Dodaj do ulubionych

Jaka praca

21.01.18, 01:35
Gdybyście mieli taki wybór to jaka pracę byście wybrali?
W zawodzie, ambitną i ciekawa, ale trudna i stresujaca, w której nie jest pewne, że dalibyscie sobie radę czy nie w zawodzie, mniej ciekawa, ale łatwiejsza, w której jest większa szansa, że poradzilibyście sobie?
Obserwuj wątek
    • hansii od lat tu pisze... 21.01.18, 06:06
      ze po super-ciekawej (bo naukowej) pracy pelnej odkryc ((naukowych - rzecz jasna)
      wybralbym posade ogrodnika na cmentarzu (nie mylic z grabarzem)

      spokojna robota, slonce, kwiatki (a jak deszcz - to sie siedzi w pakamerze)
      pivo...
      i tak do emerytury.
      • mona.blue Re: od lat tu pisze... 21.01.18, 12:12
        Ale nie wybrałeś takiej pracy :)

        A jaką realnie wykonujesz - ambitną i ciekawą?
        • hansii Re: od lat tu pisze... 21.01.18, 16:50
          mona.blue napisała:
          > Ale nie wybrałeś takiej pracy :)
          >
          - nie. bo nie trafila mi sie - ale nadal o niej marze... (o tym "ogrodniku na cmentarzu"...):)

          > A jaką realnie wykonujesz - ambitną i ciekawą?

          - przeciwnie. nieciekawa, nieambitna i do tego nerwowa (tyle, ze samodzielna - to duzy PLUS)

          ale..., ze te ambitną i ciekawą mialem przez 20 lat
          - to Stworcy za to dziekuje i nie trace dobrego humoru.
          • mona.blue Re: od lat tu pisze... 22.01.18, 19:23
            I chcę Ci się wykonywać tę nieciekawa i nie ambitną pracę?
            • hansii Re: od lat tu pisze... 22.01.18, 20:04
              mona.blue napisała:
              > I chcę Ci się wykonywać tę nieciekawa i nie ambitną pracę?


              nie, ale:

              1. trzeba z czegos zyc.
              2. nic lepszego sie nie trafia
              2. przyzwoitosc to nakazuje - a do emerytury jeszcze kilka lat da sie wy3miec.
    • mona.blue Re: Jaka praca 22.01.18, 19:25
      Mnie jednak kusi ta ciekawa i ambitną, inna sprawa czy nie trzeba skończyć jeszcze jakiegoś kursu, by mieć na nią szansę.
      • mona.blue Re: Jaka praca 23.01.18, 09:16
        A z drugiej strony boje się podjąć takie wyzwanie.
        • 1klementyna Re: Jaka praca 24.01.18, 21:52
          Bo to jest wyjście poza strefę komfortu. Jeśli czujesz, że chcesz spróbować, daj sobie szansę.
          • mona.blue Re: Jaka praca 26.01.18, 16:40
            Dzięki. Tak właśnie czuję, żeby jeszcze raz spróbować, tylko może tam, gdzie maja mniejsze wymagania, to byłoby rozsadniejsze.
          • mona.blue Re: Jaka praca 04.02.18, 17:24
            Od paru dni opadły mnie wątpliwości, że nie dam rady.
    • kod_matrixa Re: Jaka praca 14.03.18, 21:57
      Myślę że w życiu są ważniejsze rzeczy niż praca i ambicje związane z jej wyzwaniami.

      Ważniejsze jest służyć innym ludziom i dawać im szczęście. Zwłaszcza że jest ono krótkie.
      • mona.blue Re: Jaka praca 15.03.18, 16:09
        kod_matrixa napisał(a):

        >
        > Ważniejsze jest służyć innym ludziom i dawać im szczęście.

        A Ty masz taką pracę?
        • pati67m Re: Jaka praca 18.05.18, 14:43
          Ja kiedyś chciałam być tłumaczem, ale życie jakoś inaczej się potoczyło. Wydaje mi się, że nie ma idealnej pracy i tak jak tutaj warminsko-mazurskie-praca.pl/wymarzona-praca-nie-musi-byc-prestizowa/ ktoś zauważa, czasem są sprawy ważniejsze niż prestiż związany z zajmowanym stanowiskiem. Pieniądze to jedno, a pasja, atmosfera czy możliwość mieszkania w ulubionym mieście, to kolejne istotne kwestie.
        • kod_matrixa Re: Jaka praca 21.05.18, 12:17
          Tu nie chodzi o pracę (wyłącznie) ale o całą postawę. Możesz udzielać się bezinteresownie‚ co ma znacznie większą wartość niż zarobkowa praca.
          • pizzicato1979 Re: Jaka praca 21.05.18, 14:23
            Problem współczesnego rynku pracy leży w całkowitym uwolnieniu wszelakich usług i umiejętności i zdaniu się wyłącznie na podaż na dany produkt lub usługę. Stąd wielu ludzi ma problemy z pracą bo nie są w stanie spełnić oczekiwań rynku, a sam rynek jest mocno manipulowany poprzez kreowanie tzw. sztucznych potrzeb, co jest jednym z głównych narzędzi współczesnego marketingu i którym to posługują się ogromne koncerny oraz korporacje, dążące do zmonopolizowania rynku sprzedażą wyłącznie swoich oferto raz produktów.

            Drugim problemem jest automatyzacja i technologizacja świata. Jeśli będzie ona przebiegać w takim tempie, jak jest obecnie, a wszystko wskazuje na to, że jeszcze przyspieszy, za kilkadziesiąt lat nawet 50 procent populacji światowej może pozostać bez pracy. Oznacza to załamanie się gospodarki, bo do budżetu i obiegu przestana wpływać środki potrzebne na w miarę sprawne funkcjonowanie rynku.

            Jedyną szansę, jaką widzę, to jest poniekąd powrót do modelu dystrybucji dóbr i częściowa likwidacja wolnego rynku w oparciu jedynie o podaż na daną usługę czy produkt. Inaczej czeka nas chaos i ogromne przewarstwienia społeczne, a to niemal zawsze prowadzi do niepokojów społecznych i starć.
            • kod_matrixa Re: Jaka praca 22.05.18, 15:01
              W ogóle cywilizacja stoi na głowie‚ bo od dawna powinna bazować na nauce‚ a nie ekonomii‚ która dobra była jeszcze kilka wieków temu‚ a nie dziś gdy oczywistym jest‚ że świat ze swoimi ograniczonymi zasobami nie może w nieskończoność funkcjonować jak rynek. Wolny rynek działa wtedy gdy zasoby z których czerpie są praktycznie nieskończone. Obecnie świat przy 7 mld ludzi‚ nowych technologiach i kurczących się oraz nieracjonalnie wykorzystywanych zasobach jest coraz mniejszym
              pomocą rynku ekosystememm nie nadającym się do zarządzania nim za pomocą rynku‚ ani ekonomii jako takiej.
    • jan_stereo Re: Jaka praca 23.03.18, 19:48
      To zalezy jak na to patrzec, nie dla wszystkich jest to ambitna praca (psychoterapeuta), bo sam zawod nie oznacza automatycznie realizacji ambicjonalnej. Dla przykladu, dla kogos wielce ambitnym zawodem moze byc noszenie zakupow osobom starszym albo prowadzenie autobusu miejskiego, kwestia preferencji wlasnych.
    • kod_matrixa Re: Jaka praca 22.05.18, 15:09
      Jeśli chodzi o psychologię to utkwiła ona na dobre w XIX wieku ze swoimi zabobonami. Jednym z nich to freudowski podtekst seksualny którym tłumaczy wszystko łącznie z wielkim wybuchem i plamami na słońcu. Nie wspomnę już o tym że jako dziedzina aspirująca do miana nauki obsługiwana jest przez humanistów co zakrawa o kiepski żart (!) Generalnie to raczej taka zabawa w naukę - niestety z często opłakanym i skutkami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka