i brnąć w ten temat.

      zrozumsiebie.blox.pl/html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka