justynek13 02.11.04, 09:16 NO I PRZYTYŁAM BO ŻRĘ JAK GŁUPIA:-( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kasiolda Re: +2,5 KG 02.11.04, 10:04 witaj justynku...strasznie mi przykro..ale pomysl sobie..czy to naprawde widac..czy ktos poza Toba musi o tym wiedziec..wiem..latwo powiedziec..ale 2,5 kg to nie tragedia..najlepiej nie przejmowac sie tym..ale zrobic cos z tym..pojsc na spacer..pocwiczyc..nie obiecywac sobie od jutra,sprobowac od teraz..3mam kciuki!!!dasz rade!!! Odpowiedz Link Zgłoś
justynek13 Re: +2,5 KG 02.11.04, 10:10 czuje troche po ciuchach wiem ze to nie tragedia tylko boje sie co bedzie dalej jesli nie przestane pakowac w siebie po 4 tys kal dziennie lub wiecej, to ,,,, no coz za miesiac bedzie 10 kg do przodu jak o tym mysle to zaraz mam ochote na cistko oczywiscie jedno i oczywiscie ostatnie jaka ja jestem slaba mózgowo Odpowiedz Link Zgłoś
kasiolda Re: +2,5 KG 02.11.04, 10:41 kochana kazda z nas jest slaba..ale nie wolno sie z tego powodu poddawac..przytylas 2,5 kg ok,ale czy ma sens zadreczanie sie tym i jedzenie dalej..jesz,tyjesz,jestes na siebie wsciekla ze przytylas,jesz i tak w kolko wten sposob nigdy nic nie zmienisz..zamiast zadreczac sie pora wziac sie do roboty.usiadz zastanow sie co mozesz zrobic zeby nie tyc wiecej..wymyslaj sobie przerozne zajecia.zaplanuj dzien tak bys byla zajeta,zebys nie myslala o ciastku..zrob cos co poprawi ci nastroj..zamiast niego. a jesli naprawde masz na nie ochote,to zjedz...i nie mow ze to ostatnie..w ten sposob,odmawiajac sobie cos na co masz ochote tez daleko nie zajdzesz..ciastko mozesz zjesc ale potem na przyklad zrezygnuj z kolacji,albo zjedz polowe teog co mialas zjesc..idz na spacerek,poruszaj sie..a jesli bedziesz miala wielka ochote zeby sie objesc,jesli cos pojdzie nie tak,zamiast kierowac swoje kroki do kuchni,skieruj je tutaj i napisz o tym..pozdrawiam.. Odpowiedz Link Zgłoś
justynek13 Re: +2,5 KG 02.11.04, 10:51 dziękuję nie chce sie poddać właśnie zjadłam 3 małe ciasteczka i na tym koniec bo przeciez nie jestem głodna pozatym nie jest mi wcale gorzej na swiecie to nie prawda ze inni moga jeśc a ja nie owszem inni jedza słodkości ale NORMALNIE czyli ciasteczko sztuk 1 na deser, torcik na urodzinki 1 kawałek, paczek na tłusty czwartek moze dwa a nie jak to ja uwielbiam pobijac rekordy, raz zjadłam ich 17!!! reasumujac nie mam czego zazdroscic tym co to niby jedza i nie chudna , bo oni jedza a nie żrą wczoraj było cudnie rano zjadlam pol kostki twarogu z 3 plasterki wedliny (nie zjadłam ciasta - miałam gosci , ja tylko kawke i wcale nie bylam nieszczesliwa) na obiad 2 gołabki male potem w gościach u ciotki: łyzke ryby po grecku 2 malutkie watrobki nie jadlam ciachów potem kolacja u mnie mialam gosci: kapusta (niby bigos ale odchudzony) sporo jeden rolmops plasterek wedliny nie jadłam ciacha jabłko do poduszki ja wiem ze to nudne wypisywac co sie zjadlo ale blo cos co mozna nazwac rozsadkiem jestem szczesliwa ze tych ciach nie jadlam pozdrawiam i buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kasiolda Re: +2,5 KG 02.11.04, 12:54 prosze cie bardzo.. > właśnie zjadłam 3 małe ciasteczka i na tym koniec > bo przeciez nie jestem głodna super..oby tak dalej.. > wczoraj było cudnie > rano zjadlam pol kostki twarogu z 3 plasterki wedliny > > (nie zjadłam ciasta - miałam gosci , ja tylko kawke i wcale nie bylam > nieszczesliwa) > > na obiad 2 gołabki male > > potem w gościach u ciotki: > łyzke ryby po grecku > 2 malutkie watrobki > nie jadlam ciachów > > potem kolacja u mnie mialam gosci: > kapusta (niby bigos ale odchudzony) sporo > jeden rolmops > plasterek wedliny > nie jadłam ciacha > > jabłko do poduszki > > ja wiem ze to nudne wypisywac co sie zjadlo > ale blo cos co mozna nazwac rozsadkiem > jestem szczesliwa ze tych ciach nie jadlam pisz jesli masz taka ochote i potrzebe..nikt ci tego nie broni..moze zauwazysz cos waznego co do tej pory ci umykalo,,jakas prawidlowowsc,moze ktos inny to zauwazy..i fajnie ze jestes szczesliwa..pierwszy sukces..widzisz to nie jest takie trudne..dasz rade..i pamietaj ze za kazdym razem jesli masz ochote sie czyms pochwalic,mozesz o tym tutaj napisac..pozdrawiam.. Odpowiedz Link Zgłoś
mostena Re: +2,5 KG 02.11.04, 13:42 > owszem inni jedza słodkości ale NORMALNIE czyli ciasteczko sztuk 1 na deser, > torcik na urodzinki 1 kawałek, paczek na tłusty czwartek moze dwa a nie jak to > ja uwielbiam pobijac rekordy, raz zjadłam ich 17!!! Jakbym o sobie czytala. Nawet gdybym sie zmusila i NIE ZJADLA drugiego kawalka takiego np. tortu - no bo zreszta przy ludziach to glupio - i tak prowadzac przy stole towarzyska rozmowe myslalabym tylko o tym. Patrzylabym kto i ktory raz siega po cukierki, po ciastka, odliczalabym, czy juz wypada, i probowala dyskretnie nalozyc sobie wiecej. Chociaz od dawna 'daje rade' nie moge stwierdzic, czy to by jakos sie udalo, bo po prostu na razie nie mam takich okazji. Wszystko sie rozstrzygnie w Swieta. Ale chyba juz sie nauczylam kontrolowac, odrobinke. Widze juz z czego wynikaja moje chetki na slodycze. Napady pewnie jeszcze mi sie zdarza, nie raz i nie dwa, ale juz mniej wiecej wiem jak im zapobiegac, wiem o co chodzi. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
abacosun Re: +2,5 KG 02.11.04, 21:13 tak jak dziewczyny napisaly, 2.5 kilo to jeszcze nie tragedia, tylko czas sie opamiętać, bo inaczej tak jak piszesz za m-c bedzie 10 kg więcej... nie straszę, po prostu znam to z autopsji... w maju wazywalm ok. 60 ok. m-c temu wazylam jakies 64 kg , teraz jest 70 kg, średnio na miesiac grubne i chudnie +/- 8 kg, jest to zabojcze dla organizmu... życzę ci abyś nie popełniła mojego błędu i na czas opamiętala sie, zebrała w sobie siłę na walkę. Pozdrawiam i trzymam kciki!! Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
neja Re: +2,5 KG 12.11.04, 10:57 Ja tez tyle przytyłam... pomimo tego że wcale więcej nie jem.. wręcz przeciwnie jem mniej. Jest mi źle, bardzo źle. Odpowiedz Link Zgłoś