18.06.20, 18:38
Co rozumiecie przez pojęcie zaufania do drugiego człowieka , szczególnie kogoś bliskiego?
Obserwuj wątek
      • mona.blue Re: Zaufanie 18.06.20, 18:53
        O! To ciekawe. Zaufanie bardziej mi się skojarzyło z przebywaniem w sferze komfortu. Ale fakt, zaufanie jest podjęciem ryzyka, a więc wychodzeniem poza sferę komfortu.
        • astroblaster Re: Zaufanie 18.06.20, 19:13
          Widzisz Monka, zaufanie to znowu deseń wiary w siebie.

          Taki bezpośredni i świeży przykład:
          MuchaPlujkaNaDeszczu przy swojej niskiej samoocenie, zrobiła takie nieudane salto.
          Wrzutka o odejściu* i test jak wypadnie. Kto będzie płonnie żegnał, ubolewał i odradzał. Wezwała wszystkich, ale poza Tobą (przyporządkowaną stadnie) nikt nie pomachał.
          Może ja to wyzwolę teraz? Haha
          Widzisz Monka, szachy-machy.

          *i w taki najbardziej prymitywny sposób zapowiedziała swój powrót, ale zanim odeszła, to jeszcze została. Oj waletuj plujeczko, waletuj will see
    • yadaxad Re: Zaufanie 18.06.20, 19:51
      Dla mnie Mona, to z tych takich twoich pytań jakąś silną żądaniowością zawsze zawiewa. Albo chcesz kimś kierować w ramach pięknego pojęcia odpowiedzialności za kogoś, albo pięknie zaufać, by był taki jaki ci odpowiada. Zaufanie to wiedza, a że zawsze nie cała, to własna wiara i nadzieja, ale tę rozliczasz przede wszystkim z sobą. Od reszty są przepisy.
    • afq Re: Zaufanie 19.06.20, 10:27
      klika dni temu
      właściwie kilka nocy temu
      naszła mnie taka myśl

      zaufanie innych do siebie
      buduje się m.in. przez umiejętność przyznawania się do swoich błędów
      nie do końca w temacie, ale w sumie w temacie
        • yadaxad Re: Zaufanie 19.06.20, 11:02
          To tak jak z tą rzeczą, o której pisałam, że mi się nieprawdopodobnie udała. Wszyscy co widzieli popadali na mordki z zachwytu, prócz samych zainteresowanych. Nawet nie samo potwierdzenie chodzi, bo i tak wiem jak to ocenić, ale że miałam świadków. Domyślam się, o co chodziło w tym buncie, a poza tym jakoś to po mnie spłynęło. Zaoferowałam, nie ma sprawy, przywracam stan pierwotny bez problemu. Ale co ja mam się o to bić ze złości, by ciach ciach, jak chcecie głupie, to macie? Powiedziałam - mogę i czas leci. A mam co robić, sama dodawać sobie nie muszę. I jakoś trzeci tydzień cicho. A jak zapienią, nie ma sprawy.
          • afq Re: Zaufanie 19.06.20, 11:09
            wolność w tym co sie oferuje
            nauczylem sie w koncu tego

            a ze czasem nie wchodzi.. przeciez nie dla siebie to robie :-)

            z drugiej strony.. im odważniej z tej wolności korzystam tym łatwiej i częściej wchodzi jednak :-)

            "jak zapienią, nie ma sprawy"
            no przecież, to ich piana i mogą chcieć mieć :-)
            • yadaxad Re: Zaufanie 19.06.20, 11:29
              I tak mnie to nic nie nauczyło, bo durna bym była, gdybym po tej "stracie zaufania", że jak się komuś trzy razy coś obrazowo wyjaśnia i on to trzy razy potwierdza, to może to być umowa nie pisana, która tej sytuacji należy, obrażała normalnych, inteligentnych ludzi jakimś skurczowym zachowaniem. Trudno, od czasu do czasu inaczej skonstruowana mądrość się trafi. Są jeszcze inne "dowody", które przynależą i ich nie omijam, bo są częścią pracy.
      • mona.blue Re: Zaufanie 19.06.20, 18:47
        Z przewidywalnością w wymagających sytuacjach tomsie zgodzę, ale nie wiem czy zawsze po naszej mysli. Wydaje mi się, że zachowanie powinno być prawe, dążące do dobra, tak idealnie by było, ale nierealnie dosc, tak samo jak nasza myśl nie zawsze będzie prawa.
        • jan_stereo Re: Zaufanie 19.06.20, 19:23
          Wydaje mi się, że zachowanie powinno być prawe, dążące do dobra, tak idealnie by było, ale nierealnie dosc, tak samo jak nasza myśl nie zawsze będzie prawa.

          Podejdz droga Mona blizej, opowiem Ci bajeczke ;')

          Dokladnie z tego powodu, ze nie kazde zachowanie drugiej osoby wydaje sie nam prawym i dobrym, realistycznie patrzac, nie do kazdego mamy zaufanie, a w zasadzie to prawie do nikogo ;")

          Sa jednak przeslanki statystyczne (nasze doswiadczenie) ktore pozwalaja nam zaryzykowac z jednymi ludzmi bardziej, a z inymi wcale, bo przewazie zawodza nasze oczekiwania w takich sytuacjach.

          Co do samego zachowania ludzkiego. Otoz nie, nasz swiat tak jest zaprojektowany przez Boga, aby ludzie wlasnie dazyli do zlego zachowania, inaczej Bog by mogl sobie pomyslec, ze nadal jestesmy w raju, a tego chyba zaden czlowiek nie chce, wprowadzic swojego zwierzchnika w blad, wiec czynimy zlo ;')
          • mona.blue Re: Zaufanie 19.06.20, 19:33
            Co do zaufania to może masz rację.
            Co do Boga, to coś Ci się pomyliło, Bóg tak stworzyl, ale nie zaprogramował człowieka, aby czynił dobrze.
            Ale obawiam się, że znów stanie ta dyskusja na dzieciach, które cierpią jako dowód na Boga, który mnie kocha albo nie istnieje.
                • mona.blue Re: Zaufanie 19.06.20, 19:50
                  Napisałam, że nie zaprogramowana, tylko stworzona do czynienia dobra, ale z możliwością czynienia zła, stworzona razem z sumieniem i wolna wola.
                  • jan_stereo Re: Zaufanie 19.06.20, 19:58
                    Ty Mona ani ja nie mamy za grosz wolnej woli, Ty chyba nawet nie rozumiesz znaczenia tego slowa, bo generalnie nie ma ono sensu. Masz taki sam swiadomy wplyw na swoje mysli jak masz na prace watroby, zaden.
                      • jan_stereo Re: Zaufanie 19.06.20, 20:18
                        A wedle obserwacji naukowych nie mamy zadnego wyboru dobra i zla, to znaczy, nie mamy swiadomego wyboru, nasz mozg za nas dokonuje decyzji w podswiadomosci.
                        Obejrzyj podana prezentacje Harrisa, moze stopniowo Ci sie odkorkuje ten temat ;")
                          • jan_stereo Re: Zaufanie 19.06.20, 20:30
                            Tu nie chodzi Mona o to abys ufala komus, tylko abys probowala myslec, po to dostalas mozg od natury i dlatego nie jestes kotem tylko wlasnie Homo Sapiens, zatem mysl, a mniej ufaj ;")
                          • yadaxad Re: Zaufanie 19.06.20, 20:48
                            A wracając. Nie ma zaufania jako takiego, jako kawałek do wzięcia. Zostając przy zaufaniu, a nie innych ograniczeniach myślenia. Im więcej tego co istnieje, czyli niezaufania sobie rozłożysz i poukładasz, tym więcej zaufania dostrzeżesz.
                        • afq Re: Zaufanie 19.06.20, 23:18
                          ten sam polecany przez ciebie Sam Harris
                          twoj autorytet jak rozumiem
                          przyznaje ze nauka wcale nie uwaza ze nie mamy wolnej woli

                          www.youtube.com/watch?v=C3V_fpEA5dk

                          3'11"
                          • afq Re: Zaufanie 19.06.20, 23:22
                            ta.. chwile oglądałem
                            chce obalac istnienie wolnej woli
                            którą najpierw sam głupio definiuje

                            rzeczywiscie, nie ma sensu oglądac za długo
                        • jan_stereo Re: Zaufanie 19.06.20, 21:41
                          mona.blue napisała:

                          > I to trochę jest tak, jakbym ci zaproponowała przeczytanie książki ' Osoba i czyn' Karola Wojtyły :)

                          Przeczytalbym sobie 2 stronnicowe strzeszczenie i na to samo by wyszlo w tym konkretnym przypadku, pytanie czy Tobie wystarczy kilka minut na wylapanie istoty ;"))

                      • jan_stereo Re: Zaufanie 19.06.20, 21:39
                        Powiem tak, bystra osoba pojmie istote juz po pierwszych 5minutach, a taka mniej bedzie potrzebowala ogladac dalej. On w sumie nie robi nic innego tylko przez caly wyklad podaje rozne przyklady na dokladnie to samo, zatem nie trzeba wcale ogladac od dechy do dechy.

                        Ja prostymi slowami podpowiem Ci tak, Twoj sw. Tomasz z Akwinu, jakby dane mu bylo zyc 10 razy, to ile razy wedlug Ciebie zostalby swietym a ile razy np. podlym morderca i pomysl dlaczego. To w zasadzie wszystko ;")
                        • mona.blue Re: Zaufanie 19.06.20, 23:10
                          Wiesz, to tak trochę jakby rozmawiać dwoma różnymi językami. Jeżeli nie wierzy się, że pomiędzy bodźcem A naszą odpowiedzią na bodziec jest chwila, w której możemy wybrać naszą odpowiedź.
                          Wysłuchałam pierwszego przykładu z mordercą, że to wina jego genów, dzieciństwa itd. Przeczy temu chociażby historia Kaina i Abla. Wymiar sprawiedliwości również nie bierze pod uwagę jego genów czy dzieciństwa, tylko to skazuje
                          • afq Re: Zaufanie 19.06.20, 23:37
                            to ja mam bardziej doczesny przyklad
                            uzaleznilem sie, dziecinstwo, geny, wszystko sprzyjało
                            zostałem alkoholikiem

                            zostałem i juz, koniec, musialo tak byc
                            to dlaczego nie pije?
                            bo tak tez musialo byc? :-D
                              • afq Re: Zaufanie 19.06.20, 23:44
                                jan_stereo napisał:

                                > Nie to mieszkanie, rozmowa z yada pietro wyzej, czesc ;')

                                mam to w nosie czy ci sie podoba jaśku czy nie ze tu posiedze :-)
                                ładnie tu, mi sie podoba, poczytam sobie ciebie :-D
                                • afq Re: Zaufanie 19.06.20, 23:46
                                  znowu sam siebie w oslej ławce sadasz, potem znowu bedziesz chciał żebym ci pomógł z niej wyleźć a ja znowu puszcze mimo uszu twoje prosby :-)
                                  tylko dlatego ze smiesznie w tej ławce wyglądasz, a ja nie chce psuc sobie zabawy :-D
                                  • afq Re: Zaufanie 19.06.20, 23:51
                                    na pewno po prostu musiało tak byc, nie miales zadnego wplywu na to ze wklejasz tu link do nieprzemyslanych wywodów
                                    mozliwe ze w twoim swiecie tak wlasnie jest :-D
                                    nie kwestionuje tego :-D
                          • jan_stereo Re: Zaufanie 19.06.20, 23:40
                            Wiesz, to tak trochę jakby rozmawiać dwoma różnymi językami. Jeżeli nie wierzy się, że pomiędzy bodźcem A naszą odpowiedzią na bodziec jest chwila, w której możemy wybrać naszą odpowiedź.

                            Sek w tym Mona ze tu nie ma co wierzyc lub nie, to przesuniecie czasowe (owa chwila) zostaly zarejstrowane/zmierzone, tak samo jak mierzysz centymetrem obdwod u siebie w pasie, wiec nie musisz juz wierzyc ile masz obwodu ;"))

                            Wysłuchałam pierwszego przykładu z mordercą, że to wina jego genów, dzieciństwa itd. Przeczy temu chociażby historia Kaina i Abla. Wymiar sprawiedliwości również nie bierze pod uwagę jego genów czy dzieciństwa, tylko to skazuje

                            Brawo, ze cos zrobilas w tym kierunku, to duzo ciekawsze niz tracenie czasu na te wszystkie plytkie wywody tutaj na forum ;'))

                            Moim zdaniem opowiesc o Kainie i Ablu niczemu nie przeczy, radze ogladac dalej az Ci zaskoczy. Natomiast wymiar sprawiedliwosci nie sluzy zadnej sprawiedliwosci tylko co najwyzej prymitywnemu izolowaniu/karaniu osob, ktore uznano, ze sa niebezpieczne dla spoleczenstwa, wiec nie warto sie do tego instrumentu odwolywac.
                            • mona.blue Re: Zaufanie 20.06.20, 00:18
                              Mówię o dwóch językach w których nigdy sie nie zrozumiemy. On i jak zakładam ty nie wierzycie, że istnieje dusza, a wola i rozum to jej przymioty, tego nie da się zmierzyć.
                              • jan_stereo Re: Zaufanie 20.06.20, 00:29
                                mona.blue napisała:

                                > Mówię o dwóch językach w których nigdy sie nie zrozumiemy. On i jak zakładam ty
                                > nie wierzycie, że istnieje dusza, a wola i rozum to jej przymioty, tego nie da
                                > się zmierzyć.

                                Wiesz, wszystko mozesz sobie zalozyc, kwestia wyobrazni, pytanie tylko czy tego faktycznie Mona chcesz, zyc w sympatycznej wizji czy tez mniej kojacych umysl faktach ;")

                                Nie bardzo wiem rowniez dlaczego to dusza mialaby byc odpowiedzialna za rozum albo za wole, skoro wiemy, ze bez mozgu zadna dusza nic nie wyrozumuje (wiesz jaka jest wolna martwych osob, zadna).
                              • mona.blue Re: Zaufanie 20.06.20, 00:40
                                Przejrzałam sobie YT i widzę, że wielcyi filozofowie się nad tym głowią, żeby wykazać czy istnieje wolną wolą czy nie i nie potrafią udowodnić ani jednego ani drugiego, to co dopiero my ;)
                                • jan_stereo Re: Zaufanie 20.06.20, 00:44
                                  Powiem wiecej, nie potrafia nawet zdefiniowac tej wolnej woli, dlatego napisalem na poczatku ze to pusty frazes jest bo niewiele tak naprawde znaczy jak sie chwile zastanowic i wniknac glebiej ;')

                                  dobrej nocy ;")
                                • mona.blue Re: Zaufanie 20.06.20, 01:01
                                  Przejrzałam jedną z dwóch książek o filozofii, ktore posiadam :) Przeczytałam pobierznie o deterministyczny, indeterministach i kompabilizmie i teorii agencji, te trzy ostatnie nurty uznają istnienie wolnej woli, ale ostatecznie filozoficzne rozważania na temat wolnej woli prowadzą do pytania kim jest człowiek, czy tylko cialem i materia czy też posiada duszę.
                                  I pomyśleć, że sama też do tego doszłam w powyższych postach :)
                                  • jan_stereo Re: Zaufanie 20.06.20, 01:09
                                    Wiesz Mona, tak naprawde to nie ma znaczenia czy czlowiek ma dusze czy tez nie, przynajmniej w kontekscie 'wolnej woli'. Mamy bowiem dwie mozliwosci:

                                    - wszystko jest zdeterminowane, kazda jedna czastka (w tym i 'dusza'),
                                    - jest w dzialaniach czastek wszechswiata element 'chaotyczny/niezdeterminowany' (zatem i 'dusza' podlega owej 'chaotycznosci'),

                                    Jedno i drugie niczego tu nie zmienia, bo nie daje zadnej 'wolnosci'.
                          • jan_stereo Re: Zaufanie 19.06.20, 23:48
                            Jak Ci Mona latwiej, to mozesz alternatywnie sobie szybko przegladnac essej Schopenhauera 'O wolnosci ludzkiej woli', dosc zwiezly i prosty. To nie jest jakies obecne odkrycie itp. Tylko przykldy dosc suche sa ;")

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka